Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 04/25/15 in all areas

  1. Już na tyle wydobrzałem, że się niecierpliwię, kiedy pańcia za długo gada przy furtce! PS Ta biała plama przy drzwiach to ślad po niewskazującym na czyn zabroniony wrzuceniu ładunku wybuchowego do skrzynki na listy.
    2 points
  2. Ok. godziny temu trafiła do nas malusia sunia , której losy ważyły się od dłuższego czasu ,a my czekaliśmy na nią od kilku tygodni. Sunieczka była uwieszona do łańcucha w podwrocławskiej wsi wraz ze swoją mamą i chyba bratem.Dziś nie udało się odebrać starszej mamy. Malutka jest po wizycie u weta . Okazało się ,że jest świeżo po porodzie. Nie wiadomo gdzie są maluchy.Są przypuszczenia ,że zostały " załatwione". Jeszcze dzisiaj temat będzie intensywnie drążony. Jest w niezłym stanie ,ale odwodniona. Sierść oczywiście w dredach i kołtunach. Dziś jej nie wykąpie , bo dostała .środek przeciw pchłom. Z tego też powodu przez 2 dni będzie izolowania od naszych futrzaków. Ma bardzo starte siekacze i połamane kły. W przyszłości czeka ją sterylka, więc i ząbki może pójdą do obróbki. Dałam jej robocze imię MIMI, mąż zaakceptował to imię , więc zostaje MIMI Jest malusia, waży 6,5 kg,, nie wiem ile ma w kłębie nawet na oko.bo ona nie chodzi tylko się czołga albo wykłada brzusiem do góry.Jest bardzo łagodna. A oto i bohaterka. Jeszcze w poprzednim apartamencie z żelazną biżuterią na szyjce A tu już u nas
    1 point
  3. Witajcie u Zenka! Aktualny opis: Zenek (234/15), to nieduży (30 cm w kłębie, waży 13 kg), uroczy psiak o spokojnym usposobieniu. Ma około 6 lat. Na smyczy chodzi bardzo ładnie, więc spacer z nim to sama przyjemność. Czasem, gdy coś go bardziej zainteresuje, może trochę pociągnąć, ale ze względu na jego wielkość nie jest to uciążliwe. W stosunku do ludzi trochę nieśmiały, łagodny, nie ma w nim krzty agresji. Bardzo lubi kontakt z człowiekiem. Nadaje się dla osoby starszej, rodzin średnio aktywnych. Pozwala się dotykać, jednak do czesania trzeba go powoli przekonywać. Delikatnie bierze jedzenie z ręki. Innymi psami jest zainteresowany, chętnie się wita, pozytywnie nastawiony do większości. Zenek prawdopodobnie niedosłyszy, jednak nie przeszkadza mu to w niczym. Ma gęstą sierść, która będzie wymagała dość częstego szczotkowania. Psiak jest zaszczepiony, odrobaczony, wykastrowany i zaczipowany. W katowickim schronisku od 6.04.2015 r. Kontakt w sprawie adopcji: Natalia 507 426 869 lub natka.p28@ op.pl Opis bardzo wstępny, ponieważ to nasz pierwszy spacer. Bardzo nieśmiało i właściwie ze zdziwieniem podszedł, ale zaraz się rozpromienił, kiedy pozwoliłam mu wyskoczyć z boksu. Na terenie schroniska wszystko dokładnie musiał obwąchać. Kiedy usiadłam z nim w parku, to po kilku minutach w końcu do mnie podszedł, a po kilku smakołykach dostałam nawet buzi :) Jest jeszcze nieśmiały, ale bardzo mu się spodobało drapanie pod uszkiem, później się przewrócił i zaczął tarzać. Pod koniec chciałam go wyczesać, ale już widzę, że dużo pracy przed nami - Zenkowi szczotka się średnio spodobała, to dziwne urządzenie wywołało miny niezadowolenia na jego pysiu :D niestety pod tym futrem, które nadaje mu wrażenie grubaska, kryją się wystające kosteczki, więc chyba będę Zenobiusza dokarmiać. Co jeszcze zauważyłam - czasem nie chce mu się podnosić łapy i sika jak szczeniak :D to raczej z lenistwa, bo nie kuleje, nie piszczy, zresztą kilka kroków dalej znowu sika jak prawdziwy pies. Niestety ciężki powrót do boksu, zapierał się przed wsadzeniem go tam :( Nie daje mi spokoju jedna rzecz - jego słuch. Być może jeszcze mnie ignoruje, nie każdy pies ufa człowiekowi od razu, jednak ani razu nie zareagował na moje wołanie, a przy wyciąganiu z boksu nawet mnie nie zauważył, dopiero kiedy otworzyłam drzwi i pomachałam rękami to na mnie spojrzał. Sprawdzałam, czy zna jakieś komendy i potrafi podać łapki, ale reaguje raczej na gest. No cóż, zobaczymy jak będą wyglądały następne spacery. Zdjęcie na razie jedno, czekamy na foty od cioci Ani :D
    1 point
