Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted
Posted
Posted

'Skoro ja mam mikrojajka to Ty nie będziesz miał wcale - CIACH :evil_lol:'
http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_5360.jpg

Wczoraj, po raz pierwszy w życiu widziałam zapasionego dobermana. Na początku myślałam, że to szczenna suka tuż przed dniem 0, ale był to jednak chłopaczek :roll: Wyglądał taaak straszliwie groteskowo, beczka na chudych nóżkach z doczepionym drobniutkim łebkiem (w sensie sagan miał normalnych, dobermanich rozmiarów, ale doczepiony do tego gigantycznego tułowia wyglądał jak pożyczony o mini pina). Nie pojmuję jak można zapaść tak aktywne rasy, naprawdę trzeba w to włożyć sporo wysiłku :shake:

Posted

awaria napisał(a):
'Skoro ja mam mikrojajka to Ty nie będziesz miał wcale - CIACH :evil_lol:'
http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_5360.jpg

Wczoraj, po raz pierwszy w życiu widziałam zapasionego dobermana. Na początku myślałam, że to szczenna suka tuż przed dniem 0, ale był to jednak chłopaczek :roll: Wyglądał taaak straszliwie groteskowo, beczka na chudych nóżkach z doczepionym drobniutkim łebkiem (w sensie sagan miał normalnych, dobermanich rozmiarów, ale doczepiony do tego gigantycznego tułowia wyglądał jak pożyczony o mini pina). Nie pojmuję jak można zapaść tak aktywne rasy, naprawdę trzeba w to włożyć sporo wysiłku :shake:


ja już widziałam zapasione jack russelle, i to tak że ledwo szły, to dopiero wyczyn :mdleje:

Posted

AgataP napisał(a):

Ja to zawsze mówię, że mamy piękną parę zaprzęgową... Tylko bryczki brakuje :lol:

motyleqq napisał(a):

Szkoda oka i ostrości... Ale kiedy 2 wielkie psy pędzą na ciebie z drągiem, to raczej nie myśli się o kadrze, tylko o tym, żeby ci tym badylem nie rozwaliły obiektywu :evil_lol: Czasem z nimi czuje się jak korespondent wojenny na froncie :evil_lol:

Talucha napisał(a):
motyleqq
http://i883.photobucket.com/albums/a...d/DSC_5192.jpg
to samo pomyślałam, szkoda, że nie ma oka drugiego psa :D

AgataP haha, dobry komentarz

Zazdroszczę takiego psiego kumpla na codzienne spacery Szkoda by było gdyby faktycznie później się nie dogadywali

Kumpel fajny, ale u dobka i tak właściciel jest zawsze na 1szym miejscu. Jari średnio chce latach za kijkami rzucanymi przez Urszulę, a Julek po nie pójdzie nawet na głęboką wodę, czego nigdy nie zrobi dla moich patyków (a Jari tak ;) )

fioneczka napisał(a):
super się ogląda Wasze foty !!!! ... chłopaki są extra

http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_5285.jpg prawie jak gazele ;)

Dzięki :loveu:

sator_k_ napisał(a):
A tu jak zwykle duuużo zdjęć
W sumie to można by cytować co drugie zdjęcie. postrzymałam się i wybrałam tylko jedno: http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_5285.jpg
Jari super wyszedł ;)

Życzę Wam długiej dobermanowej przyjaźni

Zdjęć dużo, bo fotografia (mimo, że mocno amatorska ;) ) jest moją pasją... Po prostu lubię robić fotki, a później je oglądać, kadrować i retuszować... Cały proces mi pasuje :D

awaria napisał(a):
'Skoro ja mam mikrojajka to Ty nie będziesz miał wcale - CIACH '
http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_5360.jpg

Wczoraj, po raz pierwszy w życiu widziałam zapasionego dobermana. Na początku myślałam, że to szczenna suka tuż przed dniem 0, ale był to jednak chłopaczek :roll: Wyglądał taaak straszliwie groteskowo, beczka na chudych nóżkach z doczepionym drobniutkim łebkiem (w sensie sagan miał normalnych, dobermanich rozmiarów, ale doczepiony do tego gigantycznego tułowia wyglądał jak pożyczony o mini pina). Nie pojmuję jak można zapaść tak aktywne rasy, naprawdę trzeba w to włożyć sporo wysiłku :shake:

