Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 08/03/16 in all areas

  1. Myślę, że czas najwyższy zmienić tytuł tego subforum, gdyż psy po śmierci nie idą za żaden Tęczowy Most, tylko do Nieba. Po prostu. Tego ludzkiego Nieba, gdzie na nas czekają, by być z nami już na zawsze. Mówi o tym papież Franciszek:
    1 point
  2. 1 point
  3. Yhm,racja..A dziś - bardzo często- człowiek człowiekowi wilkiem.O tempora,o mores.
    1 point
  4. Dokładnie tak jak napisała Tyś ;) To tak jakby nie jeść już kurczaka czy kaczki, bo jem indyka. Bo to wszystko to drób. Każdy rodzaj pokarmu ma inne składniki odżywcze. Są składniki, które mają ryby, a nie ma ich kryl. I odwrotnie. Dlatego uważam, że jeśli chcesz, to owszem, podawaj Oscarowi kryl. Jednak nie rezygnowałabym z ryb całkowicie i nadal bym podawała dla urozmaicenia ;)
    1 point
  5. Wiem, że mają rację. I ja bardzo chętnie gotowałam Theodorowi, a teraz gotuję Nathanowi. Przynajmniej sama mogę im robić dowolne mieszanki :) Ale czasem taki słoiczek to dużo ułatwia ;) Theodor zaczął jeść słoiczki coś koło 9-10 miesiąca, jak mu spaghetti zasmakowało :) No i dynię bardzo lubił, to jadł ze słoiczka, bo to tylko jesienią świeża. Ja czekam na "dostawę" cukinii ;) Kolega pracuje przy warzywach i jak się paleta (przypadkowo ) przewróci, to takie warzywa idą na straty i rozdają pracownikom. Wczoraj np. przywiózł mi takie pomidory kiściowe "z wypadku" :D
    1 point
  6. Biedny Rysiu . Jak to dobrze ze ma taka wspaniała Panią ,która sie tym zajęła. Ja niestety nigdy nie spotkałam sie z takim przypadkiem wiec nic wiem na ten temat.
    1 point
  7. Niestety ale masz dużo racji w tym co piszesz. Między innymi dlatego odechcialo mi się już jeździć na wystawy. Choć może na kilku gdzieś się jeszcze pokażemy tak dla zasady :p
    1 point
  8. A ja znowu podrzucilam pare groszy na twoje zwierzaczki, moze to byc Agatka czy Tymonek, najwazniejsze, aby sie przydaly
    1 point
  9. Roki, trzymam za Cię kciuki :) Będzie dobrze
    1 point
  10. Zapraszamy :) Sprawdzisz obrożę, zobaczysz jak to na niej działa... Pożyczamy ją tylko Julci ;), musimy mieć takie solidne "cudeńko" na stanie
    1 point
  11. 1 point
  12. Z tego co opisujesz wynika jeszcze potrzeba konsultacji kardiologicznej...Madox ma sporo pozornie niezwiązanych ze sobą objawów,dla mnie - sugerujących podłoże neurologiczne,ale niekoniecznie epilepsję. "czy omdlenia psa i wymioty, które zdarzyły się w przeciągu około 2 miesięcy mogą mieć coś wspólnego ze źrenicami?" - zdecydowanie tak. Co do urazu czaszki...mozliwe,ale ,tymbardziej trzeba drążyć problem neurologiczny (krwiak?guz?,a może choroba Meniere'a?) Myślę,że rezonans byłby dobrym badaniem diagnostycznym,oczywiście badania krwi i moczu tez nalezy zrobić (ale co to za badania za 380,to pojęcia nie mam!Napisz, co chcą badać w tej krwi.) A jeszcze przychodzi mi do głowy jedna rzecz,a mianowicie - badanie okulistyczne u dobrego weta okulisty. EDIT: Wronka - sorry,nie przeczytałam Twoich wpisów,a napisałam prawie to samo.
    1 point
  13. No nie mogę !!! kado we własnej osobie :) Próbować trzeba. Kapnę groszem. Niesamowity film. Twórca powinien dostać nagrodę.
    1 point
  14. Mojej kotce Sapie ,którą przygarnęłam z kocim katarem ,dopiero pomógł trzeci antybiotyk,bo na dwa poprzednie organizm słabo reagował.....
    1 point
  15. Kurcze, a może doniczka z rosnącą kocimiętką złagodzi Wampirkowe tęsknoty za wolnością i trochę ograniczy jego znaczenie terenu? W razie czego, mam kocimiętkę, mogę podesłać.
    1 point
  16. Wczoraj wysłałam dla mojego idola Wampirka skromnie 30,00zł. Jeszcze nadejdą w późniejszym terminie z bazarku Bogusik pieniążki.Bazarek jest zakończony ale jeszcze nie rozliczony. A z tym katarem to mi się nie podoba,może zasięgnąć rady u innego jeszcze weta.Kastracja raczej nie powinna być bo jest stan zapalny w organizmie.Do każdego zabiegu zwierzę powinno być zdrowe.
