Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 10/03/14 in all areas
-
Znikanie polskich psów w Nimeczech to jeden poważny problem, Jest i drugi: wyłudzanie pieniędzy na stare schorowane polskie psy, które stąd wywieziono Figuniu w wolnej chwili przeczytaj sobie proszę choćby kilka ostatnich stron tego wątku, http://www.dogomania.com/forum/topic/35745-niepe%C5%82nosprawny-promyczek-znalaz%C5%82-dom-w-niemczech/page-82 Ukazuje, co może się dziać z polskim psem, który niby znalazł "domek w Niemczech", a siedzi w hospicjum pod opieką niezrónoważonej osoby i poddawny jest operacjom na kręgosłupie w celach pseudoekperymentalnych, choć jest spraliżowany i te zbiegi niczego mu nie przyniosły. Był dom chętny na tego psa w Polsce, nie udało się go zabrać do Polski, a dlaczego? bo służy do tego, by żebrac o pieniądze na niemieckich forach. Czy mi się zdaje Poker, że na wątku Promyka, napisałaś, że mu się poszczęściło ? ale potem raczej się już nie wpisywałaś na wątek. Więc proszę nie doradzaj może już już dłużej Figuni czy komukolwiek adopcji do Niemiec3 points
-
Już w temacie wywózek ktoś zglosił jamnisię i słusznie. Nie przeczę że gdzieś była udana adopcja ale większość to strzał w przestrzeń. Ja nie doczekałam się do dzisiaj zdjęć z "cudownego domu" w Niemczech kilku jamników m.in. z Medoru a tu o Lonii. Jak zajdzie potrzeba zabierzemy ją do Warszawy do Fundacji ale nie wyjedzie w nieznane. a tu o Loni: https://www.facebook.com/events/126985624103919/531726353629842/?comment_id=531727213629756¬if_t=event_mall_reply2 points
-
Ale się dobrze dzieje u Loni, tyle chętnych domków :) Poker, dobrze że napisałaś że miałaś udaną adopcję do Niemiec.... mi skóra cierpnie jak słyszę ... adopcja do Niemiec( kiedyś zajrzałam do ostrzeżenia Grubej Berty na temat właśnie adopcji do Niemiec, uwierz mi że nie byłam wstanie nawet przeczytać ani obejrzeć zdjęć, makabra!) zakodowałam sobie! żadnych tam adopcji!....2 points
-
Na podstawie swojej wiedzy Figuniu odradzam stanowczo adopcję do Niemiec i jakąkolwiek adopcję zagraniczną. :) Wtykom żadnym i nikogo bym nie ufała. :) Sunieczka powinna moim zdaniem iść do takiego domu, który Ty osobiście, jeśliby naszłaby Cię ochota możesz sprawdzić poadopcyjnie i to bez zapowiedzi nawet. Oczywiście też koniecznie musi iść wysterylizowana. No i koniecznie po podpisaniu drobiazgowej umowy adopcyjnej (w razie potrzeby służę wzorem takiej umowy, z którą zawsze jadę na wizytę przedadopcyjną i tłumaczę chętnemu na psa punkt po punkcie) Pozdrawiam Cię serdecznie i utul małą ode mnie :)2 points
-
Szanowna Lady wchodziłaś na przytoczone linki? Oglądałaś i posłuchałaś sobie filmy załączone na wydarzeniu na FB do którego jest link? To jak dla mnie masakra. Nie jesteś w stanie sobie wyobrazić co robią z małymi suczkami. NIE,NIE I JESZCZE RAZ NIE. !!! Naszej fundacji jak do tej pory nie przydarzyła się żadna wsypa z adopcją. Wszystkie potencjalne domy wypełniają najpierw ankietę przedadopcyjną, potem umawiani są na wizytę. W Warszawie i okolicach wizytuje osobiście Isadora, poza Warszawą zaufane osoby. Mamy stały kontakt z adoptującymi nasze psiaki, są foty, jesteśmy zapraszani pomimo