Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 03/25/18 in Posts

  1. Dostałam kilka fotek i nie mogłam się nie uśmiechnąć szeroko :D. I tutaj też razem :).
    3 points
  2. A z naszego Homerka to prawdziwy szczęściarz!!! Dzisiaj zadzwoniła nowa pańcia z informacją, że nie wytrzyma 3 tyg. bez malucha i że osobiście przyjedzie jeszcze przed świętami po Homerka Namówiła paczkę przyjaciół na wyjazd na Roztocze;) To się nazywa fart;)
    3 points
  3. Ja przez dogo już się dostatecznie naryczałam i ryczeć już nie będę. Najwyżej przez psiaki jak idą do DS :D Nie wiem czemu Czester capi, życzę Aldonie aby Ona się dowiedziała :). Byłby to duży sukces. Rady typu ogolenie pupy byłyby wskazane pół roku temu :) Otrzymałam 01.03 kwotę 400 zł. Bardzo dziękuję. Pobyt Cześka wyniósł 310 zł + 60 zł chip + 8 zł transport do weta + 35 zł transport do DT = razem 413 zł . Czyli dopłata do Czesterka = 13 zł. Chip nie jest zarejestrowany!!! Czesterkowi życzę DS, Aldonie aby dała radę. Podziwiam Togusię
    2 points
  4. Dziękuję za wsparcie kciukowe i dobre,ciepłe myśli :) Wiadomości z teraz: Mati w nocy kręcił się po domu ale tez kładł się i spał.Dzisiaj już zupełnie inaczej porusza się,nie biega zdezorientowany.Często idzie na górę do syna Państwa i tam sobie leży,ku jego zadowoleniu z tych wizyt :) Najbardziej co mnie ucieszyło to to,że jednak Mati zawojował serce żony p.Józefa,która oświadczyła,że to najlepszy psiak jakiego do tej pory mieli :) Bardzo do niej lgnie,a ona go głaszcze i nie może się nadziwić,że takie kochane cudeńko teraz mają :) Powiedziałam p.Józefowi,że to było moje takie ciche marzenie,które jednak się spełniło! :) Jeszcze pozostaje sprawa uszczelnienia/poprawienia ogrodzenia od strony sąsiada.Mati wyczuł ten "słaby" punkt i ciągnie w tamtym kierunku aby spróbować się podkopać.Musiał to już kiedyś robić w przeszłości skoro właśnie tam z uporem próbuje się kierować.To taki mały i sprytny kombinator.Pan Józef ma już plan jakie materiały zakupić i ten odcinek ok 40m zabezpieczyć.Dopóki to nie będzie zrobione,nie ma takiej opcji aby był puszczany luzem.Teraz jest wyprowadzany na dłuższej lince, aby mógł sobie też pobiegać pod czujnym okiem p.Józefa.Bardzo się cieszę,że jednak są ostrożni i bardzo sobie wzięli do serca uciekinierskie zapędy Matiego.Jutro P. Józef ma dzwonić do spa aby umówić sie z Matim na wizytę.Nie chcę zamęczać swoimi telefonami i będę dzwonić w przyszły weekend.Gdyby coś się działo,to p.Józef sam odezwie się do mnie wcześniej.
    2 points
  5. Asiu, bardzo dziękuję za wstawienie fotki. Reksiulek uśmiechnięty!!! Kochany piesio zachowuje się wzorowo. W aucie jechał na kolanach u p. Ani, po przyjeździe zwiedził mieszkanie, obwąchał swoje posłanko z podusią i ... ulokował się na kanapie. Był na spacerku. Jak na razie wszystko ok. nie było warczenia, kłapania, ani nic z tych rzeczy. Pani Ania i Jej syn ( zapomniałam imienia) są Reksiulkiem zachwyceni. Oby tak dalej!!!
    2 points
  6. Na peośbę Gabi wstawiam fotkę Reksia i info z domku: "Reksio trochę zjadł, pije. Spaceruje grzecznie. Łóżko też zaliczył :-))) Pychol usmiechniety!!!! Reksiulek
    2 points
  7. Byłam dzisiaj na krótko w schronisku, ale z Abi poszłam się przywitać - u nas dzisiaj chyba pierwszy cieplejszy dzień, sunia wygrzewała się na słoneczku
    2 points
  8. Dzień dobry, Grzesiu. Oj, ciemno. Czas letni, ale temperatura jeszcze zimowa... Biedne te nasze Strachulce, skrzywdzone kiedyś przez człowieka... Kikunie, Benie, Grzesie... Spokojnej niedzieli.
