Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Na pierwszym zdjęciu Wikunia wcina "kabanosika"-smakołyk, smakuje jej na tyle, że gdy tylko nadarza się okazja kradnie go Sabie i ucieka na pole.
Wika to straszna akrobatka, znaleźliśmy miejsce przez które ucieka...wchodzi po siatce i ją przeskakuje:/ mąż własnie próbuje coś zaradzić. Ale nie ma co się dziwić, ostatnio w nocy idąc do łazienki zauwazyłam Wikę śpiącą na parapecie:D a rano miałam ślady nóżek na wysokiej komodzie:) Przyznam szczerze, że ten pies przewyższa nas sprytem i inteligencją;)

  • Replies 1.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Fotki z dzisiaj - czarna podpalana to Wika , a pręgowana mix bokserka to mama Wiki - Luka . Luka to zupełnie normalny , fajny i otwarty psiak , jej córka niestety dzikus , nie pozwala się dotknąć ale na szczęście można ją już karmić z ręki - unika kontaktu i odsuwa się na bezpieczną odległość ale już nie ucieka. Czuje sie swobodnie tylko w pewnej odległości od człowieka , jednak i tak poczyniła już ogromne postępy - z daleka macha ogonem , nawet potrafi się bawić.

" class="ipsImage" alt="">
" class="ipsImage" alt="">
" class="ipsImage" alt="">
" class="ipsImage" alt="">
" class="ipsImage" alt="">

Posted

Wika wysłana tamb z takim tekstem, jak coś dodać/ująć/zmienić - proszę, piszcie:

Wika to półroczna, średniej wielkości suczka. Urodziła się niechciana.
Nikt o nią nie dbał. Biegała samopas, narażona na głód i
niebezpieczeństwo, przeganiana przez ludzi. Kiedy właściciel
postanowił pozbyć się jej ostatecznie, wrażliwa osoba, którą martwił
los szczenięcia, tymczasowo przygarnęła Wikę do siebie. Ponieważ jest
to rozwiązanie awaryjne, pilnie poszukujemy domu, który podejmie
opiekę nad tym sponiewieranym psim dzieckiem. Suczka uczy się, że
człowiek bywa dobry, powoli przełamuje strach i nieufność. Młody wiek
oraz wrodzona, duża inteligencja są jej sprzymierzeńcami. Poszukujemy
dla Wiki troskliwych opiekunów, którzy zapewnią jej bezpieczne,
ciepłe miejsce na zawsze.

http://i55.tinypic.com/2ex4qd3.jpg

Posted

Teks jest świetny , bardzo dziękuję Pani Aniu ! Dokładnie oddaje to co było udziałem Wiki i jej rodzeństwa - gromadki nikomu niepotrzebnych zwierząt pozostawionych na pastwę losu ( i wrażliwych sąsiadów) przez ich niby-właściciela. Mam nadzieję , że znajdzie się osoba , która zaofiaruje Wiki dom i nauczy prawdziwej przyjaźni z człowiekiem - bardzo mi żal zmarnowanej młodości tej psinki.

Posted

Ja również dziękuje za pomoc, tekst ogłoszenia bardzo mi się podoba. Na pewno znajdziemy szybko odpowiedni domek dla Wikuni:)
I mam nadzieje, że nadrobi jeszcze to co straciła;) Pozdrawiam.

Posted

Klaudio , znaleźć dom dla szczeniaka jest najłatwiej , dobry dom już o wiele trudniej.....Dobrze , że Luka więcej szczeniąt już nie będzie miała , pomyśl tylko co się mogło stać z tymi kilkudziesięcioma które urodziła - ile z nich spędza całe życie na łańcuchu , ile trafiło do schronisk a może zostało przetopionych na smalec ....a ile zginęło pod kołami samochodu ?

Posted

Nie uważam żeby ten szczeniak miał źle u tego Pana, wypadki się zdarzają każdemu. Gdyby ktoś pod tym kątem miał decydować czy dana osoba powinna mieć zwierzę czy nie... to mi zwierzaki od razu by odebrano a pod opiekę dano by mi co najwyżej "sztucznego kwiatka w doniczce". Moja sunia też zginęła pod kołami samochodu, ale nie mogę powiedzieć żebym była dla niej niedobra. Myślę że miała szczęśliwe życie, niestety krótkie...Misia mam nadzieję, że też była kochana. Wiem, że przestrzegacie tych wszystkich procedur adopcyjnych...ale mnie nikt nie sprawdzał a może powinien?? Sama wiesz że moje sunie są niesamowicie lękliwe, ktoś patrząc z boku mógł pomyśleć, że je bije i bóg wie co jeszcze. A wydaje mi się, że jestem dla nich dobrym i odpowiedzialnym opiekunem... przynajmniej się bardzo staram.

Co do "właściciela" Misi, wcale nie musiał mi nic pisać. A ja żyłabym w błogiej nieświadomości, mimo to poinformował mnie o śmierci pieska. Moim zdaniem dobrze to o nim świadczy.

