Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='ania shirley']Od razu czy dadzą mu się nacieszyć 4 łapkami?[/QUOTE]

nie mam pojęcia, może trochę odczekamy, bo chyba trzeba rozchodzić łapkę, tą która teraz jest w gipsie. Pewnie z tydzień będzie przerwy

Posted

to maleństwo zadomowiło się tak, zaczyna warczeć na wszystko i wszystkich - nie wiem co się dzieje. Tylko na mnie nie warczy, bo ja podchodzę do niego zawsze pewnie, a całą resztę próuje chyba odstraszyć.

Posted

[quote name='Jasza']Ja myślę, że to z powodu tej całej sytuacji.
Jest już tym wszystkim mocno zmęczony na pewno.[/QUOTE]

oby - mi się tak wydaje, że on sobie mnie upodobał i każdy kto idzie w moim kierunku jest zagrożeniem, bo tylko wtedy warczy. Leży przy mnie a jak ktoś wchodzi do pokoju to warczy, nawet na kota, a w innych sytuacjach sam wącha kota i liże mu ucho. Sama już nie wiem. MOże on chce mnie mieć na wyłączność

Posted

[quote name='feliksik']oby - mi się tak wydaje, że on sobie mnie upodobał i każdy kto idzie w moim kierunku jest zagrożeniem, bo tylko wtedy warczy. Leży przy mnie a jak ktoś wchodzi do pokoju to warczy, nawet na kota, a w innych sytuacjach sam wącha kota i liże mu ucho. Sama już nie wiem. MOże on chce mnie mieć na wyłączność[/QUOTE]
A może to jest tak, że się poczuł jak książę na włościach: dbasz o niego, pielęgnujesz i mu sodówka uderzyła. Musisz mu bardzo szybko wytłumaczyć, kto decyduje o tym, kto może podchodzić i do kogo. To się niestety może pogorszyć, więc najlepiej przestać go rozpieszczać ;)

Posted

[quote name='zerduszko']To się niestety może pogorszyć, więc najlepiej przestać go rozpieszczać ;)[/QUOTE]

ale ja wszystkie rozpieszczam:oops:
staram się przy nim głaskać kota i od razu jego, żeby widział, że ma na równi zględy. MOże on nigdy tego nie miał - takiego traktowania i mu się spodobało (aż za bardzo:cool3:).
Ale tak jak mówisz - stanowczo będę go karcić za takie zachowanie:-(

Posted

[quote name='feliksik']ale ja wszystkie rozpieszczam:oops:
staram się przy nim głaskać kota i od razu jego, żeby widział, że ma na równi zględy. MOże on nigdy tego nie miał - takiego traktowania i mu się spodobało (aż za bardzo:cool3:).
Ale tak jak mówisz - stanowczo będę go karcić za takie zachowanie:-([/QUOTE]
Wiesz, z karceniem to można wpaść w kanał. Jak pies stwierdzi, że to przez tego przed którym Cię broni, to dopiero będzie. Nie twierdzę, że nie można, ale trzeba mieć to na uwadze. Ale na pewno trzeba przestać rozpieszczać, sama w to czasem wpadam i potem choćby przy wydawaniu do DS jest "pasztet" ;) On musi znać swoje miejsce, a ono jest tam gdzie Ty wskażesz. Karmisz je razem?

Lara - to, że on pokazuje innym zwierzakom, to pikuś. Gorzej, że stara się też szarogęsić w stosunku do tymczasowej panci ;)

Posted

Jak Cox się "stawiał" , to behawiorysta zalecił, zeby dawać mu jeść z ręki, ale tylko w nagrodę ( za siad, waruj itp.), i żeby nie spal na łóżku. Karmiłam z ręki 2 miesiace. A z łózka i tapczanu był wyrzucany dłuzej (ale komendą, nie ręcznie). Pomogło- ale dalej powarkuje na syna i mamę (rzadko- kilka razy w roku). Ale zaraz przeprasza.

Posted

No powiem Wam szczerze, że gdybym ja trafiła pod skrzydła Feliksik, też bym warczała na konkurencję! Ale tak na poważnie, to rzeczywiście trzeba korygować te jego zapędy maminsynka jedynaka, bo może być kłopocik...

Posted

[quote name='zerduszko']
Karmisz je razem?

