toyota Posted May 6, 2011 Author Posted May 6, 2011 Daśka, chciałabym zgłosić sunię do akcji sterylizacji -http://www.dogomania.pl/threads/184498-Akcja-STERYLIZACJA-%28by-bezdomniak%C3%B3w-by%C5%82o-mniej%29/page99 Czy możesz mi podać przybliżony koszt zabiegu i adres gabinetu wet. ? Quote
toyota Posted May 6, 2011 Author Posted May 6, 2011 Przy ogłoszeniu jest podany nr telefonu, który nie należy do mnie. Napisała do mnie właścicielka tego nr , żebym go zmieniła, a ja nie wiem jak to zrobić, bo przecież ja nie robiłam tych ogłoszeń. Jeśli ktoś jest władny, by to zrobić, to poproszę ;): http://www.morusek.pl/ogloszenie/54133/grube-kulki-czekaja-na-domki-czyli-8-szczeniakow-szuka-rodzin/ Quote
Atomowka Posted May 6, 2011 Posted May 6, 2011 Toyota ta ja walnęłam taka gafę, po prostu nie zmieniłam danych z poprzedniego psiaka a na morusku zawsze stare dane się zapisują Już poprawiłam wszystko Quote
daśka Posted May 7, 2011 Posted May 7, 2011 [quote name='toyota']Daśka, chciałabym zgłosić sunię do akcji sterylizacji -http://www.dogomania.pl/threads/184498-Akcja-STERYLIZACJA-%28by-bezdomniak%C3%B3w-by%C5%82o-mniej%29/page99 Czy możesz mi podać przybliżony koszt zabiegu i adres gabinetu wet. ?[/QUOTE] Toyota dziś będę u wet z Sarą,ponieważ usg wykazało torbiel na jajniku,powiększenie trzonu macicy i powiekszenie sledziony,więc zaczynamy od leczenia stanu zapalnego,Sary niestety nie można sterylizować ze względu na wiek. Porozmawiam z wet na temat kosztów sterylizacji i oczywiście podam adres,ale nie wiem jak rozwinie się sytuacja z Sarą ponieważ sytuacja jest patowa.Jej stan kwalifikuje się do pilnej sterylki,czego nie wytrzyma prawdopodobnie serce,możemy podać leki antybiotyki i podjąć decyzję o podaniu później hormonu,co może skonczyć się ropomaciczem,lub zrezygnować co równiez może zakończyć się ropomaciczem,a to wówczas jedynym ratunkiem jest sterylizacja,czego Sara raczej nie przezyje i koło się zamyka. Narazie zaczynamy od wyleczenia stanu zapalnego,a później czeka nas poważna decyzja co dalej.... Nie wiem czy ogarnę to wszystko,obiecałam,że ją wezmę na dwa miesiące,ale nie wiem czy dam radę to udźwignąć....Przepraszam poprostu kiedy podejmowałam decyzję z Sarą nic się nie działo. Mam nadzieję,że nie będziecie miały do mnie żalu,jeżeli zabranie suni stanie sie dla mnie udźwignięcia,potrzebuję czasu,żeby zając się Sarą i zobaczyć jak wszystko się potoczy.... Quote
toyota Posted May 7, 2011 Author Posted May 7, 2011 Ja to rozumiem, ale co ja mam powiedzieć dziadowi ? W tej sytuacji musimy chyba znaleźć jakieś awaryjne rozwiązanie... Dziad ma obiecane, że sunia zostanie zabrana i truje o to za każdym razem jak tylko tam jadę. Wiecie, że on nie kupi jej nawet odrobinkę karmy, która kosztuje mniej niż 3 zł, co by starczyło na jeden dzień ? Jak zabraknie, to sunia ma jeść znaleziony przez niego suchy chleb namoczony w wodzie :(. Nierzadko spleśniały. Oczywiście ona tego nie chce jeść, bo od miesiąca ma karmę ode mnie ( teraz wcina Joserę od Wiolibiszop). Quote
Marycha35 Posted May 7, 2011 Posted May 7, 2011 Dziewczyny musimy zabrać sunię!!!!! Szukamy czegoś! Quote
toyota Posted May 7, 2011 Author Posted May 7, 2011 Dzwoniłam do DS w Grudziądzu. Nic złego nie wyczułam, maluch ma na imię Dżeki i uczy się chodzić na smyczy, tzn. wyrywa się na razie... Miejmy nadzieję, że zdrowie Sary unormuje się. Niedawno miałam taką sytuację z kotką mojego Taty, że dostała ropomacicza w wieku 12 lat. Też było strach operować, ale nie było wyjścia. Najpierw miała robione badania krwi. Na szczęście wszystko poszło dobrze. Nie jest łatwo zajmować się starszymi zwierzakami, nie wiadomo kiedy się coś wykryje niepokojącego... Quote
