Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 08/03/16 in all areas
-
1 point
-
Yhm,racja..A dziś - bardzo często- człowiek człowiekowi wilkiem.O tempora,o mores.1 point
-
Dokładnie tak jak napisała Tyś ;) To tak jakby nie jeść już kurczaka czy kaczki, bo jem indyka. Bo to wszystko to drób. Każdy rodzaj pokarmu ma inne składniki odżywcze. Są składniki, które mają ryby, a nie ma ich kryl. I odwrotnie. Dlatego uważam, że jeśli chcesz, to owszem, podawaj Oscarowi kryl. Jednak nie rezygnowałabym z ryb całkowicie i nadal bym podawała dla urozmaicenia ;)1 point
-
Wiem, że mają rację. I ja bardzo chętnie gotowałam Theodorowi, a teraz gotuję Nathanowi. Przynajmniej sama mogę im robić dowolne mieszanki :) Ale czasem taki słoiczek to dużo ułatwia ;) Theodor zaczął jeść słoiczki coś koło 9-10 miesiąca, jak mu spaghetti zasmakowało :) No i dynię bardzo lubił, to jadł ze słoiczka, bo to tylko jesienią świeża. Ja czekam na "dostawę" cukinii ;) Kolega pracuje przy warzywach i jak się paleta (przypadkowo ) przewróci, to takie warzywa idą na straty i rozdają pracownikom. Wczoraj np. przywiózł mi takie pomidory kiściowe "z wypadku" :D1 point
-
Biedny Rysiu . Jak to dobrze ze ma taka wspaniała Panią ,która sie tym zajęła. Ja niestety nigdy nie spotkałam sie z takim przypadkiem wiec nic wiem na ten temat.1 point
-
Niestety ale masz dużo racji w tym co piszesz. Między innymi dlatego odechcialo mi się już jeździć na wystawy. Choć może na kilku gdzieś się jeszcze pokażemy tak dla zasady :p1 point
-
1 point
-
Stala na sierpien poszla dla Bogusia1 point
-
A ja znowu podrzucilam pare groszy na twoje zwierzaczki, moze to byc Agatka czy Tymonek, najwazniejsze, aby sie przydaly1 point
-
1 point
-
Zapraszamy :) Sprawdzisz obrożę, zobaczysz jak to na niej działa... Pożyczamy ją tylko Julci ;), musimy mieć takie solidne "cudeńko" na stanie1 point
-
1 point
-
Z tego co opisujesz wynika jeszcze potrzeba konsultacji kardiologicznej...Madox ma sporo pozornie niezwiązanych ze sobą objawów,dla mnie - sugerujących podłoże neurologiczne,ale niekoniecznie epilepsję. "czy omdlenia psa i wymioty, które zdarzyły się w przeciągu około 2 miesięcy mogą mieć coś wspólnego ze źrenicami?" - zdecydowanie tak. Co do urazu czaszki...mozliwe,ale ,tymbardziej trzeba drążyć problem neurologiczny (krwiak?guz?,a może choroba Meniere'a?) Myślę,że rezonans byłby dobrym badaniem diagnostycznym,oczywiście badania krwi i moczu tez nalezy zrobić (ale co to za badania za 380,to pojęcia nie mam!Napisz, co chcą badać w tej krwi.) A jeszcze przychodzi mi do głowy jedna rzecz,a mianowicie - badanie okulistyczne u dobrego weta okulisty. EDIT: Wronka - sorry,nie przeczytałam Twoich wpisów,a napisałam prawie to samo.1 point
-
No nie mogę !!! kado we własnej osobie :) Próbować trzeba. Kapnę groszem. Niesamowity film. Twórca powinien dostać nagrodę.1 point
-
Mojej kotce Sapie ,którą przygarnęłam z kocim katarem ,dopiero pomógł trzeci antybiotyk,bo na dwa poprzednie organizm słabo reagował.....1 point
-
Kurcze, a może doniczka z rosnącą kocimiętką złagodzi Wampirkowe tęsknoty za wolnością i trochę ograniczy jego znaczenie terenu? W razie czego, mam kocimiętkę, mogę podesłać.1 point
-
Wczoraj wysłałam dla mojego idola Wampirka skromnie 30,00zł. Jeszcze nadejdą w późniejszym terminie z bazarku Bogusik pieniążki.Bazarek jest zakończony ale jeszcze nie rozliczony. A z tym katarem to mi się nie podoba,może zasięgnąć rady u innego jeszcze weta.Kastracja raczej nie powinna być bo jest stan zapalny w organizmie.Do każdego zabiegu zwierzę powinno być zdrowe.1 point
-
Pozdrawunkamy razem z nasza skarbunia przecudne dziewunki przecudne Emilesia podobna do naszej jakoby corcia byla sciskamy sciskamy camokamy w lapenki1 point
-
