Jump to content
Dogomania

Ekipa z zielonego dżipa, czyli Avril, Iwan, Tekila i Kali :D


Recommended Posts

Posted

Bardzo sie ciesze, ze Avril juz u was :) Co do sikania, to niestety, trzeba oduczyc. Moje jamnice potrafia do tej pory sie zlac, szczegolnie na dywanik w lazience, ja jestem przyzwyczajona :lol:

Posted

Dziś kilka spacerów już było, w miejscach daleko od drogi i samochodów spuszczam ją ze smyczy. Bardzo grzeczna jest, za każdym razem przychodzi na wołanie :) Nad jeziorem byliśmy, ale nie chciała się kąpać :)
Już więcej nie wezmę jej z Doksą na spacer, bo to nie wychowane jest i się rzuca na dzieci, rowerzystów.. Za trzecim razem zaczęła jej wtórować w rzucaniu się na babkę na rowerze. Na szczęście dałam radę ją ogarnąć.

Wreszcie też sikała na dworze, za każdym razem nagroda. No i uczę ją sikać na komendę, pewnie czasem będzie się przydawać :)

Jutro Maciej pracuje, to ja sobie z małą pójdę na łąki i się czegoś pouczymy, tylko nie wiem czego :) Przychodzi już na wołanie idealnie, za każdym razem. Co do siadania to czasem siądzie od razu, a czasem trzeba kilka razy powtórzyć, więc jutro to postaramy się doszlifować :) Ale czego ją tu jeszcze nauczyć..? :)
Zdjęcia też porobię jakieś.

Posted

ja bym radziła nauczyć od razu przydatnych rzeczy takich jak puść,przynieś,stój , nie wolno ,zostaw itp które są potrzebne do życia a potem próbować ze sztuczkami :)

przykro mi z powodu Tori , sama pożegnałam po 14,5 roku psa ,zaledwie 5 tygodni temu więc Cie rozumiem .
Awril jest śliczna , na pewno będziecie mieli z nią dużo radości .

Posted

Dobra, to się spróbujemy jutro nauczyć zostawania w miejscu :)
Teraz mała szamie kość, zaraz pójdziemy jeszcze na spacerek ostatni już dzisiaj.

Wiecie, w sumie to mi lżej było bez psa w domu. Może to dziwne, ale teraz ona robi wszystko to, co robiła Tori i cały czas mi o niej przypomina. Cokolwiek robi, to ja zawsze myślę 'O, Tori też tak robiła..'. Porównuję je ze sobą, choć wiem, że nie powinnam.

Posted

chrupcia napisał(a):
ile ona waży ? jakie ma wymiarki ?:)


6,3 kg, 30 cm w kłębie i 36 od kłębu do początku ogona :)



No choooodź już spać..





Nie to nie, nara. Idę sama :D







Ten mały koczkodan się nie wysikał na noc, muszę iść z nim jeszcze raz.

Posted

Hej!!
Fajnie, że mała już u was!! :)
Staraj się nie porównywać bo to bez sensu..
Śliczna jest ;) początki są trudne, ale dacie rade z tym sikaniem ;)
Pozdrawiam ciepło i trzymam kciuki !

Posted

No wiecie co.. Wczoraj, to myślałam, że ją obedrę ze skóry..
Dwa razy w odstępie ponad godziny byłam z nią na długim spacerze, by tylko zrobiła siku. Nie zrobiła. Co lepsze zaraz po powrocie do domu z drugiego spaceru kucnęła sobie przy drzwiach i postanowiła zrobić to, czego zapomniała zrobić na dworze :angryy:
Ona wiedziała, że robi źle, bo zaraz uciekała i kuliła się. Gdy już się położyłam to robal mały przyczołgiwał się coraz bliżej i bliżej, wtykał pysk pod rękę i popiskiwał, by mu tylko wybaczyć. Nic z tego!
Dzisiaj rano tylko otworzyłam oczy, to przywitałyśmy się szybko, kazałam jej zostać na łóżku i poleciałam do łazienki. Jak wróciłam to leżała grzecznie pysiem w stronę drzwi czekając na mnie :) Szybko smycz, obróżka i idziemy na dwór. Ładnie zrobiła kupę i siku na dworze, radości nie było końca :D

