Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Eluś, nie chodzi o to że brakuje mi pieniążków na tabletki dla Wiki, bo muszę kupić i tak dla Majki i Sabci. Po prostu chce mieć pewność że w przypadku Wiki na pewno zadziałają. (niby wet twierdził że te tabletki dla kotek mogą być również dla suk, ale kazał mi podawać psu dawkę taką jak kotce- dla mnie to dziwne że nie kazał zwiększyć dawkę) Nie jestem w stanie jej dopilnować, a póki co w jej stanie sterylizacja jest wykluczona. Wiki ucieka nam przeskakując siatkę, po chwili wraca...ale wystarczy chwila żeby wróciła do nas z brzuchem:P
Będę prawdopodobnie w czwartek lub piątek u weterynarza, bo mojej kotce łysieją uszy i robią się prześwity na czole, czytałam że może to być świerzb...Elu czy sądzisz że ja znowu przesadzam?:)

  • Replies 1.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Klaudia M. napisał(a):
mojej kotce łysieją uszy i robią się prześwity na czole, czytałam że może to być świerzb...Elu czy sądzisz że ja znowu przesadzam?:)

To raczej na 100% jest niestety świerzb , ale może być też nużeniec lub grzybica....wet powinien zbadać zeskrobinę , bo leczenie " na oko" różnie może wróżyć ...

Posted

Luka przebywa u nas znowu od poniedziałku, sąsiad miał ją zabrać następnego dnia ale nie wraca... wiem że wróci...pewnie na weekend i wtedy ją zabierze-ciekawa jestem na jak długo.

Wikunia również jest u nas, nie robi żadnych postępów, przychodzi do nas tylko wtedy gdy jest naprawdę głodna.:/ Bierze karmę z ręki nerwowo, nie ma możliwości żeby ją pogłaskać. Jeżeli ta sytuacja się utrzyma, tzn. nie będzie robić dalej postępów to będziemy musieć podjąć decyzje co dalej, bo nie może u nas zostać na zawsze. Póki co dajemy sobie czas do końca lipca, może się coś do tego czasu zmieni.

Posted

Klaudio może spróbuj jeszcze zasięgnąć porady w Akademii Białego Psa , pisałaś wcześniej ,że osoba która ją prowadzi mogłaby podjechac do Ciebie i ocenić zachowanie Wiki na miejscu....bo jeśli nadal będzie się tak zachowywac to chyba jednak oddanie jej do hotelu będzie jedynym wyjściem. Wika dorasta i z dzikiego szczeniaka zrobi się dziki pies , jeśli chcemy aby znalazła dom to musimy jak najszybciej coś postanowic w jej sprawie.
Widziałam ogłoszenie Wiki w lokalnej prasie , były jakieś telefony ?
Myślę , że gdyby Timur znalazł dom ( będzie miał kolejne ogłoszenia , na razie ma tylko na gumtree ) mogłabym zaryzykować zabranie jej do siebie.....

Posted

Mam oddzwonić do Pani z ABP o 13.00, umówię się z nią na spotkanie. Nie było żadnych telefonów odnośnie ewentualnej adopcji Wiki. Nie twierdzę, że brak postępów u Wikuni, to tylko jej wina. W ostatnim czasie częściej byłam w pracy niż w domu, teść zajmował się psami i nie koniecznie opieka wyglądała tak jakbym sobie tego życzyła. (dzięki Bogu wyjeżdża dzisiaj) ;) Teraz będę miała więcej czasu, ale powiem szczerze, że sobie nie radzę. Albo moja wiedza na temat psów jest za mała (w co nie wątpię) albo Wika jest trudnym przypadkiem.

Posted

Klaudio, na wszystko potrzeba czasu. Na pewno bardzo się staracie a Wika nie jest u Was od dawna i wszystko robi w swoim tempie. Rzeczywiście byłoby dobrze, gdyby p. Katarzyna przyjechała do Was. Jeśli hotel, to taki, który będzie pracował z psem...

