feliksik Posted July 16, 2011 Author Posted July 16, 2011 [quote name='togaa']Dzielny maluch, dzielna feliksik. Jak Ty to wszystko ogarniasz ? no właśnie zaczynają się problemy, Paluszek jak poczuł wolność zaczyna uciekać, wczoraj 3 razy go łapałam - wynajduje najmniejsze dziury, żeby przejść. Wczoraj go 3 razy łapałam, dzisiaj 2 razy. nie ma gipsu i już usiedzieć nie chce na miejscu., jak miał gips nie uciekał, nawet nie próbował. Cholerka, zastawiłam wszystko - najmniejsze przestrzenie w płocie - musiałbym zmienić płot chyba. zaczynam się bać. Muszę jak najszybciej tą drugą operację - przynajmniej nie będzie uciekał. Adresówkę ma od początku i wiecie co on idzie do starszych panów. musiał mieć takiego właściciela - już jak szukałam jego Pana, to podszedł do jakiegoś i sobie przy nim usiadł, wczoraj to samo, zobaczył faceta i poszedł do niego i usiadł koło niego, myślałam znowu że to jego właściciel, ale niestety nie. Mam nadzieję, że wybije sobie z głowy kombinowanie i ucieczki - nie rozumiem czemu to robi jak tu ma wszystko Quote
ania shirley Posted July 17, 2011 Posted July 17, 2011 Może , on jednak się zgubił? Ale komuś , kto nie wiedział jak go szukać . I nie posługuje się internetem. Starszy pan - to by nawet pasowalo. Feliksik, ale on w tym gipsie tylko 10 dni będzie. Póżniej będzie całkiem zdrowy, to dopiero będzie uciekał! Quote
feliksik Posted July 18, 2011 Author Posted July 18, 2011 ania shirley napisał(a):Może , on jednak się zgubił? Ale komuś , kto nie wiedział jak go szukać . I nie posługuje się internetem. Starszy pan - to by nawet pasowalo. Feliksik, ale on w tym gipsie tylko 10 dni będzie. Póżniej będzie całkiem zdrowy, to dopiero będzie uciekał! to właśnie strasznie się tego boję, że on chce uciec - myślałam, że on tyle jest u mnie, więc mu bardzo odpowiada. Na dodatek, znajomy znalazł huskiego z adresówką - zadzwonił na numer, a właściciel powiedział, że chce tylko obrożę odzyskać - co to wogóle miało znaczyć. W konsekwencji pies wyrwał sięi uciekł, ale co to za czlowiek, który chce tylko obrożę, to po co dawał adresówkę na nią. jestem porażona Quote
feliksik Posted July 18, 2011 Author Posted July 18, 2011 wpłynęła wpłata Funky 10zł - dziękuję serdecznie:loveu: Quote
Nutusia Posted July 18, 2011 Posted July 18, 2011 No jak to?... Adresówkę dał, żeby obrożę odzyskać - MASAKRA! Dopóki się u nas nie będzie płaciło kar za porzucenie psa, nic się nie zmieni :( A Paluszek może w "poprzednim życiu" też był uciekinierem, może dlatego się zgubił... Kurczaki, musisz z płotu zrobić fortecę, Feliksik, żeby się spacerowicz nie wymknął! Quote
feliksik Posted July 18, 2011 Author Posted July 18, 2011 wszystko zastawiam co mogę, nie weim co on jeszcze wymyśli. To pies bojowy - wiecie - wszystko staranuje:evil_lol: a co do właściciela huskiego to ja do tej pory jestem w szoku:crazyeye::angryy: Quote
ania shirley Posted July 18, 2011 Posted July 18, 2011 Tydzień temu znienawidziłam swojego sąsiada z letniego domu. Miał psa 8 lat. I "wydał " go do pilnowania tartaku."Bo to już nie był młody pies". U niego był w budzie, często na łańcuchu, zimą w kotłowni. To była mała psina - taka jak mój Cox. (Było to kilka lat temu , ale myślałam , ze pies umarł, więc nie pytałam. Po prostu pozbył się kłopotu.) Ciekawe czy "wydał " go z obrożą? Quote
