dzodzo Posted December 1, 2006 Posted December 1, 2006 kasa jest, ale skoro niepotrzebna kolejna operacja ,skoro go nie boli...jeśli komus będzie przeszkadzac że kuleje to :angryy: i tak go nie dostanie, no nie?doddy , Ty jestes najbliżej i wiesz o nim najwięcej i wielkie podziekiwania za to, jakie jest twoje zdanie? Quote
Karilka Posted December 1, 2006 Posted December 1, 2006 No tak, ale samemu Nicosiowi to że nie może sie sprawnie poruszać nie przeszkadza??? Przecież on sam byłby szczęśliwszy gdyby mógł (np)pędzić jak wiatr nie kulejąc... Quote
dzodzo Posted December 1, 2006 Posted December 1, 2006 Karilka, nie wiem jak jest u psów, ale znam kotkę wyci,agnieta ze schronu ze zle zrosnieta łapką i słowo daję ona tego w ogóle nie zauwaza,bryka jak kazdy inny zdrowy kot-ale to tylko moje gdybanie..najwazniejsze jest dobro Nikosia. Quote
Karilka Posted December 1, 2006 Posted December 1, 2006 No ale pies jest bardziej taki no 'sztywniejszy' od kota... kot to taki mały 'wygibas'. To nie wiecie nic o jego stosunku do innych piesów? Quote
mirka-ela Posted December 1, 2006 Author Posted December 1, 2006 Jeśli chodzi o łapę to sama nie wiem co robić? Gdyby to był mój pies nie wiem jaką bym podjęła decyzję. Jeśli chodzi o stosunek do innych psów to już wspominalam że w Żyrardowie przebywał w boksie z kilkoma psami i sukami i zgodnie z nimi żył. Quote
doddy Posted December 2, 2006 Posted December 2, 2006 Kurcze ja nie wiem co robić. Mi kulawizna nie przeszkadza ale czy on tak kulejąc znajdzie nowy dom? Ta łapa sie zrosła jak u owczarka niemieckiego angielskiego typu, czyli pies jest teraz na maxa katowany... Wstawię Wam zdjęcia - na nich widać, jak stoi i chodzi Niki. W sumie wszystko rozbija się o to, czy on już ma dom i czy go z taką kulawizną i krzywą łapą znajdzie... A prawda jest taka, że domu nie ma. Z drugiej strony operacja to kolejny ból dla niego... Trzecia sprawa, że trzeba znaleźć hotel, w którym przyjmą Nicolasa bo już takto trzeba go zabrac z lecznicy. Quote
Mido Posted December 2, 2006 Posted December 2, 2006 Hmm Doddy mi sie zdaje ze w polsce z kulawizna raczej nikt go nie zechce,bedzie traktowany jak pieski co nie maja lapek czy oczka czyli obojetnie, hmmmm a moze zrobic operacje zeby psiak chociaz za to schronisko co go spotkalo mogl przynajmniej biegac sobie normalnie. Quote
Karilka Posted December 2, 2006 Posted December 2, 2006 Właśnie mi chodzi o to że jak jest taka możliwość, żeby piesek był zupełnie normalny i nie miał już żadnych pamiątek po chorobie... żeby mógł biegać bez przeszkód... Quote
aisaK Posted December 2, 2006 Posted December 2, 2006 A jak stoicie z kasą? Potrzeba coś jeszcze? Czy wystarczy? Może macie rację...niech chociaż sobie teraz pobiega za to co go spotkało... Quote
andzia69 Posted December 2, 2006 Posted December 2, 2006 wiecie co? ja do teraz nie wierzę - wczoraj dostalam namiary na jedną osobę, która chciała przygarnąć biedę i nieśmiało zaproponowałam jej szczeniorka z niedorozwiniętą łapką - taką przykurczoną, nie chodzi na nią - i wiecie - stał się cud - pani zdecydowała się dac domek maluchowi!!!!I dziś maluch zamieszkał w Krakowie!!!! Jeśli ktoś ma serce to nie będzie mu orzeszkadzać i kulawy i bezłapki i głuchy i ślepy - tylko trzeba mieć DUZE serce:loveu: Quote
aisaK Posted December 4, 2006 Posted December 4, 2006 Czy jest już jakaś decyzja? Kto pomoże ją podjąć? Szukacie mu DT? Co mu jeszcze potrzeba? Jakie plany na przyszłość? Wraca do schronu? :( Quote
dzodzo Posted December 4, 2006 Posted December 4, 2006 wlasnie, jaka decyzja co do łapki?jakby co to kasa sie znajdzie..:) Quote
doddy Posted December 6, 2006 Posted December 6, 2006 Jutro o 8.30 mam konsultacje z ortopedą, ktory operował Nikolasa. Będziemy rozmawiać o operacji. Quote
doddy Posted December 7, 2006 Posted December 7, 2006 Jestem po konsultacji. I wnioski są takie by nie operować. Nicolas radzi sobie dobrze, łapka go nie boli. Operacja jest trudna, leczenie po niej jeszcze trudniejsze. A pod względem wizualnym nic nie poprawi. Kości są zrośnięte ze sobą na pewnym odcinku i stąd krótsza łapa. Po opercji łapa nie miała by tak widocznych deformacji, ale też była by skrócona przynajmniej o 5cm. Nie ma wiec sensu operować jeśli komfort dla psa i estetyka dla nas będzie taka sama jak teraz. Szukamy więc pilnie Nicolasowi domu, by nie siedział w klatce bez człowieka. Należy pamiętać, że to mało odporny pies pod względem psychicznym. W każdej chwili chłopak może iść do domu. Nawet zastepczego! Quote
dzodzo Posted December 7, 2006 Posted December 7, 2006 no to chyba dobre wieści, myślę ze akurat tu estetyka nie nma wiekszego znaczenia, ja bym go pokochała takiego jaki jest...niestety odpowiedzialnośc za swoje czyny nie pozwala mi go przygarnąc-mnie nie ma w domu caly dzien, musiałabum zwalic opieke na głowę reszcie rodziny...ale dom musi gdzieś sie znależć, wierze że tak bedzie Quote
aisaK Posted December 7, 2006 Posted December 7, 2006 Najważniejsze, że go już nie boli...Doddy, ile kasy zostało? Jak wyglada opłacanie mu pobytu na SGGW? Quote
doddy Posted December 7, 2006 Posted December 7, 2006 Nie pytalam o rachunek. Kazda doba pobytu na sggw kosztuje 20zł. Do tego dochodzi karma, ktora trzeba kupowac. Wydaje mi sie ze lepiej mu bedzie w hotelu, bo na sggw siedzi w klatce sam... Quote
BeataJ Posted December 7, 2006 Posted December 7, 2006 Mozesz sie zapytac o wysokosc rachunku? Czy nie da rady czegos utargowac biorac pod uwage, ze to pies ze schronu? To juz lepiej do przeniesc do hotelu pod Poznaniem, tam za 15 zl z jedzeniem dziewczyny wynegocjowaly dla psiakow schroniskowych. No i warunki sa OK, 2500m2 do biegania, opieka i przede wszystkim Olena bedzie tam zagladac. To jest kolo niej. Beata Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.