wandul 66 Posted November 8, 2006 Posted November 8, 2006 w mojej miejscowosci jest wysyp kotów , ostatnio w sklepie pani pytala , czy ktoś nie chce malego kota bo ma 4 około 6 tygodnoiwe , obiecałam ,że pomogę znalężc domki , dzisiaj ją spotkałam z zamiarem zabrania 2 , bo zrobiło mi się miejsce , myślę , odpchlę , odrobacze, przeprowadzę socjalizację dzikusow i powstawiam w net!!! usłyszałam z uśmiechem na ustach utopiłam!!!! 6 tygodniowe koty!!!! Quote
Jowita Poznań Posted November 8, 2006 Posted November 8, 2006 kurde co za wstretne babsko, zeby tak ją kto utopił...:angryy: Quote
kofee Posted November 8, 2006 Posted November 8, 2006 O Boże!!!! Nie wyobrażam sobie swojej reakcji na taki tekst:-( Nieeee, no jak takie coś czytam, to po prostu wstydzę się, że jestem człowiekiem, a może tamci spod sklepu i to babsko, to inny gatunek... Quote
Tweety Posted November 8, 2006 Author Posted November 8, 2006 wandul 66 napisał(a):w mojej miejscowosci jest wysyp kotów , ostatnio w sklepie pani pytala , czy ktoś nie chce malego kota bo ma 4 około 6 tygodnoiwe , obiecałam ,że pomogę znalężc domki , dzisiaj ją spotkałam z zamiarem zabrania 2 , bo zrobiło mi się miejsce , myślę , odpchlę , odrobacze, przeprowadzę socjalizację dzikusow i powstawiam w net!!! usłyszałam z uśmiechem na ustach utopiłam!!!! 6 tygodniowe koty!!!! no to jeżeli to właścicielka sklepu to ja bym sklep zbojkotowała informując panią wcześniej o tym. Kurcze, nie wiem co z Onionkiem:shake: Quote
wandul 66 Posted November 8, 2006 Posted November 8, 2006 Tweety , tak wygląda niestety na wsiach , u mnie niby Bytom ale wieś , i wszyscy mają mnie za wariatkę!!! A Okleśna to mała mieścinka , jeżdziłam tam jako dziecko na kolonie , sklepów nie ma w nadmiarze!!! Quote
Pestka111 Posted November 8, 2006 Posted November 8, 2006 W oczekiwaniu na wieści, podnoszę :-( Quote
kofee Posted November 8, 2006 Posted November 8, 2006 wandul 66 napisał(a):Tweety , tak wygląda niestety na wsiach , u mnie niby Bytom ale wieś , i wszyscy mają mnie za wariatkę!!! To jest właśnie straszne. Nie wiem, co trzeba zrobić, żeby zmienić świadomość tych ludzi, którzy uważają, że zwierzę to przedmiot, którego nawet nie muszą szanować, bo za darmo mają...:shake: A każdy, komu to zwierzę nie jest obojętne, to wariat. A jak już myśli o chorym, albo bezdomnym zwierzęciu to w ogóle wariat i do tego nawiedzony... Moja Babcia, tak z 70 lat temu była uważana za kopniętą, bo opiekowała się psami, które ludzie jej podrzucali i widzę, że nic się nie zmieniło... Quote
Jowita Poznań Posted November 8, 2006 Posted November 8, 2006 wandul a myślisz ze w Poznaniu to lepiej? Mąz znalazl 1,5 miesiaca temu kota w pracy, gdyby go nie zabrał mała została by zagryziona przez psy stróżujące. Tylko on sie zainteresował losem małego, wygłodniałego kotka. Każdy zwierzeta lubi ale jak są u kogoś :-/ Tylko mąż mówił że by nie darował sobie gdyby na nastepny dzień znalzl rozszarpane jej małe ciałko, albo zamarznięte bo i mrozy się zaczęły. Niestety znieczulica ludzi jest ogromna, ale co sie dziwic ze na zwierzeta nie reaguja jak koło małego głodnego dziecka przejdą obojętnie :shake: Quote
fona Posted November 8, 2006 Posted November 8, 2006 Wrzucam link do wątku na miau, bo tu nie bedzie informacji o stanie Oniona: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t...asc&sta rt=45 Quote
Neris Posted November 8, 2006 Posted November 8, 2006 Wiecie... ludzie są bezduszni i ciężko się z tym pogodzić. Ale jak zareagowalibyście na sytuację, kiedy w poczekalni u weta spotykacie kobietę opowiadającą jak to przyniosła do pana doktora kotki, bo przecież ich populację trzeba ograniczać, ale jeden niestety uciekł... I TEN WET JE POUSYPIAŁ!!!! ZDROWE, BIEGAJĄCE KOCIĘTA! Jak można zamordować żywe zwierzę i jeszcze tłumaczyć to dobrem zwierząt? Że niby trzeba ograniczać populację? To może pójść na ulicę i losowo usypiać co któreś? Nigdy w zyciu tam już nie poszłam. Bo że ludzie są durni lub wredni.... ale czy weci nie powinni jakoś tłumaczyć? Quote