wykonanej już wizyty po adopcji. To nie jest adopcja ze schroniska, gdzie nikt nie jest w stanie sprawdzić. Już na wstępie jest duży przesiew, bo nie wszyscy chcą przejść takie procedury, lub nie zgadzają się na kastrację bądź sterylkę. Odpadają nieodpowiedzialni, niecierpliwi i niekompetetni. Nie każdy może adoptować jamnika po przejściach. Są to psy o delikatnej psychice i raczej adopcje są do domów, które znają tą rasę. I błagam zamilcz w sprawie Niemiec bo nie zgadzamy się na adopcję tam. I nie pisz kochana bzdur o rasizmie , bo chyba nie wiesz co to słowo znaczy.1 point
-
Czy cos wiadomo o tym biedaku? Czy ktoś go uporczywie i sensownie szuka??? Czy wszystkie służby są zawiadomione? Typu straz mejska, gmina , okoliczny hycel, schron okoliczny??? Co w tej sprawie jest robione>??Czy ma plakaty w całej okolicy? Bo sam się nie znajdzie przecież !1 point
-
Chyba nie rozumiesz Poker , Moja wypowiedź nie dotyczyła stereotypów narodowych :) Nie jestem tak głupia, by mieć poglądy, jakie mi przypisujesz typu: że wszyscy ludzie jakiejś narodowości sa tacy sami. :) I to samo kieruję do grazia_1979 Moja wypowiedź dotyczyła tego, jaki los spotyka zazwyczaj polskie bezdomne psy, które trafiają do Niemiec z motywacji zupełnie innych niż się niektórym naiwnym może wydawać. W Niemczech jest mnóstwo bezdomnych psów w schroniskach, psów zaewidencjonowanych, które mogą być adopotowane pod pewnymi warunkami stawianymi potencjalnym adoptującym. Polskich psów wysyłanych do Niemiec to nie dotyczy. Nikt niczego nie wymaga, nikt niczego nie sprawdza. Jak ślad po nich zginie czy będą służyły internetowemu żebractwu czy innym podłym celom nic z tego wyniknie. (patrz choćby wątek Promyka, do którego link podawałam powyżej) Figuniu bardzo się cieszę, że nie wydasz Loni zagranicę i szukasz dla niej jak najlepszego domu w Polsce. :) Trzymam mocno kciuki za to, by taki dom znalazła. Myślę, że jeszcze trochę czasu, wysiłku i się uda! To przekochana, śliczna sunia, na pewno się ktoś zakocha :)1 point
-
A ja proponuję,jeżeli zgłasza się odpowiedni domek ale nieodpowiedni dla Loni,przekazywać kontakt na Fundację.Fundacja ma pod opieką jamniczki,które potrzebują domku i mogą spełniać wymagania chętnego domu.1 point
-
No tak, ale to takie zaprzęganie konia za wozem - pies podporządkowany sam wykonuje pewne, nazwijmy to, rytualizmy (i też zależy, w jakich okolicznościach, kiedy itd) - ich kompletnie sztuczne wymuszanie nie ma dla zwierzęcia znaczenia. Trochę oszukujemy takich właścicieli wmawiając im że kiedy wykonają te ćwiczonka, to "się wszystko zmieni". No, chyba że chodzi, ogólnie, o pokazanie zupełnie rozwydrzonemu psu że jakieś ograniczenia w ogóle istnieją - wtedy to, pewnie, lepszy rydz niż nic. :-)1 point
-
Ja również bardzo serdecznie dziękuję wszystkim, obecnym na wątku, wspierającym Orzeszka finansowo, bazarkowo i nie tylko. Oczywiście Tobie Wiolu dziękuję serdecznie, za to że dzięki Tobie świat dowiedział się o Orzeszku. Makili dziękuję za wspaniałą opiekę, Pauli za przeprowadzenie wizyty. Cioteczki Kochane uwielbiam WAS!!! Ustaliłyśmy z Wiolą, że z przekazaniem pieniążków Orzeszka wstrzymamy się tydzień. Nie sądzę, aby Orzeszek wrócił, ale warto poczekać, tak na wszelki wypadek.1 point
