Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 02/26/22 in all areas

  1. Brego pojechał. Ku zdziwieniu wszystkich lepszy kontakt załapał z panem niż z panią. Zupełnie ją zignorował. Trzymał dystans, ale na smaczki przychodził. Panika była przy wsiadaniu do samochodu. Brego się szarpał i prawie ściągnął sobie obrożę. Dexterka z mężem musiała użyć ringówki, ale jak zobaczył, że nie wygra wskoczył do auta i się położył. Państwo cierpliwi i spokojni. Breguś właśnie tego potrzebuje.
    5 points
  2. Witam po długiej przerwie. Jeżeli byłby jakiś transport to wraz z Anulą weźmiemy tego pieska białego w łaty pod opiekę. Miejsce u Szafirki już zarezerwowane. Rozmawiałam też z Martunią.
    4 points
  3. Zmieniłam z ogromną przyjemnością! A teraz niespodzianka - zdjecia z nowego domu:) Dużo zdjęć - Sara jest chyba zadowolona?
    2 points
  4. No właśnie, Aska mało je, w nogach śpi i nie wie co mówi
    2 points
  5. Bardzo cieszę się, że znowu będziesz z nami i że kolejny zamojszczak na szansę na odmianę życia. Jutro postaram się podjechać do schroniska.
    2 points
  6. To ja jeszcze raz poproszę o nr konta, bo deklarację złożyłam, a nie mam konta. Też czekamy na uchodżcę , to jeszcze dziecko, niestety rodzice muszą zostać.
    2 points
  7. Całkiem niezły ilościowo przychówek i do tego bardzo ładny. Z tego przychówku ile mogłoby być następnych przychówków.
    1 point
  8. Ja tam wolę już starsze koty, spokojniejsze, mniej szaleją. Gdyby nie to, że mam jednego kota na DT a pracuję co jakiś czas za granicą to z chęcią wzięłabym Pelagię do siebie. Mąż na razie towarzystwo ogarnia ale nie chce słyszeć o większej ilości zwierząt - trzy duże psy i dwa koty to dla niego już za dużo Mogę poratować Pelagię jedynie stałą wpłatą co miesiąc, jakieś np. 20 euro. Może być?
    1 point
  9. Jeden z wpisów Oli Schronisko w Dnieprze leży 1300 km od granicy polskiej (wschodnia bombardowana część Ukrainy). Po drodze są bombardowania, strzały, zniszczone mosty. W nocy nie można podróżować. Psy normalnie są transportowane w kennelach. Są zestresowane, lękliwe, niektóre gryzą w takiej sytuacji, niektóre mają problem z socjalizacją, na smyczach będą chciały uciekać w panice. Jeden z psów, który miał do nas przyjechac jest niewidomy. Na granicy czekają tysiące ludzi. To nie jest takie proste, żeby tam pojechać i przekazać ludziom po jednym psie. Dodatkowo w schronisku zostały 3 kobiety, w tym Marina. Muszą zająć się 650 psami i 200 kotami. Muszą porąbać drzewo, potrzebne do grzania i gotowania. Muszą ugotować posiłki zwierzętom i je roznieść, podać leki. O sprzątaniu już nie myślę. Do schroniska nie ma drogi dojazdowej. Leży na odludziu, wsród pól. Marina sama ma dziecko. Kliniki weterynaryjne zamkniętę.
    1 point
  10. Czyli na ten moment wieści całkiem dobre. Żeby tylko usg nic złego nie pokazało, a czas, spokój i dobra karma sprawią że dziadunio zacznie powoli nabierać formy ....
    1 point
  11. Szafirka ma miejsce dla suni. Nie przyjadą psiaki z Ukrainy.
    1 point
  12. Z modlitwa za pokój nam wszystkim pozdrawiam Mazowszaneczkowo calunie Rozliczam poniedzieli moze juz bede miec calosc, posle dla Aduni ok 67 zl
    1 point
  13. 1 point
  14. Też myślę, że nie jest źle, bałam się że wiadomości będą gorsze. Może picie samo się unormuje, a jeśli nie, w poniedziałek będzie miała badania. Najważniejsze że sunia już poza schroniskiem. Wena jest przepiękna.
    1 point
  15. I wnętrze i zewnętrze u Aski jest piękne. Rzekłam. Howk.
    1 point
  16. Bardzo się cieszę, że Bogusik I Anula wracają. Bardzo ich brakowało. Piesio jest cudny i Aśka też.
    1 point
  17. Elu, lekarz tam mieszka, wiec będzie mieć stała opiekę. To miejsce, gdzie były szczeniaczki z parwo. Dzis popoludniu przyjela go chyba techniczka, bo lekarz przyjmował w przychodni w Chorzowie. Jednak zależało mi, żeby nie byl u nas, tylko jechal bezpośrednio.
