snuszak Posted December 22, 2011 Posted December 22, 2011 z taką pielęgniarką musi być dobrze :) Quote
eloonia Posted January 8, 2012 Posted January 8, 2012 Co u Was słychać? Jak Lusia? Nawiązała już stosunki towarzyskie z resztą stadka? Pozdrawiam Noworocznie :) Quote
margo54 Posted January 9, 2012 Posted January 9, 2012 [FONT=Verdana]Lusia w pełni zadomowiona i zakochana w swoim panu. Ręce, które karmią , pieszczą i pielęgnują zupełnie ignoruje. :shake:[/FONT] [FONT=Verdana]Całe dnie leży na kanapie obok siedzącego pana i mruczy na wszystkich, którzy pojawią się obok. Tak niegroźnie ale ostrzegawczo.[/FONT] [FONT=Verdana]I kilka razy dziennie powtarza się taka sytuacja:[/FONT] [FONT=Verdana]Wołam wszystkich na spacerek, Mundek przychodzi od razu, bo słyszy, Bazylek i Szymek też idą , jak ich dotknę i pomacham ręką, Lusia nie reaguje, udaje, że śpi.[/FONT] [FONT=Verdana]Pan mówi - Lusia idź. I wtedy Lusia łaskawie wstaje i też wychodzi.:evil_lol:[/FONT] [FONT=Verdana]Wieczorem Lusia jest pierwsza w sypialni, jak tylko usłyszy, że pan już tam wszedł. Układa się na jego miejscu i znów mruczy.[/FONT] [FONT=Verdana]A najbiedniejszy jest w tym wszystkim Mundek.[/FONT] [FONT=Verdana]On lubił w nocy wejść na chwilę na łóżko i poprzytulać się. A teraz nie może, bo Lusia nawet w nocy czuwa. [/FONT] [FONT=Verdana]I co robi zawiedziony Mundek? Bierze na legowisko swoją piszczącą zabawkę i gryzie ją namiętnie, zabawka piszczy, my mamy nocny koncert, czasami przez kilka minut.[/FONT] [FONT=Verdana]Idę więc do Mundka, a on robi taką zdziwioną minę i udaje, że to nie on.:lol: Słodziak z tego mojego Mundziolka.[/FONT] [FONT=Verdana]W Sylwestra mieliśmy dodatkowo pod opieką Joo i Jasia z Poznania.[/FONT] [FONT=Verdana]Lusia zaakceptowała oboje bez problemu. O północy, gdy zaczęto strzelać i to kilka kilometrów o nas, tylko Mundek i Joo bardzo to przeżyli, reszta głucha, nic nie słyszała, Jaś nie reagował a Lusia podbiegała do drzwi balkonowych i widząc rozświetlone niebo, szczekała zawzięcie. Nic a nic się nie bała dziewczyna.:lol:[/FONT] [FONT=Verdana]To taka kochana przylepka, ale chyba kiedyś musiała być krzywdzona, bo czasami, gdy nie rozumie tego, co od niej chcemy, od razu przewraca się na plecy i łapkę podaje.:shake:[/FONT] [FONT=Verdana]Z czasem chyba zrozumie, że nikt nigdy już jej krzywdy nie zrobi.[/FONT] [FONT=Verdana]A tak poza wszystkim, co wyżej, pies ideał. Niech żałują wszyscy, którzy jej nie chcieli.[/FONT] [FONT=Verdana]Mamy szczęście ,że zawsze trafiają nam się takie dobre psy.[/FONT] [FONT=Verdana][/FONT] A w Nowym roku życzymy wszystkiego najlepszego.:lol::lol::lol: Quote
margo54 Posted January 9, 2012 Posted January 9, 2012 Lusia pilnuje pana w sypialni ( zdjęcie zrobione krótko po sterylizacji, Lusia jeszcze w ubranku ochronnym) Quote
RUDA ZUZIA Posted January 10, 2012 Posted January 10, 2012 A jakie ma rozanielone spojrzenie:loveu: Szczęśliwa bezpieczna Lusieńka:lol: U mnie to samo,ja karmię pieszczę i dogadzam a Zuzia tylko pan i pan. Pozdrawiam i Mundziolka-niewiniątko też:lol: Quote
eloonia Posted January 11, 2012 Posted January 11, 2012 margo54 napisał(a): [FONT=Verdana]A tak poza wszystkim, co wyżej, pies ideał. Niech żałują wszyscy, którzy jej nie chcieli.[/FONT] [FONT=Verdana]Mamy szczęście ,że zawsze trafiają nam się takie dobre psy.[/FONT] Pewnie żałują, ale już za późno, bo Lusia jest w najlepszym domku :multi: Ehh... to psiaki, które trafiają do Was mają szczęście ogromne :) Mi to się marzy cichuteńko żeby jeszcze jedna psinka trafiła do Was, ale wiem że i tak macie spore stadko, a co za tym idzie spore obciążenie. Aaaa... w kwestii łóżka, to u mnie codziennie wieczorem jest awantura -> od 10 lat niezmiennie... Wega zajmuje miejscówkę i wyzywa Łatkę, kiedy ta szykuje się do skoku na swoją :mad: a potem zgodnie chrapią przez całą noc -> taki swoisty rytuał :evil_lol: Quote
snuszak Posted January 11, 2012 Posted January 11, 2012 tak psiaki i kociaki zresztą też mają raj i Lusia miała szczęście do tego raju trafić, każdy ze stadka jest inny i każdy ma to coś w sobie :) Quote
