Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

panbazyl napisał(a):
dziekuję w imieniu Misia


Myślę, że będzie można dziękować komu kolwiek, dopiero jak Misiek trafi na swój DS ;) Narazie trzeba działać jak tylko się da :)

Posted

no oczywiście, ale każda pomoc się liczy, bo Zaginiona Sara już nie daje rady psychicznie - tyle razy byly juz telefony, że ktoś go weźmie a potem zero albo glupie gadki, ze pies nie taki jak sobie mysleli.... Oczywiście ja wierzę, ze on znajdzie ten najwspanialszy dom gdzie go pokochają całościowo

Posted

Mnie najbardziej boli, że nie mogę przygarnąć każdego zwierzaka jakiego bym chciała :( Ale muszę być realistką ;) Nie dałabym rady z taką ilością zwierząt ani finansowo ani fizycznie.

Posted

ja też tak mam - nawet nie chce pisać ile mialam propozycji w tamtym roku, nawet na psy z rodowodami, bardzo piekne, wystawowe.... Ale jakiś limit musi jednak być, choc bardzo, bardzo bym chciała więcej.... I tak mam 3 labki.

Posted

Ja myślę, że to jest podobnie jak z tatuażami :) Masz jednego, to chcesz drugiego. Masz drugiego, to chcesz trzeciego itd.
Mam jeden tatuaż i chcę kolejny ;) Mam jednego psa i też mi mało :) I co i dooopa, bo nic nie mogę z tym zrobić :(

Posted

dokładnie.... a u mnie najgorzej jest z bezdomniakami i szczeniakami. Bo każdy mi się podoba i każdego chciałabym przygarnąć, a potem byłoby kuku. Przez to przestałam chodzić do schronu, bo nie wytrzymałam :(
A jak widziałam kumpeli szczylka cockera to też mówiłam, że może takiego wzięlibyśmy, bo to takie słodkie itp, ale stukłam się w łeb, bo to nie moja bajka :D

nie chwaliłaś się, że masz tatuaż albo zapomniałam :roll: w każdym razie w najbliższym czasie możesz o nich zapomnieć... :)

Posted

kalyna napisał(a):

nie chwaliłaś się, że masz tatuaż albo zapomniałam :roll: w każdym razie w najbliższym czasie możesz o nich zapomnieć... :)


Kiedyś chyba coś wspomniałam, ale nie wiem czy w swojej galerii :hmmmm: Już dawno "zapomniałam" o kolejnym. Jeden zdobi moje ciało, więcej już by je szpeciło :) To takie moje zdanie. Chcę kolejny, ale kończę tylko na pragnieniu ;) Wiem, że kolejnego nie zrobię, bo w grę na tą chwilę wchodziłby tylko jeden "motyw", a wątpię, żeby ktoś się go podjął?!

Posted

magdabroy napisał(a):
Kiedyś chyba coś wspomniałam, ale nie wiem czy w swojej galerii :hmmmm: Już dawno "zapomniałam" o kolejnym. Jeden zdobi moje ciało, więcej już by je szpeciło :) To takie moje zdanie. Chcę kolejny, ale kończę tylko na pragnieniu ;) Wiem, że kolejnego nie zrobię, bo w grę na tą chwilę wchodziłby tylko jeden "motyw", a wątpię, żeby ktoś się go podjął?!


Mój Tz jak slyszy temat "tatuaż" wpada w szał , robi focha i sie w ogóle nie odzywa , jak pytam dlaczego sie zlości to mówi że kazda rozmowa ze mna o tatuażach konczy sie na tym ze ja chce kolejny :evil_lol:a on chce miec w łózku obok siebie kobiete a nie gazete tatoo :roll: rozbawił mnie tym tekstem do łez , a ja bym tak bardzo chciała na drugim ramieniu tatuaż przedstawiający kota <marzyciel>

jaki chciała bys motyw ??????????????? <ciekawość > :eviltong:

Posted

a mnie tatuaże jakos nie kręcą.... Jedyne jakie w domu tatooo posiadamy to na 2 psich uszach (Bazyl mial od razu chipa) i to u Pabazyla sie tatooo od razu prawie ze starło (wiem, ze mial robione, bo przy mnie sie to odbywało, ale jakos do dooopy chyba, więc zrobilam mu też chipa, Piranii również - inna sprawa że ta baza chipów to często pic na wodę fotomontaż i brak wzajemnych realcji miedzy bazami). Ale psy sa jakos naznaczone.

