Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

no jest mala :) Moje są żywione tylko surowym jedzeniem (wlaśnie surowe gnaty, mięso, podroby, warzywa, owoce, oleje) i takie gnaty to dla nich codzienność. A przy okazji wyczyszczą zęby i mają dużo zajęcia a ja troche spokoju.

Posted

moja po kościach zwykle wymiotuje :( ale czasem (bardzo rzadko) jej i tak daję, a potem sprzątam
a po surowym mięsie ma rozwolnienia.... (ale to i tak nic w porównaniu z pierwszymi dwoma miesiącami u nas)

Posted

bo tak "z marszu" na surowe lepiej nie przechodzić. Bo własnie tak pies moze reagować (chodzi o inne PH żołądka pzry trawieniu surowego a inne przy trawieniu gotowanego czy suchego). Moje na surowym od wielu lat (jeden to od urodzenia ), więc pewnie mialy by problemu z suchym. Wole nie robić eksperymentów.

Posted

no tak...
ja dla wygody karmię suchym i czasem tylko ucztę z gotowanego jedzenia psiakowi zrobię.
Ale jak kroję na obiad mięso to Nika tak grzecznie czeka na progu kuchni, że daję jej ciupinkę (jeden gryz)

Posted

ja od dawna na surowym, ale to mój wybór.
Kiedyś im gotowalam,a le nawet psy się poznały na mojej kuchni.... Potem mialam fazę na suche, ale w końcu zaczęłam szukać co pies powienien jeść i na razie jest surowe. Jedynym mankamentem tego jest to, ze zamrażarę trzeba mieć sporą (mam w koncu 3 duże psy!), ale cała reszta - w tym cena - są super :) (dziennie na wszystkie psy wydaje ok 5 zł, więc to chyba nie jest duzo a psy 30-45 kg!)

Posted

Wszystko ma plusy i minusy (do 5zł dodaj prąd, ale to i tak tanio)
w małym mieszkaniu nie miałbym gdzie przechowywać i nie wiem czy tu bym tak tanio kupiła...
zresztą Nika przez 2 pierwsze poschroniskowe miesiące miała takie biegunki, że nie będę ryzykować większych zmian
a po za tym jest mi tak wygodnie :oops:

Posted

pewnie, wszystko ma swoje za i przeciw. ja mieszkam w takim miejscu, ze nawet chleb sobie mrożę, bo tu zwłyklego spożywczego w pobliżu nie ma - jest tak ze 2 km dalej dopiero.... Więc mrożę praktycznie wszystko co się do tego nadaje. Więc naturalne jest, ze i dla psów miejsce sie znalazło :) A i zamrażara stoi w piwnicy, bo szkoda mi zagracac kuchni.
Z suchym jest ten plus, że sie zamawia, przywożą pod adres, czasem nawet wniosą, jakies gratisy są często, no i jest suche i nie zapleśnieje, najwyzej myszy pożrą.
Mam tez kota - z nim nie mogę się dogadać na temat surowego, on czasem zje ale zazwyczaj nie ruszy... więc tu tez suche, czasem mokre, a czasem nawet zupy popije troszkę. Kocha oliwki zielone i surowe pomidory. To dziwadło kocie.
Najważniejsze jest, aby psu i wlaścicielowi było dobrze z aktualnym sposobem karmienia. No i zeby zwierzaki nie chodzily chude (jak konie co to je ostatnio monitoruję, choć włąściciele twierdzą, ze z nimi jest ok, tylko mnie i calej grupie osób na wątku wydaje się co innego....)
a tak poza tym - milego dnia życze, choc chłodny, ale i tak piekny :)

Posted

Czasem marzy mi się mieszkanie z dala od miasta. Dlatego przynajmniej na wakacje (ku niezadowoleniu coraz starszych dzieci) wybieram takie miejsca :)
Dziś mgliście i zimno, rano byłam u lekarza (mam tydzień zwolnienia) bo zaniemówiłam. To polenię się trochę w domu :)

Posted

tyle z tego dobrego, ze spokój choc na tydzien.
ja mam wieś dookoła, z wlasnego wyboru, czasem mam tego dośc,a le wystarczy mi chwilowy powrót do miasta aby poczuć, ze to nie to. Wolę więc tak ulożyc liste zakupó czy innych spraw, aby się dało tu żyć i mieszkac na poziomie i mieć ten swój kawal ogrodu gdzie nikt nie ma prawa drzeć sie na moje psy, ze sikaja czy robią kupy - bo za moje jedza i na moim sikaja :)

Posted

Nikaragua napisał(a):
Czasem marzy mi się mieszkanie z dala od miasta. Dlatego przynajmniej na wakacje (ku niezadowoleniu coraz starszych dzieci) wybieram takie miejsca :)
Dziś mgliście i zimno, rano byłam u lekarza (mam tydzień zwolnienia) bo zaniemówiłam. To polenię się trochę w domu :)

Twoje dzieci pewnie są w wieku nastolatków, prawa? Poczekasz z 2 czy 3 lata i będą same ciągnąc na wieś, w największą głuszę ;) Wiem to po sobie :evil_lol:
Zdrówka. Chyba coś panuje, bo mnie też zmogło...

Posted

Korenia napisał(a):
Twoje dzieci pewnie są w wieku nastolatków, prawa? Poczekasz z 2 czy 3 lata i będą same ciągnąc na wieś, w największą głuszę ;) Wiem to po sobie :evil_lol:
..
ale już nie z rodzicami ;)

Posted

[quote name='paniMysza']jaka ona sliczna?
a do jakiej szkoły chodziłyście?
ja teraz zapisałam franie do p. kalisza na nowym dworze:))

OOOOOOOOOOOOOOOOOOOO! Widzę, ze jest szkoła w moich okolicach. Mogę prosić namiary na tego pana Kalisza?
Powala mnie wzrok Niki.Zawsze ulegam psu, który tak patrzy.
Pozdrawiam

Posted

[quote name='mila-ada'][quote name='paniMysza']jaka ona sliczna?
a do jakiej szkoły chodziłyście?
ja teraz zapisałam franie do p. kalisza na nowym dworze:))

OOOOOOOOOOOOOOOOOOOO! Widzę, ze jest szkoła w moich okolicach. Mogę prosić namiary na tego pana Kalisza?
Powala mnie wzrok Niki.Zawsze ulegam psu, który tak patrzy.
Pozdrawiam

najlepiej zapytaj paniMyszy na PW

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...