Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Marta popytaj u weta czy ktoś nie pytał o psa? Zostaw swoje namiary u niego, być może ktoś go szuka ( bardzo chcę w to wierzyć)...może on poszedł za zwierzyną...tylko ten sznurek:(

  • Replies 253
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Z tym sznurkiem może być róznie - gdybym znalazła psa, np. w lesie, na drodze, w polu czy mieście - a chciała zatrzymać i pomóc, pewnie też kombinowałabym prowizoryczną uprząż. Z paska, sznurowadła, nawet kawałka folii czy znalezionego sznurka,
Chyba niewiele osób chodzi z obrożą w kieszeni.
Ktoś mógł psiaka znaleźć, uczepić a jeśli psiak sie spłoszył i wyrwał, to poleciał z tym, co miał.
Może nie mam racji, ale po prostu w głowie mi się nie mieści, że ktoś chciał skrzywdzić tego psa.
Na szczęście chyba nie był krzywdzony, skoro jest jeszcze tak ufny.

Z wnyków sam by się raczej nie uwolnił, działają zaciskowo, każdy ruch ciała zwiększa zacisk, odcina krążenie, co powodują obrzęk, a szarpanie przecina skórę. Byłby pokaleczony.

Gdzie w tej okolicy są schroniska i oddziały TOZ, albo kynologiczne?
Może ktoś tam zgłaszał zaginiecie takiego psa....

Posted

zapytam u weta choć z naszego miasteczka do tej Wetki nikt nie jeździ:(
,powiadomimy tez schronisko moze koła łowieckie???, zrobie jakies ogłoszenia, nasza miescina jest mała w koło sa sasiadujące wioski tez mam nadzieje ze wlasciciel sie znajdzie. spr tez u weta czy ma tatuaż a jezeli Wet dysponuje czytnikiem spr czipa!!! tak tez myslałam moze samochód go potracił,zdjecia tego nie oddaja ale on ma bardzo opuchniety pyszczek, z wielkim strupem na nosie i bliznami na głowie i strasznie sie slini a gdy jadł i pił to Pani u ktorej on jest mowiła ze cos strzela mu w mordce, pozatym on nawet gdy sie porusza to sprawia wrazenie jakby wszystko go bolało na łóżko wszedł powoli i ostrożnie

Posted

Matko, być może trzasnął go samochód i on w amoku popędził przed siebie? Marta , zrób wywiad u weta. Na leczenie się uzbiera!

Posted

za wizyte postaram sie zapłacic zapożyczę sie u mojego mena :D ja obecnie nie pracuje wiec cieniutko z kasa:(
spokojnie jak wroce od weta wezme rachunki wkleje na forum i wtedy pomyslimy:)
auto mam na gaz tak wiec wyjazd drogi nie bedzie
DZIEKUJE

Posted

farmerka63 napisał(a):
Mam nadzieję, że nic poważnego doktor Monika nie znajdzie :) Trzymam kciuki:happy1:


Ja również...Trzymaj się maluchu.!!!

Musimy nadać mu jakieś imię...Propozycje?

Posted

http://zaginionepsy.pl/obiekt,7441,Zaginiony,Gdynia__Orlowo,Bart.html dzwoniła do mnie Pani bo znalazła moje ogłoszenie o znalezienu posokowca jej ogłoszenie o zaginieciu w podanym linku!!
wszystko sie zgadza wysłałam zdjecia Pani mowi ze wyglada jak jej pies,tylko tatuazu w uchu nie znalazłam a powinien miec i nie reaguje na imie:( ale guzek i cała reszta sie zgadza!!!!
robiłam mu dzis fotki zaraz jedziemy do weta!!
pies dzis czuje sie duzo lepiej juz nie jest taki napuchniety i sie tak nie slini chodzi juz lepiej i merda ogonkiem:)




Posted

Piękny jest, taki zadbany...On bankowo komuś zginął. Ten piesio zaginiony z linku...hmmm, podobny bardzo, ale to jest prawie 270 km...

Posted

Piękny pies, mam nadzieję, że się komuś zgubił.
Ale mnie się wydaje ,że to są dwa różne pieski.
Pomijając umaszczenie w innej tonacji (fotka może przekłamywać) to pieski mają różne maseczki.

