elaja Posted April 17, 2011 Posted April 17, 2011 Rozumiem , że Państwo zrezygnowali..... Teraz się nie dziw , proszę , że wściekam się na każdego , kto dopuszcza do urodzenia się szczeniąt , a potem nie potrafi nawet o nie zadbać . One są dzikie bo po prostu nie miały od urodzenia kontaktu z człowiekiem , nikt pewnie poza Tobą się nimi nie interesował , jak podrosły to razem z matką uczyły się szukać pożywienia na cudzych podwórkach...Jeśli w miarę szybko znajdą domy to wiele rzeczy jeszcze nadrobią o ile nowym właścicielom będzie się chciało z nimi pracować...jeśli nie ,wolę nie myśleć. Mam ogromny szacunek dla Ciebie za wszystko co dla nich robisz , za Twoją determinację i upór w szukaniu dla nich domów , za to , że mając już swoje psy jeszcze próbujesz oswajać te dzikusy , za decyzję zabrania ich do siebie chociaż na jakiś czas. Ja mogę pomóc tylko ogłoszeniami ( wiem że to niewiele ) - sama mam wlasne trzy psy i czwartego Timura na tymczasie - który już trwa od grudnia i dokąd on domu nie znajdzie ,żadnego psa nie mogę niestety do siebie zabrać. Quote
Klaudia M. Posted April 17, 2011 Author Posted April 17, 2011 Za każdą pomoc jestem wdzięczna. Dla mnie dwa psy i kot, to na prawdę już szczyt możliwości. Tym bardziej że trzymam je w domu, bo nie uznaje psów na łańcuchu etc. Sama muszę się przyzwyczaić do nowej sytuacji, ale nie wykluczam że gdy będę już mieć ogrodzoną posesję, zakończony remont...może zdecyduję się zapewnić jakiemuś pieskowi przynajmniej DT. Nie wiem jak sytuacja wyklaruje się z Luką, może ją będę musieć przygarnąć. Ale nie chce niczego obiecywać. Jestem wściekła na sąsiada, bo wiem że wykorzystuje moje miękkie serce na umyślnie. Państwo powiedzieli mężowi, że muszą się przespać z "tematem" i jutro zdecydują. Napisałam do nich sms z "wyjaśnieniem", może przekona ich to co napisałam. Mąż twierdzi, że dobrze było im z oczu patrzeć i nie wyglądali na zrażonych. Zobaczymy co to będzie... Chcą przygarnąć tą sunie z pierwszego zdjęcia (która leży na piasku) jest naprawdę śliczna, bez problemu znajdzie dom. Jak nie u nich to u kogoś innego. Martwię się o tą drugą, ma specyficzną urodę. Też jestem zwolenniczką sterylizacji;) Ta sunia z pierwszego zdjęcia jest już w domu, wskoczyła nam na łóżko do sypialni i poszła spać.:D niestety mąż ją musiał "zgonić" teraz robi polowanie na drugą... Może powinnam im nadać jakieś imiona, co? Poproszę o jakieś propozycję... moze Donia i Wiki? Nie wiem czy imiona spodobają się potencjalnym nowym właścicielom... PS: Będę w pracy dopiero w środę:) i wtedy będę miała dostęp do internetu. Pozdrawiam. Quote
elaja Posted April 17, 2011 Posted April 17, 2011 Haha , na każdą pomoc możesz u mnie liczyć , tylko nie na to abym została chrzestną - zbyt długo mi się tu obrywało za nazwanie kerry blue terriera Ciapkiem :evil_lol::evil_lol:.Na razie trzymam kciuki:thumbs: aby Państwo się nie rozmyślili ! edit. Twoja propozycja jest super -Donia i Wiki fajnie brzmi ! Quote
salibinka Posted April 19, 2011 Posted April 19, 2011 Klaudio, i jak, udało się z drugą suczką? Jak sobie radzicie (radzicie?) w tej nowej sytuacji? Czy i jak można Wam pomóc? Quote