-
No dokładnie , jeszcze raz tyle chcą zedrzeć z człowieka ;) Nie no w zasadzie to już wszystko mam , tylko jeszcze rożki na allegro obczajam ale nic mi sie nie podoba i klapki pod prysznic :P torba juz spakowana do szpitala , tylko wystarczy łóżeczko od siostry przywieźć i moge rodzić :D1 point
-
a to ciekawe jakie miała zamiary - mogłabyś sprawdzić?? : :megagrin:1 point
-
1 point
-
mar.gajko, mocno przesadziłaś. Na dogo jest mnóstwo osób, które pomagają większej ilości psów jednocześnie. Kto chce, to pomaga im pomagać.Kto nie chce, nie musi. Ale też i nie powinien dokuczać.Czy wszystkie zapsione DT pouczasz co mają robić? A tamb ma prawo prosić o pomoc tak jak wszystkie bezpłatne domy tymczasowe, bo ja nie mogę mieć w domu tyle psów, więc Jej chętnie pomogę. I dziękuję Jej za to ,ale nie namawiam.1 point
-
Teraz doczytałam. No tak Lubin, dobry punkt na przerzuty. Figuniu mała ma się gdzie podziać w Polsce nawet jak adopcje nie wyjdą. Nie ma opcji aby jechala do Rajchu.1 point
-
1 point
-
Ten też miał dwa fajne jamnicze domy ale pojechał do cudownego w Rajchu i wszelki słuch po nim zaginął. https://www.facebook.com/ADOPTUJ.JAMNIKA/photos/a.152816038116938.37934.119071334824742/239025792829295/?type=11 point
-
To jeszcze wierszyk wkleję do kompletu :) Idzie zima, czuć już chłód Pod łapkami trzeszcz lód Marźnie ogon no i uszy, Czy nasz widok kogoś wzruszy? Gdy nadchodzą wielkie chłody, Biegnę wnet do domu mody Hej dziewczyny i chłopaki, Tu gustowne są kubraki Sopelfield- dom wysyłkowy Każdy ciuch jest odlotowy Niejednemu zrzednie minka, bo Krawcową jest Celinka! Kupisz tu też akcesoria, To odrębna jest historia Limuzyna czy też drynda, W każdym wozie brelok dynda Zapraszamy na zakupy http://sopelfeld.blogspot.com/1 point
-
Miałam bardzo sensowny telefon w sprawie Reszki:-) Pani dostrzegła ją na stronie SOS dla Jamników:-) Domek z ogródkiem w Powsinie, troje dzieci w wieku 8, 16 i 18 lat i cała Rodzina kochająca zwierzaki. Po śmierci 13-letniego jamnisia w domu jest tylko kotek, który się przybłąkał. Synowie tęsknią za pieskiem. Pani jeszcze nie odpłakała swojego jamnisia, ale myśli o adopcji. Być może jutro Pani podjedzie poznać Reszkę u weta. Jeśli zaiskrzyłoby między nimi, rozpoczniemy dalsze procedury sprawdzania domku.1 point
-
Fundacja nie jest chętna adopcjom do Niemiec , skoro w Polsce są chętni i zawsze można sprawdzić domek. Trzymajmy się naszego kraju. :terazpol:1 point
-
A moze tej pani z Niemiec zaproponowac pojscia do miejscowego schroniska ?1 point
-
Pomimo życiowego optymizmu (niepoprawnego), wątpię, by kara - jeśli w ogóle będzie - była dotkliwa i stanowiła nauczkę na przyszłość :(1 point
-
Ja nic takiego nie mówiłam :p jutro dzień męczenia Zosi, mam zamiar obciąć wreszcie jej te pazury i podmyc zasikany tylek :p trzymać kciuki by mnie nie zagryzla ahaha1 point
-
U niedźwiedzia może i tak, a u szakala np nie1 point
-
ręce opadają .... po prostu katastrofa!!!! a ta kolaznka nie ostrzgała, na ile niebezpieczeństw narazony jest pies po tylu latach schronu????1 point
-
super sprawa! tośka jest niezniszczalna :-)1 point