łamAga Posted June 11, 2016 Posted June 11, 2016 Hej ;) słodkie chłopaczki <3 szkoda że nie mogę ich zobaczyć w realu ;( cieszę się że paczka doszła bo obawiałam się że coś źle wysłałam :D Quote
*Magda* Posted June 12, 2016 Author Posted June 12, 2016 Hej dziewczyny :) Aga, przestań ze wszystkim panikować :P Angi, nic nie mam do jaszczurek, ale wolę zwierzątka futerkowe :) Quote
Aleksa. Posted June 12, 2016 Posted June 12, 2016 30 minut temu, *Magda* napisał: Nie bardzo chce się zgodzić :/ Jakie argumenty ? :P Quote
*Magda* Posted June 12, 2016 Author Posted June 12, 2016 W sumie, to żadne, bo tylko stwierdził, że ma psa i kota, więc nie potrzebne kolejne zwierze :P Quote
Oscar Patric Posted June 12, 2016 Posted June 12, 2016 O 10.06.2016 o 20:53, *Magda* napisał: Moje starsze dziecko dziś zapragnęło swojego zwierzątka :) On chciałby ptaszka albo jaszczurkę....Pokazałam mu właśnie świnki morskie i jest nimi zachwycony :) Jutro musi namówić tatusia, żeby mu pozwolił posiadać swoje własne prywatne zwierzątko ;) Może mu się uda :D Ja bym mu najchętniej szczurki kupiła, ale dopóki żyje Lumpek, to nie jest dobry pomysł :/ daj dobre argumenty,więc Bogdan się zgodzi pewno Quote
*Magda* Posted June 12, 2016 Author Posted June 12, 2016 W sumie to nie mało, dlatego ja Bogdana namawiać nie będę :P Jeśli Theodor nie da rady przekonać tatusia, to ja się nie wtrącam. Bo oczywiste jest, że zwierzątkiem będę się musiała opiekować ja :P Quote
łamAga Posted June 12, 2016 Posted June 12, 2016 11 minut temu, *Magda* napisał: W sumie to nie mało, dlatego ja Bogdana namawiać nie będę :P Jeśli Theodor nie da rady przekonać tatusia, to ja się nie wtrącam. Bo oczywiste jest, że zwierzątkiem będę się musiała opiekować ja :P Otóż to ! Ale ja Theoś by chciał kolejnego psiaka albo kociaka o byś mu pewnie pomogła przekonać tatusia :P Quote
*Magda* Posted June 12, 2016 Author Posted June 12, 2016 Psa tak :) Koty odpuszczam na bardzo daleką przyszłość :/ Quote
łamAga Posted June 12, 2016 Posted June 12, 2016 2 minuty temu, *Magda* napisał: Psa tak :) Koty odpuszczam na bardzo daleką przyszłość :/ A mi sie w dalszym ciągu marzy brytyjczyk <3 Quote
*Magda* Posted June 12, 2016 Author Posted June 12, 2016 Ja bym bardzo chciała kota :) Ale z Lumpkiem jest problem jak mamy gdzieś jechać i muszę mu szukać "opiekunki" :/ Pod namiot go nie zabiorę, do teściowej nie zabiorę, do znajomych nie podrzucę, bo się boi dzieci....Dobrze, że Theodor może z nim robić co chce i do Nathana sam przychodzi ;) Bo inaczej, to bym mu chyba na stare lata jeszcze domu szukała, żeby nie żył w ciągłym stresie :/ Quote
łamAga Posted June 12, 2016 Posted June 12, 2016 17 minut temu, *Magda* napisał: Ja bym bardzo chciała kota :) Ale z Lumpkiem jest problem jak mamy gdzieś jechać i muszę mu szukać "opiekunki" :/ Pod namiot go nie zabiorę, do teściowej nie zabiorę, do znajomych nie podrzucę, bo się boi dzieci....Dobrze, że Theodor może z nim robić co chce i do Nathana sam przychodzi ;) Bo inaczej, to bym mu chyba na stare lata jeszcze domu szukała, żeby nie żył w ciągłym stresie :/ No tak , z kotami jest problem :/ sama wiem po sobie , z pepsi to tam lajcik , chociaż niedługo i tak przerobie ją na dywan za to włażenie do łóżeczka , ale Ibri to niestety ale porażka nadal mimo że siedzi dużo w wolierze :/ Quote
Paulina94 Posted June 13, 2016 Posted June 13, 2016 13 godzin temu, *Magda* napisał: Ale z Lumpkiem jest problem jak mamy gdzieś jechać i muszę mu szukać "opiekunki" :/ Pod namiot go nie zabiorę, do teściowej nie zabiorę, do znajomych nie podrzucę, bo się boi dzieci.... Znam to... Koty są bardziej problemowe od psów, głównie w kwestii wyjazdów. Źle znoszą zmianę miejsca, więc nie ma sensu ich stresować krótkimi wyjazdami. Do tego moi rodzice mieszkają w domu z podwórkiem, więc do nich wziąć Niunię to ryzykowna sprawa- ona nie jest wychodząca i jakby wydostała się na dwór to nie wiedziałaby, że np. samochody to zagrożenie :/ Quote
