Kulkerson Posted June 5, 2011 Author Posted June 5, 2011 basia34 napisał(a):Prosze nie dajcie sie zwiesc SMw Swidnicy tam straszna spychologia .Ze schroniskiem w Dzierzoniowie nie maja podpisanej umowy ,psy ze Swidnicy ida do Uciechowa.Postraszcie ich ze sciagacie media i to naglasniacie .Skutkuje w 110%. Nie mamy innego wyjścia...trzeba będzie być upierdliwym. Pamiętam aferę z zimy - zamarzł pies. Ludzie dzwonili do Straży Miejskiej i oczywiście były "procedury", które doprowadziły do śmierci pieska, bo nie dostał pomocy w porę. Był artykuł w Internecie na ten temat :( Będziemy dzisiaj walczyć. jak się nie uda to nie wiem co zrobimy....nie może u nas zostać. I co, mamy ją wyrzucić? Bo miasto Świdnica robi sobie remonty, organizuje festiwale, ale zająć się potrzebującymi zwierzętami nie potrafi. Pytamy znajomych czy ktoś nie mógłby jej przygarnąć. Na DT....a my byśmy poszukali jej domu. Chodzi tylko o to by miała tymczasowe schronienie. Bo od jutra nie może u nas być. Już się sąsiedzi dzisiaj pytali :/ To miasto jest bardzo nieprzychylne zwierzętom. Gdyby to było nasze mieszkanie to miałbym to gdzieś....:( Quote
fiorsteinbock Posted June 5, 2011 Posted June 5, 2011 Na wszelki wypadek podaje nr tel do Marty z TOZu: 668 980 123, jakby SM dalej cudowala i kombinowala zadzwoncie do Marty, zeby ruszyla sprawe u urzedasów. Quote
fiorsteinbock Posted June 5, 2011 Posted June 5, 2011 [quote name='Nikaragua']doszukałam w necie, że z dzierżoniowskim , ale póki co Świdnica wciąż skazana jest na korzystanie z dzierżoniowskiego "Azylu". W tym roku miasto przekaże "Azylowi" 57 tysięcy złotych. W zamian schronisko przyjmować będzie z terenu naszego miasta 20 bezpańskich psów kwartalnie. Cioteczko, cytujesz stary artykul. Teraz Swidnica ma podpisana umowe z Uciechowem. Quote
NikaEla Posted June 5, 2011 Posted June 5, 2011 fiorsteinbock napisał(a):Cioteczko, cytujesz stary artykul. Teraz Swidnica ma podpisana umowe z Uciechowem. możliwe, to była taka błyskawiczna akcja przeszukiwania internetu ;) Quote
Kulkerson Posted June 5, 2011 Author Posted June 5, 2011 Dziękuję z całego serca. Zaraz zaczynamy bitwę. A oto kilka zdjęć, przepraszam za jakość, ale były robione telefonem. Poza tym mała się wierci i nie da rady jej zrobić dobrego zdjęcia. Quote
fiorsteinbock Posted June 5, 2011 Posted June 5, 2011 Sliczna... Pamiętam aferę z zimy - zamarzł pies. Ludzie dzwonili do Straży Miejskiej i oczywiście były "procedury", które doprowadziły do śmierci pieska, bo nie dostał pomocy w porę. Był artykuł w Internecie na ten temat :-( boshe....co za pieprzony kraj.... Quote
giselle4 Posted June 5, 2011 Posted June 5, 2011 piekna i widac ze zmeczona przepychankami a Ona by chciala odpoczac .... Quote
Kulkerson Posted June 5, 2011 Author Posted June 5, 2011 giselle4 napisał(a):piekna i widac ze zmeczona przepychankami a Ona by chciala odpoczac .... Tylko czy w schronisku odpocznie? Nie sądzę...to jest domowy pies :( życie jest okrutne dla tych stworzeń. Sam mam 16-letniego psa ze schroniska, którego rok temu znaleziono porzuconego.... Quote
Kulkerson Posted June 5, 2011 Author Posted June 5, 2011 Dzwoniliśmy do Uciechowa, do TOZ-u i nic. "Procedura" jest zgodna z prawem, bo jest w jakiejś tam uchwale gminnej czy coś. I nikt nam nie pomoże. Ale ponoć po tych trzech dniach (jak pies się błąka) to go zabiorą. Świetnie, tylko że my jej nie wyrzucimy na zewnątrz żeby się błąkała, bo przecież jej już tu w tym miejscu nie będzie. I tak właśnie miasto pozbywa się problemu....pies idzie w inne miejsce, ktoś inny zgłosi (a może i nie) i w ciągu tych 3 dni pies pewnie pójdzie w inne miejsce. I tak do skutku aż...i problem finansowy (Strażnik nam powiedział że odłowienie psa kosztuje miasto 2 tys złotych) rozwiązany! Zadzwoniliśmy po SM (żeby przyjechali - niech im się nie nudzi). Powiedziałem, że jak mają swoją procedurę to niech teraz przyjadą i zobaczą, że pies dalej jest. Koleś niechętnie na to przystał,bo stwierdził ze oni robią obserwacje w tajemnicy. Ale jak powiedziałem, że muszę przy tym być, by mieć pewność, że rzeczywiście przyjechali, to nie miał wyjścia i powiedział, że jak będzie wolny patrol to wyśle. Jak w ciągu pół godziny nie przyjadą to będę ich nękać dalej..... Zastanawia mnie jedno: dlaczego Polska to chory kraj? Quote
