Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 07/19/17 in all areas

  1. Wczoraj Sisi została kilka godzin sama i jak wróciłam to zastałam niezły bajzel. Dzisiaj byłam cały dzień w domu ,na spacerkach było siku i kopka. Strach przed wciąż obcym dla suni terenem jest duży aczkolwiek chwilami przejawia zainteresowanie otoczeniem i nowymi zapachami. Noce przesypia spokojnie w moim łóżku i już wiem, że tak zostanie. Jak na razie nie przepada za spacerami co jest zrozumiałe ,w południe jak zobaczyła że się ubieram to śmigła do drugiego pokoju do łóżka. W domu czuje się coraz pewniej ale dystans zachowuje. Z jedzeniem i piciem nie problemu ,mała zmiata wszystko z miski.
    3 points
  2. Jeszcze niedawno było tak....salon Morisowi znajomy,bo pewnie setny już raz go obchodziliśmy. Jak załapie,że smaczki wyjątkowe-znaczy najpyszniejsze,to raczył wejść, ale nie zwiedzać. Teraz jest już zdecydowanie lepiej na parterze. Wejście na samą górę do innych pokoi z bardzo mocno zachętą być musi i to migiem na dół zaraz zbiega.
    3 points
  3. Zdjęcia portretowe, tzw. do dowodu lub paszportu. I na koniec - wzruszające minki.
    2 points
  4. Dziś Kuruś dużo lepiej, sam wstaje i wychodzi, nawet po schodkach (przy wyjściu z domu) sam zeskoczył:) Nie popuścił już nic i często jest w pionie. Ogólnie mówiąc, wszystko wróciło do normy. Ten pies doczeka chyba końca świata:)
    2 points
  5. Elik,oby tak było! Leżący pies w kuchni przy nogach człowieka.....nam wszystkim niby codzienny widok i najnormalniejsza rzecz w świecie! Moriskowi normalne to nie było i dużo czasu zajęło zanim się odważył,...ale doczekaliśmy się!!...hura! Któregoś dnia mąż mnie woła,...szybko,szybko, choć coś zobaczysz....ale cicho i powoli - mówi....nie wiedziałam o co mu chodzi,co mąż taki podniecony...za pierwszym razem jak weszłam do kuchni,to Morisek oczywiście od razu wstał, kilka następnych razy również,...ale w końcu chyba uznał,że nie zawsze musi się zrywać.... coraz częściej bywa już taki widok.
    2 points
  6. ostatnia wizyta w hoteliku to był wspólny spacer Ralfa i Portoska. Ralf był tak zadowolony, że cały czas się kręcił i nie mam zdjęc. Na wydarzeniu na fb jest film ze spaceru. Może się otworzy. https://www.facebook.com/events/496651980512258/?active_tab=discussion Za to wrzucam zdjęcia Portoska :)
    2 points
  7. Kiedyś miałam inne zdanie o hotelikach z kojcami bo większość takich było i zawsze to lepsze warunki niż w schronisku.Jednak kraty będą zawsze kratami i tego nic nie zmieni...Są wiodące schroniska i na ich internetowych stronach wszystko w bajecznym wizerunku i opisie.To jednako tylko bajki dla takich ludzi,którzy nie mieli styczności ze schroniskami. Kojce w hoteliku schludne i na to wygląda,że nie wiele jest psiaków na stanie tylko jak z opieką za takie pieniądze?.Mimo wszystko ten śliczny piesek z pierwszego zdjęcia za tymi kratami i tak rozbija serce...Przepraszam za moje 3grosze,które w żaden sposób nie pomogą suniom ale zawsze mam jakiś dystans do nieznanych hotelików....
    1 point
  8. Rozmawiałam z panią Anetą i wiadomości są bardzo optymistyczne.Majeczka już pomału się zadamawia i poznaje zwyczaje domowników.Porusza się swobodnie po domu i ogrodzie.Dzisiaj Pani z córką i Majeczką były nad jeziorem i sunia spisała się na medal.Bardzo lubi jeździć samochodem a najbardziej być przytulaną i głaskaną co obu Paniom bardzo to odpowiada.Reaguje na swoje imię i przychodzi nawet z końca ogrodu na zawołanie.Pani Aneta odbiera jutro zamówioną i poleconą przez fryzjerkę szczotkę dla Majeczki bo przecież trzeba jej to piękne futerko pielęgnować,co by nie straciło na urodzie :) Ogólnie wszystko jest ok a Pani Aneta powiedziała,ze mają wrażenie jak by Majeczka była z nimi od zawsze :)
    1 point
  9. Dochód z bazarku wyniósł 200 złotych. Zrobiłam dzisiaj przelew na tę kwotę. Tamb, proszę potwierdź na bazarku, jak pieniążki dotrą.
    1 point
  10. Dzisiejsze wieści z domku Astruni:) Panienka w domu w pełni się już zaklimatyzowała, sama je, pije, porusza się po mieszkaniu, kot ją zaakceptował:) Pokazuje też swój charakterek w "walce" o łóżko - pokonuje wszelkie przeszkody w postaci kota, właścicieli i przy pierwszej okazji zamienia legowisko na łóżko;) Od 3 dni nie trzeba jej wynosić - wychodzi sama z małymi oporami. Astra nadal jednak unika smyczy - nie ma problemu z zakładaniem szelek i obroży, ale w momencie przypinania smyczy szarpie i próbuje się uwolnić. Jak sunia poczuje się bezpieczniej na podwórku, to trzeba będzie próbować przyzwyczajać ją do smyczy, bo życie właścicieli i suni nie może ograniczać się tylko do podwórka.
    1 point
  11. Z tyłu ulubiona szafka .. do podsikiwania - posiadająca znamiona przestępstwa ;). Alfik_zadumany _ ciekawe nad czym ? Alfik wesołek :D.
    1 point
  12. Nawyk sikania przełamany :). Co jakiś czas zabierałam jedną miskę, aż zostały tylko dwie, z których jadł i tak już zostało;- ). Wracam do czystego domku ze szczęśliwym, zaspanym psem ;- )
    1 point
  13. Jaś to taki radosny i proludziowy pies, a nikt go nie chce...
    1 point
  14. trzymam kciuki i życzę dużo zdrówka Pani bo przecież musi wyzdrowieć :) nie lada wyzwanie przed nią :)
    1 point
×
×
  • Create New...