Jump to content
Dogomania

eloonia

Members
  • Content Count

    600
  • Joined

  • Last visited

About eloonia

  • Rank
    Advanced Member

Converted

  • Location
    Poznań
  • Interests
    posiadam
  • Occupation
    wiedźma

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Lilk_a moja wpłata dotyczyła deklaracji za listopad/grudzień 2012 i styczeń 2013. Jak w tytule wpłaty "ELOONIA DLA SAMA XI-XII/2012 I/2013". Proszę o korektę w arkuszu kalkulacyjnym, bo za chwilę znów będę w "raporcie zaległości". Dziękuję. [quote name='lilk_a'][INDENT] [SIZE=3][FONT=georgia][I]aktualne rozliczenie [B][B][URL="http://www.lilka.grabalski.gre.pl/sami2012.xls"][B]Arkusz kalkulacyjny rozliczeń Samiego[/B][/URL][/B][/B][URL="http://www.lilka.grabalski.gre.pl/sami2012.xls"]([SIZE=2]kliknąć trzeba i sobie ściągnąć albo otworzyć ;-) )[/SIZE][/URL] [COLOR=#ff0000][SIZE=4] [U][B]w dalszym ciągu zaległosci :[/B][/U][/SIZE][/COLOR][/I][/FONT][/SIZE][/QUOTE] [/INDENT]
  2. Zapraszam na bazarek na bdt iwoniam, a na nim ciuszki w różnych rozmiarach, również te duże, dodatki i biżuteria:

    http://www.dogomania.pl/forum/threads/234436

    Proszę o informację w profilu jeśli nie życzysz sobie takich wpisów.