Klaudia M. Posted April 20, 2011 Author Posted April 20, 2011 Kolejna suczka wydana (ta ze zdjęcia gdzie lezy na piasku) nadano jej imię LEDA:) a druga.... złapaliśmy ją dwa dni temu na siłę.... Piszczała, drapała i gryzła.... Przez dwa dni leżała pod sofą, nie dała się dotknąć:( nawet obroży nie mogłam jej założyć, nie wspomne już o tym że nie da się jej wziąć na ręce... Wczoraj wyskoczyła z balkonu i uciekła.... teraz na prawdę nie można jej już złapać. Ona jest totalnie dzika, dziś jestem w pracy a jutro przyjeżdza do mnie rodzina m. in. teściowa na miesiąc. I nie mogę ją wziąć do domu, nie dość że śmierdzi od niej niemiłosiernie (nie ma możliwości żeby ją wykąpać) to jeszcze załatwia swoje potrzeby wszędzie. Nie mogę wymagać od gości że podczas gdy będę w pracy, będą sprzątać kupy i siki po psie, bez przerwy. Jedyne co mi przychodzi do głowy to żeby podzwonić do fundacji które zajmują się psami lub do krakowskiego schroniska, może oni by jej pomogli? Przynajmniej poprzez jakiś dom tymczasowy.... Bo gdyby nie to że jest w zachowaniu totalnie dzika, już wczoraj również miała by dom. Jestem bezradna:( Mąż dziś mi prześle zdjęcia na meila, myślę ze warto również poszukac domu dla Luki, matki suczek. Ustaliłam z mężem że dam tylko jedno ogłoszenie na gumtree dla Luki, jezeli się ktoś znajdzie było by cudownie...a jeżeli nie, no to nie będziemy się wtrącać.... Tak sobie myślę.... ze dam jeszcze ogłoszenie dla Wikuni, ale napiszę w nim jak na prawdę sprawa wygląda....może ktoś się nie zrazi i podejmie "wyzwanie"?? A moze ktoś mi doradzi jak osowić suczkę-Wikę, nie moge trzymac jej w domu:/ mam nie ogrodzoną posesję może kojec...ale nie mam możliwości żeby go zdobyć....ktoś pomoże? Chciałabym jej pomóc... Wikunia http://krakow.gumtree.pl/c-Zwierzaki-psy-szczenieta-Sunia-bez-szans-na-dom-Poszukuje-kochajacego-domu-W0QQAdIdZ276507019 Luka http://krakow.gumtree.pl/c-Zwierzaki-psy-szczenieta-Oddam-ok-10-letnia-suczke-rasa-mieszana-W0QQAdIdZ276496914 Lukunia ma już 140 wizyt, Wikunia 40:) Quote
elaja Posted April 20, 2011 Posted April 20, 2011 Dobrze , że jedna sunia ma już dom...co do Wiki to naprawdę trudna sprawa , ona jest chyba najdziksza z całego miotu i będzie potrzebowała bardzo cierpliwego i doświadczonego właściciela...nie mam pomysłu jak mogłabym pomóc , w oswajaniu Wiki bardzo pomocna będzie obecność łagodnego , przyjaznego psa ,którego mała mogłaby naśladować i który by jej pokazał , że człowiek nie musi być zły . Dla Luki będę szukać krótkiego dt na czas po sterylce , bo jak obliczyłam niezadługo będzie miała cieczkę i następny miot.....dla niej na dzień dzisiejszy to jedyne wyjście , chyba że znajdzie się ktoś chętny aby ją przygarnąć ( Klaudia , masz naprawde szczęśliwą rękę do adopcji , właśnie myślę nad tym aby Ci Timura - to ten z mojego banerka- podrzucić:diabloti: , bo ja od grudnia mu domu nie mogę znaleźć ). Jeśli będą o Lukę jakieś telefony , to proszę , sprawdź krakowską "czarną listę" - na czele jest pewna pani , która kocha adoptować starsze suczki po to , aby je zaraz uśmiercać....Później powklejam tu zdjęcia Luki i Wiki i jak znajdę to podam link do wątku tej pani . Quote