  4. Wiesz co jest do ogarnięcia przeze mnie? To że ludzie tworzą sobie teorię dla swojej nieodpowiedzialności a potem i wytłumaczenia kiedy media zaczynają huczeć od "porwali mi pieska, bandyci, a ja tylko 5 minutek do sklepu!". To ogarniam, że są teraz zorganizowane szajki które porywając psy zarabiają,że są ludzie którzy za cel życia uważają psa otruć, to że setka ludzi na przeciętnym osiedlu ma zwyczajnie niewychowane pieski rzucające się na inne itd itd. Jesteś cwany jak zostawiasz psa, to i powiedz " no dobra,element socjalizacji " jak mu się coś stanie. I prawdę mówiąc zostawianie psa pod sklepem jest żadną socjalizacją, jest wygodą, pójściem na łatwiznę,olaniem ewentualnych skutków. Skoro nie masz czasu dla psa to po co mieć psa w sumie jak ogranicza ci pójscie do sklepu po podstawowe jedzenie... Dla mnie nie ma już nic do wyjaśniania.
    1 point
  5. Witam. My dziś jesteśmy po podaniu komórek, ale dożylnie, ze względu na wiek (11 lat). Borys dochodzi do siebie, gdyż nie obyło się niestety bez ''głupiego jasia'' :/, no ale nic, będziemy czekać wytrwale na efekty, o których będę informować. :)
    1 point
  6. Niestety ostatnio cierpię na braki czasu... Ale oczywiście Fara wyszła i w czwartek, i dzisiaj ;) Standardowo trochę pospacerowałyśmy, byłyśmy na wybiegu (gdzie znów "walczymy" z torem agility ;)), a oprócz tego siedziałyśmy na słoneczku.
    1 point
  7. Cóż za genialne porównanie - pies stojący pod sklepem a pies będący z właścicielem u weterynarza. Znak równości idealny. Może stąd ta ilość polubień dla innego postu ;) Chcecie zostawiać psy to zostawiajcie, tylko po co potem łączenie się w bólu że jakiś zwyrodnialec coś mu zrobił ( a mało jest oszołomów?). Ale nie udowadniajcie ludziom którzy tego nie robią, że to jest głupie i dziecinne, bo absolutnie nie jest tak. Spacer z psem to spacer z psem. A wyjście na 3 minuty do sklepu skoro jest taką krótką miłą ekspres czynnością można załatwić po przyjemnym normalnym spacerze . I tyla.
    1 point
  8. bonsai, bardzo dobrze ze nie uważasz siebie za osobę kompetentną w sprawie wychowywania psów. gorzej że próbujesz jednocześnie wypowiadać się jak osoba kompetentna. powtórzę po raz kolejny, bo wyraźnie się nie zrozumieliśmy, gdy pies "nie czuje się komfortowo" w jakiejś sytuacji to najgorszym z możliwych wyjściem jest uciekanie powodujące pogłębianie jego dyskomfortu. dotyczy to obecności między ludźmi, innymi psami, zostawania samemu w domu, zachowania w miejscach publicznych TAKŻE PRZED SKLEPEM, zachowania u weterynarza. naszym zadaniem, jako przewodnika, jest takie wychowywanie psa żeby psie lęki "oswoić" a nie pogłębiać ucieczką, izolacją od bodźców i unikaniem ich. dlatego argument że skoro przed sklepem przywiązany pies "czuje się niekomfortowo" to nie należy go tam zostawiać jest absolutną bzdurą. jest dokładnie odwrotnie. jeżeli widzimy że pies się czegoś boi, ma jakieś nieuzasadnione lęki to należy tak z nim pracować, tak go wychowywać żeby się tych lęków pozbył a nie ulegać jego lękom i izolować go od wywołujących je bodźców. to dotyczy tak samo weterynarza jak i strzałów w sylwestra, burzy czy zostawania przed sklepem. ja nie zostawiam swojego psa na długo przed sklepem z powodu niebezpieczeństw na które mógłby być narażony. faktycznie zostawiony na długo mógłby paść ofiarą jakiegoś innego psa, mógłby zostać ukradziony albo co bardziej prawdopodobne po prostu "dla kawału" zabrany i gdzieś porzucony. natomiast absurdalne rozumowanie - pies czuje się niekomfortowo więc będziemy danej sytuacji unikać jest najgorszym rozwiązaniem z możliwych. i widzę masę takich psów które wychowywane na tej zasadzie stają się coraz bardziej nerwowe i lękliwe bo właściciele wszystko co "powoduje u psa dyskomfort" starają się eliminować zamiast eliminować bezpodstawne psie lęki. a pies może "czuć dyskomfort" przy byle czym. może to być burza, rower, samochód itd itd, przed tym też zamierzasz go "chronić"? a szkodliwe nie jest bynajmniej dobre zajmowanie się psami (nawet gdy czekają przed sklepem) lecz płycizna intelektualna szukająca prostackich rozwiązań w stylu "nie wolno zostawiać psa przed sklepem" i nie widząca różnicy czy ten pies nauczony zostawania spokojnie czeka czy trzęsie się i skamle ze strachu (takie obrazki też widziałem). a że tego rodzaju płycizna cechuje znaczną część ludzi to mamy np "listę ras niebezpiecznych" dzięki której właściciele psów z tych ras nie mogą iść normalnie na spacer za to właściciele dużych i agresywnych kundli (czyli psów nie będących "rasą niebezpieczną") mogą je bezkarnie puszczać luzem nie łamiąc żadnych przepisów.
