Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Niezła frajdę psiaki mają na babcinej działeczce. Ale te "zapachy" ulatniające się z wątku, cud malina:diabloti:. Powinnyście opracowywać receptury perfum zwierzęcych (a może nie tylko?), bo widzę, że macie niekiepskie doświadczenie a i węch nietęgi.:eviltong::evil_lol: Możecie kasę zbijać na tym a i biedne psiaki by skorzystały :eviltong::megagrin::megagrin::megagrin: A, że myszy sucho pachną to już szczyt prewersji zapachowej:evil_lol:

  • 2 weeks later...
  • Replies 270
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Sonia na działce jest już gospodynią pełną gębą - niech tylko ktoś się odważy wejść na jej teren od razu zostaje porządnie obszczekany :)
Zawsze jest w ruchu, nigdy się nie męczy - po 2h spacerze nadal ma energię, żeby szaleć z piłka ;)

Odpasiona, zaszczepiona - za tydzień zabieram ją z działki na sterylkę...

Posted

Isadora7 napisał(a):
Kategorycznie żądam fotek :):):):)


Będą jak się przejadę do dziadków, a to będzie dopiero w następny weekend - i wtedy wrócę do Wawy z Sonią, bo babcia nie chce jej sterylizować u niesprawdzonego weta :)

Posted

Andzike napisał(a):
Będą jak się przejadę do dziadków, a to będzie dopiero w następny weekend - i wtedy wrócę do Wawy z Sonią, bo babcia nie chce jej sterylizować u niesprawdzonego weta :)


Oby więcej takich szczęśliwych zakończeń :)

  • 3 weeks later...
Posted

Zuza polowała przy stole z nadzieją, że coś z niego skapnie, ale doczekała się tylko głasków...



Jak widać, jest mocno zdegustowana tym faktem ;)



Nie tylko ona żebrała przy stole...:roll:

Posted

Anette napisał(a):
Andzike , Twoja babcia to cudotwórca :) Przeciez to nie ten sam pies :)


Sąsiedzi z działki, którzy byli na imieninach spytali czy to prawda, że Sonia była na łańcuchu, bo nie mogli w to uwierzyć :( Mialam w telefonie zdjęcia, bo wysyłalam kiedyś do babci, jak zobaczyli to odpasione, błyszczące cudo na łańcuchu i wystającymi żebrami to aż im mowę odjęło :(

A Sonia to zadymiara. Czuje się mega pewnie na działce i powarkiwała na Shibę i Nelkę. Mało tego - panienka wyraziła niezadowolenie warkotaniem gdy wzielam ją na ręce!!! Taki niewdzięczny paskud!!! ;)
Na szczęście szybko sobie przypomniała, że jednak jestem dobra ;)

Florentynka, a gdzie zachwyt nad ulubioną parówką mojej babci ? ;)

Posted

A bo najpierw zobaczyłam tylko posta ze zdjęciami Soni - no i tak kobita wygląda, że mnie przytkało.
A Zuzką jestem zachwycona nieustannie, a teraz to jeszcze się będę zachwycać drugą pięknotą.Ale że nic z tego stołu nie skapnęło...aż mi się wierzyć nie chce. Pewnie po tej sesji foto skapywało aż miło, w końcu trzeba było jakoś Zuzkę przebłagać, nie?

Posted

Florentynka napisał(a):
A bo najpierw zobaczyłam tylko posta ze zdjęciami Soni - no i tak kobita wygląda, że mnie przytkało.
A Zuzką jestem zachwycona nieustannie, a teraz to jeszcze się będę zachwycać drugą pięknotą.Ale że nic z tego stołu nie skapnęło...aż mi się wierzyć nie chce. Pewnie po tej sesji foto skapywało aż miło, w końcu trzeba było jakoś Zuzkę przebłagać, nie?


Jasne, że coś tam skapnęlo ;)
Babci było trochę głupio, bo sąsiedzi (bądz co bądz obcy ludzie i zupelnie nie psiarze ) byli na imieninach, a ona oczywiście otoczona przez wszystkie psy przy stole ;) I próbowała je dyskretnie odgonic, tlumacząć pod stołem "no idz maleńka, Pani zaraz Ci da, tylko odejdz od stołu;) "

Posted

Faktycznie metamorfoza nieprawdopodobna. Zajrzałam na pierwszą stronę ku przypomnieniu i też jestem w "szoku", jak Twoja Babunia odkarmiła Sonieczkę, więc tym bardziej nie dziwię się sąsiadom. Dla Babci złoty medal!:multi::multi::multi:

  • 2 weeks later...
Posted

Sonieczka przyjechała wczoraj do Warszawy, bo dziś o 13 będzie mieć sterylkę.
Chyba coś bidna wyczuwa :( od wczoraj nie odstępuje babci o krok (która przecież nie mogła opuścić suni w takim momencie), wpatruje się w nią z uwielbieniem i ogólnie jest jakaś taka smutna... :(
Trzymajcie kciuki, mam nadzieję, że wszystko pójdzie sprawnie i szybko :)
W zależności od tego jak się będzie malizna czuła jeszcze dziś lub jutro zawiozę ją z powrotem na działkę :)

Posted

Tak, psiaki wyczuwają nastrój właścicieli, więc może Babcia i Ty jesteście faktem sterylki zestresowane i stąd jej zachowanie. Oczywiście z całą bandeczką trzymamy kciuki za udany zabieg i gojonko :thumbs::thumbs::thumbs:

Posted

Pewnie wyczuwa... Babcia się przejmuje, ja nadrabiam miną, ale też mam stresa :(
Poza tym Sonia od wczoraj nie dostała nic do jedzenia, więc nic dziwnego, że nie ma humoru ;)

Posted

Sonia już jest operowana - zawiozłyśmy ją z babcią, przez całą drogę oblizując się i ziewając ;)
Bardzo była dzielna u lekarza, babcia trochę mniej - oczy jej się szkliły jak tylko Sonia dostała głupiego jasia...
Ehhh ...
Ok. 17 odbieramy jamnika :)

Posted

Sonia i babcia odstawione na działke :) Baaaardzo były dzielne :) Obydwie!
Moja koleżanka przyniosła mi do pracy kilka pluszaków swoich dzieci i Sonia dostała poduszeczkę i żabę, a Zuzka kaczuszkę i foczkę. Sonia olała, ale Zuzka była zachwycona i próbowała zmieścić w pysku wszystkie cztery :D

A to już Sonieczka w gustownym, acz lekko przydużym kubraczku ;)



Posted

[quote name='toyota']
Nie chcesz Aniu może tej kudłatki do kompletu :cool3: : [/QUOTE]

Miałam odpocząć od tymczasów ;) Zapraszam do podpisu w banerku ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...