Jump to content
Dogomania

eloonia

Members
  • Content Count

    600
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by eloonia

  1. Lilk_a moja wpłata dotyczyła deklaracji za listopad/grudzień 2012 i styczeń 2013. Jak w tytule wpłaty "ELOONIA DLA SAMA XI-XII/2012 I/2013". Proszę o korektę w arkuszu kalkulacyjnym, bo za chwilę znów będę w "raporcie zaległości". Dziękuję. [quote name='lilk_a'][INDENT] [SIZE=3][FONT=georgia][I]aktualne rozliczenie [B][B][URL="http://www.lilka.grabalski.gre.pl/sami2012.xls"][B]Arkusz kalkulacyjny rozliczeń Samiego[/B][/URL][/B][/B][URL="http://www.lilka.grabalski.gre.pl/sami2012.xls"]([SIZE=2]kliknąć trzeba i sobie ściągnąć albo otworzyć ;-) )[/SIZE][/URL] [COLOR=#ff0000][SIZE=4] [U][B]w dalszym ciągu zaległosci :[/B][/U][/SIZE][/COLOR][/I][/FONT][/SIZE][/QUOTE] [/INDENT]
  2. [quote name='lilk_a']jest też taka szkoła , przy opiekunie , któremu pies ufa , naraża się psa na jeszcze większy stres , np kiedy boi się jadącego roweru , albo psów to konfrontuje się psa na siłę z takim zagrożeniem , obojętnie jak na to reaguje , do skutku .. ale jak dla mnie to wręcz siłowa metoda [/QUOTE] Najpierw musiałby komuś zaufać. Co do tego, że narażamy psa na stres - nie da się tego uniknąć jeśli ma się rozwijać. Pewien poziom stresu jest dobry i motywujący. Ale odczulać na poszczególne bodźce można stopniowo i bez drastycznych metod. Na pewno nie jestem za tym żeby robić coś na siłę! [quote name='lilk_a']myślę że powinniśmy pomyśleć o uspokojeniu jego reakcji farmakologicznie , może ziołami czy homeopatią [/QUOTE] Behawiorysta zaproponował zastosowanie u naszej Misi leku, który spowoduje że zaczną jej sprawiać przyjemność zwyczajne sprawy - węszenie, jedzenie etc. Uważam, że mimo pewnych podobieństw Misia jest innym przypadkiem niż Sami - wiek, okoliczności itd. ale może faktycznie leki uspokajające są jakąś opcją dla takiego strachulca jak On.
  3. [quote name='lilk_a'][U][I] Liliana.M[/I][/U] [B]Lilka, jezeli moge doradzic, to przekaz prosze osobie w hotelu, ktora sie nim opiekuje, zeby wziala ze soba do boksu male krzeselko, usiadla w koncie i nie nie robila, nie odzywala sie, patrzyla przed siebie... Posiedziala z 15 min. i wyszla. Powtarzala to tak czesto, az pies podejdzie, zaintrygowany. W chwili, gdy sie zblizy, nie wolno nic robic, nie odzywac sie, tylko czekac na dalsza reakcje. Gdy sytuacja bedzie stabilna, a pies po spojrzeniu w oczy, nie cofnie sie, to mozna otworzyc dlon i nie wysuwajac jej w jego strone, tylko caly czas biernie czekajac, pozwolic mu wziac z niej smakolyk. To musi byc cos pysznego :)[/B][I][U] Irena K[/U].[/I]Można też dorzucić do tego miskę z karmą, którą każdego dnia przysuwa się bliżej. Oczywiście, przy założeniu, że pies robi postępy i do niej podchodzi. Jak robi postępy, to miska w końcu będzie stała przy człowieku. Mam nadzieję, że Sami się skusi [/QUOTE] Tak sobie myślę, że to może być jego jedyna szansa żeby zaufał. Niby lepiej jest, kiedy takim strachulcem zajmuje się jedna osoba, ale może jeśli będzie to kilka osób, które konsekwentnie zachowują się tak samo - nie stwarzają zagrożenia - też da to oczekiwany przez nas efekt?