    1 point
  18. 1 point
  19. Państwo umówili się z Dexterką na jutro na godz 14-15. Prosimy o kciuki, aby wszystko przebiegło bez zakłóceń. Mam obiecane zdjęcia i relacje z domku Bregusia.
    1 point
  20. Wszystko wygląda przepięknie. Elik kochana bardzo Ci dziękuję, że pomimo swoich obowiązków rzuciłaś wszystko i przeprowadziłaś wizytę dla Brego. Chwała Ci za to i najserdeczniejsze podziękowania
    1 point
  21. Już biegnę Agatko... Jestem cała w nerwach...ciśnienie mam potworne. Czekam na dwie kobiety i troje dzieci z Ukrainy...Siedzę jak na szpilkach..Stoją na granicy w Budomierzu...Mój syn Paweł zorganizował pomoc, ma dla nich miejsce w Warszawie. U nas tylko odpoczną, zjedzą...
    1 point
  22. Jestem pewna, że tak będzie. Brego pojedzie do fantastycznych Ludzi, do wspaniałego domu wybudowanego i przystosowanego pod kątem psich potrzeb. Psy mają nawet swoją łazienkę ze specjalnie wybudowaną wanną ułatwiającą kąpiel psów po spacerze w deszczową pogodę. Wejście do domu jest na poziomie ziemi. Maleńki, może 30 centymetrowy schodek, a raczej duży podest. Duży, dokładnie ogrodzony teren przy domu z dużym wybiegiem dla psów. Państwo maja 14 letnią suczkę, o która bardzo dbają. Jest pod stałą opieką weterynaryjną. Pani kocha zwierzęta w słowach i czynach, jest wegetarianką. Na terenie posesji są budki lęgowe dla ptaków, a także miejsce gdzie dokarmiane są bezdomne i sąsiedzkie koty Córka Państwa adoptowała z łódzkiego schronu 2 starsze psiaki, specjalnie te, które nie miały szansy na adopcję. Miłość do zwierząt jest w tej rodzinie normą. 500 m od domu Państwa mieszka brat Pani Ewy, który ma koty. Rodziny wzajemnie się wspierają. W razie konieczności wyjazdy jednej z nich, zwierzętami opiekuje się druga rodzina. Państwo bardzo wyciszeni, ciepło odnoszący się do siebie i do suni. Dom położony z dala od szosy, w pobliżu lasy. Cisza, sielski spokój. Dom wymarzony dla każdego psiaka. Rozmawialiśmy dość długo, opowiadałam Państwu o działalności Fundacji ZEA. Nie mogłam wprost zaproponować przekazania 1%, ale opowiadałam jaka to wspaniała Fundacja, jak działa. Mam nadzieję, że przekażą swój 1 %. Pan chce pojechać po Brego i pytał kiedy to będzie możliwe. Powiedziałam, że Asia zadzwoni i wszystko z Państwem uzgodni. Pan jest gotów jechać po Brego choćby jutro. Jestem zachwycona Państwem i ich podejściem do zwierząt. Oczywiście przekazałam wszystkie sugestie odnośnie adopcji Brego do nowych warunków. Państwo obiecali dać mu czas i poczekać, aż sam do nich przyjdzie. Prosiłam o nie pozostawianie Brego samego na wybiegu.
    1 point
  23. Wczoraj dzwoniła pani Jola. Mówiła, że bardzo martwi się tym, że Runo upodobał sobie spanie w przedpokoju i tam głownie chce przebywać. A ona tak bardzo by chciała, aby Runuś był z nimi w pokoju. Martwi się tym, że mija już 2 tygodnie odkąd z nimi zamieszkał, a on przychodzi tylko na chwilkę po smaczka, daje sie pomiziać i czmycha do "siebie". Pani martwi się, że coś robi nie tak...Poprosiłam, aby porozmawiała z Dexterką. Wiem, że taka rozmowa się odbyła. Pani Jola otrzymała wsparcie, wskazówki. Runo w zachowaniu bardzo przypomina mi Czesterka od Ewy Marty i Ellig... On potrzebował prawie roku, zanim przeniósł się z przedpokoju do sypialni....
    1 point
  24. Maro pozdrawia. Już coraz mniej tęskni.
    1 point
×
×
  • Create New...