Kulkerson Posted June 5, 2011 Author Posted June 5, 2011 I jeszcze jedno: Wy jesteście tu dłużej, powiedzcie mi czy taka "procedura" jest stosowana wszędzie???? Co Wy o niej sądzicie?? Czy jeśli ona już jest, to Strażnicy nie powinni być wyposażeni w jakiś czytnik chipów - żeby sprawdzić czy pies nie ma właściciela? Quote
Basia1244 Posted June 5, 2011 Posted June 5, 2011 Kulkerson napisał(a):I jeszcze jedno: Wy jesteście tu dłużej, powiedzcie mi czy taka "procedura" jest stosowana wszędzie???? Co Wy o niej sądzicie?? Czy jeśli ona już jest, to Strażnicy nie powinni być wyposażeni w jakiś czytnik chipów - żeby sprawdzić czy pies nie ma właściciela? Nie no we Wro takich procedur nie ma, ale i tak trzeba wymusic na kierowcy przyjazd w trybie pilnym. Quote
Poker Posted June 5, 2011 Posted June 5, 2011 Trzeba tym debilom powiedzieć , że Wy ją widzicie od 2 dni ,ale ludzi widzieli ją od tygodnia jak się błąka po okolicy tylko nikt nie zareagował. Quote
Kulkerson Posted June 5, 2011 Author Posted June 5, 2011 Poker napisał(a):Trzeba tym debilom powiedzieć , że Wy ją widzicie od 2 dni ,ale ludzi widzieli ją od tygodnia jak się błąka po okolicy tylko nikt nie zareagował. Muszą mieć zgłoszenie. Od dnia w którym odnotują zgłoszenie i ujrzą psa na własne oczy, liczą 3 dni i codziennie sprawdzają czy pies jest w tym samym miejscu. Jak 3 dni minie, to wtedy łaskawie dzwonią po weterynarza powiatowego. Za pierwszym razem jak dzwoniłem to "uprzejmy" pan stwierdził, że pies musi się błąkać w tym samym miejscu 3 dni. Powiedziałem, że w takim razie błąka się 3 dni. Ale on musi mieć to ODNOTOWANE przez patrol. Przyjechali i odnotowali. Jak dzisiaj po raz drugi zmusiliśmy ich, by przyjechali (najpierw nas zbyli, że wyślą patrol jak będzie wolny - bo biedacy tyle roboty mają, a po 1 h jak drugi raz zadzwoniłem i zacząłem wypytywać gdzie oni tak długo są, ile jest patroli itp. to za 10 minut się pojawili) to powiedzieli ,że jak jutro pies będzie to prawdopodobnie zadzwonią po lekarza i pies trafi do schroniska. Wolałabym żeby Negra (takie dostała imię) nie trafiła do schroniska, nie poradzi tam sobie...Jest wyczerpana, potrzebuje ciągłego towarzystwa ludzi....serce się kraje :( Quote
NikaEla Posted June 5, 2011 Posted June 5, 2011 znalazłam taki wpis: annn napisał(a):Witam wiem ze to nie ten dzial moge wziac psiaka, nauczonego czystosci 150-300 zl koto-lubnego nie znam tej cioteczki i nic o niej nie wiem..... (tylko, ze to Wrocław) i taki karmelcia napisał(a):Witam oferuje miejsce w domowym dt platnym na wsi pod opolem ,zainteresowanych prosze o kontakt tel 506174727,udziele wszelkich info,pozdr Quote
Kulkerson Posted June 5, 2011 Author Posted June 5, 2011 Nie stać mnie na płatny dt niestety :( pytam po znajomych póki co i znajomych mamy. Poprosiłbym mamę, ale ona ma już dwa psy (w tym jednego, który w ten sam sposób co Negra się przybłąkał ) w bloku. Quote
NikaEla Posted June 5, 2011 Posted June 5, 2011 Kulkerson napisał(a):Nie stać mnie na płatny dt niestety :( pytam po znajomych póki co i znajomych mamy. Poprosiłbym mamę, ale ona ma już dwa psy (w tym jednego, który w ten sam sposób co Negra się przybłąkał ) w bloku. tak myślałam... ale wkleiłam tu jakby co... Quote
Nutusia Posted June 5, 2011 Posted June 5, 2011 To jest jakiś matrix z tymi procedurami!!!! Tvn-owska Uwaga chyba by się zainteresowała problemem w swoim dziale "zwierze nie jest rzeczą" - robią naprawdę kawał dobrej roboty! O matko, żeby się ktoś nad nią zlitował. W sumie dobrze, że nie mieszkam bliżej, bo tym właśnie "sposobem" mam o 2 tymczasy za dużo :( Quote
NikaEla Posted June 5, 2011 Posted June 5, 2011 cisza... czyli pewno bez zmian... ale co dalej ????? Quote
Kulkerson Posted June 5, 2011 Author Posted June 5, 2011 Chciałbym ją zatrzymać, ale nie mogę :( jutro sunia prawdopodobnie trafi do schroniska jeśli Straż Miejska uzna, że procedurom stało się za dość. Tak czy siak będziemy szukać dla niej domu - to NIE JEST pies do schronu (jak każdy z resztą). Ona potrzebuje spokoju i miłości - chodzi za nami krok w krok, prosi o pieszczoty. Jest zmęczona...a gdzie ona w schronisku odpocznie i znajdzie spokój ??? :( Quote
Kulkerson Posted June 5, 2011 Author Posted June 5, 2011 Tutaj w Świdnicy ciężko znaleźć kogoś kto chciałby chociaż pieska wziąć na jakiś czas.... Naprawdę, serce mi się kraje jak pomyślę sobie ze ona trafi do schronu... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.