zerduszko Posted June 1, 2011 Posted June 1, 2011 Mówią, że starość nie radość, ale żeby aż taki dramat? ;) A Ci z poznania nie mają czasem średniaka i olbrzymki? ;) Quote
malawaszka Posted June 1, 2011 Author Posted June 1, 2011 zerduszko napisał(a): A Ci z poznania nie mają czasem średniaka i olbrzymki? ;) hyhy nie mają - zasznupiamy Poznań ostatnio :D ale mają rottka, kota, królika, jeża w ogrodzie, i chyba jakiegoś gryzonia jeszcze :D Quote
malawaszka Posted June 1, 2011 Author Posted June 1, 2011 jakem matka kwoka to przeraża mnie odległość, ale jak domek dobry to nie będę marudzić :mdleje: tym bardziej, ze teraz to z Zuzią tylko coraz bardziej się do siebie przywiązujemy i z każdym dniem będzie trudniej - to jest taki cudny niekłopotliwy tymczasik - śpi tyle co my, lata bez smyczy, zupełnie nie czuję że jest jeden więcej - no poza tym, że wiecznie mam siwy pysk wylizany i kolana zajęte :D no i spięcia z Luną - to jest jedyny minus w zasadzie Quote
kinga Posted June 1, 2011 Posted June 1, 2011 malawaszka - a jak już sie wybeczysz (ze starości :-P) - to może takie cuś byś wzięła? miniaturowe, niskopienne, wieeeeloletnie :-( Quote
malawaszka Posted June 1, 2011 Author Posted June 1, 2011 kinga nie kop leżącego :( nie mogę wziąć bo tego biorę: http://www.dogomania.pl/threads/208619-Sznaucer-mini-z-wnyk%C3%B3w-ROZERWANA-SZYJA-POMOCY!!!-Uwaga-drastyczne-zdj%C4%99cia ale pisz kto to? skąd? gdzie jest? o boże jak ja Was wszystkich nie lubię :cry: Quote
kinga Posted June 1, 2011 Posted June 1, 2011 malawaszka napisał(a): ale pisz kto to? skąd? gdzie jest? : Chmurka. W moim schronie. Znaleziona. Nie widać po niej wieku - żwawa :-)- ale po zębach - masakra :-( Quote
farmerka63 Posted June 1, 2011 Posted June 1, 2011 Fafle skołtunione, ale chyba nie tak dawno była u fryzjera ... Może 4 miesiące temu ? Quote
malawaszka Posted June 1, 2011 Author Posted June 1, 2011 o matko i to dziewczynka???? :cry: serce mi pęknie chyba :( tylko spokój może nas uratować..... ohhmmmmmmmm Quote
farmerka63 Posted June 1, 2011 Posted June 1, 2011 No to ohmmmmm... Kinia, słodyczy Ty moja....a mały kącik w Twym domiszczu przepastnym dla takiej małej kruszynki by się nie znalazł był ? Ja bym fryzjera zasponsorowała w przyszłym tygodniu, bo dochodzę do siebie po kupnie kawałka "paświska" ... Quote
kinga Posted June 1, 2011 Posted June 1, 2011 ale to nie jest czysta sznaucereczka, wydłużona jest... nie wiem, czy chodzi sie do fryzjera z wydłużonymi sznaucereczkami :shake: Quote
zerduszko Posted June 1, 2011 Posted June 1, 2011 malawaszka napisał(a): o boże jak ja Was wszystkich nie lubię :cry: To co Ci wczoraj pisałam nieaktualne, tylko krwa mam nadzieję, że na zawsze! Nie wiem co myśleć.... kinga napisał(a):ale to nie jest czysta sznaucereczka, wydłużona jest... nie wiem, czy chodzi sie do fryzjera z wydłużonymi sznaucereczkami :shake: Chodzi się chodzi :lol: Quote
kinga Posted June 1, 2011 Posted June 1, 2011 farmerka - ja mam Fujiego na tymczasie :-( chore serce, kłopoty dermatologiczne, milion kasy w kosmos, a jeszcze bez szczepień - i ZERO zainteresowania, mimo, że to miks weścika :-( Quote
farmerka63 Posted June 1, 2011 Posted June 1, 2011 Wydłużona - hi, hi :) To zdjęcie powyżej cyknęłaś ze skróconej perspektywy, więc wygląda bardzo sznaucerkowo. Moim zdaniem fryzjer nie zaszkodzi. Widziałam sznaucerka za krótkich łapkach - ostrzyżon jak trza i z przodozgryzem :evil_lol: Quote
