Romka Posted July 10, 2011 Posted July 10, 2011 No cóż...szukamy domu dla Lakiego...wysyłam do Ciebie PW... Quote
Romka Posted July 10, 2011 Posted July 10, 2011 Laki ma tydzień...inaczej trafi do schroniska...proszę o allegro dla małego,ogłoszenia ma aktualne... Quote
mamanabank Posted July 10, 2011 Posted July 10, 2011 zaraz zrobię allegro, chyba, że już ktoś tworzy. Quote
Romka Posted July 10, 2011 Posted July 10, 2011 Napisałam do Dzikiej_Figi ale jeszcze nie odpisała...napisałam do Beci66 w sprawie behawiorysty ale chyba już przesądzone...napisałam do 2 osób,które pytały o Lakiego przed adopcją,Kaja przed wyjazdem napisała jeszcze do jednej osoby...czekam na kontakty... Quote
mamanabank Posted July 10, 2011 Posted July 10, 2011 http://allegro.pl/show_item.php?item=1711744671 Quote
Romka Posted July 10, 2011 Posted July 10, 2011 Dzięki!Kaja już ogłasza małego na dodatkowych portalach...mailowała z wakacji...jestem dobrej myśli... Quote
Dzika_Figa Posted July 11, 2011 Posted July 11, 2011 Dopiero teraz dotarłam, myślę, że bez sensu dublować allegro, chyba że na inny region. Zdecydujcie. Quote
AniaiJanek Posted July 11, 2011 Posted July 11, 2011 Jeśli pies i kot się nie akceptują to to jest niewątpliwie wielki problem... Nie mniej jednak ja radzę skorzystać z behawiorysty. Nie wiem z kogo korzystaliście ale jak my wzięliśmy behawiorystę to powiedział, ze przez tel absolutnie nic nie da się ustalić- to wszytko trzeba zobaczyć, pozanć psa, kota i dopasować metodę no i do tego mieć ogromna cierpliwość i determinacje bo bez tego ani rusz. Jak przywieźliśmy Mambę z Łowicza i zaczęło się dziać co się zaczęło- byłam załamana. Mój pies i Mamba kompeltnie razem nie współgrały. Pierwszy tydzień był koszmarnie trudny a ja byłam załamana. Trwało oj trwało zanim zaczęły się akceptować. Teraz jest super. Jeśli postanowicie zawalczyć o to by Laki mógł u was zostać proponuje spotkania z behawiorystą, urlop i może się udać.. Czy ktoś z osób zainteresowanych wcześniej Lakim się odezwał? Quote
wilddzik Posted July 11, 2011 Posted July 11, 2011 A co w tym czasie z Kocią, która wymiotowała i nic nie chce jeść? Przypomnę, że dziś zaczyna się 5 zień w którym kot odmawia przyjmowania posiłków! Ma mi się wykończyć, żebym sobie mogła udowodnić jaka jestem wspaniała i że podołam trudnej sytuacji? Quote
AniaiJanek Posted July 11, 2011 Posted July 11, 2011 Wilddzik- spokojnie, ja nic takiego nie napisałam. Odzywam się jako osoba, która miała potwornie ciężko po adopcji psa i wie jakie to wyzwanie... Jeśli decyzja już podjęta to ok, nic Ci radzić nie będę, ale przeczytałam wątek i wyczytałam po pierwsze ,że liczyliście się z początkowymi problemami a potem RACZEJ decyzja podjęta więc myślałam, że jeszcze próbujecie. Co do kota to jak napewno wiesz (ja także mam koty) kot, który nie je chociażby dwa dni musi być pod kroplówkami. Może to te kroplówki ją dodatkowo stresują? Quote
wilddzik Posted July 11, 2011 Posted July 11, 2011 AniaIJAnek, ja już zaczynam tracić nerwy z niepokoju o kota. Wczoraj znów był atak psa na koty, niby wszytsko ok, pies siedzi z nami w pokoju, kot śpi na krześle (Gacek, bo Kocia jak pisałam, w ogóle nie wychodzi z sypialni na górze), nagle pies się zrywa i ze szczekaniem próbuje dopaść kota. Wcześniej Kocia pojawiła się na schodach (nawoływaliśmy ją) i Laki też zaatakował, czym dodatkowo ją wystraszył. Kociczka biedna strasznie, Gacek jakoś się trzyma, ale też mi wymiotuje (od 2 dni, z tym, że on akurat je wszystko co mu dam). Pisałam już, że zdrowie i bezpieczeństwo kotów są dla mnie najważniejsze i nie mogę na siłę ich ze sobą "zaprzyjaźniać" gdy jest to okupione takim zagrożeniem dla ich zdrowia. Mam nadzieję, że Kocia jakoś dojdzie do siebie, bo nie wybaczyłabym sobie tego, gdyby coś się jej stało :-( Dziękuję za Wasze rady, ale w weekend psa odwozimy. Mam tylko nadzieję, że do domu a nie schroniska. Quote
Romka Posted July 11, 2011 Posted July 11, 2011 Dzika_Figa napisał(a):Dopiero teraz dotarłam, myślę, że bez sensu dublować allegro, chyba że na inny region. Zdecydujcie. Tak,Dzika_Figo bardzo dziękuję...odezwę się...na razie wystarczy nam allegro Mamanabank... Quote
