karusiap Posted February 20, 2009 Posted February 20, 2009 [quote name='Jagienka']Ciociu Goniu, jutro z samego rana przekażę Drwalowi strusio-waleniowi pozdrowienia :) hmmm a mnie mowilas,ze tylko jak strus sie zachowywal:cool1: Quote
Jagienka Posted February 20, 2009 Author Posted February 20, 2009 Gonia13 napisał(a):Witaj Drwalu:loveu: Ciociu Goniu, jutro z samego rana przekażę Drwalowi strusio-waleniowi pozdrowienia :) Hy... musze coś na smakołyki wymyślić bo mnie znielubi :cool1: Quote
Jagienka Posted February 21, 2009 Author Posted February 21, 2009 No a dzisiaj, a dzisiaj to Drwal był wróbelkiem... przodem szły ciotki z tymi co się ucza i nagradzały smakołykami... a okruszki Drwal wyjadał zamykając cały pochód :loveu: Quote
epe Posted February 21, 2009 Posted February 21, 2009 Jagienka! Szczwana z Ciebie ciotka!:evil_lol: Szybko pokombinowałaś od wczoraj-patrz Twój wpis powyżej:evil_lol: Nie wstyd Ci z Drwalika wróbelka robić?:lol: Ale skoro go to zadowoliło,to tylko dobrze o nim świadczy,jaki to super psiak- nawet okruszkami się cieszy i syci:evil_lol: Quote
marysia55 Posted February 21, 2009 Posted February 21, 2009 Jagienka napisał(a):Hy... musze coś na smakołyki wymyślić bo mnie znielubi :cool1: no i wymysliła ... ustawiła sie na końcu pochodu :roflt::roflt::roflt: nie wstyd tak oszczędzać na Drwalu .... a on miał do ciebie takie zaufanie :megagrin::megagrin::megagrin: Quote
Jagienka Posted February 21, 2009 Author Posted February 21, 2009 :oops::oops::oops: Ja też miałam coś ale jedno, takie na zostanie w kojcu już. No a co do zwierzyńca... to jeden Drwal a całe ZOO :loveu: :razz: Aż się nie moge doczekac nastepnych wizyt w co się przeobrazi :evil_lol: Quote
karusiap Posted February 21, 2009 Posted February 21, 2009 Najlepiej bylo jak rzucilam Jadze smakolyka dla Drwala spadl w snieg.Szuka bida (Jaga) ,szuka....widze,ze lekka konstarnacja i zdezorientowanie.Mowi do Drwala "szukaj,szukaj"...i tak szukaja oboje...w koncu Jaga robi dziwna mine,wiec pytam czy zgubilia ona:"Jest jest....tylko Drwal na nim stoi":evil_lol::evil_lol::evil_lol:znalazl to jego:loveu:a Jaga nie wiem czemu nie chciala mu spod lapki wyciagac:cool1::evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
marysia55 Posted February 21, 2009 Posted February 21, 2009 ale zauważ że ciągle nabiera cech ptasich :evil_lol::evil_lol: albo struś albo wróbelek ... aż strach pomysleć jak sie przerzuci na inne gatunki :diabloti: Quote
Jagienka Posted February 21, 2009 Author Posted February 21, 2009 Bo Drwal to taka pierdoła... w sumie dzisiaj też sobie robiliśmy baranki schylacąc się do tych samych resztek... agamika widziała, jak sie schylam i mu pokazuje "tutaj" a on mi łbem w mój łeb i stoi... i sie cieszy... i ja nie wiem o co jemu a on nie wie o co mi chodzi... śmy się dobraliśmy.... A ze smakołykiem od karusiap, to nie była taka prosta sprawa, bo Drwal ma duża łapę i jak już tak stanął, (wkupując go głebiej) to sie bałam, że mu będę z między paluszków wyciągać... marysia, Ty to wypluj, niech on ptaszkami będzie głównie... bo jak się np w takiego lwa zmieni? Albo krokodyla? :shock: Quote
marysia55 Posted February 21, 2009 Posted February 21, 2009 Jagienka napisał(a):marysia, Ty to wypluj, niech on ptaszkami będzie głównie... bo jak się np w takiego lwa zmieni? Albo krokodyla? :shock: noooo z tego co czytam to ma dobre zadatki na baranka ... ale chyba tylko w duecie z tobą:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
