Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Amber napisał(a):
Ja wyrocznia?

Tak , bo umiesz zwrocic uwage na bledy .
Ja robie tylko na manualu , czasem tylko na sporcie , ale w zasadzie wyjatkowo .
Do photoshopa nie podchodze nawet .

Posted

RPG napisał(a):
Tak , bo umiesz zwrocic uwage na bledy .
Ja robie tylko na manualu , czasem tylko na sporcie , ale w zasadzie wyjatkowo .
Do photoshopa nie podchodze nawet .

Na błędy to nie trudno zwrócić uwagę akurat :evil_lol:

Aaaa od razu też z przykrością zawiadamiam, że za tydzień na pewno nie mogę jechać na szkolenie, bo zupełnie zapomniałam, że przylatuje chłopak mojej przyjaciółki z USA i mamy cały weekend zajęty na pokazywanie mu uroków warszawy i okolic ;)

@Rena
Może najlepiej załóż Gociowi własną galerię na dogo, to nie będziesz miała takich dylematów ;). Materiału (tj fotek) do pokazywania masz akurat dość myślę :p I pamiętaj, że na dogo jest limit wielkości zdjęć 640x420 :)

Posted

kolorki z tego obiektywu są bardzo fajne :) jak na tą długość to jasne wyszły :loveu:
mi chodzi po głowie właśnie sigma 70-300, bo jednak Nikkor jest droższy..:roll:

i tak jakoś zaśliniła się galeria Jariego i Jamnic, a mimo pozorów to mało śliniące się rasy :)

( to ja narzekam jak Sonii i Ciapie glucik wylatuje z pyska na widok jedzenia :D)

Posted

kalyna napisał(a):
kolorki z tego obiektywu są bardzo fajne :) jak na tą długość to jasne wyszły :loveu:
mi chodzi po głowie właśnie sigma 70-300, bo jednak Nikkor jest droższy..:roll:




Kolorki to tez kwestia ustawien aparatu ,tak jak jasnosc , oczywiscie jesli pogoda jest w miare . Mozna zreszta w pochmurny dzien zrobic jasne zdjecie , ale wyglada bardzo sztucznie . Dlugosc tu nie ma chyba nic do rzeczy bo sa obiektywy dlugie i jasne od 2.8 .

Nie wiem jak Jarek ale moj sie slini , jesli o jedzenie chodzi tylko do cieplego jeszcze serniczka . Do tego to i ja sie slinie zreszta :oops:
Trening to co innego :evil_lol:

Amber , galerii nie zakladam , wyjatkowo zaslinione zdjecia pozwolilam sobie tu wkleic .
W sobote ma byc zimno wiec w Goscienczycach to juz calkiem bedzie glowy urywalo , wiec nie masz czego zalowac .

Posted

motyleqq napisał(a):
a ja żałuję, może znajdzie się ktoś inny z kim mogłybyśmy się zabrać z Wawy?:cool3:

Ciesze sie , ze sie Wam podobalo , Twoja Mala byla naprawde rewelacyjna :loveu:
Moze zadzwon sama do Martina i zapytaj o transport , bo ja nie wiem kto jedzie a kto nie , On powinien wiedziec .

Posted

RPG napisał(a):
Ciesze sie , ze sie Wam podobalo , Twoja Mala byla naprawde rewelacyjna :loveu:
Moze zadzwon sama do Martina i zapytaj o transport , bo ja nie wiem kto jedzie a kto nie , On powinien wiedziec .


dzięki:)
masz rację, dobry pomysł

Posted (edited)

Hihi ale się motyleqq napaliła :-D Ja też cieszę, że się spodobało :smile: Nie martw się, za 2 tyg. postaramy się pojechać :smile: W tym i tak ma padać deszcz więc pewnie nic by z wyjazdu nie było...

Dziś dzień pełen wrażeń. Rano pojechałam z Finką na badania krwi na czczo. Prowadziłam samochód z automatyczną skrzynią biegów i nagle zapragnęłam nacisnąć... sprzęgło :evil_lol: Prawie przywaliłam głową w kierownicę, dobrze, że mi nikt w dupę nie wjechał :eviltong: Potem miałam kłopot z parkowaniem, bo czort cały czas chce jechać do przodu, a zapominam naciskać hamulca. Wkurzyłam się i stanęłam tak, że zajmowałam 3 miejsca parkingowe, całe szczęście był luz rano i nikt mi drzwi nie porysował za taki bezmózgi postój :lol: Ja lubię automaty, ale po przesiadce z manuala pewne rzeczy trza se wbić do łba najpierw ;).

