Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 355
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

z maila:)

Fibi dotarła do mnie cała i daj Boże zdrowa. Bardzo dziękuję za
zaangażowanie i piekną przesyłkę :)
Z całą pewnością Fibi tęskni, ale obawiałem się, że będzie gorzej,
a najbardziej obawiałem się hałasu. Na szczęście jest
cichutka, troszkę czasami pomruczy, ale ogólnie czuje się dobrze.
Miała ciężki dzień, więc co się kładła to zasypiała. Odebrałem ją
dopiero wieczorem, więc wieczorem byłem z nią godzinę na
spacerze, ale zero załatwiania. Trochę się bała, to widać że nawet jak
wywącha mocz obcego psa w trawie, to jest jakby przestraszona, omija
ostrożnie miejsce, a raz nawet się najeżała. Swoją drogą ciekawie
obserwować zachowania pieska.
Obawiałem się że rano będę miał prezent na podłodze i nie myliłem
się. Pewnie przez kilka kolejnych dni nic na to nie poradzę.

Na szczęście nie jestem śpiochem, więc z samego rana poszedłem spacer
i miłe zaskoczenie. Było i siusiu i kupka, tak więc jest nadzieja :o)
Była już spokojniejsza i pewniejsza siebie.
Niedzielny poranek jest tutaj bardzo spokojny, zero ruchu aut, ludzie
śpią, więc nawet puszczałem Fibi bez smyczy i nie uciekała.

W domu wciąż jeszcze szuka swojego miejsca do leżenia. Upatrzyła już trzy.
To które ja jej przyszykowałem z początku omijała z daleka, ale już i
z niego korzysta. Nie wiem czy to przyczyna całego stresu, ale
zauważyłem że ma problemy z trzymaniem moczu i zdarza jej się
popuścić w miejscu gdzie leży. Ale to chyba przez ten cały stres.

Posted

Szarotka napisał(a):
Moze jednak Pan by jej nie spuszczal ze smyczy..........

Też o tym pomyślałam, szybko bardzo. Niech jej chociaż sprawi adresówkę i zachipuje (jeśli nie ma/jest).

Ale ogólnie pozytywny mail.

Posted

Szarotka napisał(a):
Moze jednak Pan by jej nie spuszczal ze smyczy..........

ja mu o tym wczesniej pisalam w "instrukcjach" a jak dostalam tego maila to natychmiast mu o tym przypomnialam i opowiedzialam historie o psach co uciekaja
mam nadzieje ze poslucha...

Posted

Moja suczka niecały tydzień po adopcji mi nawiała - i to "wyszła" z szelek - i później przez trzy tygodnie jej szukałam po całym mieście......

A może Pan by się zalogował na dogo i pisał nam tu bezpośrednio? Jóźwa miałaby wtedy mniej pracy ;).

WITAMY NOWĄ SZCZECINIANKĘ!!!!!!!!!!!


Jakby coś to chętnie się wybiorę na wizytę poadopcyjną........

Posted

Zrobisz jak zechcesz ;) ale miło by było zobaczyć jakieś fotki małej Fibi zrobione przez opiekuna..... A może opiekun miałby jakieś pytania i dogomaniacy by pomogli znaleźć odpowiedź?
Może inni napiszą co o tym myślą?
Jakby coś to się polecam :lol:

Posted

nowe wiesci :)
"
Przesyłam wieści od Fibi :o)

Fibi czuje się u mnie coraz lepiej.
Nareszcie przekonałem ją do gryzienia kości prasowanych ze ścięgien i
skóry. Trochę się natrudziłem żeby ją posmakowała, ale z powodzeniem
i dla Fibi też dobrze, bo z pasją rozprawia się z tą oporną kością ;o)
Pamiętam jak mój poprzedni piesek przepadał za tymi kośćmi.
Przynajmniej ma teraz Fibi zajęcie jak jest w domu, a i na zęby dobrze
wpłynie takie gryzienie.
Na spacerach jednak ją puszczam luzem, ale tylko na rozległym i bezpiecznym
terenie, w ten sposób zwiększa się szansa, że załatwi się na
spacerze, z racji większej swobody. Nie ma problemu z przychodzeniem.
Fibi już chętnie przystępuje do nauki. Coraz posłuszniej siada,
chodzi na smyczy i robi siusiu na trawie.
Dwa dni wystarczyły, by nauczyła się zachowywać spokój gdy przywiązuję
ją do słupka przy sklepie. Na początku wystarczyło że na krok
odeszłem i strasznie skowyczała, więc co spacer uczyłem ją że takie
przywiązywanie to nic strasznego i w efekcie już dzisiaj wieczorem spokojnie
sobie siedziała przed wejściem do marketu, z początku trochę
zapiszczała, ale potem była grzeczna jak aniołek.
Jeszcze nienajlepiej znosi hałas samochodów gdy idziemy blisko drogi,
rozprasza ją i nie bardzo się wtedy słucha i ciągnie na smyczy. Chyba
jej się nie podoba i wcale się nie dziwię.
Poza tym jeszcze się nauczyła, że jak wraca ze spaceru, po wejściu
do domu, ma poczekać przy drzwiach aż wytrę jej łapy. Szybko pojęła
zasadę tej higieny, może po prostu ją lubi, a może ją poznała u Pani :o)
Niepokoi mnie jeden fakt, że jak zje posiłek to jak już zje, chodzi i
skomle, tak mrucząco.
Czyżby jakieś wspomnienia i tęsknota? Oby nie problemy z układem
pokarmowym. Niestety nie ma za ładnego wyziewu z mordy, ale to akurat
może być też przez suchą karmę, więc na razie poczekam, poobserwuję,
a jak będę z nią szedł na szczepienie za dwa tygodnie, to zapytam weta o
wszystko, łącznie z wilczymi pazurami.
Reasumując, Fibi ogólnie coraz pewniej się czuje zarówno w domu jak i
na spacerach, poznaje okolicę i czworonożnych sąsiadów, najlepszym
miejcem wypoczynku okazał się dywan pod ławą, ale lubi też posiedzieć
na balkonie i obserwować okolicę swoimi ślicznymi oczkami ;o)"

