Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 06/20/15 in all areas
-
Sądziłam,że mocz także był zaraz zrobiony.W każdym razie trzeba wiedzieć,że jeżeli ma być podawany Vetoryl to musi być bardzo skrupulatnie podawany,jeszcze coś, trzeba obserwować wciąż psiaka,być może dawka może być za duża albo za mała a więc samemu należy dawkę dopasować.Działanie Vetorylu zależy od organizmu.Wet tylko narzuca dawkę ale to nie oznacza,że ta dawka taka powinna być.Pamiętajcie o tym.Piszę o tym,ponieważ trochę nabrałam doświadczenia ze swoją tymczasią i tak dopasowałam sama dawkę,że Cecylka czuła się wspaniale,opadł brzuszek,przestała pić litrami wodę,sierść pięknie jej odrosła.Absolutnie nie było widać po zachowaniu suni,że ma w sobie chorobę.2 points
-
Nie mam nic przeciwko psom bez smyczy, o ile nie podbiegają one do mnie i mojego psa bez mojej zgody ;)1 point
-
a dlaczego uważasz, ze jakby byli behawioryści to osoby prowadzące na smyczy psy agresywne do tego stopnia, że są w stanie wyrządzić poważną krzywdę innemu psu, który podbiegł z przyjacielskimi zamiarami by nie ponosiły odpowiedzialności? czym innym jest agresywne zachowanie, pokazanie przez psa, że nie chce kontaktu, a czym innym wyrządzenie poważnej krzywdy psu, który po prostu, bez żadnej spiny podbiegł się przywitać.1 point
-
1 point
-
Pamietam jak polowe mniejszy pies zaatakowal mojego od tylu. Gnojek dostal lomot, a wlasciciel tez z pretensjami, ze moj pies kaganca nie ma. Z tym, ze on nie mial smyczy problemu nie widzial:D Spike, poczytaj sobie forum prawne to sie zdziwisz, jak bardzo nie masz racji.1 point
-
Spike, zwęszyłam hipokryzję. Czyli masz dużego psa, z którym praktycznie wszędzie chodzisz luzem. Sądzisz - całkiem słusznie - że trzeba za psa brać odpowiedzialność. Ale bardzo ładnie podchodzisz pod mandacik z 77KW, tym bardziej, że Twój duży pies raczej nie wzbudzi w stróżach prawa zaufania. Twój pies stwarza potencjalne niebezpieczeństwo hasając radośnie bez smyczy i kagańca i sądzę, że pani z małym pieseczkiem ma święte prawo się przestraszyć i nawet możnaby wymagać od ciebie stosowania nadzwyczajnych środków kontroli nad psem, tak z racji jego gabarytów (przecież sam wprowadzasz podwójne standardy - małe joreczki są ok, bo nie pogryzą mocno, a duże może być niebezpieczne).1 point
-
Wydaje mi sie ze gdy psiak jest starszy i śchorowany to bycie poza schronem to dla niego jak najlepiej bo tak wlasciwie chodzi teraź o to Zeby Czupurek zaznał milosci dobrej ópieki wolńości spacerow po trawce i póczucia śpokoju i bęzpieczenstwa.1 point
-
A propos radosnego pozostawiania psom inicjatywy, a zwłaszcza zapoznawania szczeniąt ze światem w nieskrępowany sposób, taki tekst można poczytać: http://www.psyiludzie.pl/milosci-i-wsparcia-i-czasami-czegos-do-zarcia/ A dla anglojęzycznych: http://leerburg.com/pdf/socializepuppies.pdf1 point
-