Posted

Byłyśmy na długim spacerze, mała nie załatwiła się ani razu. Ona nie rozumie, że spacer to nie tylko czas na zabawę, ale i też na załatwienie się..
Nie miałyśmy dzisiaj szczęścia. Ona dlatego, że aż dwa razy nie wiedziała, co ma ze sobą zrobić :) Pierwszym razem wsadziła ryjek w jakieś krzaki i mocno podrażniła sobie oko, dalej trze nim o pościel. Nic tam nie widzę, myślę, ze się tylko podrażniło. Drugim razem wbiegła w wielkie pokrzywy. Nie takie, co swędzą, ale w takie, co aż bolą :) Stanęła w samym środku, podnosiła łapy do góry i nie chciała się ruszyć. Prosiła błagalnymi oczami, bym ją wyciągnęła. No cóż, musiałam po nią iść.
Ja nie miałam szczęścia jeśli chodzi o naukę. Ona rozumie komendę siad, w domu wykonuje ją bez problemu, ale na dworze nie ma ochoty się uczyć. Poza domem jest dla niej tyle interesujących rzeczy, że skupianie się jej w ogóle nie interesuje. Myślałam, że może za słabo ją motywuję, ale ona bardzo lubi te smaczki, które dostaje w nagrodę. Jest łasuchem i taka forma nagrody jest chyba dla niej najlepsza.
Dodatkowo obszczekuje obcych ludzi i psy. Nie mam problemu z odwołaniem jej, gdy biegnie w kogoś stronę, bo zawsze wraca, gdy ją wołam. Gorzej z uspokojeniem. Mała rozumie komendę 'nie' ale w czasie ekscytacji muszę się bardzo starać. Z Tori miałam jednak podobny problem i dałyśmy radę, więc z tym też będzie okej.
Nie wiem tylko, co zrobić, by ona załatwiała się chętnie na dworze, by zrozumiała, że min. po to wychodzi z domu. No i ta niechęć do nauki.. Może jeszcze wszystko jest za świeże? Przecież dopiero w środę wieczorem tu przyjechała. Nie mam pojęcia, ale męczy mnie to.



Ogólnie na dzień dzisiejszy..

+ zawsze wraca na wołanie
+ nie oddala się
+ rozumie komendę 'nie'

- szczeka na obcych ludzi
- rzuca się na obce psy
- natrętnie pragnie obwąchać każdego przechodnia
- nie chce wykonywać komend
- nie rozumie, że spacer to pora na załatwianie się

Posted

Spokojnie :) Ona jest młodziutka i może jeszcze trochę zagubiona, ale będzie OK. Z nauką czystości poszperaj tutaj na dogo, pewnie coś znajdziesz. Ja już nie pamiętam jak to jest mieć szczeniaka sikającego ;)

Natomiasto co do motywacji do ćwiczeń. Próbowałaś różnicować system nagradzania? Że raz smaczek (u nas to sucha karma, ciasteczka własnej roboty, paski mięsne, parówy, ścinki pieczonego mięsa, wędliny, ser żółty, a nawet jabłko czy suszona żurawina - pies nigdy nie wie, co ja wylosuję :evil_lol:), raz piłeczka, raz szarpak, raz zabawka, głaskanko, pochwały piskliwym głosem i takie tam?

Poza tym, ja bym mocno zwróciła uwagę na rozproszenia - nie wymagaj od niej na razie trudnych rzeczy w baaardzo rozpraszających warunkach, bo Ty się sfrustrujesz, ona się zakręci i spalisz tylko komendy. Małymi kroczkami można osiągnąć dużo więcej. Moja na początek musi sobie trochę pobiegać, żeby spuścić parę, dopiero wtedy się nadaje do ćwiczeń jakichkolwiek z posłuszeństwa ;)

Słyszałaś o barowaniu? Polega to mniej więcej na tym, że pchasz w psa smaki jak tylko zobaczycie obiekt, który u psa powoduje napad czy to agresywnego obszczekiwania czy to strachu. Czyli np. mijacie Strasznego Pana w Kapeluszu :D i jak tylko suka zobaczy facia i widzisz, że się spina, to Ty natychmiast zaczynasz pchać w nią smaczki i chwalić, że jest dzielna. Nie można jednocześnie jeść i obszczekiwać ;) więc po wielu powtórzeniach na różnych dziwnych podejrzanych psach i ludziach powinno wystarczyć tylko przypominające wydanie smaka raz na jakiś czas ;)

Posted

evel napisał(a):
i jak tylko suka zobaczy facia i widzisz, że się spina, to Ty natychmiast zaczynasz pchać w nią smaczki i chwalić, że jest dzielna


a to wtedy nie nagradzasz tego spięcia, które on wywołuje ? nie lepiej dać jej go zobaczyć i zanim ona zareaguje to odwrócić jej uwage i wtedy ładować smakami ? :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...