Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 02/05/23 in Posts

  1. Zostałam zwolniona z tajemnicy, więc napiszę trochę o DS Kiry/Kiki. Rodzina to małżeństwo z najmłodszą, dziewięćnastoletnią córką. Mieszkają pod Wrocławiem w domku, obok park i pola do biegania. Poza tym mają dom w górach i nad morzem. Będą zabierać sunię ze sobą. Ze znalezieniem Kiry w ogłoszeniach była przedziwna, ale chyba prorocza sytuacja. Mama znalazła sunię w ogłoszeniach i od razu wpadła jej w oko. Córka wróciła ze szkoły z informacją, że znalazła super sunię. I okazało się, że to właśnie Kira. Tacie też się spodobała. Państwo mieli psy po przejściach. Ostatnia sunia odeszła 2 miesiące temu. Walczyli do końca. W domu są 2 koty, które mieszkają głównie na piętrze z córką. Kira tam nie wejdzie, bo nie ma schodów tylko drabina. Państwo uważają, że zanim będą zamontowane schody, to Kira i koty przyzwyczają się do siebie. A jak nie, to nie ma problemu z izolacją. Pani chce gotować dla suni. Imię zostało zmienione, bo Kira nie pasowała panu, szczególnie , że przy mnie znalazł w necie, że Kiry to imię męczennic i uznał, że oni nie chcą mieć męczennicy. Myślę, że Kira trafiła naprawdę dobrze.
    7 points
  2. Trenujemy z Rewą z jedzonkiem i sytuacja wyglada tak, że nasza pięknota je z miseczki którą trzymam w ręku, nadal szybko i nerwowo ale bez uciekania na dwór. Uciekła wczoraj raz - chyba zbyt głośno i entuzjastycznie zaczęłam do niej mówić jaka jest mądra Próby dotykania jej też były chyba zbyt pochopne. Chociaż sam pysio pozwoliła dotknąć. Ale! Mam wrażenie że częściej przychodzi do domu. I dzisiaj znowu dotknęła mnie z własnej woli. Podeszła do mnie i dotknęła nosem nogi. I nie byla to pora karmienia ponieważ w godzinach karmienia bywała w domu też wcześniej. I nawet zrobiła coś pierwszy raz. Usiadła na kanapie naprzeciwko mnie i chwilkę posiedziała. Do tej pory, moje dzikuski wskakiwały wprawdzie czasem na kanapę ale jedynie kiedy nikogo z ludzi nie bylo w pobliżu. To bardzo bystra dziewuszka, aż cała jestem w emocjach, że ma chęć na tą naszą współpracę.
    4 points
  3. Wieści absolutnie CUDOWNE! Trzymam mocno kciuki, żeby Kira już na zawsze pozostała w tym domu i żeby cała rodzina żyła długo i szczęśliwie. Ludzie wyglądają na bardzo fajnych i sensownych.
    4 points
  4. Przyszedł czas, żeby podzielić się z Wami informacją, że Kira od 29 stycznia zamieszkała w swoim własnym domu. Decyzja o adopcji Kiry do domu, który bardzo się o nią starał i czekał na decyzję poprzedzona była wieloma rozmowami z rodziną, rozmawiałyśmy we trzy dużo między sobą, konsultowałyśmy się z zoopsychologiem pokazując filmiki i zdjęcia Kiry z poprzedniego domu. Niczego nie ukrywałyśmy i przekazałyśmy wszystkim opinie poprzedniego domu na jej temat, zwłaszcza w kwestii kotów. Bo koty w nowym domku Kiry też są. Poprosiłyśmy doświadczoną w wizytach przed adopcyjnych Poker o pojechanie do domu. Mam nadzieję, że coś będzie mogła tu napisać, bo dom bardzo jej się spodobał. Pani zoopsycholog po obejrzeniu filmików i usłyszeniu relacji z poprzedniego domu od razu powiedziała, że to ludzie popełniali od początku błędy, że sami wykazywali strach o koty i być może źle zinterpretowali jej zachowanie. Nie wykluczyła możliwości dogadania się z kotami przez Kirę. Aktualna Rodzina jest bardzo opanowana, odpowiedzialna. Będą bardzo spokojnie i powoli poznawać zwierzaki ze sobą. Jeśli uznają, że istnieje minimalne ryzyko ze