Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Pola17 napisał(a):
Justyna błagam cie niech będzie juz piątek bo pan mi zyc nie daje :):diabloti::diabloti:pyta kiedy psiak przyjedzie mieli mu kupic legowisko ale stwierdzili ze nie a po co i tak będzie z nimi spał :loveu: miski ma chyba z 4 karma itp psiak bendzie w super domku


oczywiście podpisze najpierw z panem umowę adopcyjną czy moze byc ona naszej org czy musi byc waszej ?


:))
Oczywiście, że może być na Was umowa

  • Replies 1.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

justyna klimek napisał(a):
najlepiej na wielkopolskie - województwo duże i z transportem będzie łatwiej




po za tym łatwiej sprawdzic domki mam znajomych w całej wlkp :)

Posted

Wczoraj obgadywałam z chłopakiem, którego mam zamiar ze sobą zabrać ;) Wstępnie 5-9 września, ma jeszcze sprawdzić w pracy czy nie ma w te dni nic ważnego i może wziąć wolne ;)

Guest Ryniu123
Posted

Dzisiaj Bohun miał operację. Zerwane więzadło spowodowało wypadnięcie stawu kości udowej z panewki - musiało go to bardzo boleć. Miejsce na fotkach wskazałem strzałką.
Operacja trwała od 10.10 do 12.20. Bohun przeszedł ją dzielnie. Teraz około 2 tygodni izolacji i będzie biegać jak kiedyś. Dostał antybiotyki i środki przeciwbólowe.



Posted

Ryniu123 napisał(a):
Teraz około 2 tygodni izolacji i będzie biegać jak kiedyś.


Cieszę się, że zniósł operację dobrze. Boję się tylko czy ten optymizm nie jest zbyt wczesny i zbyt optymistyczny. Tak czy inaczej trzymam kciuki za małego.

Uważam jednak, że jeżeli Właściciel nie wyłapie pozostałych zwierząt do zabiegów w najbliższym szasie, pracę Justyny i wszystkich osób zaangażowanych oraz wszystkie pieniądze będzie sobie można wsadziś do szufladki "praca i pieniądze wyrzucone w błoto". Pozostałe psy i suki bardzo szybko się namnożą, mała ilość samców spowoduje większy inbred, jednym słowem wrócimy do punktu wyjścia. Te suki jeśli nie są jeszcze w ciąży, to zaraz będą!! Zabiegi są opłacane przez prywatne osoby w konkretnym celu - ograniczeniu populacji! Sponsorzy mają prawo oczekiwać, że cel na jaki wydają swoje pieniądze zostanie osiągnięty.
Zabieg Bohuna mógł być swego rodzaju "nagrodą" dla właściciela za współpracę i poddanie zabiegom ster/kastr wszystkich psów. Bohun zoperowany - nie ma marchewki dla Właściciea.

A może na przyszłość podpisywać z takimi właścicielami "porozumienie", że zgadzają się na zabiegi opłacane przez "X" i zobowiązują się współpracować? Jeżeli nie to....

Posted

Jeśli właściciel pozostałych psów sam nie wyłapie, to ja postaram się je złapać. Jako stowarzyszenie prowadzimy schronisko w naszym mieście, odławianie psów to dla mnie codzienność ;) Zostaje jednak kwestia finansowa... Może jakiś bazarek na spłatę długu? Bo w tym momencie to nie ma nawet za co kolejnych zabiegów robić, skoro wcześniejsze jeszcze nie uregulowane.

Posted

Drzagodha napisał(a):
Może jakiś bazarek na spłatę długu?


mogę poszperać w domu - na pewno coś się znajdzie na bazarek. Nie potrafię tego jednak robić i nie uda mi się znaleźć czasu na naukę/prowadzenie bazarku. Czy jeżeli znajdę coś ciekawego, mogę komuś podesłać?
I pytanie: jakiego rodzaju "towary" najlepiej słać na takie bazarki? Czy ciuchy/zabawki dla dzieci byłyby ok?

Posted

Karolino, na pewno ktoś się znajdzie, kto wystawi bazarek ;) Ja się za to nie zabieram (póki co tylko kupuję ;) ), ale ktoś się na pewno podejmie prowadzenia ;)

A co wystawiać na bazarkach? Wszystko to, co jest w dobrym stanie, Tobie się już nie przyda, ale innym może ;) Także ciuchy czy zabawki jak najbardziej ok.


