Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 2.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Gonia13 napisał(a):
Witaj Drwalu:loveu:

Ciociu Goniu, jutro z samego rana przekażę Drwalowi strusio-waleniowi pozdrowienia :)
Hy... musze coś na smakołyki wymyślić bo mnie znielubi :cool1:

Posted

No a dzisiaj, a dzisiaj to Drwal był wróbelkiem... przodem szły ciotki z tymi co się ucza i nagradzały smakołykami... a okruszki Drwal wyjadał zamykając cały pochód :loveu:

Posted

Jagienka!
Szczwana z Ciebie ciotka!:evil_lol: Szybko pokombinowałaś od wczoraj-patrz Twój wpis powyżej:evil_lol:
Nie wstyd Ci z Drwalika wróbelka robić?:lol:
Ale skoro go to zadowoliło,to tylko dobrze o nim świadczy,jaki to super psiak- nawet okruszkami się cieszy i syci:evil_lol:

Posted

Jagienka napisał(a):
Hy... musze coś na smakołyki wymyślić bo mnie znielubi :cool1:


no i wymysliła ... ustawiła sie na końcu pochodu :roflt::roflt::roflt:
nie wstyd tak oszczędzać na Drwalu .... a on miał do ciebie takie zaufanie :megagrin::megagrin::megagrin:

Posted

:oops::oops::oops:
Ja też miałam coś ale jedno, takie na zostanie w kojcu już.

No a co do zwierzyńca... to jeden Drwal a całe ZOO :loveu: :razz:
Aż się nie moge doczekac nastepnych wizyt w co się przeobrazi :evil_lol:

Posted

Najlepiej bylo jak rzucilam Jadze smakolyka dla Drwala spadl w snieg.Szuka bida (Jaga) ,szuka....widze,ze lekka konstarnacja i zdezorientowanie.Mowi do Drwala "szukaj,szukaj"...i tak szukaja oboje...w koncu Jaga robi dziwna mine,wiec pytam czy zgubilia ona:"Jest jest....tylko Drwal na nim stoi":evil_lol::evil_lol::evil_lol:znalazl to jego:loveu:a Jaga nie wiem czemu nie chciala mu spod lapki wyciagac:cool1::evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Posted

Bo Drwal to taka pierdoła... w sumie dzisiaj też sobie robiliśmy baranki schylacąc się do tych samych resztek... agamika widziała, jak sie schylam i mu pokazuje "tutaj" a on mi łbem w mój łeb i stoi... i sie cieszy... i ja nie wiem o co jemu a on nie wie o co mi chodzi... śmy się dobraliśmy....

A ze smakołykiem od karusiap, to nie była taka prosta sprawa, bo Drwal ma duża łapę i jak już tak stanął, (wkupując go głebiej) to sie bałam, że mu będę z między paluszków wyciągać...


marysia, Ty to wypluj, niech on ptaszkami będzie głównie... bo jak się np w takiego lwa zmieni? Albo krokodyla? :shock:

Posted

Jagienka napisał(a):
marysia, Ty to wypluj, niech on ptaszkami będzie głównie... bo jak się np w takiego lwa zmieni? Albo krokodyla? :shock:


noooo z tego co czytam to ma dobre zadatki na baranka ... ale chyba tylko w duecie z tobą:evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Posted

[quote name='Jagienka']Bo Drwal to taka pierdoła... w sumie dzisiaj też sobie robiliśmy baranki schylacąc się do tych samych resztek...

ooo to ja już wiem dlaczego on cię częstował tymi 'barankami' to biedne psisko bało się że będziesz mu podjadała jego resztki :diabloti:

Posted

[quote name='marysia55']ooo to ja już wiem dlaczego on cię częstował tymi 'barankami' to biedne psisko bało się że będziesz mu podjadała jego resztki :diabloti:
marysia, uwierz mi, jakby się bał, że mu pozjadam to już by powstawaly bazarki na protezę głowy mojej... :evil_lol:
Ja schylałam się, żeby mu placem pokazać... nakierować, wskazać... :roll::)

Posted

Jagienka napisał(a):
marysia, uwierz mi, jakby się bał, że mu pozjadam to już by powstawaly bazarki na protezę głowy mojej... :evil_lol:


już to widzę oczami wyobraźni ... tzn. ten bazarek :evil_lol::evil_lol: pierwsza wykupiłabym wszystko co by na nim było :diabloti::diabloti: oczywiście z myślą o tej protezie dla ciebie :loveu::loveu::loveu:

Posted

Przepraszam, że się wcinam, ale..

SOS DLA MARLEYA!

Marley, to pies, który w swoim krótkim, jak dotąd życiu przeszedł bardzo wiele..
Kiedyś miał dom, rodzinę, własny kąt i własną miskę.. Potem, wyrzucony jak zabawka, nieudany prezent, na ulicę, długo się błąkał.. Szukał swojego Pana.. Pana, który porzucił go, w sposób okrutny, pozostawiając na pastwę losu.. Po długiej tułaczce, jacyś ludzie zgłosili do schroniska informację o błąkającym się w gminie Milejewo psie.. I zaczął się jakże przerażający dla Marleya okres czasu.. Ile on trwa? 5, może 6 miesięcy.. Okres, w którym trzeba walczyć, o miskę, o jedzenie.. Zamknięty w małym boksie, nieszczęśliwy, utęskniony.. Każdy dzień w azylu nabawił Marleya stresem, pustką i żalem.. Ciągłe zmiany otoczenia, psów, kojców.. Pies wpadł w depresję.. Każda chwila spędzona w 'przechowalni psów' zostawiła uszczerbek na psychice Marleya.. Znienawidził inne psy.. Czy mimo to, znajdzie się ktoś, kto obdarzy Marleya niespożytym uczuciem, opieką, troską i bezpieczeństwem? Czy znajdzie się osoba, która pokocha 2 letniego Marleya i wyciągnie go z tej okrutnej niedoli, w której powoli odchodzi.. ?
Prosimy o pomoc, Marley tak bardzo kocha ludzi..Pomóżmy, póki nie będzie za późno!


SOS DLA MARLEYA !

SOS DLA MARLEYA ! ! ZOSTAŁO MAŁO CZASU ! ! Pomocy, DOGOMANIA ! !

Posted

:crazyeye::crazyeye: Drwalu a cóż to sie stało..... nikt do ciebie nie zagląda ???? może Twoje ulubione cioteczki jagienka i karusiap mają jakieś nowinki :evil_lol: ciekawe co tym razem zmalowałeś , że jesteś pomysłowe chłopisko to wiemy :evil_lol::evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...