Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 278
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ja też znalazłam kociątko , maleńkie z kocim ropno-krwistym katarem . Siedział biedak pod ścianą i tak przeraźliwie płakał, że głuchy by usłyszał a ludzie przechodzili i nic! Jak zlokalizowałam skąd ten dźwięk dochodzi i okazało się , że to maleńkie chore kocię to wzięłam biedaka i z pracy prosto z nim do weta . Wet był ostrozny w rokowaniach ale stwierdził , że trzeba mu dać szansę. Więc daliśmy, leczył mi go za friko i Psocik /tak go ochrzcił mój syn/ już po 2 dniach wcinał mięso aż uszka mu się trzęsły. Teraz jest dorodnym, zdrowym ok. 10-miesięcznym kocurem i ma już u nas domek na stałe. No i oczywiście bardzo go wszyscy kochamy:loveu: :loveu: :loveu:

Posted

O matko dopiero dzis tu dotarłam :-( Onionku zyj - teraz masz dla kogo....

Mój TZ tez ma kota-zjadę - znaleziony nocą w mrozy ubiegłorocznej zimy jak biedak siedział pod samocgodem i próbował schronić się przed zimnem. Na szczęscie skonczyło sie to tylko zapalaniem oskrzeli...

Posted

Tępy naród, tępy...Tweety, faktycznie-to Biafra go uratowała, teraz doczytałam:oops:.Ważne, że kicio dostał szansę. Musi się udać. Mocne kciuki za Cebulinka!!!

Posted

cóz, w Polsce kotów się nie szanuje. I wątpię zeby mentalnośc ludzka się zmieniła "u nasz" w kraju.. Dzisiaj trafiłam na Oniona i wiecie, co... Wcale nie jestem zdziwiona ze leżal pod tym sklepem i konał. Bo ludzie tacy są. Ciemni i bezduszni. Pewnie jeszcze dzieci dźgały go patykami, z tym też się spotkałam.
Jesli to nie jakieś paskudzwo jak FIP to on ma szansę wyzdrowieć, bo widać, ze facet walczy. Cholera, walczy jak lew, no, lewek. Ma ciepełko i opiekę, czas pokaze co będzie dalej....

Posted

Mnie to już nic nie zdziwi. Nie jeden raz dzwoniłam po pogotowie dla zwierząt ze schroniska, żeby zabrał zwłoki kota - na cokolwiek innego byłoby za późno. I najbardziej dziwiło mnie nie to, że ludzie temu kotu nie pomogli - już się przyzwyczaiłam. Leżały zwłoki rozkładające się kota przy światłach, dokładniej przy slupie gdzie się naciska, żeby się światła zmieniły. Na trasie dzieci ze/do szkoły. Leżały i się rozkładały, dzieci chodziły, ludzie z psami, ludzie na przystanek autobusowy(10m dalej) i nikt nie zareagował!! Ten kot już był martwy, nieprzyjemnie żeby się tak przy drodze rozkładał, ale brzydko mówiąc podejrzewam, że jemu już wzystko jedno. Ale przecież to są bakterie...samolubnie mogliby pomyśleć.
A jak na mnie i lubego jak na dziwaków patrzyli jak słabe gołębiątko do domu przynieśliśmy, żeby go osuszyć, odkarmić i mu pomóc - ludzie patrzyli jak się topi w fontannie i nikt nie reagował. Twierdzili, że taka selekcja naturalna!! Że wszystkich nie uratujemy. Owszem nie wszystkie - ale temu na naszych oczach utopić się nie pozwolę.
Jakie oburzenie, że ptasią zarazę do domu przynoszę, to było przed ptasią grypą to dopiero później się nasłuchaliśmy...:shake:

Onionek mimo wszystkich obrażeń jest śliczny - musi walczyć i wyzdrowieć na złość durnym ludziom!!

Posted

Bardzo Wam kochani dziękuje za kciuki i cieple myśli.
Dziękuję za wplaty na AFN do skarpety Onionka.
Tweety :Rose: :Rose: :Rose: jeszcze raz dziekuję za skopiowanie tutaj wątku z miau i uzupelnianie informacji.

I przepraszam , że tak dlugo musicie czekać, na newsy ale ja sie nie wyrabiam :oops:

Onionek przezyl 3 dobę i nareszcie sie wysikal :multi: . Tak się balam , że mu nerki nie funkcjonują. Jeszcze nie wiem jak , ale funkcjonuja.
Gorączka spadla, pozytywnie zareagowal na antybiotyk. Dalej dostaje wszelkie mozliwe witaminy , teraz dozylnie :loveu: , bo w końcu udalo mi się go na tyle nawodnić podskórnie aby pokazala się jakakolwiek zyla.
Dostaje też kroplówki z duphalyta, glukozy i nacl, ringera z mleczanami.
Bardzo smakuje mu calopet, po troszeczkę zlizuje convalescenca z lyzeczki.
Próbuje wstawać, ale wciąż nie ma sily. Podnosi glowę jak wchodzę do pokoju i miauczy :loveu: . Caly czas ubija :loveu:

Jest przesliczny mimo patykowatych lapek. Ma przecudne zielone oczy , seledynowe z turkusowymi kwadracikami.
Troche zaropiale i metne ale przepiekne.
Poniżej buźka Onionka. Nosek i oczka trochę niezbyt... ale juz otwarte i kontaktowe :loveu:

Posted

Biafra, bardzo Ci dziękuję za Oniona! Na tym zdjęciu jeszcze bardziej widać, jaki on biedny.

Choć miałam chwilę zwątpienia, myślałam, że będzie za późno, teraz wierzę, że się uda.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...