anouk92 Posted September 18, 2006 Posted September 18, 2006 Bardzo proszę o pomoc w opłaceniu hoteliku - sama naprawdę nie dam rady!!!!:shake: Beka dzięki za kaskę i prochy!!!:loveu: Pani która wydawało mi się że jest bardzo zainteresowana Rufim niestety nie zadzwoniła. Na razie tylko telefony z bloków i jeden z Garwolina - ale tam Rufi miałby stróżować, a on się zupełnie do tego nie nadaje. Jeśli miałabym wysyłać Rufiego do bloku to najlepszym domkiem byłaby AnetaW. Quote
*Gajowa* Posted September 18, 2006 Posted September 18, 2006 W sobotę pojedziemy do wetki i zrobimy jakieś szczepienie. Rufi jest bardzo grzeczny i niezbyt szczekliwy. Troszeczkę zaczął rozrabiać - wyciąga różne szmatki /ręczniki, sciereczki/ które suszą się na słońcu, rozwleka je po ogrodzie i drze. Bardzo boi się podniesionego głosu a na widok podniesionej ręki kładzie sie natychmiast - musiał obrywać w swoim domu. Na stróża się nie nadaje... Quote
oktawia6 Posted September 18, 2006 Author Posted September 18, 2006 [quote name='anouk92'] Bardzo proszę o pomoc w opłaceniu hoteliku - sama naprawdę nie dam rady!!!!:shake: Beka dzięki za kaskę i prochy!!!:loveu: Pani która wydawało mi się że jest bardzo zainteresowana Rufim niestety nie zadzwoniła. Na razie tylko telefony z bloków i jeden z Garwolina - ale tam Rufi miałby stróżować, a on się zupełnie do tego nie nadaje. Jeśli miałabym wysyłać Rufiego do bloku to najlepszym domkiem byłaby AnetaW. ale AnetaW - ma domek:lol: ! Zgadza się Rufi nie będzie stróżował-na łańcuchu czy bez-to ładne rzeczy-cudowny właściciel sam go przyprowadził na budowę:mad: dobrzem że nie do lasu :modla::modla:DOŁÓŻCIE DO HOTELKU U GAJOWEJ !!!!:help1: :help1: Quote
anouk92 Posted September 19, 2006 Posted September 19, 2006 Dzisiaj albo jutro wpłacę 100 zł razem z kaską Beki starczy na kolejne 8 dni. Czyli Rufi będzie miał opłacony pobyt do środy 27/09 włącznie. Gajowa jak wrócisz w sobotę od weta to daj znać ile zapłaciłaś. Proszę pamiętaj żeby Rufi dostał swoją własna książeczkę.;) Quote
beka Posted September 19, 2006 Posted September 19, 2006 do góry chłopaku. widziałam Rufiego - jest cudny, nie szczekliwy chce sie miziać. Rewelacyjny pies. Quote
anouk92 Posted September 19, 2006 Posted September 19, 2006 :shake: Z tego co wiem to AnetaW mieszka w bloku i wtym cały problem. Quote
oktawia6 Posted September 19, 2006 Author Posted September 19, 2006 to już nie wiem-miałam na myśli tę AnetęW, u której był Dziadunio-ona mieszka w Otrębusach bodajże-a Dziadunio był u niej w garażu-teraz ma już domek-więc może to inna Aneta:roll: Quote
anouk92 Posted September 19, 2006 Posted September 19, 2006 oktawia6 napisał(a):to już nie wiem-miałam na myśli tę AnetęW, u której był Dziadunio-ona mieszka w Otrębusach bodajże-a Dziadunio był u niej w garażu-teraz ma już domek-więc może to inna Aneta:roll: To na pewno inna AnetaW bo ta mieszka w Szczecinie. Quote
oktawia6 Posted September 19, 2006 Author Posted September 19, 2006 to inna-jedynie zbieżność imion;) proszę o wpłaty na hotelik dla niego:modla: :modla: :modla: potrzebna zbiórka pieniążków dla Collie na hotelik domowy u Gajowej/15 zł za dobę na AFN z dopiskiem "Collie z Radzymina-u Gajowej" :help1: :help1: Quote
