Ty$ka Posted September 3, 2012 Author Posted September 3, 2012 Ada_Mirra napisał(a):Taa sie nawrocilam :evil_lol: bardzo przyjemne opowiadanie. Przeczytalam jednym tchem. Prowadzisz moze jakiegos bloga z opowiadaniami bo chetnie bym czytala :loveu: lubie taki styl pisania :) moim zdaniem jesli chodzi o krytyke to wiecej opisow dawaj bo ja uwielbiam opisy :D to tak kilka slow ode mnie ;) Cieszy mnie to niezmiernie :loveu: Kurde... i kolejna się przyczepiła do mnie z pytaniem "Masz bloga?" :roll: Nie, nie prowadzę i nie mam zamiaru prowadzić. Nie nadaję się do blogowania, ale dzięki :eviltong: Jakie opisy proszę pani? :p Dziękuję, zawsze można na Ciebie liczyć :P leónowa napisał(a):No, no świetne opowiadanie jak zwykle;-) I całkiem dobry pomysł z tym blogiem, pomyśl na tym:lol: Dziękuję, ale... nie, nie będę się powtarzać tym, że tekst wcale nie jest świetny ;] I kolejna ;D , Wy sobie załóżcie Klub Chętnie Czytający Blogi :evil_lol: stokrotka.af napisał(a):no to se chłopy poszalały ;-) ironii??? a gdzież bym śmiała ;-) Bardzo, bardzo. Morus głupieje mi na starość - ale ma to po mnie :cool3: Przecież żartuję ;P Quote
rashelek Posted September 3, 2012 Posted September 3, 2012 Historia bardzo ciekawa, mam nadzieję, że Loczkowi się życie ułożyło :) A co do opowiadania, to jak dla mnie za bardzo je spłaszczyłaś ;) Ot przeleciałam przez nie szybko i bezboleśnie, czegoś mi zabrakło :) Quote
Ty$ka Posted September 3, 2012 Author Posted September 3, 2012 rashelek napisał(a):Historia bardzo ciekawa, mam nadzieję, że Loczkowi się życie ułożyło :) A co do opowiadania, to jak dla mnie za bardzo je spłaszczyłaś ;) Ot przeleciałam przez nie szybko i bezboleśnie, czegoś mi zabrakło :) Dzięki ;) Spłaszczyłam tzn.? Wiesz, zawsze mogłam się rozpisać, dodać trochę dramatu itd, ale nie chciałam, byście mi się popłakali, bo tylko mam jedną chusteczką na spółkę z Ptysiakową ;P Quote
rashelek Posted September 3, 2012 Posted September 3, 2012 Właśnie brak opisów, odrobiny dynamiki i może mniej 'rozlazłości' :P Quote
Ty$ka Posted September 3, 2012 Author Posted September 3, 2012 rashelek napisał(a):Właśnie brak opisów, odrobiny dynamiki i może mniej 'rozlazłości' :P Postanawiam poprawę! :D A tak poważnie to... zależy od natchnienia jak mi wyjdzie. Są opowieści, z których jestem w miarę zadowolona, ale właśnie w takim jak ta na wątku właśnie też mi czgeoś brakuje ;) Quote
Ada_Mirra Posted September 3, 2012 Posted September 3, 2012 Jak sie nienadajesz do blogowania? Po prostu te opowiadania co masz tu wrzucaj tez na bloga. Nie musi to byc czeste lub regularne. Zobacz jak ja prowadze bloga nieraz dam dwie notki dziennie innym razem raz lub dwa ale na caly miesiac ;) Opisy - w sensie ze dokladniejsze np. Wielkosx loczka kolor jego oczu zachowanie, opisy pobudzajace wyoraznie np opisy terenu na jakim bawil sie Morus z Loczkiem etc. A teraz sie nie czepiam bo mnie jeszcze wygonia :evil_lol: Quote
