Czorcik Posted August 29, 2011 Posted August 29, 2011 z tym mierzeniem kagańca też mieliśmy niezły ubaw, bo Sara uważała to za świetną zabawę i za nic nie chciała choć na moment stanąć spokojnie :):) Quote
Guliwer89 Posted August 29, 2011 Posted August 29, 2011 Pokazuj się malutka tu gdzieś twój nowy domek się nieśmiało skarada ;) Quote
mmd Posted August 29, 2011 Posted August 29, 2011 Tu to raczej nie. Na dogo każdy zapsiony, choć zdarzały się i tu adopcje. No, mi się nawet zdarzyło jedną sunię w dogomaniackie łapki posłać... Trzeba ogłoszenia ogranizować, ale nie wiem, czy to już pora. Quote
Guliwer89 Posted August 29, 2011 Posted August 29, 2011 Pewnikiem jeszcze nie ale Sarze dobrze zrobiło by poznanie paru osób nowych ;) Są może jakieś pozorantki ochotniczki ?????? dla pocieszenia powiem że z dziurą na tyłku jeszcze nikt nie wyszedł choć było blisko :) Quote
mmd Posted August 29, 2011 Posted August 29, 2011 Wy to macie jakieś niezdrowe upodobania :) No risk no fun czy jak to tam szło? Quote
Guliwer89 Posted August 29, 2011 Posted August 29, 2011 Nie no dlaczego ;) Sarę naprawdę warto poznać nawet jeśli na początku ze strachu ma się ochotę na różne czynności fizjologiczne społecznie nieakceptowane ;) Ostatnio jest z nią już coraz lepiej nawet na pierwszym spotkaniu można na chwilkę się odprężyć ;) Jak już będzie w Warszawie w klinice to chcemy ją na krótki spacerek zabrać żeby zobaczyć jak reaguję na obcych na ulicy mam nadzieje że nasza praca z psiakami takimi jak Sara czy Kajtek choć troszkę się przydaje bo męczy nas uczucie że głównie nam to pomaga ;) ;) ;) zaczynam się bać czy chęć eksperymentowania z agresorkami szczególnie tymi co to facetów nie lubią to nie jest jakaś moja paranoja i choroba psychiczna ;) Sadomasochista czy co ??? Quote
Czorcik Posted August 30, 2011 Posted August 30, 2011 mmd napisał(a):Wy to macie jakieś niezdrowe upodobania :) No risk no fun czy jak to tam szło? hahahhaha to fakt , nie ma Kajtuna i teraz nie wiem czym zastąpić ten dreszczyk emocji hehehhe Quote
Czorcik Posted August 30, 2011 Posted August 30, 2011 Guliwer89 napisał(a):Nie no dlaczego ;) Sarę naprawdę warto poznać nawet jeśli na początku ze strachu ma się ochotę na różne czynności fizjologiczne społecznie nieakceptowane ;) Ostatnio jest z nią już coraz lepiej nawet na pierwszym spotkaniu można na chwilkę się odprężyć ;) Jak już będzie w Warszawie w klinice to chcemy ją na krótki spacerek zabrać żeby zobaczyć jak reaguję na obcych na ulicy mam nadzieje że nasza praca z psiakami takimi jak Sara czy Kajtek choć troszkę się przydaje bo męczy nas uczucie że głównie nam to pomaga ;) ;) ;) zaczynam się bać czy chęć eksperymentowania z agresorkami szczególnie tymi co to facetów nie lubią to nie jest jakaś moja paranoja i choroba psychiczna ;) Sadomasochista czy co ??? Guli coś w tym jest :) obstawiam tą chorobę psychiczną :diabloti: Quote
Adziunia Posted August 30, 2011 Author Posted August 30, 2011 obawiam się że na ulicy będzie ciężko...ostatnio jak ze mną była w multiwecie na Gagarina to chciała odgryźć rękę Delągowej mimo że ta jej przyniosła pyszne psie ciasteczko :) minę miała nie tęgą :diabloti: jak mieszkała tam w szpitaliku i chodziliśmy z nią na spacery - dość często, to nie było tak źle...ale wtedy ludzi, samochodów itp było tam pod dostatkiem a tu w hoteliku ma spokój i zdecydowanie się odzwyczaiła od miastowego życia :lol: jak dobrze pójdzie (nie chcę zapeszać) to umówię Sarę na wizytę do Sterny ale nie będzie to na Bemowie :) Quote