feliksik Posted July 18, 2011 Author Posted July 18, 2011 coraz więćej ludzi z naszego otoczenia to potwory względem zwierząt, trzeba im uzmysłowić, że tak nie wolno, tylko kiedy to do nich dotrze - niestety my musimy dzieciom do głów to wbijać, bo starym już się chyba nie przemówi. a ja czekam na telefon od weta, w sprawie terminu operacji Quote
feliksik Posted July 18, 2011 Author Posted July 18, 2011 mam termin środa na 12.00 - o jezu znowu skręt żołądka dostanę z nerwów, jakoś zawsze się denerwuję. Lara jak patrzę na twój banerek, to mi się chce płakać... biedny dziadunio, tam nie zdążyliśmy Quote
__Lara Posted July 18, 2011 Posted July 18, 2011 feliksik napisał(a):mam termin środa na 12.00 - o jezu znowu skręt żołądka dostanę z nerwów, jakoś zawsze się denerwuję. Lara jak patrzę na twój banerek, to mi się chce płakać... biedny dziadunio, tam nie zdążyliśmy Będzie dobrze :) O rany, nie zmieniłam jeszcze banerka, sorki... Quote
ania shirley Posted July 18, 2011 Posted July 18, 2011 Tyle tych biedaków:-((ten z banerka). Chyba powinien być przymusowy urlop od dogomanii... Feliksik, będzie dobrze! Już kiedyś mówiłam (pisałam) , że Paluszek bedzie szczęśliwym psem. I będzie! Quote
feliksik Posted July 19, 2011 Author Posted July 19, 2011 ania shirley napisał(a):Feliksik, będzie dobrze! Już kiedyś mówiłam (pisałam) , że Paluszek bedzie szczęśliwym psem. I będzie! chyba już trochę jest - wystawia brzuchola do głaskania z kopytkami do góry:loveu:. Wczoraj trochę się poprzytulaliśmy na łóżeczku - próbowałam mu wmawiać, że nie stosownie jest uciekać:mad:, jak tu jest bezpieczny. Jutro od rana głodówka znowu i na 12.00 operacja Quote
Nutusia Posted July 19, 2011 Posted July 19, 2011 Trzymaj się Paluszku - to już ostatni etap do pełni psiego szczęścia! Quote
Jasza Posted July 19, 2011 Posted July 19, 2011 Jestem... Ale wieści -Paluszek uciekinier - tego bym się nie spodziewała... Ale wątpię, czy szuka właściciela.. Może po prostu był tak "nauczony", że wypuszczano go i biegał samopas cały dzień...teraz jest ładna pogoda, , ciepło, wszędzie ciekawe zapachy, Paluszka nic nie uwiera, nic nie boli, nie ma gipsu, ma pelny brzuszek, to postanowił sie wybrac na rekonesans pewnie ;-) Jutro środa - znowu kciuki. Żeby było dobrze. I będzie! Quote
feliksik Posted July 20, 2011 Author Posted July 20, 2011 wczoraj o mało na zawał nie zeszłam:angryy:, bo Paluszek znowu powędrował gdzieś i powiem wam, że nie wiem którędy może przechodzić:mad: - wszystko mam zastawione, dzisiaj jadę do castoramy, żeby dodatkowy płotek kupić, bo nie wyrabiam nerwowo. Burza w pełni, leje deszcz a tego skubańca nie ma. Ja parasol w rękę i lecę szukać, obeszłam dwa osiedla, przestało padać, więc wróciłam po komórkę i odłożyć parasol a tu widzę 2 rozmowy nie odebrane, oddzwaniam a tu chłopak jakiś mówi, że psa znalazł:multi: przemoczonego nazywa się Tofik, to ja znowu w długą po uciekiniera. Dzięki