Posted

salibinka napisał(a):
Klaudio, na wszystko potrzeba czasu. Na pewno bardzo się staracie a Wika nie jest u Was od dawna i wszystko robi w swoim tempie. Rzeczywiście byłoby dobrze, gdyby p. Katarzyna przyjechała do Was. Jeśli hotel, to taki, który będzie pracował z psem...

Oczywiście , że jeśli hotel to nie taki który przypomina schronisko , bo skutek byłby zupełnie odwrotny od naszych oczekiwań , Wika musi mieć stały kontakt z człowiekiem , wyprowadzanie jej z boksu nawet kilka razy dziennie na krótkie spacery nic by nie dało . Mimo wszystko mam jeszcze nadzieję , że Klaudia sobie poradzi , ale na wszelki wypadek będzie trzeba czegoś odpowiedniego poszukać. Przy moim stadzie niestety zupełnie nie mam czasu aby Wikę lepiej poznać , chociaż wydaje mi się, że jestem w stanie zrozumieć jej zachowanie...

Posted

To pomóżcie mi ją zrozumieć... wiem, że czuje się zagubiona i że paraliżuje ją strach. Może powinnam ją zamykać w domu gdy jestem na miejscu-tak żeby cały czas była przy mnie. Może powinnam się bardziej jej narzucać? Nie wiem... kłaść się na podłodze gdy ona leży? Chodzić za nią? Nawiązywać z nią kontakt wzrokowy jak najczęściej? Ja piszę poważnie:P mogę tak robić. Od jutra postaram się mówić do niej godzinę dziennie( tym sposobem przeczytam wszystkie książki od ciebie elaju);) Napiszcie mi krok po kroku co mam robić i z jaką częstotliwością to będę tak robić. Może w nocy powinnam spać w tym pomieszczeniu co ona? (mąż mnie zabije ale co tam;p) Może łażenie za nią krok w krok podziała? co myślicie?

Posted

kontakt wzrokowy to lepiej nie, psy odbieraja taki sygnal jako wezwanie do walki, wiec moze to ja jeszcze bardziej przestraszyc... w oczy mozna patrzec tylko swoim psiakom lub takim, ktore sie zna. :)
mysle, ze powinnas do niej mowic i probowac sie zblizyc, podchodzic do niej, ale z wyczuciem, zeby jej jeszcze bardziej nie przestraszyc... mam nadzieje, ze wszystko potoczy sie dobrze :)

Posted

Klaudia M. napisał(a):
To pomóżcie mi ją zrozumieć... wiem, że czuje się zagubiona i że paraliżuje ją strach. Może powinnam ją zamykać w domu gdy jestem na miejscu-tak żeby cały czas była przy mnie. Może łażenie za nią krok w krok podziała? co myślicie?

Dla mnie Wika jest trochę jak dziecko z autyzmem , ona szuka kontaktu z człowiekiem tylko wtedy gdy coś chce ( najczęściej po prostu coś zjeść ) , żyje w swoim psim świecie w którym czuje się bezpieczna. Owszem , jak najbardziej możesz zamykać ją w domu jeśli nie będzie to budzić w niej lęku , ale nie próbuj za nią chodzić , raczej odwrotnie - to Wika powinna chodzić za Tobą . Za każde podejście - nagroda , w jej przypadku smakołyk i "dobre słowo ";) - i pozwól jej się wycofać , niech zobaczy że nic złego się nie stało gdy do Ciebie podeszła. Spróbuj też usiąść ( lub nawet położyć się , byle wygodnie ) na podłodze z miską w ręce , jak podejdzie i będzie jadła możesz do niej mówić spokojnym i monotonnym ( zupełnie pozbawionym emocji ) głosem ale patrzeć nie na Wikę tylko gdzieś w przestrzeń. Spróbuj też posmarować sobie rękę czymś dla niej apetycznym ( np. pasztetem) i pozwolić jej wylizać . W jej przypadku chodzenie za nią i próba pogłaskania na siłę rodzi chęć ucieczki - spróbuj to odwrócić , tak aby to ona czuła potrzebę kontaktu z Tobą . Całkiem prawdopodobne jest to ,że Wika nie lubi być dotykana , głaskana bo nie jest to dla niej przyjemne uczucie.