    1 point
  17. Pozdrawunkamy razem z nasza skarbunia przecudne dziewunki przecudne Emilesia podobna do naszej jakoby corcia byla sciskamy sciskamy camokamy w lapenki
    1 point
  18. Podobny do mojego Ulubieńca Homerka bardzo, Tylko troszkę niższy :), no i zdecydowanie bardziej ruchliwy. Homisiątko baaardzo duzo lula. Homerek był wczoraj na licznych badaniach, bo miał bardzo tkliwy brzuch. Na szczęście dziś bardzo ładnie wsunął makaron z kurczakiem i marchewką. :) Mam nadzieję, że antybiotyki pomogą i nie okaże się, że coś poważniejszego dolega Homisiowi. Poza niewielką leukocytozą badania nic niepokojącego na razie nie stwierdziły .
    1 point
  19. Od kilkunastu dni mamy takiego oto staruszka Pikiego :). Wygląda trochę jak synek Homera. Spędził ponad 5 lat w schronisku. Jest nieprawdopodobnie przytulny i słodki :)
    1 point
  20. Siły to mi będą potrzebne z pewnością :) Dziękuję i nawzajem.:) a Homerek bardzo dzielny! zakończył dziś kurację na pęcherz. idziemy jeszcze na "zabieg toaletowy" do weta, a wkrótce planujemy usg kontrolne. Jest o tyle wskazane, że Homiś miał złośliwego guza pod ogonkiem, już ponad rok mija od operacji i trzeba sprawdzić, czy "w środku" Homerka wszystko w porządku. Nie wyglada by mu coś dolegało, choć ostatnio jakby mniejszy apetyt miał. Muszę go zachęcać do jedzenia, sam frykasy dawać, by jadł. No i taki troszkę wolniejszy jest w porównaniu do zeszłego roku. Ale jedno się nie zmieniło: kocha spać w łóżku, kocha, jak się go tuli i głaszcze przed snem, uwielbia siedzieć na kolanach. Jest tak kochanym psem, że wciąż uważam, że to my mieliśmy ogromne szczęście, że go adoptowaliśmy.
    1 point
  21. Siły to mi będą potrzebne z pewnością :) Dziękuję i nawzajem.:) a Homerek bardzo dzielny! zakończył dziś kurację na pęcherz. idziemy jeszcze na "zabieg toaletowy" do weta, a wkrótce planujemy usg kontrolne. Jest o tyle wskazane, że Homiś miał złośliwego guza pod ogonkiem, już ponad rok mija od operacji i trzeba sprawdzić, czy "w środku" Homerka wszystko w porządku. Nie wyglada by mu coś dolegało, choć ostatnio jakby mniejszy apetyt miał. Muszę go zachęcać do jedzenia, sam frykasy dawać, by jadł. No i taki troszkę wolniejszy jest w porównaniu do zeszłego roku. Ale jedno się nie zmieniło: kocha spać w łóżku, kocha, jak się go tuli i głaszcze przed snem, uwielbia siedzieć na kolanach. Jest tak kochanym psem, że wciąż uważam, że to my mieliśmy ogromne szczęście, że go adoptowaliśmy.
    1 point
  22. Bardzo brak Pomidorci. W ogóle nie spodziewałam się, że ją stracimy. Tak dobrze się trzymała, nic jej wcześniej nie dolegało. Raczej się spodziewałam jakiegoś pogorszenia u Ciapka, a on radzi sobie nad podziw dobrze z chorobą nerek, tarczycy i niedomaganiami jelitowymi. Dzięki dobrze ustawionym lekom ostatnio wreszcie przytył. Biegunek nie ma. Ostatnio gdy byłam na rtg klatki tchawicy z Jeżykiem doktor obejrzawszy ostatnie wyniki Ciapka stwierdził, że jego zdaniem dopóki pies tak się dobrze czuje nie są konieczne ani wskazane kroplówki. "Organizm Ciapka nauczył się żyć z chorobą" - tak usłyszałam. Ale oczywiście muszę być czujna, choroby nerek są ogromnie podstępne i niebezpieczne. Spośród moich piesków tylko Homerek nie wymaga leków i czuje się bardzo dobrze.Już ponad rok jest z nami. Nigdy nie zapomnę tego dnia, gdy po niego pojechałam do krakowskiego schroniska.
    1 point
  23. Pomidorcia w ogóle kupki nie robi. słaba STRASZNIE.to maleńki pies, więc szybciej słabnie. Boję się Bo wygląda tak, jak niektóre moje psy wyglądały na kilka dni przed śmiercią :( Oby to była tylko słabość.
    1 point
  24. Niestety Racibórz to zawsze było pechowe miasto - czy to z wizytami przedadopcyjnymi (przekonałyśmy się na tym boleśnie w przypadku Fifi), jak i z psiarzami w ogóle... :( Są oczywiście wyjątki, mamy jedną ciotkę z Raciborza, ktora nas wspiera, ale niestety sama też niewiele może... Będzie nam pomagać w jutrzejszych poszukiwaniach. Fifi pokazuje się w tych samych okolicach CODZIENNIE. Jeżeli jutro jej nie będzie, podczas gdy bedzie nas tyle osob to nie wiem co zrobimy..
    -1 points
×
×
  • Create New...