    2 points
  9. Rozmawiałam z p.Józefem.Mati puki co wędruje po domu i kładzie się tylko po to aby otrzymać porcję głasków.Jest zestresowany choć mogło by być znacznie gorzej.Pan Józef często z nim wychodzi na ogród ale na smyczy i jeszcze tak to potrwa aż się Mati oswoi i przyzwyczai do nowego miejsca.Nie chce jeść ale pije wodę.Teraz nawet zaczepiał do zabawy...Jutro będę dzwonić wieczorem po kolejne wieści... Jeżeli chodzi o wizytę p/a to domek wypadł bardzo dobrze.W ostatniej chwili okazało się,że dt jednak nie może rozstać się z Picardem i zostaje na ds.Państwo wybrali niedużą sunię o imieniu Cytrynka i pojedzie do nich 4-5 kwietnia.
    2 points
  10. Hania zrobi za jakiś czas zdjęcia Duni,które będą takie bardziej ogłoszeniowe.Dunia po raz pierwszy sama wyszła z domu i sobie przycupnęła w "bezpiecznym" kąciku.Jak Hania z Piotrkiem i reszta psiaków wracali do domu to poszła za nimi :) A jednak przełamała strach i się odważyła,a przy tym jaka ma dumna minkę ze swojego wielkiego wyczynu...:) Pod tytułem: "Tu jestem,jak by kto pytał..."
    1 point
  11. ZAPRASZAMY Z BUUENOS NA BAZAREK DLA PODOPIECZNYCH DORA1020 https://www.dogomania.com/forum/topic/345008-niemieckie-kosmetyki-słodycze-piękna-apaszka-świeczki-i-telefon-dla-podopiecznych-dora1020/
    1 point
  12. Zaglądam i ja do ślicznej Laluni i jej Rodzinki. Zostawiam pozdrowienia i czochranka dla wszystkich ogonków. Już niedługo wiosna ! Myślę, ze wszystkie stworzenia czekają na nią z utęsknieniem.
    1 point
  13. Chciałam wtrącić i ja swoje trzy grosze. Czesterek był u mnie przez chwilkę, fakt, śmierdział niemiłosiernie, mimo mycia tyłka kilka razy dziennie. Nurtowało mnie to, bo mam kota z takimi przypadłościami, w dużo gorszym stanie i wcale nie śmierdzi, noooo...prawie ;). Poczytałam trochę i: smród całego ciała może świadczyć o niektórych chorobach (cukrzyca, metabolizm, itp), ale w przypadku Czesia stawiam na 100% że to toksyny, drożdże i inne dziadostwo nagromadzone i zalegające w jelitach, dlatego smród "paruje z Czesterka przez skórę. Myślę że porządne preparaty detoksykujące mogłyby trochę zniwelować tą bardzo uciążliwą przypadłość. Jeśli Czesio ma jakieś nadwyżki w skarbonce to może by spróbować z tym preparatem https://www.petshooop.pl/ZEOLIT-NC-Detox-120-kapsulek-p10696 i/lub chlorellą http://barfnekorepetycje.pl/chlorella/ Z Zeolitem nie mam doświadczenia, ale chlorellę sama podjadam i moje psy i koty też.
    1 point
  14. Oglądam filmiki i zdjęcia naprzemiennie.. i och, śliczny ten nasz keksik :) Smaczny. :) Może komuś zamarzy się taki keksik na święta? :) Filmiki koniecznie dodałabym do ogłoszeń.
    1 point
  15. Alez świetnie :) Mam nadzieję, że Homerek będzie jechał w transporterku i całą drogę obejdzie się bez spacerów i postojów - czeka go długa podróż, ale zawsze boję się, że psiak nawieje w trakcie podrózy...
