KT Arts Posted June 4, 2012 Posted June 4, 2012 magdabroy napisał(a):Kawa? Myślałam, że na pączka :evil_lol: Nie nie nie, lato idzie, trzeba schudnąć :P Quote
Oscar Patric Posted June 4, 2012 Posted June 4, 2012 dzieńdoberek popołudniowy:) ale narobiłyście mi smaka na pączka,chyba wyślę Domcie aby Nam kupiła:lol: Quote
:: FiGa :: Posted June 4, 2012 Posted June 4, 2012 Witajcie :multi: I tutaj tez nadrabiania mialam sporo, na szczescie fotek bylo w podobnej ilosci :loveu: Dalej mi smaka robisz z ta plywajaca poczwarka Twoja i jeszcze dzieci... :loveu: I doczytalam ze Teos sie nie obrocil.... ale kiepscy trzymacze kciukow z nas :( Nie poddajemy sie :kciuki: Quote
*Magda* Posted June 4, 2012 Author Posted June 4, 2012 unikatowydiament napisał(a):dzieńdoberek popołudniowy:) ale narobiłyście mi smaka na pączka,chyba wyślę Domcie aby Nam kupiła:lol: No to smacznego pączusia :) :: FiGa :: napisał(a):Witajcie :multi: I tutaj tez nadrabiania mialam sporo, na szczescie fotek bylo w podobnej ilosci :loveu: Dalej mi smaka robisz z ta plywajaca poczwarka Twoja i jeszcze dzieci... :loveu: I doczytalam ze Teos sie nie obrocil.... ale kiepscy trzymacze kciukow z nas :( Nie poddajemy sie :kciuki: Nie było tak źle, bo nie mam fot do wrzucania ;) No kiepsko trzymacie kciuki, kiepsko :evil_lol: Właśnie wychodzę na spotkanie z położną, to zobaczymy co powie?! Może się go da obrócić jakimiś domowymi sposobami ;) Quote
xyzxyz Posted June 4, 2012 Posted June 4, 2012 magdabroy napisał(a):No kiepsko trzymacie kciuki, kiepsko :evil_lol: poprawimy się ;) Quote
*Magda* Posted June 4, 2012 Author Posted June 4, 2012 biscuit napisał(a):poprawimy się ;) No ja myślę ;) Quote
*Magda* Posted June 4, 2012 Author Posted June 4, 2012 Po spotkaniu z położną jestem troszkę spokojniejsza ;) Co prawda dziecka mi nie obróci, bo nie ma takich uprawnień, ale... doradziła co mogę robić, żeby Teosia "zmusić" do fikołka ;) Oczywiście pewności nigdy nie ma, ale jest szansa ;) Otóż, jak tylko poczuję twardy brzuch, mam klęczeć na czworaka i kręcić bioderkami :D Wiem, że śmiesznie to brzmi, ale może pomóc ;) Gdybym mały się nie obrócił, a chciałabym uniknąć cesarki, to jest klinika 100km od nas (nie pamiętam nazwy miasta), gdzie lekarze specjalizują się w porodach pośladkowych i tam mogłabym rodzić naturalnie ;) Ale podziękowałam. Wolę już być pocięta, ale blisko domu ;) No i jeśli będę miała cesarkę, to pierwszy termin jaki mogliby mnie ciachnąć, to 5 lipca. Wcześniej mnie nie potną choćbym nie wiem jak prosiła :evil_lol: Jedynie jeśli wcześniej odejdą mi wody, to wtedy oczywiście będą ciąć ;) Quote
Vilena Posted June 4, 2012 Posted June 4, 2012 To już tak blisko rozwiązania? Będzie się działo! Ciocia Vilena będzie trzymała kciuki z całym zwierzyńcem :) Quote
*Magda* Posted June 4, 2012 Author Posted June 4, 2012 Vilena napisał(a):To już tak blisko rozwiązania? Będzie się działo! Ciocia Vilena będzie trzymała kciuki z całym zwierzyńcem :) Oficjalnie 5-6 tyg. ale może bedzie szybciej ;) Aleksandra95 napisał(a):Bedzie dobrze ! :) Musi być ;) Quote
bira Posted June 4, 2012 Posted June 4, 2012 Ale macie dzieciarni :-) Teoś będzie miał towarzystwo :-) Narobiłyście mi smaka na pączka :-) Jutro sobie kupię :-) Otworzyli koło mnie nowy polski market i mają świerze pieczywo, pączki i bułki słodkie :-) Bosko :-) Magda, jeszcze kupa czasu przed Tobą :-) MMoże młody fiknie :-) Quote
