Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 03/26/23 in all areas
-
3 points
-
Blanka pokochała bardzo swoją rodzinę, a wnuczkę podobno wręcz uwielbia. Jej historia to dowód na to, że każdemu można przykleić jakąś łatkę i skrzywdzić go bardzo. Blanka okazała się rodzinną, kochaną sunią. Nie mam pojęcia dlaczego w pierwszym hotelu, tak się zachowywała. U Pani Violi nigdy nie sprawiła problemu. Teraz w swoim domu jest przemiła i grzeczna.2 points
-
2 points
-
Został znaleziony w lesie, zmarznięty, głodny. Dopiero niedawno okazało się co napisałam. A sprawy nie można załatwić jak piszesz normalnie, bo ludzie powiedzą, ze pies uciekł. Nie bedziemy dalej ciągnąć tematu, dla nas ważny jest pies. Mam nadzieję, ze Tobie rozi też chodzi o dobro psa, a nie o dociekanie i robienie zamieszania.1 point
-
Ja uważam, że warto, nic nie tracimy. Luna ma też podobny problem, który miała Astra, a jednak od paru lat Astra ma własny dom. Ludzie zrezygnowali ze wspólnych wyjazdów z psem, ze wspólnych spacerów no i jakoś dają radę. Nie ma co liczyć na szybką adopcję, ale szansa zawsze jest, trzeba próbować. Może jednak ktoś zechce o nią zawalczyć, nie przekonamy się, jak nie spróbujemy.1 point
-
Oj, Rozi, Rozi... Jak to, wyskoczył z obroży? Szeleczki powinien mieć, a obrożę (z adresatką!) na dodatek. Każdy to przecież wie. Podobnie jak to, że psa należy szukać na grupach na przykład. Nie wie? To znaczy, że jest nieodpowiedzialny i w ogóle psa nie powinien mieć. Pluszaka niech dzieciom kupi.1 point
-
1 point
-
Boże, nie miałam świadomości, że on już taki stareńki jest Ma nawet problem z podniesieniem główki nad tym jedzeniem Starość jest bardzo smutna. Kasiu, czy masz wrażenie, że on nawiązuje jakiś kontakt z otoczeniem, z Wami? Czy żyje już tylko w swoim świecie? Czy merda czasami ogonkiem?1 point
-
Trudno mi się zabrac za pisanie o Miłeczku bo nie jest dobrze. Główka u niego zawsze pracowała jakby niedomagała ale ostatnio idzie to już lawinowo i juz nie tylko nie potrafi chodzić ale nawet chłopak zapomniał jak jeść samodzielnie. Weterynarz rozkłada ręce, chorą wątrobę dalo się jeszcze wesprzeć ale cos się dzieje u niego w główce1 point
-
Nie wiem oczywiście na pewno ale myślę że nie ma boleści nasz okruszek ponieważ jak cos sprawia mu dyskomfort to daje znać takim ..łuu, łuu jak zrobi siusiu albo jak mu niewygodnie, a poza tym ciągłe jeszcze pałaszuje ochoczo. https://youtu.be/af2tEd-1hUI1 point
-
1 point
-
1 point
-
A wszystko rozegrało się w czwartek i wczoraj:) Zadzwonił bardzo sympatyczny pan z Warszawy; dom z ogrodem, pani na emeryturze, pan jeszcze pracujący, w domu dwie małe suczki z Palucha. Przeglądali ogłoszenia, trafili na olx Toto no i serce zabiło im mocniej. Pan zadzwonił, bardzo dobrze nam się rozmawiało, wysłałam ankiet, wróciła wypełniona z sercem. Pozostało tylko zorganizowanie wizyty PA, ale wcześniej postanowiłam zadzwonić do p. Joanny, wraca już na święta do domu). No i okazało się, że p. Joanna i rodzina już jakiś czas temu podjęli decyzję, że Toto zostaje u nich na zawsze, że nikomu już go nie oddadzą i że chcieli powiedzieć o decyzji jak p. Joanna wróci do Polski. Nie sądzili, że ktoś wcześniej zechce staruszka adoptować. Cieszy mnie ta decyzja, bo Toto przeszedł długą drogę pod opieką p. Joanny - ze skulonego, lękliwego staruszka z opuszczoną głową stał się radosnym, energicznym pieskiem, domagającym się przytulania i uwagi. On już dawno uznał ten dom za swój, zaakceptował domowników, więc kolejna zmiana i przeprowadzka byłaby na pewno ogromnym stresem, ale szukałam domu, bo każdy zwierzak powinien go mieć. Tracimy wspaniały dom tymczasowy, ale tak to czasami jest. Długo dzisiaj rozmawiałam z p. Bogdanem z Warszawy; pan ucieszył się właśnie z tego względu, ze Toto nie będzie po raz kolejny wyrwany z miejsca, które zna, ale jednocześnie wyraził smutek, ze to nie oni będą opiekować się staruszkiem, nie oni będą całym jego światem. Powiedział, ze będą nadal szukali swojego Toto.1 point
-
1 point
-
1 point
-
Marysiu, nie smutne, tylko trzeba było schować psiaka A u nas dużo zajęć i nie zawsze jest czas, żeby coś napisać. Zimą wszystkie psiule przeniosły się na nasze łóżko w nocy i często chodzimy niedospani, ale nie umiemy im odmówić tych przytulasów. Tak wygląda na przykład mój poranek Psiaki czują się świetnie. Moja prawie 14-letnia Peruszka całkowicie przekonała się do Luśki i Baloo. Nie ucieka już na spanie pod łóżko, pozwala dołączyć do siebie nawet Luce1 point