Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation since 08/28/26 in Posts
-
Miesiąc bez Gajulca Nie było przez ten miesiąc dnia, żeby mi się oczy nie spociły. Bardzo brakuje tej małej mordki. Igusiowi chyba też, bo zrobił się z niego poważny pan pies. Brakuje też cotygodniowego wrzucania działkowych zdjęć. Gajulka nie jest moim pierwszym pożegnanym psem, ale w jej przypadku coś we mnie pękło. Nie potrafię tego opisać, ale coś się zmieniło A równo rok temu Gajka wyglądała tak:8 points
-
Wczoraj do hoteliku do Murki pojechała malutka koteczka zabrana z parkingu przy zamojskim szpitalu. Jej ratowanie trwało ponad 5 godz.; kocia najpierw biegała między autami, potem ukrywala się w komorach silnikowych. Pracownicy ochrony na początku nie bardzo chcieli pomóc w ustalaniu właścicieli aut, potem jednak dali się przekonać, że to jest ratowanie życia tego maleństwa. Pierwszą noc kotka spędzila w lecznicy. Została przebadana, ma wykonane testy. Ma ok.8 tyg., jest bardzo przestraszona, okropnie zarobaczone i zapchlona. Ale od teraz będzie już tylko lepiej. Będzie chyba miała na imię Elenka (krócej niż Klementynka, jak zapisano w lecznicy).7 points
-
Dzień dobry, oto i on - pomnik dla Pana Mariana! Jest! Jest! Jest! BARDZO SIĘ CIESZĘ! Jesteście niesamowici, tyle czasu byliście przy Reksie, Panu Marianie i już 9 rok jak Pana Mariana nie ma - a my nadal się tutaj zbieramy - wpierw dla Reksa, potem już tylko dla pamięci Pana Mariana. I udało się! I jest pomnik! Bardzo Wam dziękuję, każdemu z osobna i wszystkim razem. Zrobiliśmy razem coś naprawdę DOBREGO.6 points
-
U alex też prawdziwy busz, większość to roślinki z Lolciowych bazarków. Bardzo często wspominamy cudowną atmosferę bazarków, heroiczną przy nich pracę Oneczki i słodką, pluszaczkową mordkę Lolusia. Do tego stopnia, że alex prawie mnie zmusiła do wyhaftowania takiego wzoru, bo powiedziała, że to wypisz wymaluj Loluś. No i niedużo mam do końca, według życzenia alex docelowo ma trafić na bazarek.6 points
-
Wróciliśmy wczoraj mega zmęczeni, TZ Toli pokonał trasę prawie 700 km. Sabinka wróciła do Ośrodka fizjoterapii na dalsze ćwiczenia. Pani dr Laura zadowolona z postępów, mięśnie szkieletowe ładnie się odbudowują, lewa nóżka ma już masę mięśniową , prawa słabiej, ale właśnie po prawej stronie jest ta torbiel. Sabinka nie musi być już klatkowana, z czego mega ucieszyła się pani Dominika fizjoterapeutka. Dalsze zalecenia są takie: - bieżnia wodna, - tapy na nóżki, aby nie odwodziła je na boki, - bieżnia sucha jak wróci do domu, - powierzchnia chropowata do przemieszczania się. Tola postara się wieczorem wstawić filmik i kartę z wizyty. Sabinka bardzo urosła, wygląda ślicznie. Oby tylko jeszcze wdrożyła ten chód. Kotunia potrafi zrobić kilka kroków, ale pani doktor powiedziała, że jak będzie to 10 kroków to napisze "kot chodzący" Kolejną wizytę u pani doktor mamy na początku listopada. Jeśli ktoś chciałby wesprzeć kolejną sesję terapeutyczna Sabinki, to bardzo prosimy!!6 points
-
6 points
-
Piękne były czasy z Lolusiem A pluszak haftowany na pewno będzie cudny , macie pomysły dziewczynki5 points
-
5 points
-
Dostałam od Pani Ani 200,- , dołożyłam swoja część i zamówiłam karmę dla psiaków : Josera Adult SensiPlus 12,5 kg Ilość: 1 129,96 zł Oceń produkt Megapakiet Rocco Junior, 24 x 400 g Pakiet mieszany Ilość: 1 139,96 zł Oceń produkt Rocco Classic, 6 x 800 g Czysta wołowina Ilość: 2 105,92 zł Oceń produkt5 points
