jaanna019 Posted February 20, 2011 Author Posted February 20, 2011 Szczeniaki są dwa albo jeden bo oni coś mętnie wczoraj tłumaczyli, że jednego oddali, drugiego ktoś ma zabrać itd. ale powiedziałam, że przejmiemy te maluchy. Bo pójdą pewnie do takich domów jak ten. Wczoraj kobieta chciała jednego sobie zostawić ale wybiłam jej to z głowy. Quote
Alla Chrzanowska Posted February 20, 2011 Posted February 20, 2011 dreag napisał(a):Trzymamy, trzymamy, dzięki za szybką akcję:multi::multi:. To tylko dzięki Glutofii - Monik, jesteś Wielka Quote
Guest monia3a Posted February 20, 2011 Posted February 20, 2011 Niech lepiej nie zostawia i nie bierze więcej psów bo skończą podobnie do suki. Quote
kaszanka Posted February 20, 2011 Posted February 20, 2011 [quote name='jaanna019']Szczeniaki są dwa albo jeden bo oni coś mętnie wczoraj tłumaczyli, że jednego oddali, drugiego ktoś ma zabrać itd. ale powiedziałam, że przejmiemy te maluchy. Bo pójdą pewnie do takich domów jak ten. Wczoraj kobieta chciała jednego sobie zostawić ale wybiłam jej to z głowy. chyba po to, żeby historia mogła się powtórzyć, eh ;/ Quote
Alla Chrzanowska Posted February 20, 2011 Posted February 20, 2011 Za chwilę po nią jadę - trzymajcie kciuki!!! Quote
pacysia Posted February 20, 2011 Posted February 20, 2011 trzymamy kciuki Allusia....... biedna sunieczka Quote
kasia-goldap Posted February 20, 2011 Posted February 20, 2011 Ciesze się, że tak szybko udało się pomóc tej suni. Oby tylko znaleźli się dobrzy ludzie, którzy wezmą ją na stałe:) Quote
vena&vivi Posted February 20, 2011 Posted February 20, 2011 o jak dobrze - czyli już nie muszę dzwonić do Moniki :) no trzymam kciuki Quote
Alla Chrzanowska Posted February 20, 2011 Posted February 20, 2011 Byliśmy, pocałowaliśmy klamkę, widizeliśmy jej ślady na śniegu. Nikogo nie było w domu. Jezu, siedzę i gryzę ręce... Oni nie byli z nią dziś u lekarza, a lecznica, gdzie ją leczą w niedzielę jest czynna do 18.00... Ona musi dziś dostać antybiotyk!!!! Sunia żyła na podwórku, widziałam jej budę z przegniłą stara kołdrą. Módlcie się, żebym ją dała radę dziś przed 18.00 odebrać!!! Quote
vena&vivi Posted February 20, 2011 Posted February 20, 2011 Jak to to gdzie ona jest? Ja zrozumiałam, że w lecznicy czeka a właścicielka sie jej zrzekła?? Wychodzi, że wl ja zabrała?? Quote
Alla Chrzanowska Posted February 20, 2011 Posted February 20, 2011 Właścicielka się jej zrzekła, wczoraj, ale nie było dokąd suni wziąć. Szkoda, że nie zadzwoniłaś (jak deklarowałaś) wczoraj np. do Moniki czy do mnie. Saba jest nadal tam, gdzie była. Ja ją też nie biorę do domu na wsi. Moja Alisia nie zniesie drugiej suki. Biorę ja do swego starego domu w bloku i będę z nią tam mieszkała dopóki nie znajdzie się stały dom. Tylko, że 11.03. wyjeżdżam za granicę... Tak więc proszę - nie wydziwiajcie, lecz działajcie. Teraz trzymajcie kciuki, zaraz jadę drugi raz. Nie mogę dzwonić do właścicielki, bo ... podała trefny numer telefonu... W lecznicy też wszyscy siedzą jak na szpilkach. Umówiłam się z lecznicą, że jeśli dawni właściciele nie przyprowadzą jej do lecznicy, to przyjedziemy przed 18.00 weźmiemy antybiotyk i mój mąż poda go suni (jest lekarzem tylko niestety ludzkim, ale zastrzyki robi dobrze), a na zmianę opatrunku pojedziemy jutro rano. A z lecznicy pojedziemy do tych ludzi, gdzie jest sunia i będę warować pod drzwiami, choćby do rana, aż ją zabierzemy. Nie tracę jednak nadizei, że zjawią się jeszcze w lecznicy, a wtedy ja ją przejmę stamtąd. Quote