Ty$ka Posted September 3, 2012 Author Posted September 3, 2012 Ada_Mirra napisał(a):Jak sie nienadajesz do blogowania? Po prostu te opowiadania co masz tu wrzucaj tez na bloga. Nie musi to byc czeste lub regularne. Zobacz jak ja prowadze bloga nieraz dam dwie notki dziennie innym razem raz lub dwa ale na caly miesiac ;) Opisy - w sensie ze dokladniejsze np. Wielkosx loczka kolor jego oczu zachowanie, opisy pobudzajace wyoraznie np opisy terenu na jakim bawil sie Morus z Loczkiem etc. A teraz sie nie czepiam bo mnie jeszcze wygonia :evil_lol: Coś Ty - naprawdę nie nadaję się do blogowania. Nie wiem i nie mam o czym prowadzić bloga ;) No i notki byłyby baaardzo rzadko, więc dlatego nawet nie zawracam sobie łba blogowaniem ;P Jednak Twoje notki są pięknie ozdabiane pięknymi fotkami :loveu: A u mnie jak już to byłoby parę gniotów ^^ Poważnie tego chcesz? Bo wiesz... ja to mogę, kiedyś to robiłam i lubiłam (mogę powrzucać kilka moich opowiadań), ale to strasznie długie opowiadania wtedy wychodzą, bo jak już opisuję to na samej trawie potrafię się skupić parę dobrych zdań :evil_lol: Wcale nie wygonią, rady zawsze są mile widziane ;) unikatowydiament napisał(a):tulaski zasyłamy:smile: Dziękujemy, przekazane i również ślemy Oscarkowi głaski :) Quote
Ada_Mirra Posted September 3, 2012 Posted September 3, 2012 "Nie wiem i nie mam o czym mieć bloga" Moruskowo - opowiadaniowy :D zakładaj serio Ci to mówię :) Mój przykład: blog mam 9 miesiąc (własnie się zaczyna) i prze pierwsze poł roku (!) miałam dopiero 1000 wejsc xD na dzien dzisiejszy mam 5724 i wiem z jakich są źródeł :D tak wiec zaczynaj bo znam kilka osob ktore prowadzi wlasnie bloga z opowiadaniami ;D ja chetnie dodam do obserwowanych :D Quote
Ada_Mirra Posted September 3, 2012 Posted September 3, 2012 Ty$ka napisał(a):Wysyłam Ci PW, uparciuchu :D okeeej :D hihi Quote
Dzikie nieporadne Posted September 3, 2012 Posted September 3, 2012 Z blogiem wcale nie jest tak łatwo...jak ma się nieograniczony wybór to nie wiadomo o czym pisać:roll: Quote
Ada_Mirra Posted September 3, 2012 Posted September 3, 2012 Mada95 napisał(a):Z blogiem wcale nie jest tak łatwo...jak ma się nieograniczony wybór to nie wiadomo o czym pisać:roll: ja jestem innego zdania :) można wtedy się właśnie rozpisywać na różne tematy ;) Quote
Ty$ka Posted September 3, 2012 Author Posted September 3, 2012 [quote name='Ada_Mirra']okeeej :D hihi No, mogę oficjalnie powiedzieć, że pokonałam Adę :diabloti: Nie martw się, Adziu - jak będę gotowa na bloga to pierwszą osobą, która będzie o tym wiedzieć to będziesz Ty :eviltong: [quote name='dOgLoV']Hejka ;-);-) Witamy ciepło :loveu: [quote name='Mada95']Z blogiem wcale nie jest tak łatwo...jak ma się nieograniczony wybór to nie wiadomo o czym pisać:roll: Dokładnie ;) [quote name='Ada_Mirra']ja jestem innego zdania można wtedy się właśnie rozpisywać na różne tematy No tak, ale jak ktoś pisze o wszystkim to tak naprawdę pisze o niczym. Pomijając fakt, że ciężko wpaść na pomysł nowej notki :) Za to wygrzebałam kilka moich marnych opowiadań. Tylko nie wiem czy coś nadaje się do publikacji Quote
Ada_Mirra Posted September 3, 2012 Posted September 3, 2012 Ty$ka napisał(a): No tak, ale jak ktoś pisze o wszystkim to tak naprawdę pisze o niczym. Pomijając fakt, że ciężko wpaść na pomysł nowej notki :) Za to wygrzebałam kilka moich marnych opowiadań. Tylko nie wiem czy coś nadaje się do publikacji :siara: ale majac tematycznie ogolnie np koci blog mozesz pisac o wszystkiim co kocie, chodzi mi o zawężenie tematyki ;) dawaaaaj :loveu: Quote