Posted

Klaudio :), a może napisz do Ronji (nick: ronja). Ona i jej mąż od jakiegoś czasu pracują z lękliwą, niezsocjalizowaną suczką z Krzyczek, taką żyjącą właśnie we własnym świecie i "nie potrzebującą" człowieka - to jest oczywiście inny przypadek, ale mają doświadczenie i pasję do pracy z psem, dużo wyczucia, zrozumienia i wytrwałości - pomaga im behawiorysta - suczka robi postępy - może pomogliby i doradzili Ci. Tutaj masz wątek, warto spróbować kontaktu z nimi, może zaprosić tutaj: http://www.dogomania.pl/threads/172429-Sonia-z-Krzyczek-%E2%80%93-strach-i-przera%C5%BCenie-prosi-o-wsparcie-finansowe-brak-deklaracji?highlight=sonia+Krzyczek

Posted

miło mi, ze ktoś docenia naszą pracę i zaangażowanie;)
nie czytałam jeszcze wątku, a jutro rano wyjeżdzam, ale z wstepnych informacji, to Wiki przypomina Kaira, też z Krzyczek, który jak do nas przyjechał nie pozwolił się dotykać, reagował agresją - kłapał zębami, szczekał, odskakiwał jak oparzony. początki były trudne;) po 2 latach - Kair zwany Kaluszkiem jest moim psem cieniem, spi ze mną w łózku i obecnie jesteśmy na etapie nauki chodzenia na smyczy (trochę inną metodą niż z Sonią). doczytam wątek w niedzielę wieczorem/pon i mogę podzielić się swoją wiedzą w jaki sposób oswajaliśmy Kaira. nie jestem behawiorystą i nie diagnozuję na odległość, ale może częśc naszych działań da się zastosować przy Wiki. tak naprawdę z behawiorystą pracujemy od 7 miesięcy - wcześniej działaliśmy na wyczucie, trochę czytaliśmy.Polecam wizytę behawiorysty - ale takiego z prawdziwego zdarzenia, który zobaczy psa, jego reakcje i pomoże Ci ustalając program do pracy.

Posted

Ronja Bardzo dziękujemy !:loveu::loveu:
Pomoc i doświadczenie osoby , która z powodzeniem przerobiła podobny problem jest dla nas ( a dla Wiki szczególnie ) nieoceniona i bardzo potrzebna . Wiki nie może na zawsze zostać u Klaudii , musi znaleźć dom , ale w tym stanie psychicznym w jakim aktualnie znajduje się sunia nikt nie zdecyduje się na jej adopcję. Jeszcze raz wielkie dzięki za zainteresowanie tematem !

Posted

Jeżeli to prawda co mówi teść to Wikunia ostatnio zaczepiała go łapką po nodze, gdy jadł śniadanie. (prosiła o jedzenie)
Natomiast mój "ukochany" sąsiad twierdzi, że ostatnio podeszła do niego i pozwoliła się pogłaskać. Nie wiem czy to prawda, ale jeśli tak to Wika po prostu panicznie boi się tylko nas:( A ja ją "tylko" łapałam, nie wiem dlaczego zapamiętała to tak traumatycznie.

Posted

Klaudio , to znaczy po prostu ,że Wika jest bardzo nieufna , a taki pies każde niemiłe dla niego przeżycie pamięta bardzo długo , Ty po prostu jesteś dla Wiki baaardzo duża i baaardzo groźna:evil_lol: . Jeśli to prawda , że Wika jednak szuka kontaktu z człowiekiem to znaczy ,że zaczyna się przełamywać . Z czasem może się jeszcze okazać ,że Wikunia będzie bardziej kontaktowym psem niż Twoja Maja , która panicznie boi się obcych ( mężczyzn szczególnie - mam rację ?) i z którą również należałoby popracować

Posted

Ciągle mam nadzieję, że Wikunia się przełamie choć by troszkę. Żebym wiedziała, że idziemy w dobrym kierunku. Bo boję się po prostu, że przy nas i przez nas nie zrobi żadnych postępów.

