Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

dOgLoV napisał(a):

Bedzie dobrze , wierzymy w Ciebie , na pewno bedziemy myslami z Toba w czasie porodu :lol:


Zobaczymy czy będziecie o mnie pamiętać jak nagle zniknę z dogo :mad:

kalyna napisał(a):
To lepiej go nie jedz :) zjesz jak wyzdrowiejesz i wtedy będziesz mogła się degustować smakiem tyyyyylu kalorii :lol:
a tak kalorie pójdą w boczki a smaku i tak nie poczujesz :roll:


Eeee tam, kalorie ;)

unikatowydiament napisał(a):
a u mnie mamcia napiekła pączuszki:)
Ja nie przejmuję się kaloriami,jak będe za gruba to pójdę na dietę,jeszcze nigdy nie byłam

pozdrawiamy:)


Mi nie ma kto upiec :( Musiały być pyszne, takie domowe :)
Buziaki ;)

dOgLoV napisał(a):
Oj tam , kochanego cialka nigdy za wiele :evil_lol:


:evil_lol:

panbazyl napisał(a):
a ja nie lubię pączków!


Pierwsze słyszę, że ktoś nie lubi pączków :crazyeye:

dOgLoV napisał(a):
Drożdzówki z serem sa też pyszne :loveu:


No :loveu:

understandme napisał(a):
O pysznościach samych gadacie :loveu: Ja należę niestety do osób słodyczolubnych :evil_lol:


Ja też :loveu: ale czasem mam dni, że nie mogę na nie patrzeć :D

Posted

Pogoda beznadziejna :( Nic mi się nie chce :shake: A do tego mam doła przez pracę, nawet nie chce mi się pisać o co chodzi. Ale jestem na maksa wkurw.... :angryy:

Reszta zdjęć ;) Następne nie wiem kiedy :niewiem: Może za tydzień jak będą u mnie dzieciaki i pies ;)









Posted

Tak mało śniegu u Was? U mnie to nie widać gdzie chodnik, a gdzie trawnik, śniegu po kolana, nic nie odśnieżone :razz:

Nie przejmuj się pracą... jeśli to Cię pocieszy to powiem Ci, że u mnie też nie jest ciekawie :shake:

Posted

Vilena napisał(a):
Tak mało śniegu u Was? U mnie to nie widać gdzie chodnik, a gdzie trawnik, śniegu po kolana, nic nie odśnieżone :razz:

Nie przejmuj się pracą... jeśli to Cię pocieszy to powiem Ci, że u mnie też nie jest ciekawie :shake:

a u mnie sniegu niezbyt dużo. Z czego się cieszę :)

Posted

panbazyl napisał(a):
a u mnie sniegu niezbyt dużo. Z czego się cieszę :)


U mnie sniegu po kolana ale juz zaczyna popadywac deszcz :roll: co za pogoda :roll:

ja tez mam dola z powodu pracy , poszlam do lekarza , lekarka chciała mi dac L4 do poniedziałku ale jej powiedzialam ze do konca tygodnia niech wypisze bo nie chce tyle chorowac a przez te 4 dni lezenia + antybiotyk pomoze mi na tyle ze bede w miare normalnie funkcjonowac bez chusteczki przy nosie a kierownik do mnie :" co to za choroba na 3 dni ?? " wiem ze zartowal ale poczulam sie jak by pomyslal ze specjalnie biore wolne bo mi sie na nocki nie chce chodzic :roll: czlowiek chce byc dla nich dobry i nie brac dlugo zwolnienia to Ci takie pilki puszczają :roll:


Torka widac przeszczesliwa :loveu::loveu::loveu::loveu:

Posted

u nas też duuuużo śniegu :D
nie stresuj się tą pracą tak,bo musisz pamiętać że nosisz dzidziusia :loveu: on jest najważniejszy i jego zdrowie, więc wrzuć na luz :)

a już od dawna miałam zapytać, ale zawsze zapomnę :angryy::angryy: Tora robi jeszcze te fikołki o których kiedyś pisałaś?
bo ona jest :ylsuper::ylsuper::ylsuper:

Posted

panbazyl napisał(a):
ile sniegu :) Jaka zadowolona psica :)
Nie daj się tam w pracy!