Ty$ka Posted September 3, 2012 Author Posted September 3, 2012 [quote name='Ada_Mirra']ale majac tematycznie ogolnie np koci blog mozesz pisac o wszystkiim co kocie, chodzi mi o zawężenie tematyki ;) dawaaaaj :loveu: No też prawda, jednakże nadal jest dość ciężko znaleźć tematy takie, by nie zanudzać. ;) OK, ale od razu zaznaczam, że nie są to rewelacje - tym bardziej, że napisane przeszło rok temu (bo musicie wiedzieć, że kiedyś baaaardzo się rozpisywałam) :lol: Na dobry początek coś psiarskiego - nie wiem czy to dodawałam (raczej nie, ale nie jestem pewna), taka relacja ze spaceru. Wersja oryginalna, nic nie zmieniłam - osoby, które siedzą na forum SH Arka mogą to potwierdzić :lol: Jak się komuś spodoba to może odważę się powstawiać także inne. MOŻE ;> Las jest super. Nawet nie wiecie jak ja kocham komary. Zmrok uwielbiam. Spacery są moją miłością. Beztroska to moje drugie imię. A gubienie się to moja specjalność. Serio :) Poszłam na spacer do lasu. Do lasu, którego nie znam na wylot. Ot, las jak las. Są drzewa, są zwierzęta, jest ciemno i fajnie. Słoneczko przygrzewa, ptaki śpiewają, Morus zasmyczowany 20m linki buszuje w krzaczorach. Żyć nie umierać. :) To, że ścieżki są takie same, to że tworzą labirynt to szczegół. A co to za problem, gdy człowiek się zgubi? A jeszcze w dodatku, gdy jest nalot komarów? Mhm, marzenie każdego :lol: . Chodzimy sobie już jakąś godzinkę, a że się zgubiliśmy przy okazji? Co tam, przynajmniej dłuższy i ciekawszy spacer będzie :D . Każdy las gdzieś się kończy, przecież nie będę dzwonić po kogoś. Bo co powiem: "Jestem w lesie. Zgubiłam drogę"? :eviltong: Lasów u nas jest pełno, nieciężko się zgubić. A dla osoby wybitnej w tej dziedzinie to bułka z masłem. :D Tak, mówię o sobie. Uwielbiam się gubić, nie ma tygodnia, w którym nie zboczyłabym ze ścieżki. Co tu dużo (i nieskromnie) mówić - mam w tym wprawę. I talent. Bo zgubić się na prostej drodze to się nazywa sztuka. :D Ale ja to ja, ot rozkojarzona łajza. Beztroska, wesoła, lubiąca się gubić. No więc idziemy lasem. Nie przejmuję się tym, że straciłam ścieżkę, że nie wiem jak zawrócić. Przecież to nie tragedia. Znajdzie się drogę, najwyżej spróbuję wrócić tą samą ścieżką... o ile ją znajdę ;) Cóż. Z tej strony tego lasu nie widziałam. Odpoczywam. Idę powoli, spokojnie, do nocy jeszcze dłuuuga pora. Uśmiecham się. Podziwiam te jakże zapierające dech w piersi widoki, relaksuję się przy szumie drzew... i jeszcze te ptaki, wścibskie zwierzątka, co czają się na nas. Cuuudo. Widok nieziemski. Kocham uciec od cywilizacji, od całego tego zgiełku, wyścigów szczurów... w lesie las się zatrzymał. W ten Morus złapał trop. Idzie po śladzie. Idę za nim. Bo nie ma nic piękniejszego niż współpraca tych dwóch gatunków: człowiek-pies. I ta pasja z jaką wykonuję swę pracę Morus. Wprost cudnie. Znalazł. Znalazł swą zdobycz, wyczuwa ją. Robi piękną stójkę... i po moim pozwoleniu biegnie. Uchachany, radosny. Wtem się zatrzymuje. Tak, fałszywy trop. Nagle zaczyna biegać w kółko i szczekać. Ofiara gdzieś tu jest. Jest, czuję to w powietrzu. Zachęcam Morusa do zrobienia następnego kroku. Z rozkoszą się słucha i zaczyna kopać. Ja przykucam obok niego i się mu przypatruję. Z jakim zamiłowaniem kopie. I jak artystycznie to robi. Śmieję się. Nie wiem z czego, ale jest mi wesoło. Wstaję i sobie spaceruję cały czas asekurując M. linką. Oglądam drzewa. Wącham kwiatki, rozpoznaję