feliksik Posted June 27, 2011 Author Posted June 27, 2011 no to teraz wszystko przed wami, my już mamy po wakacjach:placz: i dopiero za rok. Paluszkowi musiało sie strasznie nudzić, że dreptał, aż sobie wydreptał:cool3:, no i niestety zanowu kołnierz:shake:, bo ten rozrabiaka wszędzie jęzor pcha:mad:. Ale myślę, że tylko:mad: do środy, aż trochę to zaschnie Quote
ania shirley Posted June 27, 2011 Posted June 27, 2011 To Paluszek znowu w pełnym rynsztunku!!! Może gonić przestępców! Feliksik, cieszył sie , że wróciłaś? Quote
feliksik Posted June 27, 2011 Author Posted June 27, 2011 ania shirley napisał(a): Feliksik, cieszył sie , że wróciłaś? Zrobił oczy wielkie:crazyeye:, bo chyba nie wierzył, że go złapałam na pościeli. Bo on takiego porządnego udaje, że tylko na swoich posłankach śpi, a tu proszę wyszło szydło z worka:cool3:. I ogon w ruch, aż poduchy pozmiatał:evil_lol: Oczywiście zaśpiewał serenadę z moim synkiem, bo ten go krzykami przywitał więc Paluch zaczął wyć:siara: Quote
Jasza Posted June 28, 2011 Posted June 28, 2011 Takie powitania są najfajniejsze! Ja wczoraj wieczorem chciałam zajrzeć, bo przypuszczałam, że będą wieści Paluszkowe, ale już byłam padnięta.. Za to rano przy kawie sobie poczytałam. I znowu klosz - no trudno...wytrzyma , bo dzielny jest... Od środy ma być chłodniej, czyli od jutra, więc mu bedzie lżej. I fajnie, że jesteś Haniu! Quote
feliksik Posted June 28, 2011 Author Posted June 28, 2011 no z rana toaleta z ranką, bo 2x dziennie trzeba to pielęgnować - mam nadzieję, że szybciutko się zrośnie. Aha wczoraj dosstał też antybiotyk w zastrzyku, zapomniałam napisać no i mówię wam zasuwa w tym gipsie - nie usiedzi na miejscu. Jak wytrzyma w tym gipsie do końca to będzie cud:modla: Quote
Jasza Posted June 28, 2011 Posted June 28, 2011 Wytrzyma, wytrzyma, teraz popołudniami będzie śpiewał z Twoim synkiem i pod Twoim czujnym wzrokiem, to będzie grzeczniejszy! Quote
feliksik Posted June 28, 2011 Author Posted June 28, 2011 przyszło 15zł od Jaagi z bazarku:loveu:, ale nasza Jaagusia znowu nie wpisała na jakiego psa:mad: - ostatnio było na Paluszka:lol:, dlatego tutaj wpisuję z zapytaniem Quote
paulinken Posted June 28, 2011 Posted June 28, 2011 A ja myślę, że on to zrobił specjalnie, żeby znowu ubrać kołnierz ;) Quote
Jasza Posted June 28, 2011 Posted June 28, 2011 [quote name='feliksik']przyszło 15zł od Jaagi z bazarku:loveu:, ale nasza Jaagusia znowu nie wpisała na jakiego psa:mad: - ostatnio było na Paluszka:lol:, dlatego tutaj wpisuję z zapytaniem Ha, tym razem dla Duni, za kubeczek Royal Canin ;-) Jaaga wpisała, ale na wątku Duni. Quote
Nutusia Posted June 28, 2011 Posted June 28, 2011 Paluszkowi się wyraźnie spodobała rola ruchomej lampy i zatęsknił za klosikiem :) Goopecek malutki! Niech się goi jak na... psie! :) Dziewczyneczki, która Ciotka z Katowic jest i mogłaby się z wizytą udać dla szczeniątka?... Quote
feliksik Posted June 28, 2011 Author Posted June 28, 2011 ok Jaszka, to zapisuję na wątku Duni 15zł Quote
Jasza Posted June 28, 2011 Posted June 28, 2011 Dziękuję. A jakieś zdjęcia Paluszka to będą? ;-) Quote
feliksik Posted June 28, 2011 Author Posted June 28, 2011 Jasza napisał(a): A jakieś zdjęcia Paluszka to będą? ;-) postaram się o nowe, ale jeśli czekacie na nowości w kolorach gipsu to jeszcze trzeba poczekać:cool3: Quote
feliksik Posted June 29, 2011 Author Posted June 29, 2011 wiecie co Paluszek pod opatrunkiem łysieje - czy to normalne? zanim zdejmiemy gips, to będzie goła skóra. Sierść wychodzi masami, w niektórych miejscach są już gołe placki. Kurcze żeby jak najszybciej ten czas przeleciał, bo się martwię. Dzisiaj znowu wizyta. KOchane dziewczyny chciałam zapytać czy mogę chociaż 50zł na benzynę przeznaczyć z datków, bo dość sporo muszę jeździć z nim. Trochę daleko jest ta lecznica, a nosić go na rękach nie mam siły. Z innymi tymczaskami chodziłam na piechotę - tak przy okazji na spacer, ale Paluszek nie da rady iść a ja też go na rękach nie uniosę taki kawał drogi. Quote