Klaudia M. Posted April 20, 2011 Author Posted April 20, 2011 Rodzinę dla Luki sprawdzę osobiście, nawet gdybym miała jechać na drugi koniec Krakowa:) Przyznam szczerze, że zastanawiałam się nad adopcją Timurka, ale mąż nie chciał kategorycznie samca.;) Nie widziałam Timura na gumtree, może warto spróbować go tam wystawić. Mogę go wystawiać codziennie;) Tylko potrzebuje zdjęć... Co do mojego męża, on również ma miękkie serce więc kto wie...:) Do tej pory wydałam już 10 kotów i 7 psów;) mam nadzieje że żaden nie znalazł się w schronisku czy na ulicy... Co do tej baby, to czytałam na jej temat i będe bardzo uważać... Co do Wiki, czy ktoś zna jakiś środek, który pozwoliłby ją uspokoić na tyle, żebym mogła ją wykąpać...a moze dam jej środki nasenne i wykąpie?:D myślicie że się nie przebudzi?? Oczywiście tabletki wezmę od weterynarza;) Quote
elaja Posted April 20, 2011 Posted April 20, 2011 Polecam STRESS OUT , sprawdziłam osobiście na mojej Muszce w okresie sylwestrowym , z tym ,że działa nie od razu tylko stopniowo , trzeba podawać przez jakiś czas codziennie , po za tym nie uzależnia i nie ogłupia psa, tylko wycisza . Niektórzy podają sedalin ale ja nie jestem do niego przekonana , to psychotrop . Jeśli chodzi o Timura , to z niego już żaden facet , eunuch co najwyżej , ale to pies z charakterem , nie nadaje się niestety dla każdego , osoba która go adoptuje musi mieć doświadczenie w układaniu psów . Nie wydam go nigdy do rodziny z małymi dziećmi , ani dla nikogo kto musiał oddać swojego psa z powodu problemow z dominacją - taka osoba sobie z nim nie poradzi.Timek miał juz kilka serii ogloszeń , ale w treści zawsze podaję informacje o charakterze psa i pewnie stąd brak zainteresowania... Pytam z ciekawości , chętni na twoje psiaki z których ogloszeń trafili ? Quote
Klaudia M. Posted April 20, 2011 Author Posted April 20, 2011 Chętni na wszystkie psy i koty trafili do mnie z gumtree:) Zrezygnowałam z adopcji (ze starania się o adopcję) Timura głównie dlatego że to samiec. A drugi powód to ten, że bałam sie jak zareaguje na sunię. A teraz czytam, że mogło nie być tak źle... może wartą tą informacje bardziej zaznaczyć.... Co do układania psa, uważam że wszystkiego można się nauczyć tylko trzeba na prawdę chcieć. To znam z teorii, a w praktyce moje suczki śpią z nami na łóżku, bo im pozwalamy. I reagują na imię tylko czasami:D ale gdy już zareagują to z dumy obrastamy w piórka:P Dla nas najważniejsze żeby piesek nie załatwiał się na podłodze za często. Nie jestem zbyt wymagająca, chociaż wydaje mi się, że trafiłam na tak fajne pieski że po prostu nie muszę od nich wymagać...a może wymagam tylko sama o tym nie wiem;) Podobno mam bardzo dominujący charakter wręcz zaborczy;) Powiem Ci, że nie wiem co by musiało się stać zebym oddała psa...chyba tylko w wypadku gdyby pogryzł kogoś z nas bez przyczyny na tyle dotkliwie że wylądowalibyśmy w szpitalu. Ale wątpię, żeby którykolwiek pies gryzł bez powodu. Dla mnie pies czy kot to członek rodziny-dziecko. A co ze mnie był za człowiek gdybym oddała swoje "dziecko" do takiego miejsca... Może podam suni, ten silniejszy psychotrop, wykąpie ją założe jej obroże. A potem będe podawać ten drugi lek na wyciszenie. Moze to pozwoli jej się szybciej oswoić? A teściowa nie zwariuje? Quote
