Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 08/13/22 in all areas
-
Piękna Odra i po Odrze Serce mi pęka na myśl ile zginęło zwierzaków i ile jeszcze zginie. Przecież ptaki i inne stworzenia piły i piją z niej. Nie wiedzą, że czeka je śmierć. Tragedia jakiej nie było. A nasze władze jak zwykle dały doopy.2 points
-
Piękna jest. Gdybym była trochę młodsza to bym wystartowała w wyścigu po nią. Niestety mam 63 lata i sunia może żyć dłużej niż ja i co z takim psiakiem potem? Te oczy powalają.1 point
-
Z Modlitwą Wyprzedażowy Dla Blakunia i Luka Juz Gotowy 20.08 zapraszam serduchem w odwiedzinka na kramik dla maluszków1 point
-
Czasem sytuacja nas zaskakuje ... mam podobnie z Nuuką, nie spodziewałam się, że jest taka chora i że nie znajdzie domu. Nie planowałam drugiego psa, a już na pewno nie tak młodego, moje serce to staruszki ... Ani Odiś, ani Nuuka nie za bardzo mają się gdzie podziać, tym bardziej Ci dziękuję że pozwalasz Odisiowi mieszkać z Wami . Ja też próbuję coś mu znaleźć, ale raczej wśród znajomych, by mieć go na oku, ale ci którym bym go powierzyła zapsieni po dach, ale może zdarzy się jakiś cud ... Co do dalszej diagnostyki Odisia, też jestem zdania, żeby jej nie przeprowadzać, nie z powodu kosztów, ale ze względu na fakt, że raczej nic nie wniesie.1 point
-
Bardzo dziękujemy za życzenia i za przeniesienie deklaracji na Nuukcię Dżekunio po tygodniu kroplówek i diecie nerkowej dużo lepiej, wrócił mu apetyt, chodzi sobie, powolutku ale chętnie Na spacerach wącha sobie trawę, obsikuje krzaczki, wita ze znajomymi psiakami - wrócił do żywych Tak strasznie się cieszę, mój waleczny Dżekunio nie ma ochoty się żegnać Pisałam że wiem że nadchodzi czas rozstania, ale tak naprawdę nie jestem i długo jeszcze nie będę na to gotowa.1 point
-
1 point
-
Nie biję.... dziękuję! I nie chodzi o mnie, a o Odisia, który trafił do mnie tymczasowo ( i awaryjnie po tym, jak chciał zjeść koty Beaty;)) na czas diagnostyki. Sytuacja jest taka, że mój dom nie jest najlepszym miejscem dla Odisia z problemami zdrowotnymi, bo tzw. "wysoki parter" to 14 schodów. Żeby nie pokonywał ich ciągle, zostawiam go w dzień na dużym wybiegu, ma tam sporo miejsca do biegania, wieczorem wraca do domu, a rano radośnie pędzi "na trawkę". Jest czasem hałaśliwy, ale kochany bardzo i nie sprawia kłopotów, może tu u mnie czekać na DT lub DS tyle, ile trzeba. Nie jestem specjalistą, ale też wydaje mi się, że dr Bieżyński nie uznał przypadku Odisia za możliwy do wyleczenia i zalecił ewentualną konsultację neurologiczną, która raczej podobnym wynikiem by się zakończyła.Stan Odiego raczej poprawie nie ulegnie i dlatego sytuacja z Lolusiem tak bardzo mnie poruszyła. Przypomniałam sobie Charliego(*), którego 12 lat temu nosiłam po schodach....to z jego powodu, za namową kikou od której miałam tego biedaka, zalogowałam się na dogo... Jeżeli będzie decyzja o konsultacji u neurologa - mogę dowieźć Odiego pod Wrocław, tylko czy to ma sens? Odi nie ma zbyt wielu funduszy, z tego też powodu hotelik raczej odpada.... Gdyby znalazł się inny DT ( DS może) byłoby wspaniale dla Odiego, on naprawdę dzielnie sobie radzi, jest radosny i pełen energii. Jednak trzeba pamiętać, że za kilka lat to się może zmienić...1 point
-
Jutro wraca z urlopu. Tylko muszę ją uprzedzić, że labradorek z tego nie będzie. Ach te nóżki 3/4. https://images91.fotosik.pl/611/464d5d02998cc840gen.jpg https://images92.fotosik.pl/613/5c8077b9ef69dc48gen.jpg1 point
-
Zasypia w locie Wczoraj kolacji nie ruszył, dziś śniadania nie ruszył... ufff kolację wciągnął błyskawicznie1 point
-
Grafcio wczoraj był u specjalistki od usuwania paskudnej śmierdzącej schroniskowej sierści i ogólnie od pięknego wyglądu Był bardzo grzeczny choć trochę wystraszony. Sierść okropna, skóra też, ale już jest lepiej. Myślę, że jemu też lżej bez tego "bagażu". Serdeczne dzięki pani groomerce, która oporządziła go za darmo. Pani Kasia jest generalnie nim zachwycona i zakochana w nim na zabój. Mówi, że to wspaniały pies, na pewno był kiedyś domowy. A tutaj efekt wraz z "pozbytą" przeszłością1 point