Aleksandrossa Posted November 28, 2011 Author Posted November 28, 2011 ufff, jak dobrze to słyszeć :) a ciekawe co z wizytą poadopcyjną? zobaczcie, jaki do naszego Strikusia podobny :O http://otozanimalsoswiecim.pl/psy-do-adopcji/lagodny-pitbull/ Quote
magdyska25 Posted November 28, 2011 Posted November 28, 2011 Co do wizyty poadopcyjnej- tak jak już chyba ktoś wspomniał, według mnie powinno się zająć tym schronisko...muszę porozmawiać znowu z koleżanką (ale to dopiero przy następnym zjeździe), może coś uda jej się ustalić... Quote
epe Posted November 28, 2011 Posted November 28, 2011 magdyska25 napisał(a):Rozmawiałam na uczelni z koleżanką, która zna Strike. Ktoś ze schroniska dzwonił do Pana- podobno wszystko jest w najlepszym porządku. Państwo nie mają z nim żadnych problemów. Demolek w domu nie ma bo nie zostaje sam. Z dziećmi również dobrze. Wiadomość zakrawająca na cud!!! Tym bardziej wizyta nie zapowiadana konieczna!!!! Quote
winter7 Posted November 28, 2011 Posted November 28, 2011 Magdyska, wielkie dzięki za informację!!!! :) Quote
arjuna Posted November 28, 2011 Posted November 28, 2011 ale super wiadomości! to potwierdza słuszność starego przysłowia, że "każda potwora znajdzie swego amatora";) Quote
winter7 Posted November 28, 2011 Posted November 28, 2011 Czy w takim razie możemy przekazać dochód z bazarku oraz spadek (35zł) na Kostka? On w tym tygodniu jedzie do hotelu na miejsce Strike'a. Aida oraz KarinaR prosiły o przekazanie wpłat na Kostka. Wysyłam numer konta do kasiar Quote
magdyska25 Posted November 28, 2011 Posted November 28, 2011 epe napisał(a):Wiadomość zakrawająca na cud!!! Tym bardziej wizyta nie zapowiadana konieczna!!!! Przekazuje inf co udało mi się dowiedzieć od koleżanki. Podobno Strike nie jest taki straszny, nie miał w zwyczaju pilnować swoich rzeczy itp. Lęk separacyjny a i owszem. W schronisku po Strike'a była cała rodzina (dzieci również)- Strike ucieszony, skakał a jak tylko dzieci do niego podeszły- uspokajał się i pozwalał bez problemu ani żadnych spięć głaskać, tak jakby się tym "delektował". To by było na tyle co mi się udało dowiedzieć. Ciągle koleżankę męczę jak tylko jest na uczelni, żeby mi o nim powiedziała, czy coś wiadomo nowego itp. Niedługo będzie mnie miała dość ;) Nie jestem wolontariuszką ani opiekunką w schronisku w Falenicy, dlatego ja nie mogę tego sprawdzić. Nikt nie poda mi adresu tych ludzi. Z mojej strony mogę tylko jęczeć koleżance- może jej uda się wizytę zrobić. aaa i koleżanka mówiła, że Pan doświadczony w tych rasach jest. Quote
magdyska25 Posted November 28, 2011 Posted November 28, 2011 baster i lusi napisał(a):to może poproś o fotki. Najpierw ktoś by musiał mieć chęci/możliwości aby na wizytę jechać...nie wiem jak tam jest w schronisku, czy np. wolontariusze mogą przeprowadzać wizyty, czy tylko pracownicy. hmm Quote
kasumi Posted December 3, 2011 Posted December 3, 2011 kilka dni temu przelałam 155zł na Kostka http://www.dogomania.pl/threads/218294-Bi%C5%BCuteria-Kostus-zbiera-na-hotel-z-behawioryst%C4%85-do-15.10.11-g.22.00 zostało mi jeszcze tylko 50zł od Rolanda_De, winter miała się z nim skontaktować i zapytać czy zwrócić pieniądze, czy na inny cel Quote
Bonsai Posted December 3, 2011 Posted December 3, 2011 Roland_De ostatni był aktywny 7 listopada. Chyba po prostu trzeba czekać, aż znów zawita na forum. Quote
kasumi Posted December 8, 2011 Posted December 8, 2011 słuchajcie, dostałam kolejny przelew od Rolanda_De - 25zł czyli na koncie mam 75zł od Rolanda_De Quote
Karro Posted December 21, 2011 Posted December 21, 2011 aida napisał(a):Czy coś wiadomo jak Strike Pewnie nie :( Quote
winter7 Posted December 21, 2011 Posted December 21, 2011 Pytałam w Azylu przy okazji rozmowy o Kostku. Niestety nowi opiekunowie nie odbierają telefonu. Pani Agnieszka powiedziała, że kogoś tam wyśle, aby sprawdził na miejscu czy wszystko w porządku. Mam nadzieję, że jest ok. Quote
Karro Posted December 21, 2011 Posted December 21, 2011 Szczerze mówiąc wogóle mi się nie podoba ta sytuacja, własciciele nie odbierają telefonów, nie dają znaku życia. :shake: Quote
epe Posted December 21, 2011 Posted December 21, 2011 understandme napisał(a):Szczerze mówiąc wogóle mi się nie podoba ta sytuacja, własciciele nie odbierają telefonów, nie dają znaku życia. :shake: Mnie się to też wydaje niepokojące! Oby nas przeczucia myliły:shake: Quote
Alicja Posted December 21, 2011 Posted December 21, 2011 Napierajcie , by sprawdzono co się dzieje z psem Quote
winter7 Posted December 21, 2011 Posted December 21, 2011 Będę zaraz po Świętach rozmawiać z panią Agnieszką i zapytam czy już ktoś był u Strike'a. A jutro zadzwonię do pani Ani, która pracuje w Azylu i powiem żeby naciskała na tą wizytę. Quote
magdyska25 Posted December 22, 2011 Posted December 22, 2011 Pani Ania...hmm....to może właśnie ta sama- moja znajoma. Oj tak Winter- naciskaj.... Quote
epe Posted December 22, 2011 Posted December 22, 2011 [quote name='magdyska25']Przekazuje inf co udało mi się dowiedzieć od koleżanki. Podobno Strike nie jest taki straszny, nie miał w zwyczaju pilnować swoich rzeczy itp. Lęk separacyjny a i owszem. W schronisku po Strike'a była cała rodzina (dzieci również)- Strike ucieszony, skakał a jak tylko dzieci do niego podeszły- uspokajał się i pozwalał bez problemu ani żadnych spięć głaskać, tak jakby się tym "delektował". To by było na tyle co mi się udało dowiedzieć. Ciągle koleżankę męczę jak tylko jest na uczelni, żeby mi o nim powiedziała, czy coś wiadomo nowego itp. Niedługo będzie mnie miała dość ;) Nie jestem wolontariuszką ani opiekunką w schronisku w Falenicy, dlatego ja nie mogę tego sprawdzić. Nikt nie poda mi adresu tych ludzi. Z mojej strony mogę tylko jęczeć koleżance- może jej uda się wizytę zrobić. aaa i koleżanka mówiła, że Pan doświadczony w tych rasach jest. A nic nowego nie mówiła ta Twoja koleżanka z uczelni? Nie masz z nią już kontaktu?:razz: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.