Posted

panbazyl napisał(a):
a mnie tatuaże jakos nie kręcą.... Jedyne jakie w domu tatooo posiadamy to na 2 psich uszach (Bazyl mial od razu chipa) i to u Pabazyla sie tatooo od razu prawie ze starło (wiem, ze mial robione, bo przy mnie sie to odbywało, ale jakos do dooopy chyba, więc zrobilam mu też chipa, Piranii również - inna sprawa że ta baza chipów to często pic na wodę fotomontaż i brak wzajemnych realcji miedzy bazami). Ale psy sa jakos naznaczone.


Torka ma do tej pory czytelny tatuaż, ale i tak musiałam ją chip'nąć, bo taki wymóg niemeickiego rządu :mad: Także jest oznaczona dwukrotnie :)

dOgLoV napisał(a):
Mój Tz jak slyszy temat "tatuaż" wpada w szał , robi focha i sie w ogóle nie odzywa , jak pytam dlaczego sie zlości to mówi że kazda rozmowa ze mna o tatuażach konczy sie na tym ze ja chce kolejny :evil_lol:a on chce miec w łózku obok siebie kobiete a nie gazete tatoo :roll: rozbawił mnie tym tekstem do łez , a ja bym tak bardzo chciała na drugim ramieniu tatuaż przedstawiający kota <marzyciel>

jaki chciała bys motyw ??????????????? <ciekawość > :eviltong:


Gazeta tatoo :D:D:D Dobre :)

Chciałabym twarz mojej śp. mamy :-( Ale boję się, że ktoś to spiepszy. Musiałabym znaleźć kogoś kto ma doświadczenie w tatuowaniu portretów.

Posted

magdabroy napisał(a):


Chciałabym twarz mojej śp. mamy :-( Ale boję się, że ktoś to spiepszy. Musiałabym znaleźć kogoś kto ma doświadczenie w tatuowaniu portretów.


Bardzo ładny pomysł ;) ale fakt musiala bys wybrac najlepszy salon zeby wyszło tak jak bys chciała , na TLC czasami ogladam program o tatuowaniu i wlasnie robia tam takie piękne portrety :loveu:

Posted

dOgLoV napisał(a):
Bardzo ładny pomysł ;) ale fakt musiala bys wybrac najlepszy salon zeby wyszło tak jak bys chciała , na TLC czasami ogladam program o tatuowaniu i wlasnie robia tam takie piękne portrety :loveu:


I to właśnie po takim programie zapragnęłam portretu :loveu:

Posted

może lepiej portret na ścianie - zawsze jak ktoś spierniczy mozna schować głęboko, a na skórze poten ciut trudniej.
Moj znajomy kiedys zrobil sobie smoka na przedramieniu, ale wyszlo tak głupio, albo ten co robil mial jakiś durny pomysl, w każdym razie oko smoka to byl pieprzyk który byl oryginalnie na tym przedramieniu a potem tylko byly same problemy z tym.

W Pl baza danych psów z chipami jest mówiąc lekko do doooopy - na dogo jest nawet gdzieś cały wątek na ten temat. Moje wszystkie mają chipy, z tym, ze Bazyl ma zrobiony w Hiszpanii, a pozostałe w Pl. O wiele lepsze od tatoo w uchu sa tatooo pisane takim specjalnym pisakiem (u ras ozdobnych sie to często stosuje, lub u bardzo zafutrzonych pras - wtedy pisze się w pachwinie, to jest bardzo dobre rozwiązanie - tatoo jest widoczny, a w uchu tzreba sie domyslac co tam jest i czy jest). Ale tak na serio - nie wiem po co ten cały tatoo u psów, bo NIKT nigdy nie sparwdzil nam na żadnej wystawie tego numeru, moze jedynie w paszporcie, ale na pewno nie był sprawdzany czy ten pies i ten paszport na pewno tworza jedną całość, jednynie na granicy z Ukraina kiedys sprawdzali paszport, ale już nie samego psa, z resztą co wtedy nawypisywali we własynym systemie to komedia, bo moje labki były chyba u nich goldenami, owczarki tybetańskie znajomej były bernardynami - bo to przeciez podobne....