elaja Posted April 20, 2011 Posted April 20, 2011 Sedalin działa zwiotczająco i chyba nasennie , pies zachowuje natomiast świadomość i pewnie jak się bał to boi się jeszcze bardziej tylko nie może uciekać i się bronić , jeśli zapamięta pierwszą kąpiel w takim stresie to będzie potem panikował jak tylko usłyszy plusk wody , poza tym czasami reakcja psa jest zupełnie inna od naszych oczekiwań - po prostu wpada w większą panikę lub w ogóle środek zupełnie nie działa. Musisz dopytać dokładnie weta. Poniżej wklejam zdjęcia Wiki. " class="ipsImage" alt=""> " class="ipsImage" alt=""> " class="ipsImage" alt=""> " class="ipsImage" alt=""> Quote
elaja Posted April 20, 2011 Posted April 20, 2011 A to Luka - matka szczeniąt " class="ipsImage" alt=""> " class="ipsImage" alt=""> " class="ipsImage" alt=""> Quote
Klaudia M. Posted April 20, 2011 Author Posted April 20, 2011 Myślałam że pies po sedalinie tak jakby śpi/traci świadomość... Jeżeli tak nie jest to nie będe mu tego absolutnie robić. Quote
elaja Posted April 20, 2011 Posted April 20, 2011 Napisałam na wątku krakowskim prośbę o pomoc w przetrzymaniu Luki po sterylce , może znajdzie się ktoś chętny . Czy Wiki na widok każdego reaguje paniką , swojego "pana" też tak się boi ? Zastanawiam się czy ona jest tylko taka nieufna z natury , czy jest jeszcze inny powód.....? Quote
Klaudia M. Posted April 20, 2011 Author Posted April 20, 2011 Sąsiad jest tam raz na jakiś czas i on nie ma z nimi wcale kontaktu. Znalazł prace 100 km od Czernej i wraca tylko po to żeby dokończyć remont domu. Nie przejmuje się czy mają wodę i karmę. Ona ucieka przed wszystkimi, właśnie tego nie rozumiem. Reszta psiaków, po prostu się bała. Ostatnia LEDA na mój widok od razu się kładła na grzbiecie pokazując że jest bezbronna. Po dwóch dniach karmiłam ją ręką i spała mi na kolanach... Nie wiem czy nad WIKĄ ktoś się znęcał... ale jest inna niż pozostałe psiaki.. WIKA z tego co zaobserwowałam jest bardzo dominująca i agresywna w stosunku do rodzeństwa.... Więc może ona tak ma:/ Ale NESTOR też wszystkie suczki gryzł, ale przed człowiekiem się kulił- nie uciekał. Dawał się głaskać ze strachem ale dawał... Quote
elaja Posted April 20, 2011 Posted April 20, 2011 Możliwe , że jest najbardziej nieufna z rodzeństwa , a brak kontaktu z człowiekiem jeszcze tę nieufność pogłębił...nauczyła się walczyć o wszystko z rodzeństwem..człowiek pewnie nie jest jej specjalnie potrzebny i dlatego unika kontaktu . Ją trzeba oswajać powoli , nic na siłę , najpierw , jak już pozwoli się dotykać można założyć jej obrożę ,ale bez przypinania smyczy , z kąpielą radzę poczekać bo na pewno wpadnie w panikę . Jeśli się uda to można spróbować nie w wannie , ale na zewnątrz, ja tak przyzwyczajam Timura , bo pierwszą kąpiel w życiu miał pewnie dopiero u mnie . Ciapka , jak chciałam wykąpać w wannie ( miałam prawo sądzić , że rasowy , choć totalnie zaniedbany pies zna takie sytuacje)to tak szalał ,że natychmiast musiałam go wyjąć - później parę razy wykąpałam go na zewnątrz i mimo ,że zachwycony nie był , jakoś się udawało , stopniowo też przyzwyczajałam go do nożyczek , trymera i szczotki. Najgorsze ,że Wiki ma już 4 miesiące , nie za długo będzie prawie dorosła i masz mało czasu aby jej znaleźć dom.... Quote
elaja Posted April 22, 2011 Posted April 22, 2011 Co słychać u Wiki i Luki ? Są zainteresowani adopcją psiaków ....? Quote
