Awit Posted July 5, 2011 Posted July 5, 2011 Nie ma piękniejszego widoku niż szczęśliwy pies, a jak jajka są w górze to szczyt szczęścia. Nawet jak ich nie ma:-) Quote
feliksik Posted July 5, 2011 Author Posted July 5, 2011 jeszcze tylko pare dni i mam nadzieję zdejmujemy przedni gips z kopytka, potem Paluch będzie się tak wylegiwał z tylną łapiną Quote
ania shirley Posted July 5, 2011 Posted July 5, 2011 Od razu czy dadzą mu się nacieszyć 4 łapkami? Quote
feliksik Posted July 5, 2011 Author Posted July 5, 2011 [quote name='ania shirley']Od razu czy dadzą mu się nacieszyć 4 łapkami?[/QUOTE] nie mam pojęcia, może trochę odczekamy, bo chyba trzeba rozchodzić łapkę, tą która teraz jest w gipsie. Pewnie z tydzień będzie przerwy Quote
feliksik Posted July 5, 2011 Author Posted July 5, 2011 to maleństwo zadomowiło się tak, zaczyna warczeć na wszystko i wszystkich - nie wiem co się dzieje. Tylko na mnie nie warczy, bo ja podchodzę do niego zawsze pewnie, a całą resztę próuje chyba odstraszyć. Quote
Nutusia Posted July 5, 2011 Posted July 5, 2011 Trza będzie wywiesić tabliczkę "uwaga zły pies" :) Quote
ania shirley Posted July 5, 2011 Posted July 5, 2011 I kupić kaganiec.:evil_lol: To niedobrze, że warczy. Mogą być problemy z adopcją. Cox też tak miał- musiałam iść z nim do behawiorysty. Próbuje gryźć? Quote
Sarunia-Niunia Posted July 5, 2011 Posted July 5, 2011 NO! I żarty się skończyły... Chciałyśmy żołnierza - to Go mamy:evil_lol::diabloti::evil_lol::diabloti: Quote
jofracy Posted July 5, 2011 Posted July 5, 2011 A mnie się wydaje, że on ma prawo być wkurzony. Postawmy się w jego sytuacji... Ja bym była :) Oj bardzo bym była ... :angryy: Quote
ania shirley Posted July 5, 2011 Posted July 5, 2011 Mały dominator - generał ! (choć mnie to martwi) Quote
Jasza Posted July 6, 2011 Posted July 6, 2011 Ja myślę, że to z powodu tej całej sytuacji. Jest już tym wszystkim mocno zmęczony na pewno. Quote
feliksik Posted July 6, 2011 Author Posted July 6, 2011 [quote name='Jasza']Ja myślę, że to z powodu tej całej sytuacji. Jest już tym wszystkim mocno zmęczony na pewno.[/QUOTE] oby - mi się tak wydaje, że on sobie mnie upodobał i każdy kto idzie w moim kierunku jest zagrożeniem, bo tylko wtedy warczy. Leży przy mnie a jak ktoś wchodzi do pokoju to warczy, nawet na kota, a w innych sytuacjach sam wącha kota i liże mu ucho. Sama już nie wiem. MOże on chce mnie mieć na wyłączność Quote
zerduszko Posted July 6, 2011 Posted July 6, 2011 [quote name='feliksik']oby - mi się tak wydaje, że on sobie mnie upodobał i każdy kto idzie w moim kierunku jest zagrożeniem, bo tylko wtedy warczy. Leży przy mnie a jak ktoś wchodzi do pokoju to warczy, nawet na kota, a w innych sytuacjach sam wącha kota i liże mu ucho. Sama już nie wiem. MOże on chce mnie mieć na wyłączność[/QUOTE] A może to jest tak, że się poczuł jak książę na włościach: dbasz o niego, pielęgnujesz i mu sodówka uderzyła. Musisz mu bardzo szybko wytłumaczyć, kto decyduje o tym, kto może podchodzić i do kogo. To się niestety może pogorszyć, więc najlepiej przestać go rozpieszczać ;) Quote
feliksik Posted July 6, 2011 Author Posted July 6, 2011 [quote name='zerduszko']To się niestety może pogorszyć, więc najlepiej przestać go rozpieszczać ;)[/QUOTE] ale ja wszystkie rozpieszczam:oops: staram się przy nim głaskać kota i od razu jego, żeby widział, że ma na równi zględy. MOże on nigdy tego nie miał - takiego traktowania i mu się spodobało (aż za bardzo:cool3:). Ale tak jak mówisz - stanowczo będę go karcić za takie zachowanie:-( Quote
__Lara Posted July 6, 2011 Posted July 6, 2011 Zapewne chce mieć swoją tymczasową Panią na wyłączność :) i pokazuje innym zwierzakom kto tutaj rządzi. Łobuz jeden ;) Quote
zerduszko Posted July 6, 2011 Posted July 6, 2011 [quote name='feliksik']ale ja wszystkie rozpieszczam:oops: staram się przy nim głaskać kota i od razu jego, żeby widział, że ma na równi zględy. MOże on nigdy tego nie miał - takiego traktowania i mu się spodobało (aż za bardzo:cool3:). Ale tak jak mówisz - stanowczo będę go karcić za takie zachowanie:-([/QUOTE] Wiesz, z karceniem to można wpaść w kanał. Jak pies stwierdzi, że to przez tego przed którym Cię broni, to dopiero będzie. Nie twierdzę, że nie można, ale trzeba mieć to na uwadze. Ale na pewno trzeba przestać rozpieszczać, sama w to czasem wpadam i potem choćby przy wydawaniu do DS jest "pasztet" ;) On musi znać swoje miejsce, a ono jest tam gdzie Ty wskażesz. Karmisz je razem? Lara - to, że on pokazuje innym zwierzakom, to pikuś. Gorzej, że stara się też szarogęsić w stosunku do tymczasowej panci ;) Quote
