Jasza Posted October 7, 2011 Author Posted October 7, 2011 Już po!!!!!!!!!!!!!!!!! Haniu, ja zadzwonię do Ciebie i Ci powiem wszystko! Slay już jest u Duni ale na razie tylko pytał o leki i za chwilę bedę dzwonić. Quote
Jasza Posted October 7, 2011 Author Posted October 7, 2011 Operacja się udała podobno znakomicie, lepiej niż dr. Garncarz przypuszczał! Za tydzień w sobotę Andrzej z Nią musi jechać do kontroli - to znaczy Dunia musi jechać, a Andrzej jest cudowny i pojedzie!!!! Doktor Garncarz policzył Duni tylko za soczewkę - 1998 PLN!!!! Andrzej musi to zaplacić, bo na Niego jest rachunek. Napisałam do Feliksik, żeby przelała na konto Slaya taka kwotę. W Duni oczku pojawi się stan zapalny, musi dostawać encorton jeszcze i krople 4 razy dziennie po dwie krople, wszystkie zalecenia ma Pani Celinka dostac od Andrzeja. Widzenie chyba jednak nie od razu??? W ciągu dwóch tygodni a ostrośc nawet do dwoch miesięcy, bo dlugo byla niewidoma. Ale może już coś widzieć! Przepraszam za błędy, dzwonię do Pani Celiny!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Quote
Andzike Posted October 7, 2011 Posted October 7, 2011 Fantastyczne wieści !!! :) Uwielbiam doktora Garncarza :D Quote
feliksik Posted October 7, 2011 Posted October 7, 2011 ale super wieści - Dunia ciekawe czy coś widzisz malutka. Przelałam Slayowi 2000zł za operację i 500zł za nastęny transport w sobotę Quote
ChiqDeeWikiXenia Posted October 7, 2011 Posted October 7, 2011 :multi::multi::multi: Ale się cieszymy!!!:multi::multi::multi: No i ja jak to ja się od razu poryczałam jakoś tak...:roll: Quote
Jasza Posted October 7, 2011 Author Posted October 7, 2011 Byłam u Duszka... :-( Andrzej jeszcze nie dojechał. W Krakowie był wypadek i są straszne korki. .... Martwię się.... Quote
ania shirley Posted October 7, 2011 Posted October 7, 2011 Czekamy na bardzo dobre i radosne wieści..... Quote
wtatara Posted October 7, 2011 Posted October 7, 2011 korki były okropne, ja wracałam o mamy, wtedy jeszcze nie wiedzielismy dlaczego tak jest Quote
feliksik Posted October 7, 2011 Posted October 7, 2011 oby szczęśliwie dowiózł Dunią i wrócił do domu Quote
maciaszek Posted October 7, 2011 Posted October 7, 2011 Dopiero teraz weszłam. Cieszę się przegromnie :)! Quote
feliksik Posted October 8, 2011 Posted October 8, 2011 ciekawe jak Dunieczka dzisiaj? czy coś widzi? czy czuje się dobrze po operacji i czy jest już pewniejsza jak może widzi jakieś przebłyski Quote
maciaszek Posted October 8, 2011 Posted October 8, 2011 Ja mam tylko nadzieję, że się bidulka nie wystraszy tym, że nagle widzi. Ciągle trzymam za mała kciuki! Quote
wtatara Posted October 8, 2011 Posted October 8, 2011 Dunia w nocy była niespokojna, bardzo płakała. Dzisiaj odsypiała cały stres, jednak jest wszystko dobrze. Bardzo przeszkadza jej kołnierz, chodzi zeby jej sciągnąć. Czy widzi, chyba jeszcze nie. Celinka wraz z Dunia odespały noc i wszysko w porzadku Quote
ania shirley Posted October 8, 2011 Posted October 8, 2011 Dunia! Zobacz wreszcie! A poźniej szybciutko do wspaniałego domku! Quote
Jasza Posted October 9, 2011 Author Posted October 9, 2011 Przepraszam, wczoraj byłam u rodziców, wrociłam padnięta bardzo późno, moja babcia jest w szpitalu.... Z Panią Celiną rozmawiam kilka razy dziennie, może nawet ma mnie juz dosyć ;-) ( żartuję oczywiście). Dzisiaj już lepiej, Pani Celina obmyła Duni oczka woda destylowaną, usunęła te ślady które zostały po znieczuleniu, biały osad na sierści... Duni się to spodobało, skóra wokół oczka była sucha, trochę chyba ściągnięta tym sklejonym płynem, przynioslo jej to ulgę. Krople też robią swoje. Operowane oczko wygląda podobno pięknie, jak zupełnie zdrowe. Jest zakraplane cztery razy dziennie, po dwie krople, dwoma różnymi płynami. Oko drugie - to , które nie było operowane - dwa razy. Dunia musi też przyjmować Encorton nadal i zastrzyki - Pani Celina sama jej robi - wszystko do 14 października. Dunia nosi też kołnierz i wszystkich prosiła wczoraj, żeby go ściągnąć, ale dzisiaj