ania shirley Posted June 29, 2011 Posted June 29, 2011 Nie noś go! Bo jak Ci spadnie to znowu gips i abażur....:diabloti: Quote
Jasza Posted June 29, 2011 Posted June 29, 2011 Feliksiku - poza tym ja go niesiesz, to zaczyna ważyć 50 kilo, czy jakoś tak , to lepiej nie....:diabloti::diabloti: Quote
ania shirley Posted June 29, 2011 Posted June 29, 2011 Jak niosę Coxa po schodach to na 3 piętrze waży tonę. Jeżeli feliksik nie ma pod górkę to max 200- 300kg.:evil_lol: A poważnie to dowiezienie psa do weta to też jego leczenie. Wizyta domowa chyba drożej wychodzi. Quote
Jasza Posted June 29, 2011 Posted June 29, 2011 Fakt. Jak nosiłam Kulę kiedy miała zakażenie poduszeczki w łapce, ( nie rezygnowaliśmy ze spacerów leśnych i Miska raz biegła, raz prosiła na rączki )to po jakimś czasie moglabym przysiąc, że waży dziesięć razy więcej...i z każdym dniem tyje ;-) Quote
Nutusia Posted June 29, 2011 Posted June 29, 2011 Nie noś Paluszka, bo przepukliny dostaniesz, a na Ciebie bazarku nie będzie można zrobić, bo to wbrew regulaminowi dogo! :) Ja też czasem doliczam dojazd do weta, bo to jednak są koszty, niestety :( Jak wiozę więcej ogonów - w tym swoje - nie liczę, ale jeśli muszę z jednym tymczasowiczem jechać, i to kilkakrotnie - nie ma zmiłuj - na ślinę auto nie chce jeździć, a szkoda... Łysienie pod gipsem to chyba normalne - wyciera się sierść, nie ma dostępu powietrza. Ale na wszelki wypadek spytaj weta. A do żarełka dodawał zmielone siemię lniane i olej z wiesiołka - zakudłaci się Paluch potem raz-dwa! :) Quote
feliksik Posted June 29, 2011 Author Posted June 29, 2011 dzięki za zrozumienie:oops:, wogóle nie brałabym tego kosztu pod uwagę, ale Paluszek ciągle coś zmajstruje z sobą:mad: i trzeba jeżdzić na wizyty. I oczywiście to nie jest koszt za ten miesiąc, ale jednorazowy - całkowity, do czasu jak Paluszek będzie u mnie, a zapowiada się jeszcze kolejny miesiąc, bo druga operacja czeka. I przepraszam za mało informacji, ale w pracy mam od powrotu urwanie głowy:huh: - wszyscy na urlopie i na mnie się wszystko skupia. Quote
Nutusia Posted June 29, 2011 Posted June 29, 2011 Dobra, najważniejsze, że... Paluszek czuwa! :) Quote
zerduszko Posted June 29, 2011 Posted June 29, 2011 Alez perypetie Paluszkowe. Zdrowiej maluszku! Quote
feliksik Posted June 29, 2011 Author Posted June 29, 2011 no jesteśmy po kolejnej wizycie. rana goi się dobrze, choć ja nadal nie mogę na nią patrzeć:shake:. A co do wypadającej garściami sierści to faktycznie może być z opatrunku i gipsu, ale jak tak dalej pójdzie to zostanie łysy chyba:diabloti:. Jak skończymy z gipsami to dostanie witaminy na odrost sierści. Dzisiejsza wizyta 22zł (rachunek wkleję wspólny za wizytę dzisiejszą i poniedziałkową - razem 44zł, bo w poniedziałek nie miałąm portfela i na krechę brałam). A dzisiaj Paluszek dostał znowu antybiotyk w zastrzyku, oczyszczona dokłądnie zostałą znowu rana i posmarowana maścią. Oczywiście w domu powtórka 2x dziennie. Pani weterynarz widzi się domek dla Paluszka u mnie i zapytuje co jakiś czas o to, a mi serce się kraje jak przy każdym tymczasie. Im dłużej tym gorzej dla mnie i Paluszka:-(, ale nie oddam go zanim nie wyzdrowieje. Paluszek to uwielbia jazdę samochodem, pcha się jak tylko otwieram drzwi. Ale dzisiaj przesadził:mad:, pchał się na przednie siedzenia w trakcie jak ruszałam i o mało nie przywaliłam w słupek. Chyba chciał tym razem spróbować jak jeździ się na przodzie:eviltong:. Ale strachu się najadłam:cool3:. On chyba teraz chciał czołgistą być. Zapędy wojskowe nadal u niego widoczne;):evil_lol: Quote
ania shirley Posted June 29, 2011 Posted June 29, 2011 Czołgiem słupki niestraszne!! :cool3: Pomysł pani weterynarz bardzo ciekawy... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.