Lara - to, że on pokazuje innym zwierzakom, to pikuś. Gorzej, że stara się też szarogęsić w stosunku do tymczasowej panci ;)[/QUOTE]

koty dostają gdzie indziej jedzenie, bo on wyjadał. A co do mnie - to na mnie nigdy nie zawarczał, może źle to wcześniej ujęłam. Kładzie się na moje rzeczy (torebki, ubrania) i chodzi krok w krok za mną. Ale poza tym powarkiwaniem jest słodziak, i nie widziałam tak czystego psa - ponad ok 12 godzin potrafi wytrzymać (w tym noc) - dłużej go nie testowałam:cool3:

Posted

[quote name='feliksik']koty dostają gdzie indziej jedzenie, bo on wyjadał. A co do mnie - to na mnie nigdy nie zawarczał, może źle to wcześniej ujęłam. Kładzie się na moje rzeczy (torebki, ubrania) i chodzi krok w krok za mną. Ale poza tym powarkiwaniem jest słodziak, i nie widziałam tak czystego psa - ponad ok 12 godzin potrafi wytrzymać (w tym noc) - dłużej go nie testowałam:cool3:[/QUOTE]
A psy?

Wiesz, to że on na Ciebie nie warczy, nie znaczy, że się nie szarogęsi i nie wchodzi na głowę ;) Jesteś dla niego fajna najfajniejsza i on Cię postanowił bronić przed innymi, tak jak bronić mógłby swojej zabawki. A powinno być odwrotnie - to on jest Twój i jak Ty masz ochotę, to pozwalasz mu być z Tobą, a nie on pilnuje koło kogo Ty możesz być.

Posted

Nie wiem czy dobrze robisz głaszcząc oba zwierzaki na raz.
Inne psy i koty były 1sze, więc on powinien czuć, że nie jest na 1szym miejscu.
Najpierw pogłaskany czy przywitany inny pies, kot, człowiek a on na końcu.
Tak samo z jedzeniem, sprawiedliwa kolejność.

Posted

Ja nic nie piszę, bo nie mam zbyt wielu sukcesów wychowawczych ;-)
Ale swoje psy traktuję równo.
Nie zdarzyło się, żeby któryś na mnie warknął.
Na siebie - owszem - ala nie interweniuję - same rozgryzają swoje spory.

Może z tymczasami jest inaczej...

Posted

oj, to ja musze na jakąś szkołę iść, bo ja nie lubię faworyzować, każdy ma mizianka, a że on chorutki to faktycznie najwięcej uwagi ma. Musze to zmienić mimo, że będzie mi go bardzo szkoda, on zasługuje na taką samą miłość i będzie mi sięwydawać, że go krzywdzę, ale macie rację. Zobaczymy - mamy jeszcze trochę czasu do operacji drugiej może i ja i on się czegoś nauczymy. Tak jest dopiero od dwóch dni, więc może uda się to zachowanie wyplenić

Posted

[quote name='Jasza']Ja nic nie piszę, bo nie mam zbyt wielu sukcesów wychowawczych ;-)
Ale swoje psy traktuję równo.
Nie zdarzyło się, żeby któryś na mnie warknął.
Na siebie - owszem - ala nie interweniuję - same rozgryzają swoje spory.

Może z tymczasami jest inaczej...
Bo szkoły są różne... :D A co para, to inna bajka i tu trzeba bardzo indywidualnie. Tylko jak się zaczynają pojawiać problemy, to znaczy, że coś jest nie tak i warto zastanowić się gdzie popełniamy błąd.

Ja każdego psa traktuję inaczej, bo każdy jest inny i każdy musi znać swoje miejsce. Moje suki są najważniejsze, to jest ich dom i muszą to czuć, żeby nie starać się zutylizować intruza. Tymczas musi wiedzieć, że to ja rządzę i zarządziłam absolutne nietykanie moich suk ;) I mimo iż mam obie suki z tendencją do zęboczynów, to nie mam problemów z agresją międzypsią/kocią/króliczą/chomiczą itd. ;) Choć jak któryś molestuje mi suczyny, to one mogą wyrazić zniecierpliwienie. Ale nad słabszymi nie wolno się znęcać.
Z doświadczenia najwięcej problemów w ds sprawiają rozpuszczone przeze mnie tymczasy :D Nawet stary agresor jest grzeczny, bo u mnie miał jak w wojsku :lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...