Podobny do mojego Ulubieńca Homerka bardzo, Tylko troszkę niższy :), no i zdecydowanie bardziej ruchliwy. Homisiątko baaardzo duzo lula. Homerek był wczoraj na licznych badaniach, bo miał bardzo tkliwy brzuch. Na szczęście dziś bardzo ładnie wsunął makaron z kurczakiem i marchewką. :) Mam nadzieję, że antybiotyki pomogą i nie okaże się, że coś poważniejszego dolega Homisiowi. Poza niewielką leukocytozą badania nic niepokojącego na razie nie stwierdziły .1 point
-
Od kilkunastu dni mamy takiego oto staruszka Pikiego :). Wygląda trochę jak synek Homera. Spędził ponad 5 lat w schronisku. Jest nieprawdopodobnie przytulny i słodki :)1 point
-
Siły to mi będą potrzebne z pewnością :) Dziękuję i nawzajem.:) a Homerek bardzo dzielny! zakończył dziś kurację na pęcherz. idziemy jeszcze na "zabieg toaletowy" do weta, a wkrótce planujemy usg kontrolne. Jest o tyle wskazane, że Homiś miał złośliwego guza pod ogonkiem, już ponad rok mija od operacji i trzeba sprawdzić, czy "w środku" Homerka wszystko w porządku. Nie wyglada by mu coś dolegało, choć ostatnio jakby mniejszy apetyt miał. Muszę go zachęcać do jedzenia, sam frykasy dawać, by jadł. No i taki troszkę wolniejszy jest w porównaniu do zeszłego roku. Ale jedno się nie zmieniło: kocha spać w łóżku, kocha, jak się go tuli i głaszcze przed snem, uwielbia siedzieć na kolanach. Jest tak kochanym psem, że wciąż uważam, że to my mieliśmy ogromne szczęście, że go adoptowaliśmy.1 point
-
Siły to mi będą potrzebne z pewnością :) Dziękuję i nawzajem.:) a Homerek bardzo dzielny! zakończył dziś kurację na pęcherz. idziemy jeszcze na "zabieg toaletowy" do weta, a wkrótce planujemy usg kontrolne. Jest o tyle wskazane, że Homiś miał złośliwego guza pod ogonkiem, już ponad rok mija od operacji i trzeba sprawdzić, czy "w środku" Homerka wszystko w porządku. Nie wyglada by mu coś dolegało, choć ostatnio jakby mniejszy apetyt miał. Muszę go zachęcać do jedzenia, sam frykasy dawać, by jadł. No i taki troszkę wolniejszy jest w porównaniu do zeszłego roku. Ale jedno się nie zmieniło: kocha spać w łóżku, kocha, jak się go tuli i głaszcze przed snem, uwielbia siedzieć na kolanach. Jest tak kochanym psem, że wciąż uważam, że to my mieliśmy ogromne szczęście, że go adoptowaliśmy.1 point
-
Bardzo brak Pomidorci. W ogóle nie spodziewałam się, że ją stracimy. Tak dobrze się trzymała, nic jej wcześniej nie dolegało. Raczej się spodziewałam jakiegoś pogorszenia u Ciapka, a on radzi sobie nad podziw dobrze z chorobą nerek, tarczycy i niedomaganiami jelitowymi. Dzięki dobrze ustawionym lekom ostatnio wreszcie przytył. Biegunek nie ma. Ostatnio gdy byłam na rtg klatki tchawicy z Jeżykiem doktor obejrzawszy ostatnie wyniki Ciapka stwierdził, że jego zdaniem dopóki pies tak się dobrze czuje nie są konieczne ani wskazane kroplówki. "Organizm Ciapka nauczył się żyć z chorobą" - tak usłyszałam. Ale oczywiście muszę być czujna, choroby nerek są ogromnie podstępne i niebezpieczne. Spośród moich piesków tylko Homerek nie wymaga leków i czuje się bardzo dobrze.Już ponad rok jest z nami. Nigdy nie zapomnę tego dnia, gdy po niego pojechałam do krakowskiego schroniska.1 point
-
A dzisiaj jaka sytuacja?1 point
-
Pomidorcia w ogóle kupki nie robi. słaba STRASZNIE.to maleńki pies, więc szybciej słabnie. Boję się Bo wygląda tak, jak niektóre moje psy wyglądały na kilka dni przed śmiercią :( Oby to była tylko słabość.1 point
-
Niestety Racibórz to zawsze było pechowe miasto - czy to z wizytami przedadopcyjnymi (przekonałyśmy się na tym boleśnie w przypadku Fifi), jak i z psiarzami w ogóle... :( Są oczywiście wyjątki, mamy jedną ciotkę z Raciborza, ktora nas wspiera, ale niestety sama też niewiele może... Będzie nam pomagać w jutrzejszych poszukiwaniach. Fifi pokazuje się w tych samych okolicach CODZIENNIE. Jeżeli jutro jej nie będzie, podczas gdy bedzie nas tyle osob to nie wiem co zrobimy..-1 points