Unbelievable napisał(a):
ja już widziałam zapasione jack russelle, i to tak że ledwo szły, to dopiero wyczyn

Psy niektóre tak jak ludzie mają chyba skłonność do tycia i odkładania tłuszczyku. Jeszcze pół biedy jak pies je, ale ma ruch i właściciel WIE, że jest za gruby, ale inna sprawa, jak pies je, nie rusza się, a panu się tyłka nie chce ruszyć z fotela. Jak widzę u mnie na osiedlu setery, bereneńczyki, ONki wyprowadzane jedynie na smyczach na pobliską łączkę to mi się słabo robi :shake: Tym bardziej, że tereny spacerowe mam do pozazdroszczenia.

WATACHA napisał(a):
A panowie to tam rybki łowili???Chyba im troszkę spłoszyli .

Nie, no właśnie im je zaganialiśmy w ich stronę ;). A tak na serio to nic nie mówili, więc chyba im nie przeszkadzałyśmy. Trochę mnie wkurza, że w konfrontacji psiarz/wędkarz zawsze psiarz musi ustąpić, bo kto to widział rybki straszyć... Teren jest chyba wspólny? Mam takie samo prawo z niego korzystać z psem, jak oni z wędką... No, ale psiarz jest zawsze obywatelem II kategorii, co by się nie działo :diabloti:

kalyna napisał(a):

No, tym razem obyło się bez darmowej kastracji :evil_lol:

Mutare napisał(a):

Potwór z Loch Ness aka "O rany, fajny ten patyk, ale życie mi droższe" :lol:

Marta_Ares napisał(a):
niesamowicie wygladaja te ich szalenstwa:loveu: :loveu: :loveu:

Taaak, to trzeba przeżyć... Najlepsze jest to, że oni nie ograniczają się do stacjonarnych podgryzanek, tylko zawsze jak biegną to wprost na swe kochane pańcie... My tylko czekamy, aż któraś z nas wyleci w powietrze przy zderzeniu czołowym z 2 rozpędzonymi dobkami. Na razie było baaardzo blisko kilka razy ;)

Dziś wyjątkowo nie ma fot, bo mi zalało klatkę schodową :p Była burza i nie wiem co się stało, ale chyba rynna się urwała i zalała mieszkanie na ostatnim piętrze ( w którym nikogo nie było). Efekt był taki, że woda z tego mieszkania spłynęła na klatkę schodową i wodospadem płynęła po schodach :-o i... instalacji elektrycznej w pionie, więc przez kilka godz. nie było prądu :cool3: Jak żyje nie widziałam potoku na klatce schodowej w bloku... ;) W każdym razie przez ten "drobny" incydent nie mogłam się spotkać dziś z Julkiem i nie ma fot. Mam nadzieję, że mi wybaczycie :wink:

Posted

u nas jest tak, że pies to ciągle na smyczy ma być bo wiecznie komuś coś przeszkadza, a poza tym jak mam się stresować to wolę je mieć na smyczy.... chociaż i tak "życzliwi" ludzie się znajdą i o kaganiec będą się czepiać...nawet w miejscu gdzie same drzewa są, drogi polne itp :lol: no i jak widzą człowieka z psem to wszelkie zło to jest... a najlepsze, że mieszkam w małym mieście....
ale za to mamy podwórko gdzie sobie mogą pobiegać i po pilnować terenu, nawet jeżeli to ludziom nie pasuje... :D
**
w sumie ciekawy to musiał być widok takiego wodospadu :) szkoda, że nie zrobiłaś fot, ale w takiej chwili o tym się nie myśli...

Posted

ja widzę nieraz jak moje chłopaki się bawią, trzeba uciekać żeby nie oberwac od któregoś a do tego wydają takie dziwne dźwięki jakby się zagryzali :diabloti:
dlatego wyobrażam sobie jak to musi wyglądać kiedy szaleją pieski kilka razy większe:loveu:


kurcze nieźle to musiało wyglądać, potok w bloku....

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...