Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 06/19/22 in Posts

  1. Wpadamy przywitać się i pokazać U Shiluni wszystko dobrze, żyje po swojemu , w swoim tempie, robi co chce i kiedy chce Ucho Shili ma się zdecydowanie lepiej, ale jeszcze ciągle kropimy , bo idealnie nie jest Shila sprawdza , czy trawa dobrze skoszona
    6 points
  2. Szymek to rewelacyjny pies. Gospodarz całą gębą. Patrząc na niego nie chce się wierzyć, że niedawno kisł bezczynnie w schronisku. Teraz wszystkiego pilnuje, szefuje i ma pod kontrolą. Pies,który nie lubi się nudzić. Pierwszy rano do wyjścia i ostatni wnoszony do domu. Niesamowicie mądry,bystry i nie da się nie lubić.
    4 points
  3. W domu praktycznie się nie porusza, leży i zjada to, co mu sie poda pod sam nos. Dalej nie sięgnie. Z innymi psami ok, nie unika, ale i nie szuka kontaktu. Kur nie goni. Duzo czasu przesypia. Nie szuka też kontaktu z człowiekiem. Mężczyzn unika, mnie akceptuje, ale pewnie dlatego, że go przekupuję smacznymi kąskami , no i chyba nie ma kobiet w schronisku. Początkowo kłapał zębami, teraz w domu daje się dotykać, ale tylko po głowie i za uszami bez reakcji, dalej już mu mięśnie drgają mimowolnie na najlżejszy dotyk. Na zewnątrz nie podejdzie bliżej niz na 1-2 m do mnie, a do innych zostawia jeszcze większy dystans. Nie ma mowy o pogłaskaniu. Wczoraj rano zapomniałam mu przypiąć smycz i tak wyszedł; wieczorem nie potrafiliśmy go zwabić do domu. Dopiero ok 22.30 jak zrobiło si ęciemno i nie widział smyczy, to podszedł do jedzenia koło mnie i udało mi się ją zarzucić mu na szyję i zaprowadzić do domu. Wcześniej zwabiałam rzucając po jednym smaczku, ale nie jest głupi i w okolicy wejścia do domu zrezygnował. Z jedzeniem wybredny. Ma biegunkę, ale test na lamblie ujemny. Jest na antybiotykach i dziś kupa znacznie lepsza, choć jeszcze nieuformowana. Po przyjeździe szedł i w czasie ruchu wydalał małe placki jasnej biegunki.Wczoraj wczesnym rankiem w domu było najgorzej, bo tak mu bulgotało i jeżdziło w brzuchu, że dziwiłam się, jak wytrzymał do wyjścia. W domu nie załatwi się. Dziś juz w brzuchu cicho. Na pewno nie jest to pies,który chce zostać przyjacielem człowieka. Za wiele lat go dzieli od ludzi. Widać, że toleruje i akceptuje, ale na razie to tyle.
    4 points
  4. Rozliczenie: Stan konta na 19 maj wynosił +8,14 zł +40 zł Ewa Sz. +30 zł Marta P. +100 zł Iwona K. +300 zł jess +50 zł Marzanna K. -360 zł hotelowanie 20.05-18.06 Stan konta na 18 czerwiec wynosi +168,14 zł. Dziękuję wszystkim osobom, które wpłacają na Dżekiego i pamiętają o nim Kiedy zaczęłam prosić o szukanie dla niego miejsca w związku z zamknięciem hotelu okazało się, że psiak nie ma osób odpowiedzialnych... W marcu kontaktowałam się ze starszą panią z Tomaszowa Lub., która miała go w maju przyjąć do siebie, ale teraz sprawa okazała się nieaktualna. Nie planowałam tego, ale Dżeki przeprowadzi się razem ze mną i moim zwierzyńcem, z którym dobrze się zna. Na początku nie będzie miał może zbyt komfortowych warunków, ale mam nadzieję, że szybko uda mi się ogarnąć remont. Także Dżeki pozostanie moim hotelowiczem i koszt zostaje taki sam. Jak już trochę się ogarniemy w nowym miejscu to na pewno będą fotki. Dżeki ogólnie czuje się dobrze i jak na 12-latka jest w doskonałej formie. Tylko pazurki mu rosną i trzeba je przycinać. Bardzo proszę, zostańcie z Dżekim
    3 points
  5. Los potrafi zrekompensować wszystko zło co się wydarzyło w życiu każdego z Nas-za równo wśród świata zwierzęcego jak i u ludzi ! Co poniektórzy mówią ,że mój wrodzony optymizm jest jak kij mający dwa końce -ale mi daje końcowo samą pozytywną siłę !
    2 points
  6. Nie da się ukryć, że tych dwoje kocha się bardzo Mnie pozostaje trójka Baloo, Figa i Peruszka. Balutek zrobił się wielkim stróżem. Po wycofanym psie nie ma śladu, musimy go upominać, bo obszczekuje wszystkich przechodzących obok przyczepy. Rozstawione parawany tylko trochę pomagają. Na szczęście upomniany od razu leci z uśmiechem i przeprasza. Mamy niestety mały szpital, bo Jacek coś przywlókł ze sobą, a ja przejęłam. Boli mnie gardło i kicham. Balutek zaliczył weta, bo złapało go uczulenie. Bierze Apoquel i vetoskin i jest zdecydowana poprawa. Poza tym wszystko dobrze i mimo przeziębienia dużo chodzimy na spacery po lesie. Jutro znowu zostaniemy sami bez ludzi dookoła, co bardzo spodoba się Luśce. Na cztery dni przyjeżdżają jutro nasze wnuki, ale psiaki je znają i lubią, więc Luśka będzie wyluzowana. Jest dużo lepiej niż rok temu, ale przy tłumie ludzi, a zwłaszcza krzykach dzieci wybiera siedzenie w przyczepie. Na szczęście kilka godzin spędza na spacerach, więc nie jest źle.