różne gatunki roślin, wypatruję sarny. Jest cicho, spokój. Nie wiem gdzie jesteśmy. Gdzieś pośrodku lasu. Las, zwierzęta i my. Coś niebywałego. Coś pięknego. Nie da się tego określić. Powracam do Morusa, który spogląda gdzie jestem. Uspokojony, że właśnie kieruję się w jego stronę, powraca do kopania. Nagle przestaje. Fałszywy trop. Poszarpałam się z nim. Uradowany z zabawy idzie za mną ochoczo. Idziemy gdzieś. Nie wiem gdzie, ale co to za problem. W pewnym momencie las się rozrzedza. Tak, jesteśmy niedaleko. Śmieję się i mówię "Widzisz, Justyna rację ma: las zawsze się kończy". Zaraz jest droga. Gdzie jesteśmy? Czy wyszliśmy poza teren naszego miasta? Jaka jest pora? Nie zdążyłam sobie odpowiedzieć, właśnie wyszliśmy. Od razu na ulicę. No, tak... jesteśmy poza naszym miastem. Ale to nie problem. Zatrzymuję się na uboczu i daję Morusowi pić. Piję powoli, spokojnie. Powoli zapada zmrok. Damy radę. Jaka to ulica? Po chwili zastanowienia stwierdzam, że nie wiem. Czuję niepokój. O ile w lesie znajdę ścieżkę, o tyle nie orientuję się w ulicach. Wzruszam ramionami. Jakoś dojdziemy. Przeszliśmy kilometr. O! i ktoś idzie. Podpytałam jak dojść do mojej mieścinki. A! Dobrze idę. HA! Nie ma to jak intuicja:) . Morus już nie może. Człapie powoli. Ma prawo. Ile zrobiliśmy km? Nie wiem. Na pewno ponad 8km. Idziemy. Wrócimy do domu po zapadnięciu zmroku. Jak pomyślałam, tak też się stało. Jest już ciemno. Fajnie, chłodno. Jest czym oddychać. Zaczyna kropić. Super! :D Morus nieco się ożywia. Ja przystaję chwilkę i zastanawiam się, którędy jest nasza droga. Jak dojść. Wybieram jedną z ulic. Po przejściu około kilometra zaczepiam pewną panią. Chyba się przestraszyła (mam pałkę teleskopową, mam przydużą bluzę, kaptur na głowie), przeprosiłam ją więc, bo nie miałam na celu wystraszenie tej niewinnej kobiety. Zapytałam się jak dojść na tą i na tą ulicę. "Oj, panienko (tu była chwila zastanowienia czy na pewno jestem dziewczyną, bo może chłopakiem?) to w inną stronę". Wskazała gdzie. Już wiem gdzie: na postoju zastanawiałam się nad trzema drogami. Wybrałam złą. Cicho zachichotałam (ma się ten talent do gubienia). Podziękowałam i zawracam. Morus już nie może. Przystaję na chwilę, pozwalam mu odsapnąć. Musimy się cofnąć ten kilometr. Uff... teraz byleby wybrać dobrą. Idziemy dalej. Nigdy nie chodziłam tędy. Tak... nie byłam tutaj nigdy, no ale cóż. Trzeba uwierzyć kobiecie. Morusa muszę ponieść kawałek. Do lekkich nie należy, ale nie daje rady. A na przerwy nie ma czasu, już i tak jest późno. Oj, oberwie mi się od rodziców: zawsze mam wracać przed zapadnięciem zmroku. Mówi się trudno :D . Dochodzimy. Zaczynam kojarzyć okolicę, ale bądź co bądź do domu mamy jeszcze ok. 2km. Już bliżej niż dalej. Jest mi jakoś lekko na duszy, choć nie chciałabym jeszcze wracać do domu. W tym samym momencie spoglądam na Morusa i decyduję się jednak wrócić. Nasza ulica. Morus z widoczną ulgą zwalnia i radosny idzie. Dzielnie maszeruje. Wracamy, zdejmuję mu smycz, obrożę, nalewam mu świeżej wody, daję jeść. I nagradzam. Dużo nagradzam. Dzielny piesek. W domu nie zauważyli naszej nieobecności. Wiedzą, że wychodzę na spacer, ale nie zwracają uwagi kiedy. Wszyscy pochłonięci swoimi sprawami, powiedziałam że właśnie wróciłam ze spaceru, zapytali się tylko jak było na spacerze. Jak