-
U nas wszystko w normie. Dużo gości mieliśmy przez lato. Reksio miał rozrywkę, może mało wymyślną, ale bardzo się jej poświęcał przy gościach. Łapanie za nogawki spodni, bądź rąbki spódniczek jest super, zwłaszcza, że zaczynają podskakiwać ci ludzie bezrozumni. Kasia - dama, łaskawie się dawała głaskać i oddalała się na zasłużony wypoczynek na wersalce. Zdrowotnie bez zmian. Kasia nawet czasem podbiegnie. Czasem wpuszczam pieska sąsiadów (Reksio wtedy kibluje w domu), żeby Kasia mogła się chwilę pobawić bez smyczy, na podwórku. Będę w Krakowie w październiku, to pewnie znowu porobimy jakieś badania. Reksiowi musimy znowu zrobić ząbki, bo ma strasznie słabe i znowu widzę czerwone dziąsło. Kasi, oprócz krwi, zrobimy USG. Pojawiły się guzki na łapce i boku. Ona miała mastocytomę II stopnia. Nie interesuje się nimi, nie liże, nie gryzie. Nie wiem czy zdecyduję się na narkozę w tym wieku. Porozmawiam z wetem. Ale jak w środku nic nie ma, to raczej nie będę jej operować zmian na skórze. Jest już stara mocno i każdy miesiąc jest darem dla mnie.5 points
-
5 points
-
5 points
-
5 points
-
Bloker Andżeli jednak pomógł. Potrafi wstawac sama, chodzi też. Nie jest to jakaś szczególną aktywność, ale nadal stara się nękać Zoję, więc jakoś sobie daje radę Ostatnio dużo czasu spędza na zewnątrz. To dobrze, bo pół roku siedziała prawie tylko w domu i załatwiała się na podłogę. Teraz kładzie się koło domu i ma oko na wszystko. Oby jak najdłużej było ciepło.5 points
-
4 points
-
Tak, zdecydowanie. Najchętniej chodziłaby tylko do parku, ale cała trasa to chodniki i jezdnia wylane lub z bruku, a ona szura tylnymi stópkami, więc staram się chodzić tylko raz dziennie, żeby nie zdarła sobie opuszek i pazurów. W ostatnich latach były i są u nas głównie psy wojny, które chcą mieć tylko spokój i swoje miejsce. Andżela mimo, że większość życia spędziła w kojcu i schronisku, jest duszą towarzystwa i preferuje miejskie życie. Widać, że lepiej funkcjonuje tu, niż na wsi, bo ciekawość i urozmaicenie pobudza ją do aktywnosci. Gdyby udało się ją jakoś postawić na łapy, żeby sama wstawała i pokonywała 7 schodów, to może moja mama zgodziłaby się zostawić ją u siebie na zimę. Jej psy ją zaakceptowały, a mama jest Andżelą zachwycona, co naprawdę nieczęsto się zdarza. Zobaczymy co będzie dalej. Ten tydzień jeszcze tu będę.4 points
-
W poniedziałek umarł mój Kacperek Tak krótko był z nami, a swym odejściem wszystkim nam złamał serca. Był cudowny i dobry, był słoneczkiem którego ludzka podłość nie zdołała zmienić i po latach strasznego życia wciąż potrafił zaufać i dalej kochać człowieka całym swoim psim sercem. Myślałam, że po stracie Dżekusia i Nusi nie może być już gorzej, ale bardzo się myliłam ...4 points
-
Chyba natchnęła mnie moja sunia Tonia, którą pożegnałam miesiąc temu... Żyła 17, a może 18 lat. Z nami była 14... Spotkamy się na pewno kiedyś Tam, ale bardzo ciężko teraz. Zostanie w moim awatarku.4 points
-
4 points
-
To i ja zamelduje sie po bardzo dlugiej nieobecnosci i od razu zamowie conieco ; 1-10, 5-5, 9-10, 15-5, 31-10, 31A-10, 36 jesli mielona-30, 41-15 Wiecej grzechow nie pamietamPozdrawiam wszystkie panie z ktorymi wspolpracowalam4 points
-
3 points
-
3 points
-
3 points
-
3 points
-
3 points
-
3 points
-
3 points
-
3 points
-
Po małej cegiełce po 10 zł dla kotków i dla Maurycego , wysyłam.3 points