toyota Posted May 8, 2011 Author Posted May 8, 2011 Dzisiaj odbyła się wizyta PA k/Opola, którą zrobiła Madziek z Fundacji Fioletowy Pies. Dziękuję Ci anett za namiary :loveu:. Wizyta wypadła pozytywnie, zadzwoniłam więc do p. Dawida, aby go o tym poinformować. P. Dawid odpowiedział, że jeśli można, to on zaraz wyjeżdża po szczeniaka :crazyeye:. A do przejechania ma ok. 400 km :crazyeye:! Oczywiście znów musiałam ściągać weta do lecznicy, by zaczipował szczeniaki. Zaczipowałam już wszystkich 4 chłopców, aby DS mógł zdecydować, którego chcą malucha, bo przyjeżdżają całą rodziną :). Mam nadzieję, że bez noclegu ;). Quote
Iljova Posted May 8, 2011 Posted May 8, 2011 To cudowne wieści i niesamowici ludzie jak bardzo nie mogą się doczekać psiaka :lol: :loveu: Quote
Marycha35 Posted May 8, 2011 Posted May 8, 2011 I takich domków właśnie szukamy:) Buziaki dla Państwa:):):) Quote
toyota Posted May 8, 2011 Author Posted May 8, 2011 Marysiu, oni jeszcze są w trasie, będą chyba o 23 albo później. Jadę po nich, umówiłam się na wlocie do Grudziądza, żeby nie błądzili.... Quote
toyota Posted May 8, 2011 Author Posted May 8, 2011 DS w Opolu znalazł ten chłopczyk :) : Jeszcze nie wiadomo jak będzie miał na imię. Państwo wraz z trójką dzieci przejechali dokładnie 440 km, aby go adoptować. I jeszcze droga powrotna razem 880 km :crazyeye:. Jeszcze są w drodze. W zeszłym tygodniu Damian na wózku inwalidzkim przyjechał PKS-em z Bydgoszczy :crazyeye:. Ciekawe czym jeszcze ludzie mnie zaskoczą :)? Quote
toyota Posted May 8, 2011 Author Posted May 8, 2011 Dokładnie to nikt nie wie, bo ona jest przecież ze schroniska, ale widziałam na wątku , że daśka jej robi dużo badań i pewnie ma słabe wyniki :(. Może mieć 12 lat, to sporo jak na ON -ka ... Quote
Marycha35 Posted May 9, 2011 Posted May 9, 2011 Opole dziękujemy:):):) Ta psia, śliczna klucha miała duuużo szczęścia;) Teraz pozostałe i sunia....:( Jej mi bardzo żal i niepokoję się o nią! Dziad nie jest gwarancją bezpieczeństwa.... Quote
Patmol Posted May 9, 2011 Posted May 9, 2011 cudna ta czarna kluska Czy wiadomo jakie będzie miała imię? Quote
Atomowka Posted May 9, 2011 Posted May 9, 2011 Ależ się cieszę z tego domku w Opolu. Na pewno gnojek będzie miał tam cudownie Toyota jeszcze kilka dni i przeleją Ci kasę za bazarek imienny ( bo trwa do 14 maja ) Quote
wiolabiszop Posted May 9, 2011 Posted May 9, 2011 Co za wieści super .To dopiero jest miłość do zwierząt żeby pokonać 440 km w jedna strone po takiego kochanego malca. któremu dalam jako drugie imie HACZI ale oczywiście właściciele maja prawo dac swoje .:))Trzymaj się HACZI psiaku kochany.SZOK:)))Bardzo dziękujemy:)) Rownież panu z Bydgozczy następny piękny przykład do naśladowania .Wielkie dzięki że obdazył pan miłośćia i dał dom :))Podrawiamy. Quote
toyota Posted May 9, 2011 Author Posted May 9, 2011 Oni przyjechali z trójką dzieci w wieku 2 , 5 i 6 lat. Ja już sama nie wiem co o tym myśleć ... Quote
Iljova Posted May 9, 2011 Posted May 9, 2011 [quote name='toyota']Dokładnie to nikt nie wie, bo ona jest przecież ze schroniska, ale widziałam na wątku , że daśka jej robi dużo badań i pewnie ma słabe wyniki :(. Może mieć 12 lat, to sporo jak na ON -ka ...[/QUOTE] z Sarunią to poważna sprawa bo teraz to jest błedne koło w sumie to co można zrobić to jest robione, jedno jest pewne że Daśka się nie podda i będzie o nią walczyła zrobi wszystko co tylko będzie mogła. ************************************************************************** Co do cudownych szczeniaczków to rzeczywiście taka decyzja w obu przypadkach jest niesamowita i daje większą pewność że te szczeniaki będą mialy naprawdę wspaniałe zycie :-) Quote
toyota Posted May 9, 2011 Author Posted May 9, 2011 Dzisiaj miałam wspaniały telefon od zainteresowanych ludzi. Nie dość, że ogrodzony domek jednorodzinny, to pan określił, że piesek ma być "pościelówką" i jeździć z rodziną na żaglówki. Chcieli sami przyjechać, ale oczywiście muszę zobaczyć czy ta bajka jest prawdziwa ;). Na szczęście tylko 25 km od Grudziądza. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.