Posted

Klaudio , nie chodzi o bicie czy maltretowanie a o coś takiego co się nazywa odpowiedzialność , o to ,że ktoś kto decyduje się na posiadanie zwierzaka powinien przewidzieć wszystkie możliwe sytuacje , wypadki owszem się zdarzają , ale najczęściej z powodu braku wyobraźni właściciela. Jeśli chodzi o Ciebie to podziwiam Cię za to co robisz dla tych zwierzaków.

Posted

Mój pies zginął właśnie z braku odpowiedzialności i wyobraźni. Nie powiem, żeby sąsiad mi zaufał (po raz kolejny) dając mi kolejnego psa. Bo po prostu pozbył się problemu aczkolwiek każdy zasługuje na druga szansę. Są ludzie którzy uczą się na błędach, a są tacy którzy niczego się nigdy nie nauczą. Nie wszystko można przewidzieć, choć wiele bym oddała żeby była taka możliwość. Co do psiaków,tak jak pisałam wcześniej... każdy zasługuje na szansę nawet a może zwłaszcza one...ja nie robię nic szczególnego. Może to też jakaś forma odkupienia dla mnie;)

Posted

Sąsiad zabrał Lukę, zobaczymy na jak długo.

Wikunia dziś w nocy piszczała pod drzwiami w ogrodzie, chyba bała się burzy. Wpuściłam ją i całą noc spędziła na fotelu w salonie. Potem rano chodziła za nami to do łazienki, to do kuchni. Widać że ma ochotę na kontakt z człowiekiem, ale nie wie jak się do tego zabrać;)

Znalazłam zdjęcie Wiki z 6 marca, przy okazji nauczyłam się wklejać zdjęcia;) Oczywiście Wika to ta czarna na pierwszym planie, ruda to moja Saba.

Posted

Wygląda na to że jednak jest coraz lepiej. Mam taki pomysł , zostało mi jeszcze sporo tabletek STRESS OUT ( srodek calkowicie naturalny , nie uzalezniający i dzialający stopniowo) i proponuje abyś zaczela podawać je Wikuni. Środek sprawdzony na mojej Muszce , panicznie bojącej sie petard , burzy , a z czasem wszelkich odglosow i błyskow przypominajacych powyższe. Każdy Sylwester czy letnia burza to był koszmar dla psa i dla nas - a ostatni ( po zaaplikowaniu środka zgodnie z zaleceniem weta ) Mucha spędziła komfortowo olewając zupełnie całe sylwestrowe szaleństwo i co ciekawe , mimo że od tamtego czasu wiecej jej tego nie podawałam okazało sie ,że przestała bac sie burzy......nigdy bym w to nie uwierzyła gdybym nie widziała na wlasne oczy. Zgodnie z ulotką środek ten powoduje u psa ustąpienie napiecia spowodowanego stresem i swoiste samozadowolenie - spróbujmy go wykorzystać w takim razie przy socjalizacji Wiki , jeśli pozbędzie sie lęku może pozwoli jej to zbliżyć sie do człowieka i zapamietać ten moment pozytywnie - a tym samym może przerwiemy to błędne koło w które wpadła.
Wegług mnie obecnie Wika utrwala zakodowany wcześniej mechanizm postępowania - podchodzi blisko , nawet bierze pokarm z ręki ale powoduje to u niej takie napięcie , ze próba dotknięcia wyzwala u niej tylko większą panikę , a tym samym Wika każdą próbę kontaktu zainicjowaną przez człowieka zaczyna kojarzyć jako samo zło . To jest takie zamkniete koło , z którego ciężko się psu wydostać.

Posted

Dziękuje elaju, chętnie skorzystam. Zrobię wszystko, żeby mała się oswoiła...oczywiście w granicach zdrowego rozsądku;) Kiedy i jak możemy umówić się na odbiór tabletek??

Posted

Możesz odebrać w każdej chwili , ja z reguły wieczorem bywam w domu więc nie będzie z odbiorem żadnego problemu.
Widzę ,że wstawiłaś sobie avka :loveu: i walczysz ze zdjęciem ( lub banerkiem ) w podpisie - powodzenia ;)

Posted

Nie ma problemu . może być 17-sta , też zdążę wrócić z pracy.
Szkoda ,że zdjęcia tego nie oddają jaki Wika ma niezwykły rysunek na wszystkich rudych podpalaniach - otóż odziedziczyła po Luce maść pręgowaną , a dodatkowo po nieznanym ojcu czarny płaszczyk , nieczęsto się spotyka taką kombinację barw.

Posted

Klaudia M. napisał(a):
Ojciec wcale nie jest taki nieznany:D to PUSZEK, pies mojego znajomego:D Średniej wielkości pies, charakter też jest ok.

Ooo , to Wika prawie rodowód ma :diabloti:

Posted

Klaudia M. napisał(a):
Myślę, że można by też ubiegać się o alimenty;)

)

A wiesz , że to doskonały pomysł , właściciel Puszka to się cieszyć powinien że tylko na jedną Wikę powinien płacić , alimenty na wszystkie szczeniaki nieźle by mu portfel wyczyściły :evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Posted

Czy orientujecie się może jakie tabletki anty dla suczek są najlepsze? Kiedyś zakupiłam u weterynarza takie tabletki tyle że dla kota- powiedział, że działają również u psów. Czy to prawda? Wika nie ma jeszcze cieczki, ale obawiam się, że może być lada moment.:/

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...