    1 point
  16. Ja też mam psy od ponad 30 lat. Od zawsze owczarki niemieckie, więc nie małe psy. Każdy z nich łagodny jak baranek, jak to się mówi. Nawet teraz się śmieję, że mam przerośniętego kota, a nie psa. Ale to zawsze pozostanie pies. Mogę być pewna psa na 99%, ale nigdy nie na 100%. Pies zawsze pozostanie psem i błędem jest ufać im w 100%. Poza tym, nie każdy człowiek wychowuje swoje psy tak jak Ty swoje rotki (wierzę na słowo) czy ja swoje onki. Sama pewnie widzisz, że jest mnóstwo psów, które nie powinny były trafić do domów w których żyją. Na forum przychodzą różni ludzie i wszystko się fajnie czyta jak to piesek ma dobry dom, jak to ma długie spacery, jak o niego dbają.... Ale nie masz pewności czy ten ktoś rzeczywiście jest takim dobrym i odpowiedzialnym opiekunem. Doradzając im takie "omijanie" prawa narażasz innych na niebezpieczeństwo. Nie wiesz kto siedzi po drugiej stronie monitora.
    1 point
  17. ..tak wiosennie sobiem odpocziwam z ojem ulibienem cigarro .. i zagladam do Was do Grzesiunia z pozdrowionkami
    1 point
  18. Wczoraj zapady decyzje dotyczące wyjazdu do szafirki kolejnych suczek:) Bogusik i Anula - ogromne podziękowania za podarowanie nowego życia kolejnym dziewczynom Do szafirki jedzie mała czarna podpalana (nie zczytana) i ta szorstka sunia rok urodzenia 2016 ( okazało się, że prawdopodobnie ma ok. 50 cm w kłębie)
    1 point
  19. Wyslalam zaproszonka pw do cioteczek Anecia yucca mdk8 Nesiowata cisowianka Bogusik sherina ciocia elik ciocia Gusiaczek agat21 wtatara
    1 point
  20. To i ja się pochwalę : cholester, ostropest i czystek :D
    1 point
  21. Pozdrawiam Lalunię i resztę Towarzystwa cztero i dwunożnego i
    1 point
  22. Dzień dobry, Beniusiu. Dzień dobry, kochane Fanki. Nesiowata, damy radę. Musimy. B-b, trzymaj się. Mam nadzieję, że poniedziałek po takim pracowitym weekendzie będziesz miała wolny... Pięknej niedzieli Wam wszystkim.
    1 point
  23. Witaj Grzesiu - niestety po ciemku. Trochę krótka ta noc.
    1 point
  24. Witaj Beniu - nawet jak dla mnie to bardzo, bardzo wcześnie. Akurat przy krótkiej nocy wypadło mi wcześniej wstawać, takie moje szczęście. Nie ukrywam, że nie obydziłam się sama - budzik postawił mnie na nogi. Cięzko będzie w ciągu dnia.
    1 point
  25. Ona odwołuje już tę zimową pogodę po prostu :)
    1 point
  26. To do roboty Dlaczego warto adoptować starsze psy? Ponieważ są spokojne, zrównoważone i ułożone. Przeważnie miały wcześniej dom (często się zdarza, że trafiają do schroniska po śmierci właściciela), więc są nauczone czystości, są wierne, bardzo uczuciowe, spokojne i nierozrabiające :). Psy przeżywają starość w piękny sposób. Godzą się ze swoimi ułomnościami, gorszą kondycją, nie rozpamiętują tego co było kilka lat temu. Żyją chwilą i godzą się z tym co jest. I uwierzcie, że sporo można się od nich nauczyć! Najważniejsza jest jednak ogromna satysfakcja związana z tym, że zapewniło się zwierzęciu godną emeryturę. Dlatego polecam Pysię! Nie znamy jej dokładnego wieku, została zabrana ze schroniska. Była brudna, zaniedbana, chora. Prawdopodobnie ma ok 9 lat. Waży ponad niecałe 13 kg. Jest średnim psiakiem, wysokość w kłębie to 40 cm. W domu tymczasowym, do którego trafiła, została otoczona opieką. Sunia jest już gotowa do adopcji. Teraz marzymy o mądrych i cierpliwych osobach, które dostrzegą jej piękno :)Pysia szuka domu na zawsze. Dobrze chodzić na smyczy ,lubi nieforsowne spacery i chętnie potowarzyszy wieczorem na kanapie ;) Nie boi się ruchu ulicznego,dobrze jeździ samochodem.Do ludzi jest otwarta i łagodna, uwielbia dzieci.Obecnie mieszka w domu tymczasowym we Wrocławiu. Pozmieniałam trochę tekst w tych miejscach ,które dawały wrażenie ,że Pysia to babunia i że niewiele życia jej zostało.