  4. Wprawdzie dziś na konferencji/szkoleniu była mowa o stresie w warunkach schroniska, ale zapytałyśmy o dwa psy, które są już od dłuższego czasu w hotelach i nie szukają kontaktu z człowiekiem. Jeden to nasza fundacyjna Misia, drugi to Sami... teoretycznie powinny mieć/ dostać tyle czasu ile potrzebują, żeby otworzyć się na ludzi... praktycznie i Misia i Sami po wielu m-cach przebywania obok człowieka potrafią oswoić stres na tyle by żyć dokładnie "obok"... Lilk_a świetnie to ujęła: "jedynym jego postępem jest chyba to że przeżył te lata". Idealną sytuacją byłoby znalezienie spokojnego domu z ogrodem, w którym by dostał tyle czasu i bezwarunkowej akceptacji ile potrzebuje żeby w swoim tempie, rytmie i już na zawsze mógł zaufać swoim ludziom... Ale wiadomo, że sytuacji idealnej nie mamy.... mam nadzieję, że pisząc nie zgubiłam sensu.
  5. [quote name='Maciek777']Dzięki! Potraktuję to jako komplement...że mogę współpracować z mądrymi ludźmi;) [/QUOTE] Proszzzzz... ;) Baaaardzo się cieszę, że Sami trafił do Psanatorium i jestem pewna, że zrobi postępy.
  6. [quote name='lilk_a']ja też się chyba trochę denerwuję ;)[/QUOTE] Hehe.... sie denerwujemy "razem" :evil_lol:
  7. Sami, grzeczny bądź w podróży! :) [I][COLOR=#808080]Chyba trochę się denerwuję...[/COLOR][/I]
  8. Ile Sami ma lat? Dwa lata u Jamora, a wcześniej...? Tak mi wychodzi że +- 4 może mieć? Boszzzzz... naprawdę wierzę, że ktoś go w końcu pokocha i przyjmie do Rodziny... jestem z tych niepoprawnych optymistów co nie tracą nadziei nawet jak pies siedzi w schronie przez lata. Sami u Jamora zrobił postępy i w Psanatorium też na pewno zrobi krok/skok do SWOJEGO DOMKU :)
  9. Wiem tyle co tu na wątku przeczytałam, kiedy dostałam od Ciebie zaproszenie (na ten wcześniejszy nie zaglądałam) i zupełnie nie kojarzę gdzie Sami był w schronie i skąd trafił do Jamora. Ale jak mówisz, że wraca na "stare śmieci" to wierzę bez zastrzeżeń :)
  10. [quote name='lilk_a']będzie dobrze ... prawda ?[/QUOTE] Pewnie, że będzie dobrze -> nie ma innej opcji!!! :) W Psanatorium są mądrzy ludzie i na pewno Sami będzie miał czas na ochłonięcie po podróży i zmianie miejsca. Mam też nadzieję, że niedługo poznam chłopaka osobiście :) w ten weekend nie dam rady, ale może w przyszły go odwiedzę :multi: Lil_ka jeszcze raz wielki szacunek za to, że mimo wszelkich przeciwności nie odpuściłaś i cały czas walczysz o Samiego. Szczerze mówiąc ciągle jestem pod wrażeniem tego jak prowadzisz "księgowość Samiego" i jak to wszystko ogarniasz :loveu:
  11. Też właśnie zrobiłam październikowe "klik" :) i może przedwcześnie, ale myślę o transporcie Samiego do Psanatorium. Gdzie dokładnie jest ta Warka? Możecie podać np. kod pocztowy, albo napisać jakąś dużą miejscowość w pobliżu? To jest Warka w okolicach W-wy między Grójcem a Garwolinem? Czy może nazwę pomyliłam?
  12. [quote name='magdyska25']Lilk_a Ty to jesteś złota kobieta, mnie to już dawno by szlak jasny trafił....[/QUOTE] Lilk_a szacunek za cierpliwość, mnie też już dawno szlag by trafił.
  13. [quote name='Bjuta']Ja tu tak rzadko bywam, że nie mam nic do gadania. Moja deklaracja oczywiście jest aktualna.[/QUOTE] W sumie to ja też nie mam nic do gadania, bo bywam chyba jeszcze rzadziej i gdyby nie subskrybcja to nie wiedziałabym co się u Samiego dzieje.
  14. [quote name='lilk_a'][I][B] [SIZE=3][COLOR=#ff0000]odpowiedź czy jedzie czy nie mam dać najszybciej jak to możliwe (choćby dzisiaj) więc czekam na Wasze zdanie[/COLOR][/SIZE] [/B][/I][/QUOTE] Chyba nie muszę pisać, że jestem na TAK TAK TAK? :) Ile nam deklaracji brakuje jeszcze?