Posted

W ogłoszeniu pisano, że tatuaż mało widoczny.
Ja wczoraj na wszelki wypadek też napisałam na adres podany w tym ogłoszeniu, podając link do wątku i wspominając o fotkach.
(Odpowiedzi nie dostałam.)
Wprawdzie ten piesek zaginął 17 grudnia i w sąsiednim województwie, ale pomyślałam, że może ktoś go zalazł, np. jakiś myśliwy czy leśniczy, zatrzymał i wziął do siebie.
Też widzę różnicę w wyglądzie, ale minęło trzy miesiące, psiak mógł się zmienić w nowych, trudnych warunkach.
Mimo wszystko uważałam, że lepiej sprawdzić.
Byłoby cudownie, gdyby pies odzyskał swój dom, ale nawet jeśli to nie on, to warto spróbować.

Posted

Posoczek już po wizycie - sprawozdaję na prośbę Marty, bo będzie w domu późno .

Pies ma podwyższoną temperaturę. Dostał antybiotyk ( jutro druga porcja). Ślady uderzeń na głowie i złamany ząb . Ogólnie jest obolały - weterynarz podejrzewa przemoc :( Jest przestraszony :( Guz na boku wymaga pilnego usunięcia - na wszelki wypadek.
Tatuażu niestety nie znaleziono.

Niezależnie od obrażeń sama Marta stwierdza, że pies odebrał staranne wychowanie - pięknie chodzi na smyczy, reaguje na "siad", wskakuje do samochodowego bagażnika ( Marta ma kombi - uprzedzam ;) ) . Nie reaguje na koty. Mieszkał najprawdopodobniej w bloku na parterze - pierwsze drzwi po prawej stronie, tylko, że ta wiedza nam nic nie daje

...no i jest przeraźliwie smutny :(:(:(

Marta dzisiaj zapłaciła 45 zł - ma stosowny rachunek. Szczegóły zapewne doda po powrocie.

Posted

To i tak nie najgorzej.
Jakkolwiek by nie było, najważniejsze to zająć się psem, leczyć i szukać mu dobrego miejsca na ziemi.

Miałam nadzieję, że fotki mogły być stare, sprzed kilku lat i że to ten piesek, z ogłoszenia,
Strach pomyśleć, co ten pies przeżył. Ułożenie i ufność wskazują, że kiedyś był w dobrych warunkach i kochany.
Przemoc... mógł później być w rękach myśliwego, albo kłusownika i biciem być zmuszany do wykonywania poleceń, mógł być atakowany przez inne psy, albo leśne zwierzaki, choćby borsuka.
Te blizny na pyszczku, na nosie :(
Oby nie zgłosił się jakiś myśliwy twierdząc, że to jego pies.

Posted

Pani weterynarz stwierdziła ze pies był bity po głowie zab ma złamany. i cały pyszczek opuchniety:(
jutro znowu jedziemy do weta,psiak był bardzo dzielnyy i grzeczny podążał za mna jakby znał mnie od lat nie boi sie nowych miejsc ani schrodów obecnie jestem z nim u przyszłych teściów z jedna z moich suczek oni maja 2 koty(tez schroniskowe bidy) pies ani na suczke ani na koty nie zwraca uwagi. na 4pietro wszedł bez oporów ale powoli(chyba to duzy wysiłekk a on jest obolały) zatrzymał sie na parterze podszedł do drzwi po prawej stronie i czekał zebym mu otworzyła :(
on musiał byc dobrze socjalizowany i uczony potrafi siadac dawać łape wie co znaczy hop ze stołu nic nie ruszy mimo ze apetyt ma ogromny
on musiał miec naprawde dobry kochajacy dom to wspaniale ułozony przyjacielski grzeczny pies i ma takie madre oczka:(
guzka niestety trzeba operować a pies DT mma do konca tygodnia:( pozniej nie wiadomo pewnie schron choc nie wyobrazam sobie zeby on tam trafił obecnie wpakował sie na fotel i smacznie spi!! ale zostac u Pani ktora go znalazła nie moze:( ja tez go nie wezme nawet na DT bo nie mam warunków(sama ma 3duze adoptowane suczki 2 przygarniete koty i 2 kroliki ze smietnika, mieszkanie 2pokojowe i 4 domowników a mama na 100% nie zgodzi sie nawet na DT:( )

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...