  3. [quote name='lilk_a']jest też taka szkoła , przy opiekunie , któremu pies ufa , naraża się psa na jeszcze większy stres , np kiedy boi się jadącego roweru , albo psów to konfrontuje się psa na siłę z takim zagrożeniem , obojętnie jak na to reaguje , do skutku .. ale jak dla mnie to wręcz siłowa metoda [/QUOTE] Najpierw musiałby komuś zaufać. Co do tego, że narażamy psa na stres - nie da się tego uniknąć jeśli ma się rozwijać. Pewien poziom stresu jest dobry i motywujący. Ale odczulać na poszczególne bodźce można stopniowo i bez drastycznych metod. Na pewno nie jestem za tym żeby robić coś na siłę! [quote name='lilk_a']myślę że powinniśmy pomyśleć o uspokojeniu jego reakcji farmakologicznie , może ziołami czy homeopatią [/QUOTE] Behawiorysta zaproponował zastosowanie u naszej Misi leku, który spowoduje że zaczną jej sprawiać przyjemność zwyczajne sprawy - węszenie, jedzenie etc. Uważam, że mimo pewnych podobieństw Misia jest innym przypadkiem niż Sami - wiek, okoliczności itd. ale może faktycznie leki uspokajające są jakąś opcją dla takiego strachulca jak On.
  4. [quote name='lilk_a'][U][I] Liliana.M[/I][/U] [B]Lilka, jezeli moge doradzic, to przekaz prosze osobie w hotelu, ktora sie nim opiekuje, zeby wziala ze soba do boksu male krzeselko, usiadla w koncie i nie nie robila, nie odzywala sie, patrzyla przed siebie... Posiedziala z 15 min. i wyszla. Powtarzala to tak czesto, az pies podejdzie, zaintrygowany. W chwili, gdy sie zblizy, nie wolno nic robic, nie odzywac sie, tylko czekac na dalsza reakcje. Gdy sytuacja bedzie stabilna, a pies po spojrzeniu w oczy, nie cofnie sie, to mozna otworzyc dlon i nie wysuwajac jej w jego strone, tylko caly czas biernie czekajac, pozwolic mu wziac z niej smakolyk. To musi byc cos pysznego :)[/B][I][U] Irena K[/U].[/I]Można też dorzucić do tego miskę z karmą, którą każdego dnia przysuwa się bliżej. Oczywiście, przy założeniu, że pies robi postępy i do niej podchodzi. Jak robi postępy, to miska w końcu będzie stała przy człowieku. Mam nadzieję, że Sami się skusi [/QUOTE] Tak sobie myślę, że to może być jego jedyna szansa żeby zaufał. Niby lepiej jest, kiedy takim strachulcem zajmuje się jedna osoba, ale może jeśli będzie to kilka osób, które konsekwentnie zachowują się tak samo - nie stwarzają zagrożenia - też da to oczekiwany przez nas efekt?
  5. Wprawdzie dziś na konferencji/szkoleniu była mowa o stresie w warunkach schroniska, ale zapytałyśmy o dwa psy, które są już od dłuższego czasu w hotelach i nie szukają kontaktu z człowiekiem. Jeden to nasza fundacyjna Misia, drugi to Sami... teoretycznie powinny mieć/ dostać tyle czasu ile potrzebują, żeby otworzyć się na ludzi... praktycznie i Misia i Sami po wielu m-cach przebywania obok człowieka potrafią oswoić stres na tyle by żyć dokładnie "obok"... Lilk_a świetnie to ujęła: "jedynym jego postępem jest chyba to że przeżył te lata". Idealną sytuacją byłoby znalezienie spokojnego domu z ogrodem, w którym by dostał tyle czasu i bezwarunkowej akceptacji ile potrzebuje żeby w swoim tempie, rytmie i już na zawsze mógł zaufać swoim ludziom... Ale wiadomo, że sytuacji idealnej nie mamy.... mam nadzieję, że pisząc nie zgubiłam sensu.
  6. [quote name='Maciek777']Dzięki! Potraktuję to jako komplement...że mogę współpracować z mądrymi ludźmi;) [/QUOTE] Proszzzzz... ;) Baaaardzo się cieszę, że Sami trafił do Psanatorium i jestem pewna, że zrobi postępy.
  7. [quote name='lilk_a']ja też się chyba trochę denerwuję ;)[/QUOTE] Hehe.... sie denerwujemy "razem" :evil_lol:
  8. Sami, grzeczny bądź w podróży! :) [I][COLOR=#808080]Chyba trochę się denerwuję...[/COLOR][/I]
  9. Ile Sami ma lat? Dwa lata u Jamora, a wcześniej...? Tak mi wychodzi że +- 4 może mieć? Boszzzzz... naprawdę wierzę, że ktoś go w końcu pokocha i przyjmie do Rodziny... jestem z tych niepoprawnych optymistów co nie tracą nadziei nawet jak pies siedzi w schronie przez lata. Sami u Jamora zrobił postępy i w Psanatorium też na pewno zrobi krok/skok do SWOJEGO DOMKU :)
  10. Wiem tyle co tu na wątku przeczytałam, kiedy dostałam od Ciebie zaproszenie (na ten wcześniejszy nie zaglądałam) i zupełnie nie kojarzę gdzie Sami był w schronie i skąd trafił do Jamora. Ale jak mówisz, że wraca na "stare śmieci" to wierzę bez zastrzeżeń :)
  11. [quote name='lilk_a']będzie dobrze ... prawda ?[/QUOTE] Pewnie, że będzie dobrze -> nie ma innej opcji!!! :) W Psanatorium są mądrzy ludzie i na pewno Sami będzie miał czas na ochłonięcie po podróży i zmianie miejsca. Mam też nadzieję, że niedługo poznam chłopaka osobiście :) w ten weekend nie dam rady, ale może w przyszły go odwiedzę :multi: Lil_ka jeszcze raz wielki szacunek za to, że mimo wszelkich przeciwności nie odpuściłaś i cały czas walczysz o Samiego. Szczerze mówiąc ciągle jestem pod wrażeniem tego jak prowadzisz "księgowość Samiego" i jak to wszystko ogarniasz :loveu:
  12. Też właśnie zrobiłam październikowe "klik" :) i może przedwcześnie, ale myślę o transporcie Samiego do Psanatorium. Gdzie dokładnie jest ta Warka? Możecie podać np. kod pocztowy, albo napisać jakąś dużą miejscowość w pobliżu? To jest Warka w okolicach W-wy między Grójcem a Garwolinem? Czy może nazwę pomyliłam?
  13. [quote name='magdyska25']Lilk_a Ty to jesteś złota kobieta, mnie to już dawno by szlak jasny trafił....[/QUOTE] Lilk_a szacunek za cierpliwość, mnie też już dawno szlag by trafił.
  14. [quote name='Bjuta']Ja tu tak rzadko bywam, że nie mam nic do gadania. Moja deklaracja oczywiście jest aktualna.[/QUOTE] W sumie to ja też nie mam nic do gadania, bo bywam chyba jeszcze rzadziej i gdyby nie subskrybcja to nie wiedziałabym co się u Samiego dzieje.
  15. [quote name='lilk_a'][I][B] [SIZE=3][COLOR=#ff0000]odpowiedź czy jedzie czy nie mam dać najszybciej jak to możliwe (choćby dzisiaj) więc czekam na Wasze zdanie[/COLOR][/SIZE] [/B][/I][/QUOTE] Chyba nie muszę pisać, że jestem na TAK TAK TAK? :) Ile nam deklaracji brakuje jeszcze?
×