opowiedziałam Mamie włos sie na głowie jeżył, Tata miał kwaśną minę, Brat zaczął żartować, że ja jak zwykle proszę się o guza, drugi Brat powiedział "Ot, ale mam siostrę. Cała Ty" i wszyscy w śmiech [:D . Choć dostałam przestrogę, żebym uważała, bo w innym wypadku będę musiała dostać ochroniarza. Fajnie :lol: PS: A tak starałam się nie rozpisać ;P I zapomniałam dopisać: Później wróciłam do domu i sprawdzałam na mapie. Wyszłam 3 wioski dalej. A że mieszkam przy granicy z Ukrainą to bardzo się cieszę, że na nią nie doszłam :lol: . Choć znając mój talent... nic straconego :lol: Quote
Ada_Mirra Posted September 3, 2012 Posted September 3, 2012 oj Ty$ka ile Ty masz jeszcze talentów :evil_lol: "nie ma nic piękniejszego niż współpraca tych dwóch gatunków: człowiek-pies" prawda cała prawda :) podoba mi się to opowiadanie baaardzo :D Quote
Ty$ka Posted September 3, 2012 Author Posted September 3, 2012 [quote name='Ada_Mirra']oj Ty$ka ile Ty masz jeszcze talentów :evil_lol: "nie ma nic piękniejszego niż współpraca tych dwóch gatunków: człowiek-pies" prawda cała prawda :) podoba mi się to opowiadanie baaardzo :D Doprawdy? :lol: Gubienie się to jest u mnie rzecz święta ;P Cieszę się, bo szczerze to mnie ono się nie podoba. Jakieś takie... niedokończone, niepełne ;) Quote
Ada_Mirra Posted September 3, 2012 Posted September 3, 2012 Ty$ka napisał(a): Cieszę się, bo szczerze to mnie ono się nie podoba. Jakieś takie... niedokończone, niepełne ;) jakie niedokonczone? dla mnie to ma plastyczna całość, może dodałabym bardziej opis emocji rodziny a tak to git ;) no i ja swoje - opis otaczajacego nas swiata w sensie przedstawionego przez Ciebie aby sie poczuc jakby sie było z Tobą w tym lesie :loveu: Quote
Ty$ka Posted September 3, 2012 Author Posted September 3, 2012 Ada_Mirra napisał(a):jakie niedokonczone? dla mnie to ma plastyczna całość, może dodałabym bardziej opis emocji rodziny a tak to git ;) no i ja swoje - opis otaczajacego nas swiata w sensie przedstawionego przez Ciebie aby sie poczuc jakby sie było z Tobą w tym lesie :loveu: A po co opisywać "awanturkę" w domu? To miało brzmieć sielankowo :lol: Mam takie opowiadanie, czekaj - za X czasu coś wstawię tego typu :D Quote
Dzikie nieporadne Posted September 3, 2012 Posted September 3, 2012 Fajne ! Popieram tezę ze świetnie piszesz;) gubienie się jest the best!:multi: Quote
Ty$ka Posted September 3, 2012 Author Posted September 3, 2012 Mada95 napisał(a):Fajne ! Popieram tezę ze świetnie piszesz;) gubienie się jest the best!:multi: Dziękuję :) A ja ją podważam :lol: No ba... 8) Ja bez zgubienia się przynajmniej raz w tygodniu schnę jak mokry chomik na patelni :lol: Quote
phase Posted September 3, 2012 Posted September 3, 2012 Cześć Ty$ka , jedną stronę ogarnęłam zostało mi jeszcze 1,5. Poczytam jak moja głowa przestanie myśleć o palcu. :roll: Quote
Istar19 Posted September 3, 2012 Posted September 3, 2012 Ty$ka jak jeszcze raz powiesz/napiszesz że nie masz talentu do opowiadań to uduszę ;) masz talent, pewnie równie duży jak ten do gubienia się, tylko jak każdą inny zdolność trzeba go rozwijać - i nie daj się w szkole przygnieść wszystkimi zasadami i narzuconym stylem :) I ja chce więcej - apetyt w końcu rośnie w miarę jedzenia :D Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.