marysia55 Posted February 21, 2009 Posted February 21, 2009 [quote name='Jagienka']Bo Drwal to taka pierdoła... w sumie dzisiaj też sobie robiliśmy baranki schylacąc się do tych samych resztek... ooo to ja już wiem dlaczego on cię częstował tymi 'barankami' to biedne psisko bało się że będziesz mu podjadała jego resztki :diabloti: Quote
maarit Posted February 21, 2009 Posted February 21, 2009 :roflt::roflt::roflt:Drwal daje cioteczkom popalić!!! Quote
Jagienka Posted February 21, 2009 Author Posted February 21, 2009 [quote name='marysia55']ooo to ja już wiem dlaczego on cię częstował tymi 'barankami' to biedne psisko bało się że będziesz mu podjadała jego resztki :diabloti: marysia, uwierz mi, jakby się bał, że mu pozjadam to już by powstawaly bazarki na protezę głowy mojej... :evil_lol: Ja schylałam się, żeby mu placem pokazać... nakierować, wskazać... :roll::) Quote
karusiap Posted February 23, 2009 Posted February 23, 2009 Dyzia napisał(a):Biedny psiaczek:shake:A on widzi ? Widzi cos...tzn zarysy raczej,jest niedowidzacy Quote
marysia55 Posted February 23, 2009 Posted February 23, 2009 Jagienka napisał(a):marysia, uwierz mi, jakby się bał, że mu pozjadam to już by powstawaly bazarki na protezę głowy mojej... :evil_lol: już to widzę oczami wyobraźni ... tzn. ten bazarek :evil_lol::evil_lol: pierwsza wykupiłabym wszystko co by na nim było :diabloti::diabloti: oczywiście z myślą o tej protezie dla ciebie :loveu::loveu::loveu: Quote
Marzenuś Posted February 24, 2009 Posted February 24, 2009 Matko, jakież tu krwiste tematy są :-o Quote
Jagienka Posted February 24, 2009 Author Posted February 24, 2009 Marzenuś napisał(a):Matko, jakież tu krwiste tematy są :-o Nooo ale to pozory... Drwal to już nie ten sam Drwal... teraz może zabić tylko śmiechem :loveu: Quote
Rybc!a Posted February 24, 2009 Posted February 24, 2009 Przepraszam, że się wcinam, ale.. SOS DLA MARLEYA! Marley, to pies, który w swoim krótkim, jak dotąd życiu przeszedł bardzo wiele.. Kiedyś miał dom, rodzinę, własny kąt i własną miskę.. Potem, wyrzucony jak zabawka, nieudany prezent, na ulicę, długo się błąkał.. Szukał swojego Pana.. Pana, który porzucił go, w sposób okrutny, pozostawiając na pastwę losu.. Po długiej tułaczce, jacyś ludzie zgłosili do schroniska informację o błąkającym się w gminie Milejewo psie.. I zaczął się jakże przerażający dla Marleya okres czasu.. Ile on trwa? 5, może 6 miesięcy.. Okres, w którym trzeba walczyć, o miskę, o jedzenie.. Zamknięty w małym boksie, nieszczęśliwy, utęskniony.. Każdy dzień w azylu nabawił Marleya stresem, pustką i żalem.. Ciągłe zmiany otoczenia, psów, kojców.. Pies wpadł w depresję.. Każda chwila spędzona w 'przechowalni psów' zostawiła uszczerbek na psychice Marleya.. Znienawidził inne psy.. Czy mimo to, znajdzie się ktoś, kto obdarzy Marleya niespożytym uczuciem, opieką, troską i bezpieczeństwem? Czy znajdzie się osoba, która pokocha 2 letniego Marleya i wyciągnie go z tej okrutnej niedoli, w której powoli odchodzi.. ? Prosimy o pomoc, Marley tak bardzo kocha ludzi..Pomóżmy, póki nie będzie za późno! SOS DLA MARLEYA ! SOS DLA MARLEYA ! ! ZOSTAŁO MAŁO CZASU ! ! Pomocy, DOGOMANIA ! ! Quote
marysia55 Posted March 1, 2009 Posted March 1, 2009 :crazyeye::crazyeye: Drwalu a cóż to sie stało..... nikt do ciebie nie zagląda ???? może Twoje ulubione cioteczki jagienka i karusiap mają jakieś nowinki :evil_lol: ciekawe co tym razem zmalowałeś , że jesteś pomysłowe chłopisko to wiemy :evil_lol::evil_lol: Quote
karusiap Posted March 1, 2009 Posted March 1, 2009 Drwal grzeczny jak aniolek:loveu:jest radosny i okazuje to na spacerach calym soba,podskakuje,podryguje i z otwarta pysia prosi sie o glaski:loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.