Spike- Zdziwisz się jak ktoś kiedyś zadzwoni na straż miejską ;) Ja mam psa,który potrafi ugryźć- ale prowadzę go na smyczy i uważam to za wystarczający sposób kontroli. Był czas kiedy przejmowałam się podbiegaczami, które mój pies potrafił kłapnąć- teraz mam to gdzieś. A jeśli ktoś ma problem z agresją mojego psa- proponuję wezwanie SM, która rozstrzygnie spór i tyle. Nie zamierzam zakuwać mojego psa w kagańce, albo najlepiej wychodzić po północy i przed 6 rano ,żeby nie spotkać żadnego psa, tudzież uciekać po krzakach przed innymi psiarzami. A jeśli ktoś ma psa, którego prowadzi bez smyczy i pozwala mu podbiegać- musi się liczyć z tym ,że któregoś dnia może zostać ugryziony. Nie może być tak,że jeden piesek będzie radośnie biegał bez smyczki i zaczepiał inne psy-oczywiście w przyjaznych zamiarach a drugi będzie wychodził najlepiej w klatce na spacer, bo nie lubi zabaw z innymi pieskami. Jak widzę obcego psa bez smyczy- proszę o zapięcie na smycz-i uważam,że właściciel tego psa powinien mi być wdzięczny za ostrzeżenie, bo równie dobrze mogłabym nie mówić nic,tylko czekać na rozwój sytuacji, a prawo i tak jest po mojej stronie ;)1 point
-
[URL=http://www.fotosik.pl][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][/URL]1 point
-
[URL=http://www.fotosik.pl][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][/URL]1 point
-
[URL=http://www.fotosik.pl][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][/URL]1 point
-
[URL=http://www.fotosik.pl][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][/URL]1 point
-
1 point
-
Jak Cię to martwi to pooglądaj sobie filmiki z powitań psów z właścicielami wracającymi z misji wojskowych. np. https://www.youtube.com/watch?v=RKBcs9tNWg8 (a tego jest pół internetu :D) Pies nie zapomina swojego ukochanego człowieka ;) A serca mają pojemne, nowi fajni ludzie też się zmieszczą.1 point
-
Zanim dojdzie do "ulepszeń" śpieszę donieść, że jak dobrze pójdzie i Ciotki kciuki zacisną, Szyszunia jutro się przeprowadzi na swoje :D Kasia wczoraj pannicę ogłosiła, a już dziś zadzwonił telefon i usłyszałam: "proszę pani, ja dokładnie takiego...wilczka szukam!" :D Pani kiedyś miała sunię owczarka o takim umaszczeniu jak Szyszka. Teraz ma niewielkie mieszkanie, a poza tym jest po wypadku i nie może sobie pozwolić na tak dużego psa jak poprzednia sunia. Dlatego nasza wersja mini tak jej przypadła do serca :) Pani mieszka z mężem i 7-letnim spokojnym i wrażliwym kotem, nie pracuje, wokół fajne tereny spacerowe... Ponieważ to kompletnie nie moje "rejony", zrezygnowałam z osobnej wizyty PA. Pojedziemy jutro z Kasią i Szyszką, obadamy, skontrolujemy, pogadamy i podejmiemy decyzję ;) Mam piękne fotki Szyszki, ale dogo uznało, że nie mam jakichś uprawnień i tzw. doopa :(1 point
-
W końcu dogo się uruchomiło.. a więc... ogłaszam, że mamy do czynienia z chyba najszybszą adopcją na dogo :P Zabrałam Sabinkę ze schroniska, panie nie zgłaszały żadnych zastrzeżeń. Wsiadłam z nią do pociągu - ideał, przespała całą trasę. Czekając na onaa, dostałam telefon od innej wolo - że jest pod schronem z parą co chce adoptować Sabinkę, a w biurze powiedzieli że ją zabrałam (tia? a dane osobowe? podobno zasłaniają się ich ochroną jak chcemy dowiedzieć sie gdzie psiak poszedł). Podobno dzwonili w czwartek i rezerwowali Sabinkę, mówili że przyjadą - nie wiem - tyle, że ksiązeczka Sabinki nadal była w przegródce jej "kojca" nie osobno, więc formalnie rezerwacji nie było. Z Chrzanowa państwo przyjechali do Bielska, potem po krótkiej wymianie zdań podjechali do Krk. Chwila rozmowy - no i Sabinka dzisiejsza noc zamiast u onaa spędziła u swojej rodziny. Obecność swoją w Krakowie oznaczyła - i to dokładnie - na wykładzinie :P Właśnie na FB zbieram bęcki za trzymanie gęby na kłódkę... ale - warto było :P1 point