Posted

magdabroy napisał(a):
I to właśnie po takim programie zapragnęłam portretu :loveu:


Ja też bym chciała ale swoich dzieci ( jeżeli kiedykolwiek bede je miała ) ale mój Tż w życiu sie na to nie zgodzi :roll:
To jest prawda ze jak zrobisz jeden tatuaz to chcesz nastepny , tatuaże uzależniają , ja w sumie mam 2 ale w postaci jednego nalozonego na drugi :evil_lol:

Posted

Mam portret w pokoju ;) Ale to miałby być taki hołd dla mojej mamy. Nie potrafię tego wytłumaczyć, ale takie mam odczucia i pragnienie. Czy je kiedyś zrealizuję, tego nie wiem :niewiem:

Ja Torę chipowałam w PL ale zgłoszona jest tutaj. Zarówno do bazy przez internet (TASSO) jak i w urzędzie przy meldowaniu psa podałam numer chipu. Mam nadzieję, że nigdy nie będę potrzebowała go sprawdzać.

Posted

no to fakt taki tatoo robi wrażenie, ale fakt jak ktoś popsuje to już nie pozbędziesz się... no i ja bardzo bałabym się robienia tatuażu :( zresztą i tak w życiu nie będę go mogła zrobić, więc nawet o tym nie myślę. Nawet henna odpada...

Moje dwa potwory są zachipowane, ale nie chcę sprawdzać ich skuteczności itp. Zresztą jak znaleźli u nas psa to czipa sprawdzali w uchu. Ciekawe czy znaleźli :lol: i mam nadzieję, że się nauczyli... :roll:

Posted

kalyna napisał(a):
no to fakt taki tatoo robi wrażenie, ale fakt jak ktoś popsuje to już nie pozbędziesz się... no i ja bardzo bałabym się robienia tatuażu :( zresztą i tak w życiu nie będę go mogła zrobić, więc nawet o tym nie myślę. Nawet henna odpada...

Moje dwa potwory są zachipowane, ale nie chcę sprawdzać ich skuteczności itp. Zresztą jak znaleźli u nas psa to czipa sprawdzali w uchu. Ciekawe czy znaleźli :lol: i mam nadzieję, że się nauczyli... :roll:


Wiem, że ból zależy od miejsca w jakim robi się tatuaż. Ja mam na łopatce i ból mogę porównać do uporczywego kłucia przez komara. Więc nie było tak źle ;)
A czemu nawet henna odpada??

Chip w uchu :D:D:D

Posted

magdabroy napisał(a):

A czemu nawet henna odpada??

bo przy tatuażu wkuwa się igłę, a to dla mnie duże ryzyko, bo moja skóra jest tak jakby uczulona na ukucia igłą. Np. przez dziurki w uszach do dzisiaj pokutuję, a miałam robione z 14 lat temu... I mama twierdzi, że jak mam taką skórę to nie mam co kombinować :roll:

najważniejsze to umieć z tym żyć :)

Posted

Ja od zawsze miałam problem z kolczykami. Nie mogłam nosić nawet ze srebra czy złota. Więc już od podstawówki w uszach nic nie noszę :) Za to jak robiłam tatuaż, to tego samego dnia przebiłam pępek :diabloti: Pół roku się nie chciał zagoić :shake: W końcu go wyciągnęłam i wiem, że nie mogę mieć kolczyków nigdzie, choćby nie wiem gdzie to miało być :evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...