    1 point
  9. Zapraszam do Soni ! http://www.dogomania.com/forum/topic/146693-witam-u-soni/
    1 point
  10. Fajny obrazek w ryjkiem w dziurce :) A Tomek miał przed chwilą klienta, który dość przepitym głosem chciał kupić "prostatę dla świń"... Po dociekaniu "w czom dzieło" okazało się że chodzi o Prestarter, granulki dla prosiąt, ale tego Tomek "nie prowadzi" :)
    1 point
  11. Jestem...... Jutro zdejmujemy szwy i wszystko opisze ........ Mam nadzieje, ze wrocimy do zywych i do chlopakow.....:)
    1 point
  12. Ptysio wypiękniał, bo jest z kochającymi ludźmi, wśród przyjaznych psów, ma opiekę, pełną miskę i wolność. Jest teraz psem szczęśliwym. A jaki będzie szczęśliwy, kiedy wreszcie będzie miał swojego własnego człowieka? Oby tak się stało jak najprędzej :)
    1 point
  13. Mufinko cudna serdecznosci ogromne sle i kciuki calunki czas ..ciocia elik pojechalla wziella ? z ziemia ? do grzebania ...? bez miziania ? o luduuuu czy cuis jakus ...?
    1 point
  14. omry obroże obrożami, ale widok wielkopsa (jaka klata! :O) i yorasa obok boski <3
    1 point
  15. Cieszymy się, że Gajulec jest z nami i to nie tylko z powodu jej obecności i ogromu radości w domu. Dobrze, że trafiła do nas, ponieważ czasami potrafi być trudnym psiakiem (teraz jest to coraz rzadsze), na dodatek wymaga ciągłej pracy (pewnie dlatego, że ma coś z bordera:)). Gdyby trafiła do ludzi, którzy nie mają do psiaka cierpliwości mogłaby nie być szczęśliwa. Zdarza się, że na spacerkach potrafi rozedrzeć mordkę na inne psy, czasem (rzadko) kogoś obszczeka, ale nauczyliśmy się jak z Gajulą współpracować i wyjścia są coraz wspanialsze. Poza tym podejrzewamy, że Gajulę ktoś bił w jej "poprzednim życiu", w domu muszę unikać szybkich ruchów bo Gajulę to potrafi zaniepokoić. Taka garść wieczornych przemyśleń... A tak w ogóle to jak nie kochać tej wspaniałej psinki:) Prawda, że ślicznie leży?
    1 point
  16. Odwiedzam Krabika i patrząc na zdjęcia trudno mi uwierzyć, że to ten sam pies :) Przepraszam, ale mam zaległości. Czy Krab szuka już ds czy trzeba czekać na całkowite wylecznie skóry? Bo jeśli są potrzebne ogłoszenia to wykupię mu pakiet na bazarku ogłosz. Pozdrawiam Ewuniu :)
    1 point
  17. Przynoszę suppeeeeeer wiadomość !!! Jutro przyjedzie Pan, który jest zainteresowany adopcją Keisy. Trzymajcie za nią kciuki :łiiii:
    1 point
  18. Witam wszystkich, chyba się skończyły opowieści Olenkowe, bo piesio tak się zadomowił i przyzwyczaił do nas, że nic nowego się już nie dzieje i nie ma co opowiadać. Natomiast przed chwilą Oli miał zabieg czyszczenia ząbków, doktor dzwonił, że wszystko przebiegło w porządku, ale musiał mieć usunięte 3 ząbki, więc będzie szczerbatek :) (ale nie były funkcjonalne, więc ich brak nie będzie mu przeszkadzał w konsumpcji). Najważniejsze, że już nic go nie będzie bolało :) I jeszcze jedna super hiper wiadomość!!! Oli nie ma 16 lat!!!! Moi doktorzy powiedzieli, że ma 10-12, choć bardzo trudno jest to określić, bo ma wadę zgryzu, nie mniej jednak jego super stan wszystkich ząbków, sierści, maluteńkiej siwizny tylko na pyszczku oraz aktywność fizyczna absolutnie nie wskazuje na ten wiek :) Pozdrawiamy!