już Pani Celina zauważyła, że chyba jej nie przeszkadza juz aż tak bardzo i nie próbuje go ściągnąć. Jutro zadzwonię do dr. Garncarza i zapytam dokladnie do kiedy musi go nosić, kiedy i jak mamy zaobserwować czy zaczyna widzieć i czy jest możliwość - co zasugerowal Slay - żeby kontrola Duniowego oka była na miejscu w Krakowie u innego okulisty - wtedy nie trzeba byłoby Duni wieźć znowu do Warszawy. Andrzej wrócił okolo północy, spędził za kierownicą i z Dunią 24 godziny prawie, Dunia mimo transporterka bardzo mu dała popalić, musiał zjeżdżać z autostrady, wyprowadzać ją, zakładać kolnierz, bo go sobie ściągnęła i to nie raz, zabrudzila mu kilka razy transporter, musiał zmieniać podkłady i czyścić wszystko, żeby do kliniki nie dojechała ubrudzona własnymi kupami... Jeżeli jednak będzie musiała jechać znowu do Warszawy, to wtedy ktoś będzie musiał z nią jechać z tyłu i się nią zająć. Andrzej powiedział, że te 500 PLN zwróci oczywiście jeżeli kontrola bedzie mogla być przeprowadzona na miejscu. Ale to się jeszcze okaże. Tak jak pisała Wtatara - pierwsza noc była ciężka, Dunia bardzo płakała, miała przyspieszony oddech.... Uspokoiła się troszkę kiedy Pani Celina ją położyła na sobie, przytuliła i ciągle głaskała, oddech jej się uspokoił, ale nadal płakała, Drops też zaczął wariować, bo nie wiedział co się dzieje...prosił Panią Celinę, żeby Duni krzywdy nie robiła.. I wtedy pani Celina wpadła na pomysł, żeby zapalić światło..i wtedy Dunia momentalnie się uspokoiła. I zasnęła. W sobotę Pani Celina była u weterynarza po nowe zastrzyki i nowe leki - weterynarz powiedział Jej, że taka reakcja może już świadczyć, że malutka reaguje na światło powoli.... Wczoraj pani Celina zaobserwowała też, że pierwszy raz Dunia nie chodziła za Nią po calym mieszkaniu kręcąc się ciągle przy jej nogach, jak to robiła zawsze, tylko leżała na swoim legowiskku i "obserwowala". Tak bym chciała, żeby już zaczęła widzieć...ale chyba musimy poczekać. Haniu - dziękuję za te przelewy tak na szybko, że zdążyłaś i że w tym całym zamieszaniu udalo się jeszcze przed weekendem. Andrzej prześle mi skan rachunku to wkleję na wątek. Albo On sam wstawi. Przelej proszę Pani Celinie za kolejne krople i zastrzyki 50 PLN. Myśle, że to już na razie wszystko. Zobaczymy za tydzień. Quote
Jasza Posted October 9, 2011 Author Posted October 9, 2011 Pani Basia z Krakowa napisała mi maila, jest ciekawa ja Dunia po operacji, Pani Celinka będzie dzwonić do Niej :-) Druga Pani z którą mam kontakt mailowy też pyta jak Dunia ;-0 Quote
lika1771 Posted October 9, 2011 Posted October 9, 2011 Dunieczku jak dobrze tak bardzo sie ciesze:multi::multi: Quote
wtatara Posted October 9, 2011 Posted October 9, 2011 a może jakąś fotke- będę za około 13 u Dudzi Quote
ania shirley Posted October 9, 2011 Posted October 9, 2011 Obserwowanie z legowiska, a przede wszystkim reakcja na zapalenie światła - Dunia zaczyna widzieć!!!:loveu: Quote
feliksik Posted October 9, 2011 Posted October 9, 2011 cudnie, cudnie, cudnie - dzisiaj same dobre wieści - oby! bo do wieczora daleko. ale się cieszę w Duiniowego "obserwowania" Quote
Jasza Posted October 9, 2011 Author Posted October 9, 2011 Wtatara - super!!!! To obserwowanie - napisałam w cudzysłowiu. Może jakby Pani Celina ją zabrała na spacer w nowe miejsce?? Ale na razie niech malutka odpoczywa, poczytalam sobie o operacji zaćmy u ludzi, o zaleceniach po zabiegu... Np. człowiek po operacji zaćmy może umyć włosy odchylając glowę do tyłu dopiero w drugim tygodniu. Pełna rekonwalescencja trwa nawet dwa miesiące - nie znaczy to, że wtedy dopiero zaczyna się widziec, ale w tym czasie trzeba się oszczędzać, nie uprawia się sportu, unika wysiłku itp. Wzrok odzyskuje się najczęściej od razu, ale dr. Garncarz powiedział, że Dunia musiała nie widzieć bardzo dlugo -0- wnioskował pewnie po tym jak bardzo zaawansowana była u niej zaćma - więc mózg też musi się nauczyć tego, jak odbierac sygnały które przesyłają oczy. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.