strony Kiry, odpuszczą poznawanie zwierzaków sami i zaproszą zoopsychologa. Kira od początku do nich przylgnęła. Tuli się, jest super grzeczna w domu. Za to na spacerach szaleniec, więc po spacerze na długiej lince ma jeszcze możliwość wybiegania się w dużym, porządnie ogrodzonym ogrodzie. Na zawołanie od razu przychodzi. Państwo mają działkę w Karkonoszach, gdzie już byli z Kirą. Najważniejsze, że po takim wysiłku w domu robi się spokojna i odpoczywa. Pierwszego dnia Państwo chcieli ja wykąpać, bo zwróciła w czasie podróży i ubrudziła się. Kiedy zobaczyli, że Kira się boi, córka weszła z nią do wanny i Kira od razu wyluzowała. Dostali wyniki badania krwi, w którym Kira miała znacznie podwyższony ALT. Planują w ciągu kilku dni pojechać z nią do weterynarza na kolejne badania, żeby zobaczyć, czy przy ponad miesięcznym dobrym jedzeniu wyniki poprawiły się. Jestem z państwem w stałym kontakcie, co drugi dzień rozmawiamy. Podczas wczorajszej rozmowy dowiedziałam się, że Kira, obecnie Kika potrafi podać łapkę, siada na komendę i wraca na przywołanie. Coraz lepiej chodzi na smyczy, nie szarpie nie ciągnie. Państwo powiedzieli, że Kika najprawdopodobniej była bita, bardzo się kuli i ucieka w sytuacji podniesionej ręki, np. podczas rzucania zabawki. Do ludzi jest mega łagodna. Ellig wstawi zdjęcia, jakie otrzymujemy z domku Kiki. Bardzo dziękujemy wszystkim darczyńcom za pomoc. Anecik za wspaniałą opiekę nad sunią. Razem daliśmy Kirze szansę na nowe, dobre życie u boku własnej rodziny. Oby to już był TEN dom!! Kciuki nadal bardzo potrzebne!
    4 points
  5. Wczoraj byliśmy na kontrolnych badaniach i wizycie u pani doktor. Teraz czekamy na wyniki krwi i stanu pęcherza. Wtedy zobaczymy co powie ortopeda. U Łatusia zostało zaobserwowane swędzenie skóry, plamka na oku i szmery w serduszku. Dostał zalecenia. Przy sterydach może to być niepokojące więc czeka Łatusia echo serca. I kastracja chemiczna. Faktura na kwotę 290zł została wystawiona na fundację ZEA - ze zbiórki na staruszki. Koszt planowanego echa serca to 270zł a kastracji - 300zł. Łatuś został zważony - 13kg. W lecznicy czuje się swojsko, w końcu spędził tam trochę czasu. Jak w pewnym momencie rozmawiałyśmy z panią doktor to ciekawski Łatuś stwierdził że sprawdzi co się dzieje w innych pomieszczeniach lecznicy, więc otworzył sobie drzwi przesuwne i uciekł z gabinetu :D. Poniżej dwie fotki - jedna z lecznicy - a druga - już w domu - jednak był troszkę zmęczony.
    3 points
  6. VID-20230205-WA0000.mp4 VID-20230205-WA0000.mp4 VID-20230205-WA0000.mp4 VID-20230205-WA0000.mp4 Przystojniak na spacerze
    2 points
  7. Na pewno suni świetnie zrobiłaby nauka szukania i aportowania. Skoro boi się podniesionej ręki, to można zabawkę odnieść kawałek, pokazać, że się kladzie na ziemi, wrócić do suni i ręką - nie podnosząc ręki do góry wskazać kierunek. Można też poturlać, aby zabawka uciekała. Gdyby Państwo mieli ochotę na rozmowy o szkoleniu, to ktoś tu ma telefon do mnie, prawda? Ogromne brawo dla córki Państwa za wejście do wanny.
    2 points
  8. Oczka ma jak widać, ale na razie jedynie wzmacniamy odporność kapsułkami, bo kicia nienawidzi gmerania w okolicach pyszczka i jakiekolwiek zabiegi generują mnóstwo stresu. Oczko wygląda dużo lepiej niż wcześniej. Kotka widzi, nie trze tego oczka ani nic, nie zauważyłam żeby sprawiało jej mocny dyskomfort. Niestety sporadycznie kicha. Może po kuracji odpornościowej wszystko się unormuje.