    1 point
  19. Adoptowali tą sunię Dziewczynka ma swój wątek na dogomanii :) Miała szczęście Tu jest dużo więcej zdjęć :) http://www.dogomania.com/forum/topic/146484-nalam%C5%82odadu%C5%BCapuchata-we-wspania%C5%82ym-domu/
    1 point
  20. Zomo ma dom. Ludzie maja dozynke w typie. Mam nadzieje ze ogarna chłopaka.
    1 point
  21. Boszz skąd takie straszne imiona ;) jeden Puszek, drugi Zomo, tylko patrzeć ubeka i misia..
    1 point
  22. Problem polega na tym, że żaden pies, przywiązany do czegokolwiek, pozostawiony sam, z ograniczoną możliwością reakcji, nie będzie się czuł komfortowo - nawet przez 3 minuty. I każdy właściciel powinien mieć na tyle empatii, by tego swojemu psu nie robić. Niestety mało kto patrzy na samopoczucie swojego psa, a jedynie na swoją wygodę. Dwa spacery (najpierw z psem, a potem do sklepu) jeszcze nikogo nie zabiły!
    1 point
  23. No to i ode mnie kilka zdjęć Jego Lordowskiej Mości. Krab bardzo się zmienił w zachowaniu, kilka razy próbował mnie zaczepić do zabawy. Wypiękniał bardzo. Odmłodniał. Super!
    1 point
  24. Kilka zdjęć z dzisiejszej wizyty. Pojechałam zawieźć transporterek na jutro dla Funny. Ciężko robić zdjęcia, gdy biega taka "wataha", ale kilka cyknęłam :)
    1 point
  25. Tiffani wygląda dużo lepiej to fakt. Ale dlaczego na tych fotkach wygląda jakby za chwilę miała zawisnać? Jej głowa jest nienaturalnie podciągnięta do góry....po co? Dajcie jej powąchać trawę , wytarzać sie w niej, może wtedy zniknie smutek z jej pyska. A jeśli chodzi o mnie, to tak samo jak Zachary lubię jasne sytuacje, jak zbieramy na schronisko to zbieramy na schronisko, trzeba jasno o tym napisać, ale jak się pisze ze zbieramy dla konkretnego psa....no to wszystko powinno wtedy być dla psa, A każda złotówka rozliczona, co ,kto, ile i dlaczego......Tutaj wkradły sie pewne niejasności i słusznie dogomaniacy zażądali wyjaśnień. Tiffani życze cudownych opiekunów a dom moze być nawet na kurzej nóżce......
    1 point
  26. Coś mi się albo fotel skurczył, albo dziecku się urosło :)
    1 point
  27. Dzisiejszy spacer zaczeliśmy od szaleństwa na wybiegu. Chłopak bardo lubi tarzać się w śniegu, momentami był cały biały :D Poza tym pobiegał trochę sobie za piłeczką. Potem poszliśmy na sami na spacer, dzisiaj wyjątkowo ciągnął na smyczy. Z kontaktami z psami wróciliśmy na szczęście do sytuacji z zeszłego czwartku, udało mi się go bardzo szybko uspokoić przy Doris. Potem posiedzieliśmy w schronisku, koło Mony, na początku trochę na nią powarczał, ale po kilku upomnieniach, zupełnie ją olewał. Potem koło Lany i Megi poćwiczyliśmy opanowywanie, i naprawdę jestem z niego bardzo zadowolona, siedział grzecznie przede mną i się na mnie patrzył, nie przejmując się koleżankami ;) Nie wiem co mu w tą sobotę odbiło, ale bardzo się cieszę, że już wszystko wróciło do normy.
    1 point
  28. Maciaszku prosiłabym cię taż o zmianę zdjęcia na zimowe :)
    1 point
  29. kilka dni temu sąd przypomniał sobie, aby poinformować nas o prawomocnym wyroku w sprawie carla: [URL]http://www.obrona-zwierzat.pl/images/stories/interwencje/2013/wywla/wyrok_sr.pdf[/URL]
    1 point
×
×
  • Create New...