Posted

Niby dom ok ale z tą odpowiedzialności nie do końca jest super:(
Spuszczanie ze smyczy psa, który dopiero co go poznał no i teraz jeszcze to zostawianie pod sklepem
Jóźwa chyba musisz ostrzej Panu powiedzieć o pewnych sprawach
A czy z tym Panem w ogóle ktoś podpisywał umowę ?

Posted

Atomowka napisał(a):
Niby dom ok ale z tą odpowiedzialności nie do końca jest super:(
Spuszczanie ze smyczy psa, który dopiero co go poznał no i teraz jeszcze to zostawianie pod sklepem
Jóźwa chyba musisz ostrzej Panu powiedzieć o pewnych sprawach
A czy z tym Panem w ogóle ktoś podpisywał umowę ?

pisze mu ale jak widac niewiele to daje:shake:
umowa jest u mnie podpisana:)

Posted

Szarotka napisał(a):
Moze ktos powinien pojsc od Pana i powiedziec, ze skoro podpisal umowe, to powinien sie do niej stosowac!!!!!!!


no ale w umowie nie ma przeciez nic o spuszczaniu ze smyczy czy zostawianiu przed sklepem
nie mozna tez powiedziec zeby ja zle traktowal bo w jego mniemaniu tak jest dla niej lepiej ;)

Posted

józwa napisał(a):
no ale w umowie nie ma przeciez nic o spuszczaniu ze smyczy czy zostawianiu przed sklepem
nie mozna tez powiedziec zeby ja zle traktowal bo w jego mniemaniu tak jest dla niej lepiej ;)

Pod sklepem zostaje sama? Poka tą umowę ;)

Zostawianie psa o sklepem jest niemądre, ale zostawianie takiej ślicznotki po marketem to już... proszenie się o tragedię.

Posted

na mnie te maile nie robią dobrego wrażenia
wszystko to jakieś mało odpowiedzialne :shake:

te uwagi absolutnie nie są pod adresem jóźwy
szkoda, że jóźwa wcześniej nie dostała merytorycznej opieki
kogoś bardziej doświadczonego w adopcjach

Posted

Camara napisał(a):
na mnie te maile nie robią dobrego wrażenia
wszystko to jakieś mało odpowiedzialne :shake:

te uwagi absolutnie nie są pod adresem jóźwy
szkoda, że jóźwa wcześniej nie dostała merytorycznej opieki
kogoś bardziej doświadczonego w adopcjach

Niestety to jest dogomania, tu psów jest jak mrówków i nie na wszystko jest czas, a i doświadczenia nie nabiera się inaczej jak poprzez dziąłanie - każdy z nas tak zaczynał. Zresztą pojawiły się tu głosy poddające w wątpliwość "jakość" tego domu. I w zasadzie się potwierdza: łatwo przyszło.... to co to za strata jak ją ktoś buchnie spod sklepu? Absolutnie nie chcę tu nikomu wyrzucać, nikt nie jest nieomylny (jasnowidzem) i nietrafione adopcje zawsze będą się trafiać.

Posted

Cholera, a uwrażliwiałam faceta w czasie wizyty i opowiadałam o tym jak mi zaraz po adopcji sunia zwiała i szukałam jej trzy tygodnie....... Miał być odpowiedzialny!!!. Mam ochotę do niego zadzwonić i mu nagadać.......

Posted

józwa napisał(a):

Niepokoi mnie jeden fakt, że jak zje posiłek to jak już zje, chodzi i
skomle, tak mrucząco.
Czyżby jakieś wspomnienia i tęsknota? Oby nie problemy z układem
pokarmowym.

jóźwa, czy dajesz jej jeść zaraz po spacerze albo jakimś bieganiu?
to mogą być skurcze żołądka.
absolutnie nie dawać jeść od razu po spacerze/innym wysiłku fizycznym (bieganie, zabawa - pies udyszany). trzeba odczekać, aż ochłonie i będzie spokojna - wtedy jedzenie.

Posted

Mam nadzieję, że u Fibi się wszystko ułoży :) a tymczasem proszę Cioteczki o głosy na Panią Jolę i Znajdki

Właśnie wybieramy wspólnego kandydata miau i dogo do głosowania na wrzesień na Krakvecie!
PROSZĘ ZAGŁOSUJ NA Przytulisko ZNAJDKI czyli przytulisko JoliB - brzuszki czworonogów przytuliska czekają na Twój głos. Pani Jola teraz BARDZO POTRZEBUJE pomocy, w nocy 7/8 września pożar zabrał cały dobytek zgromadzony w garażu, przygotowany do przeprowadzki.
link do wątku głosowania http://www.dogomania.pl/threads/214317-KrakVet-wybieramy-kandydata-na-wrzesień

  • 2 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...