-
Posts
35701 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
92
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Murka
-
Dziś spotkały się bezpośrednio Julka i Max (dla niewtajemniczonych Max też jest ze schroniska w Zamościu). Na dzień dobry Max chciał zdominować sunię, Julka - panna z charakterem - nie bardzo mu się chciała podporządkować i myśleliśmy, że nic z tego nie będzie, ale chwilka i było w miarę ok. Max zrozumiał, że z Julką nie tak łatwo, a Julka trochę się Maxa bała, ale nawet próbowała się z nim bawić. Jedyne co z Julki wyłazi, to zazdrość o człowieka, ale to już wcześniej zauważyliśmy. Jak się Julkę głaska to odgania i warczy na psy, które podchodzą do człowieka.
-
A zauważyliście, że Tinka siedzi i... tylne łapki trzyma w górze?? i jeszcze na kępce trawki, nie na kamyczkach. Taka z niej delikatna damulka:) Rozliczenie za kwiecień: Stan konta na 31 marzec wynosił -558 zł Wpłaty: +279 zł Anula +279 zł elficzkowa +255 zł Tyśka Razem: +255 zł Koszty na kwiecień: -540 zł hotelowanie 1-30.04 -10 zł odrobaczenie -8 zł Fiprex Razem: -558 zł +255 zł - 558 zł = -303 zł Stan konta na 30 kwiecień wynosi -303 zł (Tinka -151,50 zł Lika -151,50 zł)
-
Trzyma się dziadek:) Zrobił mu się kolejny mały guzek na tylnej łapie, ale już go chyba nie będziemy ruszać... bo to kolejna narkoza itd. Boję się trochę:( Zastanawiamy się nad biopsją póki co. Nadal jest aktywny i nie przepuści żadnej rzuconej zabawce:) Parę miesięcy temu jak skoczył na furtkę (za panem, który od nas wyszedł) to wyrwał ją z zawiasów:) Ale co się dziwić, niedawno ważyliśmy go u weta (kulał i dostał leki przeciwzapalne), to ważył 55 kg. Teraz jest już trochę spokojniejszy. Mamy nowego członka stada (na stałe) i powoli zapoznajemy małą z resztą stada. Czarkowi sie baaardzo podoba to małe coś:)
-
Pucek - przyjazny kundelek za TM... :(
Murka replied to ala123's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jest jeszcze sprawa karmy, którą zakupiła helli: RC Hepatic 12 kg. U nas na razie nie ma psiaka z niewydolnością wątroby; Gackowi co prawda trochę szwankuje, ale na razie dostaje Essentiale... Karma może u nas leżeć, bo wcześniej czy później jakiemuś psiakowi się przyda. Mogę też komuś przekazać jeśli ktoś ma psiaka potrzebującego karmy wątrobowej. -
Pucek - przyjazny kundelek za TM... :(
Murka replied to ala123's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Mam już rachunek za zabieg: 480 zł, w tym 80 zł to koszty utylizacji. W związku z tym, że zabieg nie miał happy endu policzono dwa razy mniej, to tylko koszty leków i symboliczna suma za usługę wet. Podziękowałam serdecznie, bo wiem, że zrobili wszystko, żeby pomóc Puckowi. Poniżej faktura: http://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/d9c2bc737352204b -
Kuruś dostał biegunki (zaczęło się w nocy), nie wytrzymuje do wyjścia na ogród. Wcześniej w przeciągu dwóch tygodni zdarzyło mu się dwa razy w nocy nabrudzić, ale koopy były w miarę ok, więc nie robiliśmy z tego jakiegoś problemu, zwłaszcza, że poza tym czuł się super. Dziś niestety koopy rzadkie i do tego zwymiotował jeszcze lekami, które mu podałam rano:( Podjechaliśmy więc do weta, dostał parę zastrzyków. Jeśli to jakaś infekcja jelitowo-żołądkowa (na taką wygląda) to mu powinny leki pomóc. Jutro mamy się z nim znów pokazać. Jeśli leki pomogą to dostanie kolejne dawki, jeśli nie będzie poprawy to sprawdzimy krew, bo być może mocznik skoczył:( Wet mówił, że po paru godzinach od podania leków spróbować mu coś dać do jedzenia... Kuruś niestety nie chce nic tknąć:( Dzisiejsze leki kosztowały 73 zł: http://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/75a9cb83654dd81d
-
Kornik ma więcej z jamnika niż mi się na początku wydawało. Bardzo lubi np. kopać i szukać kretów:) Lubi też szczekać, jest pełen temperamentu, dostaje charakterystycznego jamnikowatego przyspieszenia jak zobaczy z drugiego końca ogrodu, że ktoś idzie ulicą - pędzi jak torpeda na tych krótkich łapinkach! Szczeka i goni za ptakami. Lubi też wodę (nie wiem czy jamnikowate, ale u Kornika charakterystyczne) - bez względu na pogodę włazi do wody (mamy płytki ciek wodny płynący przez posesję), chodzi sobie, moczy futro, pije wodę. Nie powiem jak potem wygląda po tych wszystkich zajęciach:) Rozliczenie: Stan konta na 28 marzec wynosił -238,60 zł Wpłaty: +238,60 zł mdk8 +50 zł Mazowszanka13 +20 zł Iwona K. Razem: +70 zł Koszty: -300 zł hotelowanie 29.03-27.04 -20 zł szczepienie p. wściekliźnie -5 zł przejazd do lecznicy na szczepienie -7,50 zł odrobaczenie -6 zł Fiprex Razem: -338,50 zł +70 zł - 338,50 zł = -268,50 zł Stan konta na 27 kwietnia wynosi -268,50 zł.
-
Z drugiego bazarku jest na dług 42,40 zł: -212,60 zł + 42,40 zł = -170,20 zł Pozostałość po hotelowaniu Czarka wynosi -170,20 zł.
-
Wydaje mi się, że dla niego są dwie opcje DS: doświadczony, nastawiony na pracę z psem, gdzie będzie blisko człowieka, w domu lub druga opcja Dolar jako psiak podwórkowy, gdzie będzie robił co chciał - najlepiej do towarzystwa jakiejś suni. Ja teraz Dolara wyprowadzam na smyczy i wszystko wróciło do normy. Już kiedyś pisałam, że miałam problem ze zwołaniem go do boksu. Problem się rozwiązał, kiedy parę dni pochodziłam z nim na smyczy (zamiast wypuszczania luzem z boksu). Wygląda na to, że Dolar pozostawiony sam sobie "dziczeje".
-
Dzisiaj właśnie rozmawialiśmy o Julce w lecznicy, bo jeszcze sobie trochę wygryzła, ale nie było już śliwienia tylko podeschnięte, czyli może zanim leki zaczęły działać. Wet powiedział, że nie ma sensu suni podawać leków przeciwbólowych/przeciwzapalnych (pytałam np. o Cimalgex), bo sunia nie ma problemów z poruszaniem się, nie kuleje itd. Wczoraj jeszcze dokładnie obadał jej stawy, ruchomość i pod kątem bólu i nie ma tam nic strasznego. Musiało ją coś zaboleć w tym miejscu, skubnęła sobie, zrobił się stan zapalny i teraz ją boli. Ale to teraz tylko o skórę chodzi. Jeśli nadal będzie się tam coś działo to trzeba zastosować miejscowo jakąś maść o działaniu przeciwzapalnym.