kalyna Posted June 4, 2012 Posted June 4, 2012 a za mną chodzi cały dzień kawa, taka ledwo co zmielona :loveu: i chyba jutro sobie ją zrobię ;) bo ja normalnie to kawy nie piję, ale w niedziele taaaaaak mi zasmakowała.... A my musimy wziąć się w garść z tym trzymaniem kciuków, bo jak narazie to możemy więcej szkoda zrobić niż pożytku :D :kciuki: Quote
Ptysiak Posted June 4, 2012 Posted June 4, 2012 No racja, trzeba mocniej trzymać te kciuki ;):kciuki: A ja bardzo lubię kawę, ale wolę rozpuszczalną. Tyle, że ja piję kawę z 3-4 łyżeczki i mleko, bez cukru :D Quote
łamAga Posted June 5, 2012 Posted June 5, 2012 magdabroy napisał(a)::D Wiem, że śmiesznie to brzmi, ale może pomóc ;) Smiesznie nie śmiesznie ale jak ma pomóc to trza robić , a jak Bogdan będzie sie śmiał to mu każ robić to samo :eviltong: kobicie w ciąży sie nie odmawia :eviltong: Ptysiak napisał(a):No racja, trzeba mocniej trzymać te kciuki ;):kciuki: A ja bardzo lubię kawę, ale wolę rozpuszczalną. Tyle, że ja piję kawę z 3-4 łyżeczki i mleko, bez cukru :D Ja tak mocno trzymamm te kciuki ze aż mnie coś prawa łopatka boli :evil_lol: a ja kocham kawe sypaną najbardziej ostrowską / familijną jak kto woli :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: ale z 2 łyżeczek bo jak bym wypila z 3-4 to by mi chyba pikawa wyskoczyła :evil_lol: Quote
*Magda* Posted June 5, 2012 Author Posted June 5, 2012 Ptysiak napisał(a):Ciocia Iza też kciuki ciągle trzyma Trzymaj, trzymaj ;) bira napisał(a):Ale macie dzieciarni :-) Teoś będzie miał towarzystwo :-) Narobiłyście mi smaka na pączka :-) Jutro sobie kupię :-) Otworzyli koło mnie nowy polski market i mają świerze pieczywo, pączki i bułki słodkie :-) Bosko :-) Magda, jeszcze kupa czasu przed Tobą :-) MMoże młody fiknie :-) A to nie wszystkie dzieci. Jakby tak pozbierać wszystkich znajomych z dziećmi, to mielibyśmy przedszkole :D Ja bym musiała jechać do Venlo do polskiego sklepu, a że jestem leniwa, to kupuję niemieckie pączki. Ale mam jedne sprawdzone i niczym się nie różnią od polskich pączków. Nawet mam jeden chleb sprawdzony, który smakuje jak polski :loveu: Położna też powiedziała, że może fiknąć koziołka przez noc, także wszystko przede mną ;) Wczoraj babka w szpitalu urodziła w ciągu niespełna godziny :crazyeye: Jak przyjechaliśmy z Bogdanem, to miała 3-4cm, a pół godziny później już darła mordę, bo już parła. Zanim wyszliśmy ze szpitala, już było "po" Ptysiak napisał(a):Haha pączki są zaraźliwe :D O tak, ale dziś nie jem pączka. Może jutro :evil_lol: kalyna napisał(a):a za mną chodzi cały dzień kawa, taka ledwo co zmielona :loveu: i chyba jutro sobie ją zrobię ;) bo ja normalnie to kawy nie piję, ale w niedziele taaaaaak mi zasmakowała.... A my musimy wziąć się w garść z tym trzymaniem kciuków, bo jak narazie to możemy więcej szkoda zrobić niż pożytku :D Kawa świeżo mielona zawsze jest dobra :) Ja już od dawna nie pijam kawe takiej normalnej, tylko rozpuszczalną. Ale jakby ktoś mi zaproponował rozpuszczalną lub świeżo mieloną, to wybieram tę drugą :loveu: Nie ma porównania, kawa świeżo mielona jest the