ania shirley Posted July 6, 2011 Posted July 6, 2011 Jak Cox się "stawiał" , to behawiorysta zalecił, zeby dawać mu jeść z ręki, ale tylko w nagrodę ( za siad, waruj itp.), i żeby nie spal na łóżku. Karmiłam z ręki 2 miesiace. A z łózka i tapczanu był wyrzucany dłuzej (ale komendą, nie ręcznie). Pomogło- ale dalej powarkuje na syna i mamę (rzadko- kilka razy w roku). Ale zaraz przeprasza. Quote
Nutusia Posted July 6, 2011 Posted July 6, 2011 No powiem Wam szczerze, że gdybym ja trafiła pod skrzydła Feliksik, też bym warczała na konkurencję! Ale tak na poważnie, to rzeczywiście trzeba korygować te jego zapędy maminsynka jedynaka, bo może być kłopocik... Quote
feliksik Posted July 6, 2011 Author Posted July 6, 2011 [quote name='zerduszko'] Karmisz je razem? Lara - to, że on pokazuje innym zwierzakom, to pikuś. Gorzej, że stara się też szarogęsić w stosunku do tymczasowej panci ;)[/QUOTE] koty dostają gdzie indziej jedzenie, bo on wyjadał. A co do mnie - to na mnie nigdy nie zawarczał, może źle to wcześniej ujęłam. Kładzie się na moje rzeczy (torebki, ubrania) i chodzi krok w krok za mną. Ale poza tym powarkiwaniem jest słodziak, i nie widziałam tak czystego psa - ponad ok 12 godzin potrafi wytrzymać (w tym noc) - dłużej go nie testowałam:cool3: Quote
zerduszko Posted July 6, 2011 Posted July 6, 2011 [quote name='feliksik']koty dostają gdzie indziej jedzenie, bo on wyjadał. A co do mnie - to na mnie nigdy nie zawarczał, może źle to wcześniej ujęłam. Kładzie się na moje rzeczy (torebki, ubrania) i chodzi krok w krok za mną. Ale poza tym powarkiwaniem jest słodziak, i nie widziałam tak czystego psa - ponad ok 12 godzin potrafi wytrzymać (w tym noc) - dłużej go nie testowałam:cool3:[/QUOTE] A psy? Wiesz, to że on na Ciebie nie warczy, nie znaczy, że się nie szarogęsi i nie wchodzi na głowę ;) Jesteś dla niego fajna najfajniejsza i on Cię postanowił bronić przed innymi, tak jak bronić mógłby swojej zabawki. A powinno być odwrotnie - to on jest Twój i jak Ty masz ochotę, to pozwalasz mu być z Tobą, a nie on pilnuje koło kogo Ty możesz być. Quote
Awit Posted July 6, 2011 Posted July 6, 2011 Nie wiem czy dobrze robisz głaszcząc oba zwierzaki na raz. Inne psy i koty były 1sze, więc on powinien czuć, że nie jest na 1szym miejscu. Najpierw pogłaskany czy przywitany inny pies, kot, człowiek a on na końcu. Tak samo z jedzeniem, sprawiedliwa kolejność. Quote
Jasza Posted July 6, 2011 Posted July 6, 2011 Ja nic nie piszę, bo nie mam zbyt wielu sukcesów wychowawczych ;-) Ale swoje psy traktuję równo. Nie zdarzyło się, żeby któryś na mnie warknął. Na siebie - owszem - ala nie interweniuję - same rozgryzają swoje spory. Może z tymczasami jest inaczej... Quote
feliksik Posted July 6, 2011 Author Posted July 6, 2011 oj, to ja musze na jakąś szkołę iść, bo ja nie lubię faworyzować, każdy ma mizianka, a że on chorutki to faktycznie najwięcej uwagi ma. Musze to zmienić mimo, że będzie mi go bardzo szkoda, on zasługuje na taką samą miłość i będzie mi sięwydawać, że go krzywdzę, ale macie rację. Zobaczymy - mamy jeszcze trochę czasu do operacji drugiej może i ja i on się czegoś nauczymy. Tak jest dopiero od dwóch dni, więc może uda się to zachowanie wyplenić Quote
zerduszko Posted July 6, 2011 Posted July 6, 2011 [quote name='Jasza']Ja nic nie piszę, bo nie mam zbyt wielu sukcesów wychowawczych ;-) Ale swoje psy traktuję równo. Nie zdarzyło się, żeby któryś na mnie warknął. Na siebie - owszem - ala nie interweniuję - same rozgryzają swoje spory. Może z tymczasami jest inaczej... Bo szkoły są różne... :D A co para, to inna bajka i tu trzeba bardzo indywidualnie. Tylko jak się zaczynają pojawiać problemy, to znaczy, że coś jest nie tak i warto zastanowić się gdzie popełniamy błąd. Ja każdego psa traktuję inaczej, bo każdy jest inny i każdy musi znać swoje miejsce. Moje suki są najważniejsze, to jest ich dom i muszą to czuć, żeby nie starać się zutylizować intruza. Tymczas musi wiedzieć, że to ja rządzę i zarządziłam absolutne nietykanie moich suk ;) I mimo iż mam obie suki z tendencją do zęboczynów, to nie mam problemów z agresją międzypsią/kocią/króliczą/chomiczą itd. ;) Choć jak któryś molestuje mi suczyny, to one mogą wyrazić zniecierpliwienie. Ale nad słabszymi nie wolno się znęcać. Z doświadczenia najwięcej problemów w ds sprawiają rozpuszczone przeze mnie tymczasy :D Nawet stary agresor jest grzeczny, bo u mnie miał jak w wojsku :lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.