margo54 Posted January 11, 2012 Posted January 11, 2012 Stadko mamy naprawdę spore, zwłaszcza kotów, ich liczba nie zmniejsza się od kilku lat, bo co jeden odejdzie, to pojawia się skądś następny.Jest ich 12 sztuk. W tym 10 kotek. Samce jakoś nas się nie trzymają. Ostatnio musieliśmy uśpić samca z żółtaczką, przyszedł nie wiadomo skąd i tak dochodził na posiłki przez prawie rok, w grudniu nie było go kilka dni a jak wrócił,nie chciał jeść, tylko pił wodę, pojechaliśmy z nim na Polankę i okazało się, że już nic nie można dla niego zrobić....:shake: Miejsce długo nie pozostało puste, bo mamy nowego kociego, dzikiego lokatora, samca,zajął jedną z kocich budek i tam sobie zamieszkał, do jedzenia pierwszy sie pcha i tak już chyba zostanie na dłużej. Eloonia,jakiego psa masz na myśli, może myślimy o tym samym, ale na razie wszystko w sferze marzeń, bo serce duże, ale warunki, finansowe zwłaszcza o wiele za małe. Quote
eloonia Posted January 12, 2012 Posted January 12, 2012 Myślę o Misi http://www.dogomania.pl/threads/196580-MISIA-onkowata-z-Wildy-ju%C5%BC-w-hotelu.-Prosimy-o-wsparcie-na-op%C5%82acenie-jej-pobytu!/page10 i o Morce też myślę... http://www.dogomania.pl/threads/207092-Moria-wychowa%C5%82a-dzieci-teraz-szuka-domu! ale chyba Misia bardziej Was i Waszego stadka potrzebuje... Quote
Ajula Posted January 12, 2012 Posted January 12, 2012 Moria mimo wszystko ma jeszcze szanse na normalne życie, bo jest młoda, tyle że trudno się oswaja natomiast Misia - niestety nie wierzę, że ktoś ją zechce :( ona jest zupełnie niekontaktowa, jej trzeba tylko dać miejsce do spania i jedzenie, ona chyba nic więcej nie chce Quote
margo54 Posted February 8, 2012 Posted February 8, 2012 "Rodzynka' z naszego stadka-panna Lusia Quote
snuszak Posted February 9, 2012 Posted February 9, 2012 chyba wyjaśniała albo mi się tylko wydaje ;) Quote
margo54 Posted February 9, 2012 Posted February 9, 2012 Masz dobre oko Kasiu;) Lusia gubi sierść na potęgę, żaden nasz psiak tak nie miał,robi się powoli popielata. Codziennie wyczesuję z niej bardzo dużo i nie ma to końca. Wszędzie jest pełno Lusinych kłaczków, nie pomaga wieczne zamiatanie, za chwile już znowu są. Ale dajemy radę:lol: Quote
eloonia Posted February 9, 2012 Posted February 9, 2012 Śliczna dziewczynka :) Nadal tak pilnuje Pana? Wpuściła Mundka do łóżka? :) Quote
RUDA ZUZIA Posted February 9, 2012 Posted February 9, 2012 [quote name='margo54']"Rodzynka' z naszego stadka-panna Lusia Śliczna dziewczynka:loveu: Jak jej sierść lśni.Pozdrawiam:lol: Quote
snuszak Posted February 10, 2012 Posted February 10, 2012 i na tym pierwszym zdjęciu widać, że oczka już inne :) nie takie smutne tylko błyszczące Quote
What May NN Posted February 10, 2012 Posted February 10, 2012 kochana Lusia!! :-) ja mam to samo w domu - Poison linieje na potęge! Quote
eloonia Posted February 12, 2012 Posted February 12, 2012 Mam nadzieję, że się kończy... z czysto egoistycznych pobudek ta nadzieja moja ;) Quote
margo54 Posted February 12, 2012 Posted February 12, 2012 (edited) Lusia wypoczywająca:cool3: Lusia kanapowo-sypialniana Edited April 14, 2012 by margo54 Quote
RUDA ZUZIA Posted February 12, 2012 Posted February 12, 2012 [quote name='margo54']Lusia wypoczywająca:cool3: Lusia kanapowo-sypialniana Jakie cudowne te zdjęcia.Lusia ma raj:loveu: Quote
eloonia Posted February 13, 2012 Posted February 13, 2012 Lusia nadal pupilka Pana - "córeczka tatusia" ;) haha Aleeee widziałam na wątku Mundka, że i On w łóżku urzęduje więc jakoś się dogadali :))) Quote
Marylin Posted February 13, 2012 Posted February 13, 2012 Boooska, śliczna Lusia - jest w raju! :-) Quote
margo54 Posted March 14, 2012 Posted March 14, 2012 Lusia z ulubioną zabawką. I ona i Mundek właśnie tę sobie najbardziej upatrzyli i ukradkiem sobie podbierali.Musiałam kupić drugą, taką samą, ale często jest tak, że jedno z nich pilnuje obu kaczuszek.Mundek nawet w nocy śpi z kaczuszką i wychodzi z nią na dwór.A Lusia warczy na każdego, kto jej chce zabawkę odebrać. Szalone psiaki... Quote
Ajula Posted March 14, 2012 Posted March 14, 2012 fotka śliczna :loveu: psiaki są jak dzieci, moja Hexi też ma ukochanego jeżyka, bez którego nie wyjdzie z domu, nawet się śmiejemy, że na spacer wyprowadzamy dwa psy i jeżyka :D Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.