Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Chiquita&DeeDee']Widzisz Gosiu ja też nie rozumiem...:roll: a jednak, była głodzona już jako szczenię, tak jak Dee, widać to po niedorozwiniętym szkielecie:placz:

łoj, niedobrze :( Nic na zdjęciach nie widać. Myślałam, że jest zdrowa biduleczka.

Taaa, krety co na widok otwartych drzwi uciekają pod kordłę:diabloti::diabloti::diabloti:

Twoje też? :D

Posted

Chiquita&DeeDee napisał(a):
Zuziu nie mam zdjęć:roll: Przykro mi:roll:

Gosiu dokładnie moje też:evil_lol::evil_lol:
Wiki będzie zdrowa...:loveu:

Będzie :loveu::loveu::loveu:
Przecież jest u Ciebie:calus:

Posted

A ja Wam napiszę, że Tequilka lubi biegać po śnieżku (oczywiście po odśnieżonym ;) ) Sama nie chce wychodzić do ogrodu, muszę się ubierać i wyjść z nią ale wtedy nie jest trzęsącą się kupką nieszczęścia tylko radośnie biega, wącha itp. Trzyma się blisko mnie. Załatwia się w ogrodzie, choć raczej nie sygnalizuje wyraźnie że chce wyjść, poprostu wychodzimy z nią co 3-4 godziny (noc przesypia całą). Tylko 2 razy zrobiła siusiu na podkład - to było rano nim zdążyłam się ubrać i z nią wyjść, a raz poza podkładem.

Posted

grzeczna i dobrze wychowana dama ;)

Agnieszka Co. napisał(a):
A ja Wam napiszę, że Tequilka lubi biegać po śnieżku (oczywiście po odśnieżonym ;) ) Sama nie chce wychodzić do ogrodu, muszę się ubierać i wyjść z nią ale wtedy nie jest trzęsącą się kupką nieszczęścia tylko radośnie biega, wącha itp. Trzyma się blisko mnie. Załatwia się w ogrodzie, choć raczej nie sygnalizuje wyraźnie że chce wyjść, poprostu wychodzimy z nią co 3-4 godziny (noc przesypia całą). Tylko 2 razy zrobiła siusiu na podkład - to było rano nim zdążyłam się ubrać i z nią wyjść, a raz poza podkładem.

Posted

Agnieszka Co. napisał(a):
A ja Wam napiszę, że Tequilka lubi biegać po śnieżku (oczywiście po odśnieżonym ;) ) Sama nie chce wychodzić do ogrodu, muszę się ubierać i wyjść z nią ale wtedy nie jest trzęsącą się kupką nieszczęścia tylko radośnie biega, wącha itp. Trzyma się blisko mnie. Załatwia się w ogrodzie, choć raczej nie sygnalizuje wyraźnie że chce wyjść, poprostu wychodzimy z nią co 3-4 godziny (noc przesypia całą). Tylko 2 razy zrobiła siusiu na podkład - to było rano nim zdążyłam się ubrać i z nią wyjść, a raz poza podkładem.

Cudowne wieści.
Jest taka śliczna i delikatna:loveu:.Ach...

Posted

Agnieszka Co. napisał(a):
A ja Wam napiszę, że Tequilka lubi biegać po śnieżku (oczywiście po odśnieżonym ;) ) Sama nie chce wychodzić do ogrodu, muszę się ubierać i wyjść z nią ale wtedy nie jest trzęsącą się kupką nieszczęścia tylko radośnie biega, wącha itp. Trzyma się blisko mnie. Załatwia się w ogrodzie, choć raczej nie sygnalizuje wyraźnie że chce wyjść, poprostu wychodzimy z nią co 3-4 godziny (noc przesypia całą). Tylko 2 razy zrobiła siusiu na podkład - to było rano nim zdążyłam się ubrać i z nią wyjść, a raz poza podkładem.


Na podkład? To super. A to 3 siu, było obok podkładu, czy gdzieś zupełnie w innym miejscu?

Posted

Trafiłam z wątku Tequilki i napatrzeć się nie mogę na te cudności.Spory ten wątek, ale muszę obejrzeć wszystkie zdjęcia chociaż.Kocham takie malizny i to już się nie zmieni :lol:

Posted

Chiquita&DeeDee napisał(a):
Witaj Syla:loveu::loveu:
Rozumiem Cię, bo kocham moje Gremliny najbardziej na świecie:loveu::loveu:
Zdjęcia w albumie w podpisie;) na skróty ;)


Ale ciapa ze mnie, a dojechałam już do 100 strony, z tymi zdjęciami.Moja ś.p. Wikusia, ta z awatarku, to ważyła 2.100 g.Jak piszesz 1.100 , 1.500 , 1.650 to malizny są niesamowite.Teraz za to mam same wielkoludy bo: 14letni, ślepy Edziu z wagą 10 kg :lol: i na BDT 19letnią, chorutką Żabcię, która waży teraz 5 kg.Dalej marzy mi się takie maleństwo, ale musiałoby być starutkie i najchętniej śleputkie, albo chorutkie.Może jeszcze kiedyś :lol:Ta Frida też cudna, to imię mojej nieżyjącej babci i też już jedną sunie tak chciałam nazwać, ale w końcu została Nolą.

Posted

Mój Edziu nie toleruje innych samców i dlatego biorę tylko sunie ale....nie wiem, bo Edek wcześniej atakował koty, ale jak w sierpniu przyniosłam ok 3 miesięczną bezdomną Kicię, to jej nie pożarł, tylko sie zaprzyjaznili i jak Migotka 25 listopada pojechała do swojego domku, to szukał jej, ten wariatuńcio, przez 2 dni.To samo było ze świniakiem.Szalał, to mało powiedziane, klatkę mam obgryzioną, że ledwo stoi, nie ryzykuję, ale teraz już by chyba Łatka nie pożarł.W końcu, 8 maja, będzie 2 lata, jak jest u mnie, uspokoił się i o dziwo słucha.Nie obija się o meble, wie gdzie jego fotel stoi, jak wracamy z dworku, to idzie tak, jakby widział, schody chyba ma policzone i jest przekochany, mimo, że totalnie ślepy.Czy ten maluszek ma swój wątek?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...