best :loveu: No to trzymaj mocno kciuki Ptysiak napisał(a):A ja bardzo lubię kawę, ale wolę rozpuszczalną. Tyle, że ja piję kawę z 3-4 łyżeczki i mleko, bez cukru :D Ja obecnie tylko zbożową, ale jak Teoś się urodzi to wracam do rozpuszczalnej z mlekiem :) dOgLoV napisał(a):Smiesznie nie śmiesznie ale jak ma pomóc to trza robić , a jak Bogdan będzie sie śmiał to mu każ robić to samo :eviltong: kobicie w ciąży sie nie odmawia :eviltong: Ja tak mocno trzymamm te kciuki ze aż mnie coś prawa łopatka boli :evil_lol: jak bym wypila z 3-4 to by mi chyba pikawa wyskoczyła :evil_lol: Będę to robić jak Bogdan nie będzie widział. Nie będzie miał się kto ze mnie śmiać :D Zmień rękę jak Cię boli ;) Szwagier swego czasu pił 5-6 kaw dziennie, gdzie sypał kawy 1/3 kubka :crazyeye: Teraz trochę przystopował Quote
agaga21 Posted June 5, 2012 Posted June 5, 2012 magdabroy napisał(a):Po spotkaniu z położną jestem troszkę spokojniejsza ;) Co prawda dziecka mi nie obróci, bo nie ma takich uprawnień, ale... doradziła co mogę robić, żeby Teosia "zmusić" do fikołka ;) Oczywiście pewności nigdy nie ma, ale jest szansa ;) Otóż, jak tylko poczuję twardy brzuch, mam klęczeć na czworaka i kręcić bioderkami :D Wiem, że śmiesznie to brzmi, ale może pomóc ;) Gdybym mały się nie obrócił, a chciałabym uniknąć cesarki, to jest klinika 100km od nas (nie pamiętam nazwy miasta), gdzie lekarze specjalizują się w porodach pośladkowych i tam mogłabym rodzić naturalnie ;) Ale podziękowałam. Wolę już być pocięta, ale blisko domu ;) No i jeśli będę miała cesarkę, to pierwszy termin jaki mogliby mnie ciachnąć, to 5 lipca. Wcześniej mnie nie potną choćbym nie wiem jak prosiła :evil_lol: Jedynie jeśli wcześniej odejdą mi wody, to wtedy oczywiście będą ciąć ;) hehe, ten sposób przypomina mieszanie herbaty w szklance bez użycia łyżeczki ;) Quote
Ptysiak Posted June 5, 2012 Posted June 5, 2012 A co mi tam, ja dziś znowu zjadłam pączka w pracy do kawy :evil_lol: A żeby było ciekawiej to jak leciałam po pączki to wywinęłam niezłego orła na kafelkach w sklepie :oops: :evil_lol: Ja tez kiedyś piłam tak dużo kawy jak Twój Szwagier, jak się czymś stresuję to wtedy nic nie jem i tylko kawa i papierosy na okrągło. Teraz przystopowałam do góra 3 dziennie (dwie rano i czasami jedna popołudniu). No i już się staram niczym aż tak nie stresować :D Quote
*Magda* Posted June 5, 2012 Author Posted June 5, 2012 Nic sobie nie potłukłaś na tych kefelkach? Kawa i papieros, menu chyba każdego nałogowego palacza :evil_lol: Quote
Ptysiak Posted June 5, 2012 Posted June 5, 2012 magdabroy napisał(a):Nic sobie nie potłukłaś na tych kefelkach? Kawa i papieros, menu chyba każdego nałogowego palacza :evil_lol: Tyłek mnie trochę boli i łokieć :D ale bez obaw, ja tyle razy zleciałam już w domu ze schodów (a mam bardzo strome) :diabloti: i tyle razy wpadłam w poślizg na mokrych kafelkach przed domem i nieraz nie dałam rady utrzymać równowagi...,:D że taki łagodny upadek w sklepie to dla mnie pikuś :evil_lol: Przyznam bez bicia, że niestety jestem nałogowcem ;) Quote
*Magda* Posted June 5, 2012 Author Posted June 5, 2012 (edited) Macie troszkę zdjęć Lumposława ;) Edited June 5, 2012 by magdabroy Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.