U weta Finka oczywiście odwaliła dramat, ale w zamian dostała podwójną porcję ciastek ;). Umówiłam się na EKG na poniedziałek. A potem jak wszystko będzie dobrze, to jeszcze przed świętami zacznie nowe życie.

Po powrocie, całe szczęście już bez kłopotów, jak zaparkowałam, Finka wyskoczyła mi z samochodu... i hejaaaa do sąsiadki, która właśnie wyjmowała zakupy :evil_lol: Nos w torby i szpera ;). Zabrałam, przeprosiłam. Wracam do domu, ale pogoda taka piękna, więc myślę sobie, że wezmę Jariego na spacer nad Wisłę. Może się wykąpie. Jak ja już nie noszę kurtki, to znaczy, że jest ciepło ;). Zamknęłam jamnice u siebie i słyszę skowyt Cortiny... Myślę sobie... nieeee... ooooo... no biedny jamiczek, on też chce iść. Łzy w oczach prawie miałam od tych dźwięków, tym bardziej, że Cortina ma nade mną dużą władzę... Trudno, niech się dzieje wola nieba, wezmę ich razem. No i wzięłam. I było bardzo fajnie :). Jari na kolcach, w kagańcu, na krótkiej smyczy, Cortina też (tj bez kolców i kagańca :lol:)... normalnie prowadzi się ich jedną ręką, zero kłopotów. Bardzo grzeczne były. Do wału mam kawalątek, więc ich zaraz spuściłam. O tej porze to tam jest raczej pusto. Nad wodą, każdy zajął się tym co lubi, tj Jari pływał za patykami, a Cortina postanowiła dokopać się do Chin ;). Z drugiej strony pomyślałam sobie, że gdybym miała tylko jamnice, to cała moja rozrywka polegała by na patrzeniu się jak kopią :evil_lol: a to mało zajmujące. Dobrze, że mam Jariego ;). Jari nic się nie zmienił w stylu pływania, nadal bije łapami i go nie widać z nad fal, ale tak już widocznie musi być. Szkoda, że pogoda o tej porze roku w kratkę, jutro już ma być zimno... Powrót też na luzie, jeszcze nawet bardziej, bo psiaki się zmęczyły, więc szłam sobie jak panisko z dwoma psami na luźnych smyczach i byłam bardzo szczęśliwa :lol:

Będziemy od tej pory chodzić we dwójkę. Cortina ma dopiero 5 lat, naprawdę należy jej się coś od życia. Tym bardziej, że Finka to już nie ta kondycja, jej wystarczy spacerek na Flexi - Cortina widać, że ma energię na więcej. Słuchają się bardzo ładnie, oczywiście jamnice muszę od czasu do czasu zawołać, ale zaraz przybiega. Cortina poza tym lubi Jariego, jasne, że go goni często, ale mają wspólny język. Finka natomiast go patologicznie nie znosi ;).

Oczywiście mam fotki. Tak sobie pomyślałam, że następnym razem zabiorę Tamrona, bo ma większy zoom, dam mu jeszcze szansę ;).









Edited by Amber
Posted

Piekne zdjecia :loveu: Nie narzekaj na styl plywania Jarka , bo moglo byc gorzej .
Mogl na przyklad tylko nogi moczyc , jak Kot :evil_lol:

Ciesze sie , ze bedziecie za 2 tygodnie ;)

Posted

RPG napisał(a):
Piekne zdjecia :loveu: Nie narzekaj na styl plywania Jarka , bo moglo byc gorzej .
Mogl na przyklad tylko nogi moczyc , jak Kot :evil_lol:


A no właśnie :D u nas tak samo, Vato zamoczy jajka i koniec ;) dalej nie. I sprawdza, czy grunt jest i czy można iść dalej, czy jednak trzeba już się zatrzymać :evil_lol:

Posted

ale wiecie co, chwalicie mojego szkraba, ale i tak u nas to chyba tylko trenowanie dla trenowania, bo psy nierasowe nie mogą chyba startować w zawodach IPO?

ps. a tak w ogóle, czy Martin szkoli do całości IPO? znaczy pamiętam że posłuszeństwo to jest, ale czy uczy też śladu?

Posted

Jari i tak mnie dziś zaskoczył, bo w ogóle nie myślał, tylko już za pierwszym razem poszedł za patykiem na głęboką wodę. Psy mają dobrą pamięć :)

Nie wiem jak jest z kundelkami na IPO, mając same rasowce nie wgłębiałam się w ten temat za bardzo ;). Czy uczy śladu? Myślę, że tak :). Można się go zapytać następnym razem. Jakbyś była chętna, to ja też - to mogę robić z Jarim sama :multi:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...