Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 11/09/20 in all areas
-
Nie wytrzymałam dzis, przelało mi się. Zapytanie o zamojską Kropkę. Nie nadaję się nawet do ogłaszania. Joanna Witam czy kotek jest do oddania czy z ajcesoriami w sesie kuweta Czy Pani w ogóle przeczytała treść ogłoszenia: "Osoby zainteresowane adopcją kotki proszone sa o kontakt telefoniczny: 609160440 . Proszę nie pisać wiadomości, bo ogłoszenie jest dane grzecznościowo". Od siebie, jako osoby dającej ogłoszenia dodam, że kot jest zaszczepiony (koszt ok 45 zł) wysterylizowany ( koszt ok 250 zł), odrobaczony (loszt ok 15 zł) Ma testy w kierunku chorób wirusowych ( koszt ok 100-150 zł) a Pani pyta o kuwete za 15 zł? naprawdę uważa Pani, ze jest odpowiednią osoba do adopcji jakiegokolwiek kota? Fundacja ratuje życie zwierząt, zapewnia im profilaktykę, zapewnia dom tymczawsowy, szuka domu stałego, ogłasza, a nie wyposaża domy zainteresowane adopcją. Jesli chce Pani wyprawkę do kota, to polecam zakup z hodowli za kilka tysięcy. Choc kuwetę i wtedy bedzie Pani musiała zakupic sama. Polecam przemyslec motywację chęci adopcji kota, bo to zobowiązanie i koszty na kolejnych kilkanaście lat.2 points
-
Dziś odrobaczyłam drugi raz nasze stadko, koszt 22 zł: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/2772b5a8bc47e733 Mam nadzieję, że to ureguluje jakość kupek, bo są kiepskie. Już na próbę przez przez 3 dni dostawały samą suchą karmę i to nie pomogło. Tylko jedna normalna kupa w kuwecie (pewnie Aurory). Całkowicie oswojony już Kokosz:) żarłok okropny, ciężko się od niego opędzić przy jedzeniu, nawet do herbaty zagląda:) jest bardzo zabawowy, wszędobylski, ciekawski. Kajko jeszcze bardzo ostrożny, ale w zabawie już czasem zapomina, że człowieka trzeba się bać. Koszyk pełen słodkości, czyli tak śpią dziewczynki:) Czy porobić/dorobić jakichś fotek? Gdyby ten dom w Krakowie nie wypalił, to może Kokosza ogłaszać samego? Mogę mu porobić jakieś dodatkowe zdjęcia.1 point
-
Tysia a nie możesz Alfika wziąć na DT? Tęsknisz za psiaczkiem.Może mu uratujesz życie.Jest niewielki a więc niekłopotliwy nawet w podróży do domciu.Byśmy jakoś pomogli go utrzymać.1 point
-
Do mnie też przyszło zaproszenie i byłam trochę zaskoczona :). Jak się trzymacie? Czy wszyscy jesteście zdrowi? My z mężem właśnie w poniedziałek ostatni raz spacerowaliśmy z kolejnym psiakiem, którego właściciele mieli kwarantannę (tym razem była to nieufna owczarzyca adopcyjniaczka) i to nam uświadomiło jeszcze bardziej jak brakuje nam własnego psa. :( Mam nadzieję, że wkrótce będzie pewniejsza sytuacja w kraju, aby móc zacząć realizować nasze marzenia i plany... Bo bez psiaka to ciężko jednak żyć ;) Pozdrawiam Was ciepło!1 point
-
Dla mnie najpiękniejszy obraz i raj na Ziemi to właśnie spacery z psami w lesie :) Zawsze mnie widok uśmiechnietych psów na łonie natury baaardzo koi :)1 point
-
To zawsze jest kłopot, i nie wiadomo, jak wybrnąć - niby trzeba dziękować i chwalić, ale co z tą kramą zrobić, tylko kłopot :(... Ja nadal preferuję Fitmin, po josera nasza Dianka ma sraczusię... Dodam swoje ogłoszenie drobne-pampersiki po Nuteczce mi zostały, moze ktoś ma zapotrzebowanie? Rozmiar S ratlerkowy1 point
-
Szaguś towarzyszy psiakom w klatce, nie wiem dlaczego ale przy każdym z trzech psów tak było...1 point
-
❤ Taki pomysl mialam malenki By poczarowac Cegielenki Zapraszam z calej duszy pooozdrawiam ! Lapenkom Naszej Mari23 Cegielki Zaczarowane ,ciut fantow, Zajrzyj Dobraduszko do 26.11.1 point
-
Ale piękne zdjęcia. Z takimi fotkami napewno domek się znajdzie.1 point
-