    2 points
  9. Biedne te wszystkie psy tam, małe i duże, szczeniaki i emeryci
    2 points
  10. Nie mamy tutaj takich ludzi...cytuje Dorę. ....dlatego właśnie kilkanaście lat temu byliśmy z mężem zawsze pomocni i tylko raz, na wiele razy mąż wziął pieniądze na transport.Przestalismy pomagać, po wielokrotnych słowach, że nikt Ci nie pomaga.Jednak wzięłam Puszkę na DT i płaciłam na nią. a teraz czytam znowu , że nie ma u nas takich ludzi.Zreszta pomaga też wiele ludzi naszych stron, ale nie będę się za nich wypowiadać. Zacznij doceniać ludzi dookoła, bo przykro to czytać.
    2 points
  11. Moje koty tak samo. Nie chcą słuchać o inflacji i cenach
    2 points
  12. Jesteśmy po kolejnej wizycie u weterynarza. Guzik coraz mniej popiskuje. Poszło błyskawicznie, za tydzień powtórka. Zauważyłam, że chłopak jakoś lepiej włazi do samochodu. Na samym początku wciągałam go na szelkach, teraz do połowy wdrapuje się sam. Więc chyba jest jakaś poprawa. A przy okazji - gabinecie były dwa psy (trzymane przez ludzi) ale Guzik nawet na nich nie patrzył. Zestawiłam go ze stołu i całkowicie je zignorował. Zrobił zwrot w lewo i kierunek drzwi. Po przyjeździe do domu skończył śniadanie (bo ostatnio robi to w dwóch ratach) i odsypia.
    2 points
  13. No to brawko, mów do niej szeptem, tylko chwal, ona dopiero uczy się, że słowa człowieka mają jakiekolwiek znaczenie, na razie nie rozumie żadnego słowa.. Jak będziesz powtarzać jej szeptem lub cichym głosem "dobrze, dobrze Rewa, dobrze", to po jakimś czasie skojarzy dźwięk "dobrze" z własnym lepszym samopoczuciem, potem zacznie rozumieć że Rewa to znaczy, że micha czeka, potem przyjdzie pora na warunkowanie gwizdka czy przywołania do jedzenia. Byle bez pośpiechu - ona jeszcze nie miała szans nauczyć się zaufania ani rozumienia bodaj kilku przyjaznych dźwięków wydawanych przez człowieka.
    1 point
  14. Hehe, Braszka jest u nas od 5 lat i za każdym razem mąż z nią do wanny wchodzi. w sumie to już nie wiem czemu, chyba nie pomyśleliśmy że można inaczej
    1 point
  15. Też zaglądam ale nie zawsze piszę. Groszek jest fajny, powinien znaleźć swój dom.
    1 point
  16. Jest jeszcze druga możliwość - krótki filmik pokazujący, że pies przybiega na zawołanie, siada przed człowiekiem - był taki filmik chyba jeszcze w schronisku z wolontariuszką nakręcony. To działa - i na stronie wolontariuszy krakowskiego azylu takie filmy pomogły znaleźć dom i w Gdańsku także. Nie tylko przytulanie, głaskanie, ale pokazanie, ze pies przybiega, siada, ładnie chodzi na smyczy,
    1 point
  17. Zimą kot nabiera objętości. https://images90.fotosik.pl/644/d80a914e3a01c9c5gen.jpg
    1 point
  18. Anusiu to posylam pieniazki bazareczkowe, jeszcze 10 dni do konca ale teraz 100 zl poslalam
    1 point
  19. Hortensja spod Horten ma biegunkę, test na giardię wyszedł pozytywny, ale to się leczy i będzie dobrze Udało się złapać ją w ostatniej chwili bo dziś już paskudna pogoda, co by biedna robiła pod tym sklepem w zaspach Jest niedożywiona, zrudziała sierść itd. to czarnulka z białym krawacikiem. Jadła tam wszystko co jej dawali, jakieś skórki z wędlin, karmę psią, cokolwiek.
    1 point
  20. Gotowa, pasy zapięte Ruszamy z drogi podporządkowanej, wyboistej i nieasfaltowanej STOP i w prawo W lewo Wolne i ruszamy za tym busem..
    1 point
×
×
  • Create New...