annetw Posted September 20, 2006 Posted September 20, 2006 Tak AnetaW czyli ja :) mieszka w bloku w Szczecinie ale na 2 piętrze i z windą z tym, ze mam dużo miejsca bo jeden sam salon ma 26 metrówa pokoj dla psa 15.Zresztą miałam już odwiedziny Marzenki przed adopcją kollaka z Mielca. Czy jest już ktoś chętny na pieska???? Mam dziś urodziny - zróbcie mi prezent i napiszcie, że wciąż na mnie czeka :loveu: Quote
kofee Posted September 20, 2006 Posted September 20, 2006 Mieszkałam w bloku z collką przez 10 lat, wcale nie było źle. Od pół roku mieszkamy na wsi i Nadi - kanapowiec odkryła w sobie powołanie psa stróżującego. :evil_lol: Ale collki się raczej nie nadają do mieszkania na dworze, a moja schorowana to już na pewno. Ale to w końcu nie jest taki wielki pies, żeby nie mógł mieszkać w bloku. Quote
oktawia6 Posted September 20, 2006 Author Posted September 20, 2006 [quote name='annetw'] Tak AnetaW czyli ja :) mieszka w bloku w Szczecinie ale na 2 piętrze i z windą z tym, ze mam dużo miejsca bo jeden sam salon ma 26 metrówa pokoj dla psa 15.Zresztą miałam już odwiedziny Marzenki przed adopcją kollaka z Mielca. Czy jest już ktoś chętny na pieska???? Mam dziś urodziny - zróbcie mi prezent i napiszcie, że wciąż na mnie czeka :loveu: w takim wypadku:BIG: :new-bday: i jestem pewna, że Ruffi czeka na Ciebie;) . pokój dla psa 15 m kw:razz: to więcej niż ja mam dla siebie:-( ;) Rufio to piękny pies-na pewno będzie miał dobrze u Ciebie-wykastruj go Aneta koniecznie-jak już się zaklimatyzuje u Ciebie. Quote
anouk92 Posted September 21, 2006 Posted September 21, 2006 Kobitki - raz jeszcze przypominam RUFI POZOSTAWIONY SAM W DOMU BARDZO PISZCZY I UJADA. On powinnien mieć dom z ogródkiem. W domku mógłby mieszkać, a na ogródku zostawać sam kiedy nie będzie nikogo w domu. Chce zobaczyć czy będzie jeszcze jakiś odzew po jutrzejszym ogłoszeniu w wyborczej. Jeśli nie to AnetaW musi podjąc ostateczna decyzje czy się zobowiązuje do adopcji Rufiego mimo tej jednej, acz bardzo istotnej wady. Quote
annetw Posted September 21, 2006 Posted September 21, 2006 Dziękuję za życzenia! Zdaję sobie sprawę z "wady" Rufiego ale to nie jego wina. Po prostu boi się, ze zostanie sam na zawsze.Psa trzeba przyzwyczajać do wielu rzeczy od małego a on jest w tym wieku, że można go jeszcze nauczyć i to sporo! Swojego kollaka miałam od szczeniaka i wiem że to psy niesamowicie pojętne! "Podaj łapę" nauczył się w godzinę :) Jestem tu i czekam jak się sytuacja potoczy.Domek z ogródkiem to raj dla psa - nie przeczę.Życzę małemu jak najlepiej! Quote
*Gajowa* Posted September 21, 2006 Posted September 21, 2006 Rozmawiałam dziś z wetką na temat szczepienia. Otóż o ile Rufi nie będzie miał mozliwości kogokolwiek ugryźć /bedzie na posesji lub bardzo pilnowany/ i nie czeka go podróż pociagiem to naleźy zacząc od szczepienia wirusówek. Później 2 tygodnie przerwy i szczepienie p/wściekliźnie. Koszt szczepienia wirusówek 35 zł , wścieklizna 20 zł. Musimy podjąć decyzję od czego zacząć. Quote
oktawia6 Posted September 21, 2006 Author Posted September 21, 2006 Wścieklizna chyba jest najważniejsza-jakby Rufik jakiegoś psa ugryzł to jest zaświadczenie-i wówczas właściciciel/osoba opiekująca nie ponosi kary za brak zaświadczenia-potem doszczepienia. Rufio na pewno będzie potrzebował szkolenia-nawet jak będzie ogródek-szkoda, że Aneta nie ma ogródka:-( ale może by wzięła urlop i zatrudniła behavioystę na ten czas by nad nim popracował-to po prostu dzikus-nie ułożony pies-ma duże zaległości-wszystko da się z czasem nadrobić;) . Quote