-
Nie wiem od czego zacząć bo wczoraj tyle sie wydarzyło jesli chodzi o Sabinkę i było małe szalenstwo, w kaźdym razie Sabinka u mnie byla moze z 2 godziny i pójechała do ds do Chrzanowa. Sabinka to wspaniała sunia :-D! Słodka grzeczna spokojna, w póciagu głównie spała jak mowila ewunian. Zreszta pozniej jak jechalysmy do mnie z dworca tramwajem polegiwała trzymajac pyszczek na bucie.. pasaźera obok. Jest taka ufna, kóchana, tak prosząco patrzyła tymi swoimi slepkami. Nie wiem jak to mozliwe ze nikt jej nie ćhcial a w schronie śpedzila z 2 lata.1 point
-
Widzę że wcięło wpisy Ewu i mój,to może raz jeszcze. Wyniki były wczoraj - niejednoznaczne ,żeby potwierdzic lub wyeliminować Cushinga potrzebne jest jeszcze badanie moczu ,albo było zrobione dziś,albo bedzie w poniedziałek1 point
-
1 point
-
Najbardziej u jamników zachwyca mnie ich nos, z tym arystokratycznym garbkiem :) Uwielbiam to!1 point
-
może na razie na mazowieckie wystarczy? zobaczymy, co będzie.. ja uważam, ze Felix jest bardzo inteligentny, u nas jest dużo zwierzaków, praca itd, itp, ale jeśli ktoś miałby czas dla niego, podszkolił, to na pewno i Felek, i on byliby zadowoleni choć na pewno z Felka też niezły manipulator i cwaniaczek ;) dzisiaj u nas brzydko, pada, a on jeszcze kopał doły nad stawem - chyba kreta wyczuł, bo z wielkim zapałem,a potem wpadł do domu..1 point
-
No i znowu u Marysi "samo życie" :( Labrador na chudzielca nie wygląda na fotkach. No, może przy suni i owszem ;) Jej się zdecydowanie przyda kolega, z którym będzie mogła poganiać i zgubić "boczki" :D1 point
-
Kocham kwiaty, drzewa krzewy i wszelaką zieleń i chętnie miałabym ich znacznie więcej, ale już kasy na zakup i czasu na pielęgnację nie starcza :( Sunia jest urocza. Całokształtem przypomina bigla, a łapeczki to z jamnika jak nic zdjęte :) Jest bardzo żywa. Biegałaby cały dzień, gdyby tylko miała z kim. Moje psiaki są już do zabawy zbyt leciwe. Jeszcze Mała daje się wciągnąć w gonitwę https://www.youtube.com/watch?v=7oq-909yhn4 ale Binguś już nie. Jego ulubionym zajęciem jest leżenie na tylnym siedzeniu w samochodzie. Gdy ktoś przechodzi obok ogrodzenia, to patrzy przez tylną szybę i szczeka. Tak może cały dzień :) Śmiejemy się z mężem, że samochód to jego buda.1 point
-
Ja ciągle mam nadzieję że to nie cushing .... ???? Będę zaglądała czasami ????1 point
-
Gaston zdobył tytuł: Najdostojniejszy pies wystawy oraz otrzymał Złoty Medal1 point
-
Cormac zdobył tytuł: Najweselszy pies wystawy oraz otrzymał Złoty Medal1 point
-
Safira zdobyła tytuł: Najbardziej kontaktowa suka wystawy oraz otrzymała Złoty Medal1 point
-
Alfa zdobyła dwa tytuły: Najstarsza suka wystawy i najwdzięczniejsza suka wystawy oraz otrzymała Złoty Medal1 point
-
Sabina zdobyła dwa tytuły: Najweselsza suka wystawy i najsympatyczniejsza suka wystawy oraz otrzymała Złoty Medal1 point
-
Tak, dokładnie, z tego samego domu "wyszła" zaciążona prawdopodobnie przez Filonka właśnie... Najprawdziwsza prawda - samo dobre, najlepsze przed nią i mam nadzieję, że przed Filonkiem również! A 5 lat temu, z Krakowa, z DT Amigi przybyło do mnie takie rude, długie, nosy obcinające - zawołany Burek podwórzowy z budy i pierwsza "koparka" RP, czyli KRESIA! :) Mój "Aniołeczek" ;)1 point