Romka Posted July 11, 2011 Posted July 11, 2011 AniaiJanek napisał(a):Jeśli pies i kot się nie akceptują to to jest niewątpliwie wielki problem... Nie mniej jednak ja radzę skorzystać z behawiorysty. Nie wiem z kogo korzystaliście ale jak my wzięliśmy behawiorystę to powiedział, ze przez tel absolutnie nic nie da się ustalić- to wszytko trzeba zobaczyć, pozanć psa, kota i dopasować metodę no i do tego mieć ogromna cierpliwość i determinacje bo bez tego ani rusz. Jak przywieźliśmy Mambę z Łowicza i zaczęło się dziać co się zaczęło- byłam załamana. Mój pies i Mamba kompeltnie razem nie współgrały. Pierwszy tydzień był koszmarnie trudny a ja byłam załamana. Trwało oj trwało zanim zaczęły się akceptować. Teraz jest super. Jeśli postanowicie zawalczyć o to by Laki mógł u was zostać proponuje spotkania z behawiorystą, urlop i może się udać.. Czy ktoś z osób zainteresowanych wcześniej Lakim się odezwał? Nikt się nie odezwał...Kaja z wakacji robi już ogłoszenia...a ja czekam na telefony... Quote
Romka Posted July 11, 2011 Posted July 11, 2011 Jak zachowuje się dziś Laki?Czy nadal koty czują się zagrożone?Na razie nikt nie dzwoni...cisza! Quote
AniaiJanek Posted July 11, 2011 Posted July 11, 2011 Mam nadzieję, że obecny domek Lakiego też szuka mu domku. Oby nie musiał wracać do schroniska.. Quote
Romka Posted July 12, 2011 Posted July 12, 2011 A do mnie nikt nie zadzwonił...ludzie pewnie na wakacjach...ale nie tracę nadziei...dopiero wtorek. Quote
Paula03 Posted July 16, 2011 Posted July 16, 2011 Lucky już w schronisku. Bardzo się bał... Siedzi w drewnianym boksie, dostał suchą karmę, ale nie chciał jeść. Dlatego nakarmiłyśmy go z p.Ewą puszką. Zajadał jakby dawno nie jadł! Potem wzięłam go na spacer, rany, ale on się cieszył! Cały czas merdał ogonkiem, odwracał się do mnie, czy, aby na pewno idę, ale i tak najbardziej interesowało go wszystko wkoło. Każda trawka, kamień, motylek... I zdjęcia: Quote
Romka Posted July 17, 2011 Posted July 17, 2011 Laki ,będzie dobrze znajdziemy Ci domek... Otrzymałam od Widldzik 5 kg karmy,szampon dla psiaków, przysmaczki oraz piłkę...Karmę przeznaczyłam dla Rufusa,pozostałe przedmioty są na razie u mnie,ale przysmaczki wykorzystamy w schronisku,piłeczkę też bo Laki jest w schronisku a potem przekażę dla naszych psiaków w hotelikach,szampon jest u mnie...DZIĘKUJEMY! Quote
Romka Posted July 17, 2011 Posted July 17, 2011 Tak jak pisze Paula,Laki bardzo się bał,jak go dotknęłam cały drżał,ale na spotkanie Lakiego wyszły wszystkie wolontariuszki,więc po chwili uspokoił się i był spokojny.Spacer dobrze mu zrobił...Paulę zna ze spacerów,więc wszystko pozytywnie kojarzył...będzie dobrze.Szukamy Lakiemu intensywnie domku. Quote
kajkoowa Posted July 17, 2011 Author Posted July 17, 2011 Lucek kochanie Ty moje, nie bój się nic, długo nie posiedzisz, obiecuję! Quote
AresekSE Posted July 18, 2011 Posted July 18, 2011 czesc dziewczyny! tak mi zal Lucusia, ze az sie poplakalam!!! normalnie nie wchodze na watki i nie zasmiecam ale bardzo mnie ta historia zasmucila! na pewno cos sie szybko znajdzie:) najgorsze jest to, ze trafil do schronu! trzymajcie sie! renata Quote
oska1983 Posted July 18, 2011 Posted July 18, 2011 kurcze, a miało być tak pięknie :( mam nadzieję że Laki szybko znajdzie bardziej wyrozumiały domek Quote
Becia66 Posted July 18, 2011 Posted July 18, 2011 oska1983 napisał(a):kurcze, a miało być tak pięknie :( mam nadzieję że Laki szybko znajdzie bardziej wyrozumiały domek i byłoby pięknie, gdyby Lucek zaakceptował koty bo to był warunek adopcji. Wiem że p.Ania podczytuje wątek i na pewno jest jej przykro czytając zwroty typu ,, bardziej wyrozumiały domek ''. Co znaczy wyrozumiały w tym przypadku ? bardziej ryzykancki ? narażający ukochane koty na utratę życia ? Proszę spójrzcie na sytuację z drugiej strony. Byłam w tym domu, poznałam p.Anię i nawet teraz bez obaw oddałabym jej jakiegoś kotolubnego psa, pod warunkiem że jeszcze kiedyś się odważy. Zdarzają się przecież zwroty zwierząt i uwierzcie - najczęściej wychodzi im to na dobre bo wzbogacone jesteśmy informacjami na temat potrzeb i zachowań. Wiemy już np. że dom bez kotów i innych psów jest idealnym domem dla niego, że może mieszkać w bloku jak i domku z ogrodem, że lubi spacery, że szczeka i że jest bardzo fajnym, kontaktowym psem, świetnym przyjacielem ale tylko dla ludzi. Wierzę że Lucky niebawem znajdzie dobry dom, taki tylko dla siebie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.