Paulina94 Posted June 13, 2016 Posted June 13, 2016 O 10.06.2016 o 21:30, Ania :) napisał: Na myszy / szczury mam fobie dlatego nie lubię tych zwierząt ... zaraz cala się trzese i płacze ... podobnie z chomikami .. Ja tak mam jak widzę osę... Quote
Tyśka) Posted June 13, 2016 Posted June 13, 2016 Świnka dla Theosia? O nie... nie znoszę tych gryzoni :p Co do kotów, ja jestem straszną kociarą, ale fakt: koty są bardzo stresogenne i latwiej jest z psem niż z kotem, jeśli chodzi o wyjazdy. Ja wiem, że przez najbliższe 15lat nie będę wyjeżdżać, gdy nie będę do tego zmuszona. Quote
*Magda* Posted June 13, 2016 Author Posted June 13, 2016 5 godzin temu, Paulina94 napisał: Znam to... Koty są bardziej problemowe od psów, głównie w kwestii wyjazdów. Źle znoszą zmianę miejsca, więc nie ma sensu ich stresować krótkimi wyjazdami. Do tego moi rodzice mieszkają w domu z podwórkiem, więc do nich wziąć Niunię to ryzykowna sprawa- ona nie jest wychodząca i jakby wydostała się na dwór to nie wiedziałaby, że np. samochody to zagrożenie :/ Właśnie, na co dzień z kotami mniejszy problem, bo jest kuweta ;) Ale na dłuższą metę, to z kotem większy problem niż z psem :/ 40 minut temu, Tyś napisał: Świnka dla Theosia? O nie... nie znoszę tych gryzoni :p Tak, dla Theosia ;) Ale Bogdan jest oporny :/ Zaproponowałam świnkę, bo mniejsze gryzonie nie są dobrym pomysłem dla tak małych rączek :/ Poza tym jest Lumpek i chomiki, myszki, szczury to zły pomysł :/ Króliki miałam 2 w swoim życiu i mnie wku*wiały :P A ze świnkami zawsze było mi "po drodze" :) Miałam ich kilka w swoim życiu i moim zdaniem to najlepsze zwierzątko dla małego dziecka ;) Quote
Tyśka) Posted June 13, 2016 Posted June 13, 2016 To odwrotnie niż u mnie widzę. Mam złe wspomnienia ze świnkami, którymi się zajmowałam tylko na czas wakacji. I powiedziałam sobie "nigdy więcej": ani na stałe, ani tymczasowo. Zresztą, do królików też mnie nie kręci. Najprędzej to szynszyle albo chomiki, ale póki mam mruczki to odpadają jakiekolwiek małe zwierzątka. Trzymam kciuki za przekonywanie Bogdana :) Quote
Paulina94 Posted June 13, 2016 Posted June 13, 2016 A świnkę morską też kiedyś miałam :) I żółwia, rybki :P Quote
*Magda* Posted June 13, 2016 Author Posted June 13, 2016 3 godziny temu, Tyś napisał: To odwrotnie niż u mnie widzę. Mam złe wspomnienia ze świnkami, którymi się zajmowałam tylko na czas wakacji. I powiedziałam sobie "nigdy więcej": ani na stałe, ani tymczasowo. Zresztą, do królików też mnie nie kręci. Najprędzej to szynszyle albo chomiki, ale póki mam mruczki to odpadają jakiekolwiek małe zwierzątka. Trzymam kciuki za przekonywanie Bogdana :) Świnka morska, to było moje pierwsze zwierzątko ;) Miała na imię Nuka i była córką świnek moich braci: Muchy i Gucia :) I byłam właśnie wtedy w wieku Theodora. Dlatego nie dziwię się, że młody zaczął napomykać o swoim zwierzątku ;) Potem miałam jeszcze świnkę rozetkę, przez ponad 6 lat. Jak wyjechaliśmy z Bogdanem za granicę, to moja mama ją oddała koleżanki córeczce. Ja nie miałam warunków, żeby ją zabrać do Holandii, a mama nie miała czasu, żeby się nią opiekować ;) Na siłę nie będziemy go przekonywać ;) Zresztą, jak nie teraz, to może za kilka miesięcy zmieni zdanie. Oczywiście, jeśli Theodor będzie nadal chciał, a ta jego zachcianka nie jest na chwilę :P 2 godziny temu, Paulina94 napisał: A świnkę morską też kiedyś miałam :) I żółwia, rybki :P Rybkę miałam jedną-bojownika ;) I to tylko dlatego, że kupiłam ją dla Bogdana, a on wtedy więcej był u mnie niż u siebie, to rybka została u mnie ;) Żółwie nigdy mnie nie kręciły :P Quote
angineuuka Posted June 13, 2016 Posted June 13, 2016 O 12/6/2016 o 13:35, *Magda* napisał: W sumie, to żadne, bo tylko stwierdził, że ma psa i kota, więc nie potrzebne kolejne zwierze :P Argument inwalida :p Zolwie sa spoko! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.