takiej młodzieży mam lepsze samopoczucie, że znalazł i zadzwonił - apeluję o adresówki- pamiętajcie - bo dzięki niej Paluch się znalazł, chodził po rynku:crazyeye:, czyżby zwiedzać chciał:diabloti:. Chłopak powiedział, że wie co to znaczy zgubić psa, bo swojego szukał 3 dni, jak też się zgubił. Wczoraj tylko mu podziękowałam bo nie miałam nic przy sobie oprócz smyczy i telefonu, ale ani jednej ani drugiej rzeczy nie mogłam mu dać z wdzięczności:eviltong:. więc dzisiaj zadzwonię i coś mu w ramach dobroci podaruję, bo tylko chwalić takie zachowanie - chłopak był tak samo przemoczony jak pies:evil_lol: Dzisiaj Paluch siedzi zamknięty do operacji:mad:, bo nerwówka jest wystarczająca. Zanim go odbiorę z lecznicy wieczorem to mam nadzieję jakiś płotek zamontuję, obym tylko coś znalazła odpowiedniego, co sama dam radę zamontować. o 12.00 operacja - trzymajcie kciuki Quote
ania shirley Posted July 20, 2011 Posted July 20, 2011 Trzymaj się , Feliksik! I ty , Paluszku też!! Będzie dobrze!;) A z tymi ucieczkami to problem. Widocznie wcześniej nikt go nie pilnował i chodził gdzie chciał. Daleko od Ciebie do rynku? Quote
ihabe Posted July 20, 2011 Posted July 20, 2011 trzymam kciuki za Paluszka:-) Wszystko bedzie dobrze, zobaczysz Feliksiku:-) A te ucieczki, aż mnie gęsia skórka nachodzi:-( co z tymi psiakami, mają się tak dobrze a jednak uciekają:-( Quote
Awit Posted July 20, 2011 Posted July 20, 2011 Ale łazik. Albo mieszkał w takim miejscu, gdzie samotnie na spacery się wypuszczał i wypuścił się za daleko....... Zalepiaj dziury:-) A on teraz będzie znowu miał gipsa? Quote
Nutusia Posted July 20, 2011 Posted July 20, 2011 A to ci wędrowniczek, no!!! Tylko skoro nie wiesz którędy on nawiewa, będzie trudno... Teraz będziesz miała 10 dni spokoju, ale potem musisz wytropić zbiega - którędy daje nogę!!! :) Quote
__Lara Posted July 20, 2011 Posted July 20, 2011 Ale wędrowniczek z tego Palucha!!!! Tak, adresówka to konieczność! Zaoszczędzi stresu. Quote
irenaka Posted July 20, 2011 Posted July 20, 2011 [quote name='feliksik'] Chłopak powiedział, że wie co to znaczy zgubić psa, bo swojego szukał 3 dni, jak też się zgubił. Wczoraj tylko mu podziękowałam bo nie miałam nic przy sobie oprócz smyczy i telefonu, ale ani jednej ani drugiej rzeczy nie mogłam mu dać z wdzięczności:eviltong:. więc dzisiaj zadzwonię i coś mu w ramach dobroci podaruję, bo tylko chwalić takie zachowanie - chłopak był tak samo przemoczony jak pies:evil_lol: Dzisiaj Paluch siedzi zamknięty do operacji:mad:, bo nerwówka jest wystarczająca. Zanim go odbiorę z lecznicy wieczorem to mam nadzieję jakiś płotek zamontuję, obym tylko coś znalazła odpowiedniego, co sama dam radę zamontować. o 12.00 operacja - trzymajcie kciuki Coś by się może udało wykombinować;) i dać chłopakowi. Dowody wdzięczności są chodliwe u facetów:evil_lol::evil_lol: A tak poważnie, trzymam kciuki za dojście do zdrowia Paluszka:kciuki::kciuki: Quote
Jasza Posted July 20, 2011 Posted July 20, 2011 No i jak tam?? Chyba wszystko dobrze, prawda? Odpoczywacie po operacji chyba... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.