    2 points
  7. Kuleczka w odwiedzinach , w pokoiku Shili. Shili jeszcze na kanapce nie widziałam, woli lezący obok materac , ale Kulince za to sie podoba kolacje jemy tam, gdzie akurat leżymy - takie udogodnienia
    1 point
  8. On po tylu latach potrzebuje czasu, żeby się przekonać, że ludzie są dobrzy i niegroźni ale jest mądry i napewno powoli uwierzy, że los mu się odmienił. Ale już jest dobrze, nie ma zaufania ale nie ma i agresji.
    1 point
  9. Przy okazji pańcio się może załapać. tylko nie wiem czy żona będzie zadowolona;) I tak trzymać. Pozytywne osoby żyją zdrowiej i dłużej.
    1 point
  10. Super, Jaago że to wszystko wiesz i zauważasz. Rudy nie mógł lepiej trafić. Nasz Ninek, też się pozwala "kochać", na swoich zasadach. Może to się zmieni, a może nie....
    1 point
  11. Prawda ? Szymcio tylko czekał na szansę by móc rozkwitnąć
    1 point
  12. Aż trudno uwierzyć, że nie tak dawno na pyszczku tego psiaka malowała się wyłącznie rezygnacja.
    1 point
  13. Wspaniała wiadomość, teraz już tylko będzie dobrze i może za parę dnji pyszczek się uśmiechnie.
    1 point
  14. Nasz kundelek Ninek, był "tylko" 6 lat w schronisku, a jak go nam wyprowadzili na mini trawniczek w celu "okazania", to był jak zaczarowany marniutką trawką pod łapami i tylko na nią zwracał uwagę. To była jedna z przyczyn, że pomimo, że był ciut większy i grubszy, niż na zdjęciach, nie moglibyśmy go zawieść i nie adoptować.... Po adopcji, przez dłuższy czas, skubał ją w każdym miejscu, gdzie spotkał i co chwila, rzucał się na nią na grzbiet i tarzał.....
    1 point
  15. Mała niespodzianka dla fanek Szymusia Taki jestem szczęśliwy ...
    1 point
  16. 1 point
  17. Jako odpowiedź na zmoderowanie ( "z powodu zdublowanego ogłoszenia) ogłoszenie dostalam: "Justyno, w przypadku sprzedaży zwierząt konieczne jest wysłanie do naszego zespołu dokumentów potwierdzających zarejestrowanie hodowli, a co jest warunkiem w tej sytuacji, prosimy o ich wysłanie poprzez formularz kontaktowy -> https://pomoc.olx.pl/hc/pl/requests/new?ticket_form_id=227685" Ale ponownie zweryfikowali ogłoszenie i je aktywowali. Uff.
    1 point
  18. Śliczny pies..., psychicznie zmaltretowany Nie wygląda na 14 lat..., sierść do wyczesania...., nabierze kilogramów, podleczy się i będzie całkiem nowym sierściuchem
    1 point
  19. No i tak z niedomowień wychodzą kwasy... Ale fakt jest taki że chyba mowa o tym że może pojechać do Jagny byl poruszony na ogólnym zamojskim wątku i wyniknelo to z tego ze odszedl Borynio Ogromny szacunek dla Niej że ratuje miejscem kolejnego raczej nieadopcyjnego staruszka
    1 point
  20. Jagna, co Ty mówisz ? Nie będę rozwijać tematu, tylko napiszę krótko - nikt nie daje do Ciebie psa z ostateczności . Ludzie dają do Ciebie psy bo wiedzą, że będą zaopiekowane i kochane. Kropka.
    1 point
  21. Dzień dobry, Nora ( Masza) najbardziej uśmiechnięty piesek na świecie wszystkie zdjęcia są nieostre- bo ogonek mało nie odpadnie Samochód już nie jest straszny- bo jeździmy na spacerki do parków ( jazda krótka a spacerek dłuuuuuuuuuugi) Wybrałyśmy się na dłuższy weekend w góry i Norunia spokojnie już bez lęku wyglądała przez okno, a potem spokojnie spała. .Moja Norunia jest najwspanialszym psem na świecie, wiem, że wszyscy tak mówią o swoich psiakach i wszyscy mają rację !!! Niestety nie udaje mi się wstawić zdjęć Pozdrawiamy wszystkich bardzo serdecznie Ola i Nora
    1 point
  22. Wszystko robisz dobrze. Jak zawsze. Tylko nas jest mało, pieniędzy też teraz nikt nie ma dużo, ale chyba wbrew rozsądkowi, chcemy "dać" Rudemu, chociaż odrobinę szczęścia na ostatniej prostej. A dla niego czasu jest coraz mniej i już raz przegrał z Dylanem swoją szansę na poprawę losu.... To tylko tyle, i aż tyle
    1 point
  23. 1 point
  24. Dzięki, że zapisałaś już tu moją deklarację Proponowałam też na zamojskim bazar imienny, ale w sumie dobrze, że nikt nie podjął, bo słabo z czasem u mnie, więc mam inną propozycję. Bo - wybaczcie - na słowo wikary tak jakoś nie robi mi się miło i psa mi szkoda, żeby się tak nazywał i żeby ta okropna przeszłość za nim się ciągnęła. Czy mogę za 200 zł "kupić" inne imię dla psa? Aśku, czy może być Wiktor zamiast tego wikarego?
    1 point
×
×
  • Create New...