Klaudia M. Posted April 24, 2011 Author Posted April 24, 2011 Witam, nie miałam ani jednego telefonu. Ale sunie mają się świetnie, pilnują mi całymi dniami domu:D Quote
elaja Posted April 24, 2011 Posted April 24, 2011 Czyli psiaki są u Ciebie ?;) Masz możliwość aby podać Luce środek na odrobaczenie ? Przed ewentualnym zabiegiem powinna być odrobaczona przynajmniej do dwóch tyg.wcześniej...ona w ogóle ma aktualne szczepienia ? Nie mam pojęcia czy w tym roku już była akcja szczepienia na wsi - moje szczepię w Lecznicy i to każde w innym terminie , stąd moja niewiedza na ten temat. Quote
Klaudia M. Posted April 24, 2011 Author Posted April 24, 2011 Tak psiaki cały czas są koło mojej posesji:) Chodzimy razem na spacery i nadzorują nasze prace w ogrodzie:P Bez problemu mogę Lukę odrobaczyć, na pewno nie ma aktualnych szczepień. Quote
elaja Posted April 24, 2011 Posted April 24, 2011 Super , w takim razie w tym tygodniu uzgodnię wstępny termin zabiegu i poszukam dt lub hotel na czas rekonwalescencji , nie ukrywam , że wolałabym aby to był domowy dt i to najlepiej z okolicy . Ciekawa jestem czy Wiki choć trochę się oswoiła i czy choć trochę Wam zaufała ? Quote
Klaudia M. Posted April 24, 2011 Author Posted April 24, 2011 Wika obserwuje co robimy, ale z daleka. Nie podchodzi do nas...gdy np głaskam Lukę to patrzy na to z zainteresowaniem:) Ale gdy wyciągam delikatnie rękę w jej stronę to ucieka:/ nigdy nie przechodzi koło mnie, tylko nerwowo przebiega... Nie mam wśród znajomych nikogo kto mógłby zapewnić dom tymczasowy dla Luki czy Wiki... Nie mam również funduszy, żeby opłacić hotel... Urząd Miasta Krzeszowice zaproponował mi że może zakupić dla Luki i Wiki karmę, może dołoży się do zabiegu Luki??? Mogę zapytać telefonicznie:) Quote
elaja Posted April 24, 2011 Posted April 24, 2011 Dt czy hotel dla Luki znajdę , tym się nie martw ,gorzej z transportem bo pod tym względem nie jestem niestety mobilna...jeśli UM znajdzie środki na zabieg to byłoby super , też o tym myślałam - w ostateczności za zabranie psa do schronu muszą płacić kilka razy więcej . Dla Wiki na początek pewnie by wystarczył kojec i możliwość wychodzenia na spacery wyłącznie na smyczy , ona jest jeszcze szczeniakiem , dopiero uczy się życia..... Quote
Klaudia M. Posted April 24, 2011 Author Posted April 24, 2011 Luke może "przetransportować" mój mąż, tyle że w maju i czerwcu będzie na delegacji, będzie wracać tylko na weekendy i wtedy ją zawieźć. Myślisz, że UM może załatwić kojec dla Wiki? Bo w sumie nie zapytałam... Quote
elaja Posted April 24, 2011 Posted April 24, 2011 W takim razie uzgodnimy termin na sobotę albo pomolestuję kuzyna ... Timura przecież woził , chociaż łatwo nie było - chodzi o psa , nie o kuzyna. Jeśli chodzi o kojec to wątpię aby UM pomógł , mimo to zapytać zawsze można....pewnie na początek wystarczyłoby trochę siatki , jakaś buda , jak dobrze zrozumiałam , chcesz jedynie oswoić i socjalizować Wikę , a nie zatrzymać ją na zawsze. Quote
Klaudia M. Posted April 25, 2011 Author Posted April 25, 2011 Dobrze, jesteśmy umówione na sobotę. Luka uwielbia jeżdzić samochodem, sama do niego wskakuje;) Mój mąż zawiezie Luke, nie będzie problemu. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.