Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 02/26/22 in all areas
-
Brego pojechał. Ku zdziwieniu wszystkich lepszy kontakt załapał z panem niż z panią. Zupełnie ją zignorował. Trzymał dystans, ale na smaczki przychodził. Panika była przy wsiadaniu do samochodu. Brego się szarpał i prawie ściągnął sobie obrożę. Dexterka z mężem musiała użyć ringówki, ale jak zobaczył, że nie wygra wskoczył do auta i się położył. Państwo cierpliwi i spokojni. Breguś właśnie tego potrzebuje.5 points
-
Witam po długiej przerwie. Jeżeli byłby jakiś transport to wraz z Anulą weźmiemy tego pieska białego w łaty pod opiekę. Miejsce u Szafirki już zarezerwowane. Rozmawiałam też z Martunią.4 points
-
3 points
-
2 points
-
2 points
-
2 points
-
1 point
-
Ja tam wolę już starsze koty, spokojniejsze, mniej szaleją. Gdyby nie to, że mam jednego kota na DT a pracuję co jakiś czas za granicą to z chęcią wzięłabym Pelagię do siebie. Mąż na razie towarzystwo ogarnia ale nie chce słyszeć o większej ilości zwierząt - trzy duże psy i dwa koty to dla niego już za dużo Mogę poratować Pelagię jedynie stałą wpłatą co miesiąc, jakieś np. 20 euro. Może być?1 point
-
Jeden z wpisów Oli Schronisko w Dnieprze leży 1300 km od granicy polskiej (wschodnia bombardowana część Ukrainy). Po drodze są bombardowania, strzały, zniszczone mosty. W nocy nie można podróżować. Psy normalnie są transportowane w kennelach. Są zestresowane, lękliwe, niektóre gryzą w takiej sytuacji, niektóre mają problem z socjalizacją, na smyczach będą chciały uciekać w panice. Jeden z psów, który miał do nas przyjechac jest niewidomy. Na granicy czekają tysiące ludzi. To nie jest takie proste, żeby tam pojechać i przekazać ludziom po jednym psie. Dodatkowo w schronisku zostały 3 kobiety, w tym Marina. Muszą zająć się 650 psami i 200 kotami. Muszą porąbać drzewo, potrzebne do grzania i gotowania. Muszą ugotować posiłki zwierzętom i je roznieść, podać leki. O sprzątaniu już nie myślę. Do schroniska nie ma drogi dojazdowej. Leży na odludziu, wsród pól. Marina sama ma dziecko. Kliniki weterynaryjne zamkniętę.1 point
-
1 point
-
Z modlitwa za pokój nam wszystkim pozdrawiam Mazowszaneczkowo calunie Rozliczam poniedzieli moze juz bede miec calosc, posle dla Aduni ok 67 zl1 point
-
I wnętrze i zewnętrze u Aski jest piękne. Rzekłam. Howk.1 point
-
Bardzo się cieszę, że Bogusik I Anula wracają. Bardzo ich brakowało. Piesio jest cudny i Aśka też.1 point
-
1 point
-
Państwo umówili się z Dexterką na jutro na godz 14-15. Prosimy o kciuki, aby wszystko przebiegło bez zakłóceń. Mam obiecane zdjęcia i relacje z domku Bregusia.1 point
-
Wszystko wygląda przepięknie. Elik kochana bardzo Ci dziękuję, że pomimo swoich obowiązków rzuciłaś wszystko i przeprowadziłaś wizytę dla Brego. Chwała Ci za to i najserdeczniejsze podziękowania1 point
-
Jestem pewna, że tak będzie. Brego pojedzie do fantastycznych Ludzi, do wspaniałego domu wybudowanego i przystosowanego pod kątem psich potrzeb. Psy mają nawet swoją łazienkę ze specjalnie wybudowaną wanną ułatwiającą kąpiel psów po spacerze w deszczową pogodę. Wejście do domu jest na poziomie ziemi. Maleńki, może 30 centymetrowy schodek, a raczej duży podest. Duży, dokładnie ogrodzony teren przy domu z dużym wybiegiem dla psów. Państwo maja 14 letnią suczkę, o która bardzo dbają. Jest pod stałą opieką weterynaryjną. Pani kocha zwierzęta w słowach i czynach, jest wegetarianką. Na terenie posesji są budki lęgowe dla ptaków, a także miejsce gdzie dokarmiane są bezdomne i sąsiedzkie koty Córka Państwa adoptowała z łódzkiego schronu 2 starsze psiaki, specjalnie te, które nie miały szansy na adopcję. Miłość do zwierząt jest w tej rodzinie normą. 500 m od domu Państwa mieszka brat Pani Ewy, który ma koty. Rodziny wzajemnie się wspierają. W razie konieczności wyjazdy jednej z nich, zwierzętami opiekuje się druga rodzina. Państwo bardzo wyciszeni, ciepło odnoszący się do siebie i do suni. Dom położony z dala od szosy, w pobliżu lasy. Cisza, sielski spokój. Dom wymarzony dla każdego psiaka. Rozmawialiśmy dość długo, opowiadałam Państwu o działalności Fundacji ZEA. Nie mogłam wprost zaproponować przekazania 1%, ale opowiadałam jaka to wspaniała Fundacja, jak działa. Mam nadzieję, że przekażą swój 1 %. Pan chce pojechać po Brego i pytał kiedy to będzie możliwe. Powiedziałam, że Asia zadzwoni i wszystko z Państwem uzgodni. Pan jest gotów jechać po Brego choćby jutro. Jestem zachwycona Państwem i ich podejściem do zwierząt. Oczywiście przekazałam wszystkie sugestie odnośnie adopcji Brego do nowych warunków. Państwo obiecali dać mu czas i poczekać, aż sam do nich przyjdzie. Prosiłam o nie pozostawianie Brego samego na wybiegu.1 point
-
Wczoraj dzwoniła pani Jola. Mówiła, że bardzo martwi się tym, że Runo upodobał sobie spanie w przedpokoju i tam głownie chce przebywać. A ona tak bardzo by chciała, aby Runuś był z nimi w pokoju. Martwi się tym, że mija już 2 tygodnie odkąd z nimi zamieszkał, a on przychodzi tylko na chwilkę po smaczka, daje sie pomiziać i czmycha do "siebie". Pani martwi się, że coś robi nie tak...Poprosiłam, aby porozmawiała z Dexterką. Wiem, że taka rozmowa się odbyła. Pani Jola otrzymała wsparcie, wskazówki. Runo w zachowaniu bardzo przypomina mi Czesterka od Ewy Marty i Ellig... On potrzebował prawie roku, zanim przeniósł się z przedpokoju do sypialni....1 point
-
1 point
-
1 point