fona Posted November 8, 2006 Posted November 8, 2006 :shake: :shake: :shake: :shake: A ta wetka, co chiala trzydniowe kocieta daga_27 odpchlic, odrobaczyc i ZASZCZEPIĆ natychmiast (podala cene od glowy), a jak daga nie chce, to w ramach promocji za 40 proponowala uspienie :-( Quote
wandul 66 Posted November 8, 2006 Posted November 8, 2006 oj , to takim wetom trzeba by super promocje zrobić:mad: :mad: :angryy: :angryy: :angryy: Quote
Neris Posted November 8, 2006 Posted November 8, 2006 Bardzo chętnie podam nazwisko. Bo to jest morderca. Quote
wandul 66 Posted November 8, 2006 Posted November 8, 2006 miał na dogo powstać ranking lecznic , czy mamy juz coś takiego? Quote
Tweety Posted November 8, 2006 Author Posted November 8, 2006 Wklejam wieści od Biafry z wątku na miau: Bardzo Wam kochani dziękuję za kciuki dla Onionka . Caly czas mu powtarzam, że pokochalo go tyle osób, zeby sie nie poddawal , że ma dla kogo zyć, że wszyscy chcą go zobaczyć ... A on ugniata przez sen bardzo lubi żeby go dotykać, ugniata w powietrzu Przeżyl drugą dobę. Niestety w dalszym ciągu nie da sie pobrać mu krwi. Boję się , ze po takim dlugim czasie wątroba i nerki mogly nie wytrzymać odwodnienia Temperaturka mu spadla przeszlo 2 stopnie. Ma 39,2. Próbuje się podnosić. Nie calkiem mu się udaje. Albo wspiera sie na glowie i lapkach, albo na tylnych nózkach. Ale unosi glowę jak wchodzę do pokoju i glosno placze jak mnie widzi, podchodze a on ubija Wiem , ze bardzo mnie potrzebuje , a ja musze jak najmniej u niego bywać dopóki nie bedzie badań krwi i nie wiemy co z nim jest. Jest objety scislą kwarantanną, bo pozostale 30 kotów nikt tu nigdy nie szczepil . Tylko na wściekliznę. Onionek ma osobny pokoik, koszyczek przy kaloryferze i wyjście na okratowany balkon. Modle się żeby kiedyś na niego wyszedl Na razie patrzy sobie przez szybe z pozycji leżącej. Zlizal mi dzisiaj lyzeczkę convalescenca i calopet. Mruczy bardzo , ale ma problemy z przelykaniem. Bardzo dziękuję za aukcję na kocim bazarku i na dogomanii Onionek też bardzo dziękuję . Ponizej zdjęcia Quote
Celina12 Posted November 8, 2006 Posted November 8, 2006 Orionku-walcz Kochany!!!!! Musisz wyzdrowieć-balkonik czeka.... :-(:-(:-( Quote
Tiger Posted November 8, 2006 Posted November 8, 2006 Tak się bałam tutaj dziś zajrzeć..... Onionku , nie poddawaj się !!!! Walcz i żyj !!!!! Wyzdrowiej i bądź przepięknym kociskiem !!! Na złośc tym wszystkim ludziom , którzy swoją obojętnością i bezdusznością skazali cię na śmierć w męczarniach.... Quote
Jowita Poznań Posted November 8, 2006 Posted November 8, 2006 Zeby wszystko było dobrze z tym biednym maleństwem Quote
loozerka Posted November 8, 2006 Posted November 8, 2006 Czasem się zastanawiam, co jest gorsze- bezmyślnosc, czy okrucienstwo:( Z okrucieństwem jakoś łatwiej walczyc, a bezmyślnosc czasem powoduje, ze opadają rece. nie umiem pojąć, czemu ci ludzie wiedzac o schronisku o rzut beretem nie zrobili nic .................. Quote
Tweety Posted November 8, 2006 Author Posted November 8, 2006 przypominam o finansowym wsparciu dla Onionka, bardzo prosimy :modla: :modla: :modla: Quote
Patsi Posted November 8, 2006 Posted November 8, 2006 Dopiero teraz przeczytałam... Słów mi brakuje...:-(Ja zostałam dzisiaj wyśmiana przez jednego pana, który stwierdził,że to głupota wydawać pieniądze na znalezionego, chorego kota (Piotrunia, który już jest piękny i zdrowy):mad:. Nie wytrzymałaby życia na wsi, chociaż w mieście nie jest lepiej. Na kopalniach są tysiące kotów, mnóstwo ma koci katar. Niektórzy je karmią, inni kopią, kociątka są zagryzane przez lisy, rozjeżdżane przez samochody... Onionku kochany musisz żyć...Teraz już będziew Ci dobrze, tylko wyzdrowiej... Quote
Patsi Posted November 8, 2006 Posted November 8, 2006 Zapomniałam napisać-Tweety jesteś wspaniała:lilangel: Quote
Tweety Posted November 8, 2006 Author Posted November 8, 2006 Patsi napisał(a):Zapomniałam napisać-Tweety jesteś wspaniała:lilangel: Patusiu, Ty przejrzyj na oczka, Słońce, bo to Biafra go uratowała:cool3: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.