kinga Posted June 1, 2011 Posted June 1, 2011 [quote name='farmerka63'] Kinia, słodyczy Ty moja...... i błagam :modla:- NIGDY nie mów do mnie: Kinia... :eek2::eek2: to zdrobnienie wzbudza we mnie instynkty mordercze :2gunfire: ...od czasu, jak wszystkie ciocie zachwycały sie kilkuletnią Kinią, i ciumkając, szarpały mnie za pyzate policzki, w ramach jakiejś sadystycznej pieszczoty... Ot, mała trauma z dzieciństwa :diabloti: Quote
malawaszka Posted June 1, 2011 Author Posted June 1, 2011 wcale nie wygląda na wydłużoną :shake: poka z profilu zerduszko - też mam nadzieję... Quote
kinga Posted June 1, 2011 Posted June 1, 2011 [quote name='malawaszka']wcale nie wygląda na wydłużoną :shake: poka z profilu .. he he, a co ja, głupia? wtedy to już jej na pewno nie weźmiesz :diabloti: Quote
farmerka63 Posted June 1, 2011 Posted June 1, 2011 Uuuupssss...PRZEPRASZAM ZA NIEFARTOWNE ZDROBNIENIE. Ciekawe ... Ja też mam takie traumatyczne wspomnienia ze szczypaniem w pyzate policzki ...i z szyfonowymi kokardami na szczycie końskiego ogona , które uparcie wiązała mi matka ...Tego końskiego ogona też nienawidziłam , bo mama do utrefienia tegoż używała gumek-recepturek ( innych drzewiej nie było ). Gumki mnie skutecznie depilowały ... I te sukieneczki z gremplinki .... o boszsz...jak myśmy to przeżyły, siostro ???? Quote
kinga Posted June 1, 2011 Posted June 1, 2011 [quote name='farmerka63']Uuuupssss...PRZEPRASZAM ZA NIEFARTOWNE ZDROBNIENIE. Ciekawe ... Ja też mam takie traumatyczne wspomnienia ze szczypaniem w pyzate policzki ...i z szyfonowymi kokardami na szczycie końskiego ogona , które uparcie wiązała mi matka ...Tego końskiego ogona też nienawidziłam , bo mama do utrefienia tegoż używała gumek-recepturek ( innych drzewiej nie było ). Gumki mnie skutecznie depilowały ... I te sukieneczki z gremplinki .... o boszsz...jak myśmy to przeżyły, siostro ???? ha! Ja nigdy w życiu nie miałam szyfonowych kokard :shake:, że o końskim ogonie nie wspomne :placz: Było to Absolutnym Przedmiotem Mego Pożądania, a ONI fundowali mi ciągle krotkie włoski :placz: ...A teraz, gdy już mogę nosić na głowie co chcę i jakiej długości :-P - obcięta jestem niemal na zapałkę - ot, przewrotna natura człowieka jest......... Quote
malawaszka Posted June 1, 2011 Author Posted June 1, 2011 krótkie włoski to fundowała nam babcia - z uporem maniaka, więc nienawidziłyśmy tam jeździć :D a mam robiła końskie ogony, francuzy czy inne kukuryki w zależności od wieku :D a Chmurki i tak póki co nie wezmę, ale zdjęć i info więcej poplosę :grins: bo trzeba wrzucić na www i inne takie :lol: Quote
Saththa Posted June 1, 2011 Posted June 1, 2011 Ooooo matko następna Chmurka:( Malawaszko ja już nie chciałam pisac utego sznupka z wnyków ale ja tez się cieszę, że jedzie do Ciebie... Jak można psa pozszywać bez zrobienia czegokolwiek i to jeszcze zszyc tak luźno? :mdleje: Quote
farmerka63 Posted June 1, 2011 Posted June 1, 2011 Saththo - powinnyśmy chyba jakąś telekonferencję w ścisłym gronie zwołać, żeby wykrzyczeć wszystkie nasze żale nad tym suwalskim biedakiem...żale starannie tłumione :placz: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.