Parę słów o Ferrim: jest bardzo spokojny i grzeczny. No i wrażliwy: jakiś głośny krzyk, gest i już się trochę boi, trzeba go zaraz przekonywać, że wszystko jest ok i że to nie było do niego:) Czasem sobie bryknie i popodskakuje z radości, ale wulkan energii to to zdecydowanie nie jest. Jak widać na zdjęciach nie ma problemu w uchwyceniu go jak stoi lub siedzi. Z zabawkami nadal nie wie o co chodzi, ale smakołyki zaczął już trochę ogarniać:) Lubi być tam gdzie człowiek i chętnie spaceruje na smyczy. Jak biega swobodnie to często muszę go wywoływać z boksu, żeby jeszcze trochę pobiegał. Czasem mam wrażenie, że chciałby się jakoś pobawić, ale nie wie jak. Czystość zachowuje super, na smyczy chodzi dość ładnie, nie ciągnie. Nie ma tendencji do niszczenia i z tym raczej nie powinno być problemu podczas pozostawiania go samemu w domu. Może na początku trochę wyć, ale spokojnie się przyzwyczai (u nas jest już ok). Z psami wygląda na to, że dogaduje się dobrze. Nie jest szczekliwy. Odzywa się tylko okazyjnie i krótko: jak np. jakiś pies podbiegnie do jego boksu.1 point
-
rozpisałam się i mi się skasowało.... przepraszam nie będę pisać drugi raz po padam dzisiaj ze zmęczenia psychicznego... Mój domek pomimo szczerych chęci niestety ma teraz problemy zdrowotne (szpital) i fizycznie nie mogą się zająć psem a Antoś nie może długo czekać... domek Kiyoshi jest ok Państwo nie mają samochodu a Pani bardzo chce zobaczyć małego mają na jutro coś kombinować żeby przyjechac z córką..jutro mają dać znać i mam nadzieję że to będzie to... jakby się jednak nie udało to Madie bedę Cię prosiła o zabranie Małego.... jakoś go na trasę dowiozę wtedy (piszę priv jakby dogo siadło) Antoś pozdrawia ciocie :) a Emi jest taka słodka przylepka że tak mi żal ją tam samą zostawiać :(1 point
-
pozwolę sobie skopiować, bo przyda się mieć taką odpowiedź w "schowku". Zapytania na olx są coraz bardziej beznadziejne, wręcz "zadziwiające". Kiedyś z ogłoszenia pięknego ( ale bez ucha) psa w typie onka zadzwonił pan i pyta: "co dajecie do psa? Smycz, obrożę, karmę? Budę też dajecie?" Miałam ochotę odpowiedzieć "domek z ogródkiem dajemy, żeby miał gdzie biegać", ale powiedziałam tylko, że pies już znalazł dom...choć Pirat od 7 lat u mnie, to był jedyny telefon z ogłoszenia.... teraz jest staruszkiem i wcale nie żałuję, że go nie oddałam pierwszemu "gorszemu" ;)1 point
-
Tulam sciskam stadeczko calunie Badzcie zdrowe kochane lapenki Ciociu Mari sily sily mnostwo zdrowenka zasylamy Pogody ducha w tym ciezkim czasie1 point
-
Mari23, jestem w nieustającym podziwie, ze ogarniasz tak wymagające stadko, że tak o nie dbasz i każdemu psiakowi z osobna dajesz to, czego potrzebuje. Skad czerpiesz na to siły? Jesteś psim aniołem:) Życzę Ci duzo zdrowia (psiakom tez!), jak najwięcej udanych adopcji oraz jak najmniej zmartwień.1 point
-
Wcale się nie dziwię. To oczekiwanie "na gotowca" jest co najmniej wkurzające. Chcę kota czy psa, ogarniętego zdrowotnie, zaszczepionego, wykastrowanego i najlepiej z opcją dostarczania jedzenia przez cały czas jego życia... Ja wtedy łaskawi wezmę... Ja kociaki oddaję bez szczepień, robię to specjalnie - na dzień dobry mam test czy ktoś gotowy jest na wydatki. Jak jest tylko cień protestu że jak to tak to od razu mówię dziękuję...1 point
-
Musieńkę odrobaczyliśmy i podaliśmy Fiprex na ewentualne pchełki. Jedzenie preferuje mokre z saszetki, ale surowe mięsko najbardziej! nie przesadzam z ilością, ale skraweczek pokrojonego dostaje. Moje jedzą od zawsze, i jest wielki protest, jeśli nie ma raz dziennie kurczaka czy wołowiny. A co tam, dogadzam jak mogę, w końcu koty są mięsożerne :) Od kilku dni otwarte drzwi od łazienki, i Musia wychodzi sobie do holu, siada pod drzwiami na balkon, trochę jeszcze nie ufa nowemu miejscu, i często zastaję ją na drapaku w łazience. Tam z resztą dostaje jeść 3 razy dziennie, więc trzyma się tego miejsca :)1 point