Nad Majcią, zamierzamy pracować. Póki co zaczęliśmy ją zabierać na spacery w miejsca w których przebywają inni ludzie i w których może doświadczać nowych dźwięków i rzeczy. Wczoraj był u mnie mój "ukochany" sąsiad i pocałował mnie w rękę. A Majka warkneła na niego i zaszczekała.:D Także broni tego, co należy do niej;) Sąsiad próbował ją pogłaskać i też na niego warczała. Cieszę się, że "ma swoje zdanie" a nie kuli się i ucieka jak Wikunia. Poza tym Majka jak przystało na psa stróżującego, regularnie obszczekuje sąsiadów.;) Elaju, Saba również była takim dzikusem jak Majka, i albo z tego wyrosła albo instynktownie nad nią pracowaliśmy.;) Teraz jest o niebo lepiej... aczkolwiek dużo im brakuje do tego, by mieć taki stosunek do ludzi jak mój pierwszy pies, który każdego człowieka kochał i wielbił.

Posted

Oczywiście ,że Wika z czasem stanie się normalnym psem , to jeszcze szczeniak ,pracując z nią można wiele osiągnąć - chociaż zawsze będzie trochę nieufna .
Jeśli chodzi o Maję , to w jej przypadku takie zachowanie jest reakcją lękową , a nie obronną - sąsiada już zna , trochę się go obawia , nie ufa mu ale miała solidną podporę w postaci Twojej osoby więc pozwoliła sobie na warczenie - w innym przypadku schowałaby się w kącie. Nie próbuj czasem z niej zrobić psa obronnego:diabloti: - fatalnie by się czuła w tej roli . To że obszczekuje sąsiadów jest naturalne dla każdego psa zaganiającego , a takim przecież jest PON - psy pracujące ze stadem i robiące za tzw. dzwonek alarmowy ( ale nie służące do jego ochrony) to największe szczekacze z pośród wszystkich ras.

Posted

elaja napisał(a):
Oczywiście ,że Wika z czasem stanie się normalnym psem , to jeszcze szczeniak ,pracując z nią można wiele osiągnąć - chociaż zawsze będzie trochę nieufna .


Tylko że boję się że w pracy nad Wiką popełniam błędy i tym samym uniemożliwię jej oswojenie się oraz znalezienie kochającego domu.

Majcia nie zna sąsiada o którym mowa, to właściciel Luki i chyba widziała go pierwszy raz. Wiem, że jest to pies stróżujący i nie narzucam jej tego jaka ma być. To tak jak z dzieckiem, każdy by chciał żeby jego pociecha została lekarzem, architektem czy wybitnym naukowcem etc. ale nawet jeśli tego nie osiągnie i tak będziemy je bardzo kochać.

Posted

Klaudia M. napisał(a):
Tylko że boję się że w pracy nad Wiką popełniam błędy i tym samym uniemożliwię jej oswojenie się oraz znalezienie kochającego domu.
.

Klaudio , ważne jest to , że chcesz jej pomóc i starasz się z nią pracować , jeśli będzie konieczna wizyta behawiorysty to jej koszty wezmę na siebie bo i tak cały ciężar opieki nad Wikunią jest Twoim udziałem.

Posted

Elaju, na razie staram się częściej bywać w domu-unormować grafik i tak rozłożyć swój czas, by móc go poświęcić maxymalnie na sprawy najważniejsze czyli w tym momencie psy a w szczególności Wika. Póki co czekam na informację od Pani Kasi z ABP, kiedy będzie mogła do nas przyjechać. Gdy oglądnie Wikę, zdecydujemy co dalej robić.