anouk92 Posted September 22, 2006 Posted September 22, 2006 oktawia6 napisał(a):Wścieklizna chyba jest najważniejsza-jakby Rufik jakiegoś psa ugryzł to jest zaświadczenie-i wówczas właściciciel/osoba opiekująca nie ponosi kary za brak zaświadczenia-potem doszczepienia. Rufio na pewno będzie potrzebował szkolenia-nawet jak będzie ogródek-szkoda, że Aneta nie ma ogródka:-( ale może by wzięła urlop i zatrudniła behavioystę na ten czas by nad nim popracował-to po prostu dzikus-nie ułożony pies-ma duże zaległości-wszystko da się z czasem nadrobić;) . Zgadzam się myślę że trzeba zaczac od wścieklizny. Gajowa spytaj się weta ile czasu trzeba poczekac po wsciekliźnie żeby zaszczepić na wirusy. W poniedziałek przeleje kaskę za szczepienie. Oktavi Rufi nie jest dzikuskiem, jest cudownym i ułożonym psiakiem. Wada związana jest pewnie z tym że nigdy nie zostawał sam w domu, może nawet nigdy w nim nie mieszkał. Quote
anouk92 Posted September 22, 2006 Posted September 22, 2006 Kurcze musze dorwac Wyborcza bo cos mi się wydaje że nie ma Rufiego w ogłoszeniach - ani jednego telefonu :shake: Quote
Ss Posted September 22, 2006 Posted September 22, 2006 Mój mały przystojniaczku... pokaż sie wszystkim........ Quote
kofee Posted September 22, 2006 Posted September 22, 2006 Może jestem skrzywiona na tle collek, ale mam wrażenie, że to psy, które chcą być grzeczne, zachowywać się tak, żeby sprawić swoim właścicielom przyjemność. Jak Rufi zrozumie, czego się od niego chce - na pewno się dostosuje. Powodzenia Rufi.:lol: Quote
oktawia6 Posted September 22, 2006 Author Posted September 22, 2006 to niedobrze Anouk:shake: zapomnieli dać go w ogłoszeniu? a Allegro? czy jakieś pieniążki na Rufiego wpłynęły? Quote
*Gajowa* Posted September 23, 2006 Posted September 23, 2006 Rufi juz zaszczepiony p/wściekliźnie - ma książeczkę zdrowia, zapłaciłam 20 zł. Rufi bardzo boi się wsiąść do samochodu - musiałam go włożyc siłą. W samochodzie też nie czuje sie swobodnie - jest zdenerwowany. Zważyłam go w gabinecie - 22,10 kg. Quote
agat21 Posted September 23, 2006 Posted September 23, 2006 Dzisiaj poznałam Rufika przy okazji odwiedzin Liskowej. Jest to wyjątkowo uroczy i ujmujący pies!! :loveu: :loveu: Jeśli ktoś pragnie psiaka, który będzie się tulił i patrzył w oczy z bezgranicznym oddaniem, koniecznie powienien zaadoptować Rufika!!!!!!!!!!!!! :multi: :multi: Quote
Lucyja Posted September 23, 2006 Posted September 23, 2006 Ja też mam hopla na punkcie kolaków i uważam, że te prsy naprawdę starają się byc grzeczne i dlatego szybko się wszystkiego uczą. Moja kolusia wzięta z ulicy szybko nauczyła się chodzić smyczy, choc na początku dziwiła się co to wogóle jest i czego od niej chcę. Nie wiem dlaczego nie chcecie oddać kolusia do bloku. Ja mieszkam w bloku, ale myslę, że moja sunia wcale nie ma mi te za złe. Codziennie chodzimy dwa razy dziennie na spacery do pięknego parku. Wybiega się tam tyle, że nawet psy, które mają domu z ogodem nie mają tyle ruchu. Mieszkanie dla psa w mieście wcale nie jest złe, pod warunkiem, że właściciele kochają psa i wiedzą, że ruch jest dla niego ważny. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.