Z Gorzowa jesteś, to w sumie niedaleko mnie, może chcesz się dołączyć do wyprawy do Krzykosów? :cool3:

Posted

Ja przyjmę wszystko, co można spieniężyć na bazarkach i allegro. Jeszcze nie mam wprawy, ale jestem zdolna niesłychanie. Jeśli ktoś coś ma do podarowania, co się nada na spieniężenie, polecam się: Fundacja Przyjaciele Czterech Łap, Rokitno 2, 74-304 Nowogródek Pomorski.

Posted

mtf zalesie napisał(a):
jesli sa klopoty z wylapaniem psow to czasowo moze leki hormonalne im podac bo rzeczywiscie cala praca i pieniadze pojda na marne


Niestety interes jest jeden: jeśli cokolwiek jesteśmy im w stanie podać - to najprędzej podamy narkozę i pójdą prosto na stół.
Tu potrzeba współpracy i chęci działania ze strony Zbyszka, ale nie takiej deklaratywnej, tylko rzeczywistej.

Posted

Drzagodha napisał(a):
Karolino, na pewno ktoś się znajdzie, kto wystawi bazarek ;) Ja się za to nie zabieram (póki co tylko kupuję ;) ), ale ktoś się na pewno podejmie prowadzenia ;)

A co wystawiać na bazarkach? Wszystko to, co jest w dobrym stanie, Tobie się już nie przyda, ale innym może ;) Także ciuchy czy zabawki jak najbardziej ok.




Z Gorzowa jesteś, to w sumie niedaleko mnie, może chcesz się dołączyć do wyprawy do Krzykosów? :cool3:


Karolina ma już ogromny udział w akcji-Krzykosy. Myślę, że nie trzeba Jej tam fizycznie wysyłać :)

Posted

Karolina_i_dogi napisał(a):
mogę poszperać w domu - na pewno coś się znajdzie na bazarek. Nie potrafię tego jednak robić i nie uda mi się znaleźć czasu na naukę/prowadzenie bazarku. Czy jeżeli znajdę coś ciekawego, mogę komuś podesłać?
I pytanie: jakiego rodzaju "towary" najlepiej słać na takie bazarki? Czy ciuchy/zabawki dla dzieci byłyby ok?


Prawdopodobnie spotkamy się w piątek w Barlinku - jak coś wyszperasz, to chętnie przejmę:)

Posted

Drzagodha napisał(a):
Jeśli właściciel pozostałych psów sam nie wyłapie, to ja postaram się je złapać. Jako stowarzyszenie prowadzimy schronisko w naszym mieście, odławianie psów to dla mnie codzienność ;) Zostaje jednak kwestia finansowa... Może jakiś bazarek na spłatę długu? Bo w tym momencie to nie ma nawet za co kolejnych zabiegów robić, skoro wcześniejsze jeszcze nie uregulowane.


Łap, Drzagodha, nie bój się o kasę:). Oby złapać. Zawsze można poizolować do momentu wzbogacenia kasy:)

Posted

Justyna Klimek napisał(a):
Karolina ma już ogromny udział w akcji-Krzykosy. Myślę, że nie trzeba Jej tam fizycznie wysyłać :)


Ja nie każę wysyłać, ale jak ma ochotę nam dotrzymać towarzystwa, to czemu nie :evil_lol:


Justynko, jesteś w stanie powiedzieć mi coś o tych psach niezłapanych jeszcze? Myślisz, że sedalin wystarczy? Mieliśmy w swojej "karierze" kilka ananasków, które nie znały smyczy i po założeniu jej na szyję pokazywały szeroki uśmiech :diabloti: Pytam, bo nie wiem, czy w razie czego zabierać chwytak. Nie lubię go używać i używamy sporadycznie, ale czasem się naprawdę przydaje.

Posted

Mam nadzieję, że do Twojego przyjazdu do Krzykosów wszystkie psy zostaną wyłapane. Ale jeśli tak się nie wydarzy, trzeba będzie użyć wszelkich środków. Sedalin częściowo się sprawdził, a częściowo zupełnie nie. Jedna suczka zjadła prawie podwójną porcję, po której stała się odrobinę senna. Jednak jej kolega pies leżał przy niej i, gdy tylko się zbliżaliśmy, szczekał budząc ją i każąc spitalać.
Te psy nie znają niczego - ani pozytywnego kontaktu z człowiekiem, ani smyczy, obroży...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...