Posted

Klaudia, super, że Wiki zobaczy specjalista:)
Żadne porady na odległość tego nie zastąpią. Napisałam Ci pw z filmem jak ćwiczyliśmy z Sonią. Nie napisałam tego wszystkiego tutaj jawnie. kto czytał wątek Soni, ten wie pewnie dlaczego - zaraz pani mądralińska, która lubi diagnozować na odległość zacznie się czepiać, bo wg niej my tylko szkodzimy Soni, nie zrobiła u nas żadnych postepów, zyła wręcz w izolacji;)
Klaudia, z każdym psem można pracować. my zaczynalismy z Sonią od psa skulonego w kącie boksu, który sztywniał i ślinił się ze strachu na widok człowieka. Pomalutku nauczyła się, ze głaskanie jest przyjemne, że człowiek jest fajny. Z Wiki masz łatwiej, bo nikt jej chyba bardzo nie skrzywdził i ona nie ma takiej głębokiej traumy związanej z człowiekiem jak miała Sonia czy Kair

Posted

ronja napisał(a):
Klaudia, super, że Wiki zobaczy specjalista:)
Żadne porady na odległość tego nie zastąpią. Napisałam Ci pw z filmem jak ćwiczyliśmy z Sonią. Nie napisałam tego wszystkiego tutaj jawnie. kto czytał wątek Soni, ten wie pewnie dlaczego - zaraz pani mądralińska, która lubi diagnozować na odległość zacznie się czepiać, bo wg niej my tylko szkodzimy Soni, nie zrobiła u nas żadnych postepów, zyła wręcz w izolacji;)
Klaudia, z każdym psem można pracować. my zaczynalismy z Sonią od psa skulonego w kącie boksu, który sztywniał i ślinił się ze strachu na widok człowieka. Pomalutku nauczyła się, ze głaskanie jest przyjemne, że człowiek jest fajny. Z Wiki masz łatwiej, bo nikt jej chyba bardzo nie skrzywdził i ona nie ma takiej głębokiej traumy związanej z człowiekiem jak miała Sonia czy Kair


Ronja wiemy kto czytał watek soni i zna Sonie i wie ,że cięzko pracowalisci i nadal pracujecie z Sonia. wiemy ,ze jest taka pani madralinska co siedzi tylko przed kompem i wszytkich poucza i ze wszyscy robia żle tylko ona wie najlepiej, lepiej niz ludzie którzy pracuja i pomagaja w praktyce ,a nie na forum .

Posted

Wobec tego jak tylko znajdę czas poczytam wspomniany wątek - aby wiedzieć chociaż czyich rad unikać , ale głównie po to aby dowiedzieć się o losach Soni . To prawda , w dzisiejszych czasach wyjątkowo obrodziło nam w specjalistów wszelkiej maści , których wiedza wprawdzie jest ogromna - ale niestety mieści się jedynie w ramach teorii i nie trąci nawet odrobinę praktyką.
Jeszcze raz wielkie dzięki Ronju za przybycie !

Posted

Dziękuje RONJA za pomoc i rady, są bardzo przydatne. Od razu po powrocie do domu zaczęłam je wdrażać w życie;)

Czytam Wikuni, ale ona zasypia:D czy wtedy mam jej przestać czytać?? Bo kilka razy ją obudziłam ale zaraz znowu zasnęła.
Mam problem maleńki przy karmieniu ze swoimi suczkami, a dokładniej ze szczeniakiem SABKĄ. Czasami gdy karmię Wikę, Saba podchodzi i ją atakuje. Jak mam reagować, mam takie pomysły:
a) bez słowa, zaprowadzić do drugiego pokoju i zamknąć na kilka minut jednym słowem IZOLACJA
b) rozdzielić i kilka minut ignorować Sabę, ale zostawić ją w tym samym pomieszczeniu
c) nie dopuszczać do sytuacji gdy psy są karmione w jednocześnie;)

Z obserwacji mojej wynika, że działa zarówno a i b jak i c, ale nie wiem które jest najlepsze, biorąc pod uwagę że Sabcia też jest lękliwa, nie chciałabym tego pogłębić.

Luka, wczoraj ponownie pojechała z sąsiadem.:)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...