Czorcik Posted August 30, 2011 Posted August 30, 2011 super by było :) ja dobrze pamiętam jej pierwsze spotkanie z nami, to smaczki i owszem czasem wzięła , ale szczerzyła się równo przy tym, a przy drugim spotkaniu od razu nas poznała i miłość całą paszczą :) Quote
zebrazebra Posted August 30, 2011 Posted August 30, 2011 Mi wyjęła bezczelnie ciasto z ręki - a mówiliście, że to tylko tak przy pierwszym spotkaniu, zdrajcy! :mad: Quote
Guliwer89 Posted August 30, 2011 Posted August 30, 2011 Oj tam oj tam normalnie się czepiasz biednej Sarki lepiej powiedz zeberko kiedy ja odwiedzisz ;) Quote
Adziunia Posted August 30, 2011 Author Posted August 30, 2011 dupa blada...w klinice zwierząt pan doktor od jutra ma półroczny urlop - spóźniłam się parę dni...ale próbujemy jeszcze z innej strony :) Hotelik prawie cały opłacony...zostało do zapłaty 136 zł (do końca sierpnia) a potem to nie wiem...myślimy nad zmianą hoteliku. ale najpierw i przede wszystkim spotkanie z doktorem S. Quote
Adziunia Posted August 31, 2011 Author Posted August 31, 2011 Czorcik napisał(a):dlaczego chcecie zmienić hotelik ? z kilku względów ale przede wszystkim szukamy hoteliku który będzie bliżej - żeby łatwiej nam było ją odwiedzać i zabierać do lekarza. Quote
Czorcik Posted August 31, 2011 Posted August 31, 2011 no to się Sara dziś nie popisała, nie dała się zbliżyć p. Weterynarz, a nas nie było nie miał kto pomóc :( Quote
zebrazebra Posted August 31, 2011 Posted August 31, 2011 Czorcik napisał(a):no to się Sara dziś nie popisała, nie dała się zbliżyć p. Weterynarz, a nas nie było nie miał kto pomóc :( Kurczę, aż tak kiepsko było? Quote
luka1 Posted August 31, 2011 Posted August 31, 2011 Czorcik napisał(a):hahahhaha to fakt , nie ma Kajtuna i teraz nie wiem czym zastąpić ten dreszczyk emocji hehehhe Polecam Mileńkę - wczoraj chciała Jacka capnąć ale trafiła na moją rękę, dziś miała więcej szczęścia i dziabnęła go w tyłek. Quote
Czorcik Posted September 1, 2011 Posted September 1, 2011 Milka , och Milka , boje się , ze jak przyjadę to mój tyłek będzie w robocie :) Quote
wellington Posted September 1, 2011 Posted September 1, 2011 Adziunia napisał(a):na stronie fundacji TRIP (na FB) jest już pierwsze rozliczenie :) Czy moglabys prosze podac linka ? Quote
Czorcik Posted September 1, 2011 Posted September 1, 2011 wellington napisał(a):Czy moglabys prosze podac linka ? ja mam ten link , prosze :) http://www.facebook.com/pages/CENTRUM-POMOCY-ZWIERZ%C4%98TOM-TRIP/334771607993 Quote
alice midnight Posted September 1, 2011 Posted September 1, 2011 [quote name='Adziunia']dupa blada...w klinice zwierząt pan doktor od jutra ma półroczny urlop - spóźniłam się parę dni...ale próbujemy jeszcze z innej strony :) Hotelik prawie cały opłacony...zostało do zapłaty 136 zł (do końca sierpnia) a potem to nie wiem...myślimy nad zmianą hoteliku. ale najpierw i przede wszystkim spotkanie z doktorem S.[/QUOTE] Jak pisała Czorcik w hoteliku został spadek po naszym Kajtunku, który pojechał do ds, -180 zł, dysponujecie jak chcecie, albo na weta, albo na dopłate do hotelu, czy karmę. A jak łapka Sarci? Quote
Guliwer89 Posted September 1, 2011 Posted September 1, 2011 Ogólnie nie jest dobrze spuchnięta :( Z tego co Sylwia mi dziś pisała to dziewczyny walczą o wizytę u Sterny dziś miały do niego dzwonić wieczorem dało się go namówić żeby rzucił okiem na historię choroby reszta po telefonie niecierpliwie czekamy na wieści Trzymajcie kciuki oby się tylko udało Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.