    1 point
  27. Tekst: Dlaczego warto adoptować starsze psy? Ponieważ są spokojne, zrównoważone i ułożone. Przeważnie miały wcześniej dom (często się zdarza, że trafiają do schroniska po śmierci właściciela), więc są nauczone czystości, są oddane, bardzo uczuciowe. Są równie urocze jak szczeniaki, słodkie, trochę ślamazarne i takie przytulaśne. A przy tym spokojne i nierozrabiające :).Psy przeżywają starość w piękny sposób. Godzą się ze swoimi ułomnościami, gorszą kondycją, nie rozpamiętują tego co było kilka lat temu. Żyją chwilą i godzą się z tym co jest. I uwierzcie, że sporo można się od nich nauczyć! Najważniejsza jest jednak ogromna satysfakcja związana z tym, że zapewniło się zwierzęciu godną starość !! Dlatego polecam Pysię! Nie znamy jej dokładnego wieku, została zabrana ze schroniska. Była brudna, zaniedbana, chora. Prawdopodobnie ma ok 9 lat. Waży ponad 12 kg. Jest średnim psiakiem, wysokość w kłębie to 40 cm. W domu tymczasowym, do którego trafiła, została otoczona opieką. Sunia jest już gotowa do adopcji. Teraz marzymy o mądrych i cierpliwych osobach, które dostrzegą jej piękno :) Pysia szuka domu na jesień życia. A najlepiej na zimę, wiosnę, lato i kolejną jesień, bo jeszcze sobie sunia pożyje. Ona bardzo potrzebuje być blisko człowieka, pomimo tego co przeszła jest radosna i ufna. Potrafi chodzić na smyczy. Uwielbia spacery, ale chętnie potowarzyszy nam wieczorem na kanapie ;) Do ludzi jest otwarta i łagodna. Obecnie mieszka w domu tymczasowym we Wrocławiu. Więcej informacji pod podanym numerem telefonu.
    1 point
  28. 1 point
  29. no cudownie, po prostu cudownie!! :)) taki fajny sobotni wieczór żeście zafundowały kobiety :) bajki lub bomby się zdarzają - i dzięki nim warto tu być :)
    1 point
  30. Jak ? No właśnie nie wiem jak, bo żeby mi nie wybił, to ja go na wszelki wypadek nie jem!
    1 point
  31. Jeszcze niedawno Teoś wegetował w schronie i niemo zza krat prosił o pomoc, a dziś razem ze swoim kumplem, przegląda strony w necie... To się nazywa UŚMIECH LOSU !
    1 point
  32. No to teraz ...trzymacie się, Kobiety, bo powiem Wam BOMBĘ :) Sunia, teraz Wera, pojechała godzine temu do domu. do DOMU, nie na podwórko, nie do kojca, nie do budy! :) Wczoraj zadzwoniła nasza Irenas - Jej sąsiedzi pożegnali rudą suczkę, w domu została druga sunia, i jakoś tak czegoś brakuje....... Państwo byli w schronisku na Paluchu - ciężko wybrać, ciężko się zdecydować :(. I Irena pokazała zdjęcie naszej ONeczki. Pan Jacek nie mógł od niej oderwać oczu... I przyjechali do nas - to raptem 26 km. Tak jak my, i jak Irenas, to Warszawiacy, którzy na emeryturze poszukali cichej wsi i znaleźli się pod Różanem. Suczkę zawiozą już od siebie na sterylizację, tę umówioną na 9.30 w Makowie, i zaraz zabiorą do domu. Psa zaczipowaliśmy, zaszczepiliśmy i jest ok.
    1 point
  33. Zaraz wyjeżdżamy. Czesio i jego manele przygotowane. Na dogo będę dopiero później ale zadzwonię do Bożenki i zdam relację. Goście - których niewiele :) - są u nas na drugim planie. To są tylko goście a psiaki to domownicy. Obiecałam Czesterkowi miejsce w domu i tak było. Na pewno byłby mniejszy problem gdyby był w budynku hotelowym. Dom jak z żurnala i ogród jak z poradnika ogrodniczego.........hihihihihi.....to już było i się nie wróci.....hihihihihi. Ale tak sobie wybraliśmy :) Dzięki Bożenko.
    1 point
  34. U mnie to większość takich mało prostych w obsłudze :) i w związku z tym mój TZ będzie się szkolił w Chacie Leona aby to co wiemy poprzeć konkretną wiedzą.
    1 point
×
×
  • Create New...