Alla Chrzanowska Posted February 20, 2011 Posted February 20, 2011 horacy dwa napisał(a):Kciuki za powodzenie akcji.:p Bardzo są nam potrzebne, bo jak pojadę drugi raz, to bez niej nie wrócę, a będę musiała koczować na pdwórku przy mrozie ok. 20 stopni, bo już mamy minus 15!!! Quote
dreag Posted February 20, 2011 Posted February 20, 2011 No to ładnie... Ciekawe gdzie oni się ulotnili, oby nic nie zrobili psince... Quote
malagos Posted February 20, 2011 Posted February 20, 2011 To sekundujemy Ci dzielnie i ... żeby tylko sie udało....... Quote
patitek Posted February 20, 2011 Posted February 20, 2011 Allu 3mam kciuki mocno mocno najmocniej! U Was na tym biegunie zimna to faktycznie masakra, a ona taka chora w budzie :angryy::-( jestes cudowna ze tak szybko zdecydowalas sie nia zaopiekowac! Quote
Pańcia Kochana Posted February 20, 2011 Posted February 20, 2011 Alla tak jakby wiedziałam, że to będziesz Ty więc nie jestem zaskoczona, ale kciuki trzymam jak cholera :) Quote
jaanna019 Posted February 20, 2011 Author Posted February 20, 2011 patitek napisał(a):Allu 3mam kciuki mocno mocno najmocniej! U Was na tym biegunie zimna to faktycznie masakra, a ona taka chora w budzie :angryy::-( jestes cudowna ze tak szybko zdecydowalas sie nia zaopiekowac! Suka nie była w budzie tylko w domu, buda stała ale pusta, nie widać było tam śladów psa. Teraz jest już z Allą. Byłyśmy w lecznicy, opatrunek zmieniony, leki podane, Alla zakochana ;) Quote
Alla Chrzanowska Posted February 20, 2011 Posted February 20, 2011 Sabinka jest ze mną!!!!!!!!!!!!!!!!! Jest przecudna!!!!!!!!!! Bardzo chora, mocno przestraszona, ale moim ciasteczkom wątrobowym nie powiedziała nie. Boże, tak łagodnej psicy, to jeszcze nie widziałam. Quote
RuletkaK Posted February 20, 2011 Posted February 20, 2011 Bardzo sie cieszę, że się udało. Teraz mam nadzieję, że psica szybko wyzdrowieje :) Quote
Alla Chrzanowska Posted February 20, 2011 Posted February 20, 2011 Szybko to to raczej nie będzie. Stan przetoki fatalny, Sabinkę czeka też operacja gruczołów mlekowych i sterylka, ale to wszystko nic, damy radę. Najważniejsze, to domek dla niej, Musi być wyjatkowy, bo ona jest wyjątkowa. Tak łagodnego stworzenia jeszcze nie widziałam. Ona jest takim dożym elfem... To jej pierwsze zdjęcia tu gdzie teraz ze mną mieszka: Kto mnie pokocha? Quote
kaszanka Posted February 20, 2011 Posted February 20, 2011 no całe szczęście - bo jak czytąłam górę strony - to juz sie bałam o to o czym dreag pisała, a raczej chciała napisać. Dobrze że suka już w innych rękach. Ale napiszcie czy jak zabierałyście ja to były te szczeniaki i w jakim są stanie? zostąły czy tez zabrane? Quote
jaanna019 Posted February 20, 2011 Author Posted February 20, 2011 Szczeniaki są ale pani ich dać nie chciał bo "zarezerwowane". Ma do mnie dzwonić jeśli jednak się nie oddadzą. Są w dobrym stanie i mają znośne warunki, mają swój pokój do dyspozycji, wesołe rozbrykane, ale nie odrobaczane i nie szczepione. Allu zapomniałam ci powiedzieć, Sabinka nie ma książeczki, ani szczepień żadnych, nie była też odrobaczona. Quote
plinka Posted February 20, 2011 Posted February 20, 2011 Jak dobrze że sunia już bezpieczna! Jest piękna ..i ten kolorek :loveu::loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.