  15. [quote name='lilk_a']to dawny hotel terier , znam go bo był tam Olek , pies , który był przez jakiś czas "moim psem na papierze " , zadzwonię , zapytam o cenę , wiem że psy mały tam swoje pokoiki , poszukam zdjęć z psanatorium , ale o ile kojarzę to cena/mc jest wysoka tak szczerze to wydaje mi się że Sami , jeśli z człowiekiem ,to ten człowiek musiałby mieć go cały czas na oku , jamor pisał że Sami potrafi obgryźć budę , więc niszczy jak jest sam , to pies do miejsca w którym cały czas ktoś jest .....[/QUOTE] Zdjęcia są na fb, a jak nie masz fb to są też na stronie [URL="http://www.psanatorium.pl/"]www.psanatorium.pl[/URL] :) Fundacje i stowarzyszenia dostają zniżkę.
  16. [quote name='lilk_a']poprosiłabym o podpowiedzi gdzie jeszcze pisać o dt domowe , pytałyśmy u furciaczka , sylwiji, ginn , LILUtosi i michele... o ile dobrze pamiętam ... gdzie jeszcze pytać ?[/QUOTE] Wprawdzie dawno to napisałaś i o domach tymczasowych, ale może zajrzyj tu: [URL]https://www.facebook.com/Psanatorium/info[/URL] Było tam już kilka naszych fundacyjnych psów i spokojnie mogę polecić. Pracują z psami, warunki rewelacyjne, dobry kontakt z Panią prowadzącą hotel i wolontariuszami którzy pomagają.
  17. [quote name='Boogie']Nieźle, jestem ciekawy czy ktoś u nas pod namiotem wiedział, że to byłeś Ty :) [/QUOTE] Nie miałam pojęcia :) Sara super wygląda na nowych zdjęciach -> może warto podmienić w ogłoszeniach?
  18. Zula też ma już dom. Można zmienić tytuł i przenieść wątek. :)
  19. Na zdjęciach, które są na poprzedniej stronie Sami wygląda na zainteresowanego otoczeniem. Czy trochę mu się już poprawiło z tym jego strachem i wycofaniem? Czy nadal bardzo się boi nowych sytuacji? Czy to kwestia bycia obok człowieka do którego ma zaufanie? Co Jamor mówi o Samim? Nadal bez zmian? :)
  20. Dziś, a właściwie wczoraj popołudniu widziałam jak Zula miała kichającą serię. Pojęcia nie mam czy u kota to coś niepokojącego, czy mogło ją zwyczajnie zakręcić w nosie??? Dziewczyny coraz lepiej się dogadują - tak sobie myślę patrząc na nie. Obie doludne, miziaste i gadające ;) pozwalają brać się na ręce, ale raczej tego nie lubią, za to bardzo lubią położyć się gdzieś blisko człowieka dosłownie tak na wyciągnięcie ręki.
  21. Zula [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/844/66595082.jpg/"][IMG]http://img844.imageshack.us/img844/132/66595082.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/513/11693462.jpg/"][IMG]http://img513.imageshack.us/img513/4629/11693462.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL]
  22. Nie zrobiłam. [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/607/dsc08286w.jpg/"][IMG]http://img607.imageshack.us/img607/3339/dsc08286w.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/232/dsc08298wb.jpg/"][IMG]http://img232.imageshack.us/img232/5956/dsc08298wb.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/411/dsc08304w.jpg/"][IMG]http://img411.imageshack.us/img411/2879/dsc08304w.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL]
  23. [quote name='SkarpetKa']Eloonia co taka cisza z naszego ulubionego kociego DT? :mad::loveu: Czy taki tekst dla Aśki może być?[/QUOTE] Szila trochę Zulkę goni, ale zaczynają się dotykać noskami i ocierać pyszczkami... to dobrze chyba? Rana po sterylizacji goi się ładnie. Ma lekkie zgrubienie w tym miejscu i twarde jest jak dotykam - czy to normalne? Mam kilka zdjęć dziewczynek, spróbuję je tu wrzucić* *popołudniu, bo wcześniej nie mam jak :(
×
×
  • Create New...