Tego śniegu już nie ma, to zdjęcia sprzed kilku dni ;)
Postaram się ;)

Vilena napisał(a):
Tak mało śniegu u Was? U mnie to nie widać gdzie chodnik, a gdzie trawnik, śniegu po kolana, nic nie odśnieżone :razz:

Nie przejmuj się pracą... jeśli to Cię pocieszy to powiem Ci, że u mnie też nie jest ciekawie :shake:


Chciałabym tyle śniegu :roll:
Tylko, że ja muszę bardziej myśleć o Fasolku niż o sobie :mad:

dOgLoV napisał(a):
U mnie sniegu po kolana ale juz zaczyna popadywac deszcz :roll: co za pogoda :roll:

ja tez mam dola z powodu pracy , poszlam do lekarza , lekarka chciała mi dac L4 do poniedziałku ale jej powiedzialam ze do konca tygodnia niech wypisze bo nie chce tyle chorowac a przez te 4 dni lezenia + antybiotyk pomoze mi na tyle ze bede w miare normalnie funkcjonowac bez chusteczki przy nosie a kierownik do mnie :" co to za choroba na 3 dni ?? " wiem ze zartowal ale poczulam sie jak by pomyslal ze specjalnie biore wolne bo mi sie na nocki nie chce chodzic :roll: czlowiek chce byc dla nich dobry i nie brac dlugo zwolnienia to Ci takie pilki puszczają :roll:


Trzebabyło brać tyle ile Ci dawali :eviltong: Następnym razem będziesz mądrzejsza ;)

kalyna napisał(a):

nie stresuj się tą pracą tak,bo musisz pamiętać że nosisz dzidziusia :loveu: on jest najważniejszy i jego zdrowie, więc wrzuć na luz :)

a już od dawna miałam zapytać, ale zawsze zapomnę :angryy::angryy: Tora robi jeszcze te fikołki o których kiedyś pisałaś?
bo ona jest :ylsuper::ylsuper::ylsuper:


Ktoś tu ma skleroze :eviltong: Tora robi te fikołki, ale tylko w ogrodzie. Na spacerach czasem też się zdaży, ale rzadko.

Dziś byłam w pracy aż 50min. Nie wiem po co wogóle z łóżka wstawałam :angryy: Na moim stanowisku pracy, koleś malował podłogę farbą olejną :mad: Tak zaczęło śmierdzieć, że poprostu zawinęłam się do domu.
No i jak rozmawiałam potem z szefem przez telefon, to się okazało, że źle zrozumiałam pismo od lekarza pracy. I mogę się z tym zgodzić, bo papier był po holendersku, a ja mówię po angielsku :oops: Nie prosiłam nikogo o przetłumaczenie, więc... I sprawa wygląda tak, że:
-od 20 do 30 tyg. ciąży mogę 5h stać, a 3h mam siedzieć-nie jak myślałam, że 5h pracy i do domciu :shake:
-od 30 tyg. ciąży mogę 2h stać, a 6h mam siedzieć-nie jak myślałam, że 2h pracy i do domciu :shake:
Tak więc, oficjalnie mam pracować 8h :angryy: W poniedziałek muszę iść do lekarza rodzinnego i załatwić sobie chorobowe, bo moja ginekolorzka ma 2 tyg. urlopu. A zresztą ona i tak nie chętnie daje chorobowe :mad:
No, to się pożaliłam :placz:

Posted

Dokładnie , nastepnym razem bede brala 2 tyg :angryy:

Ojjj to nieciekawie :roll: ale to co , siedzac przeciez tez slyszysz i Twoja dzidzia tak samo a z tego co pisałaś u was jest bardzo duzy hałas :roll: troche dziwni Ci ginekolodzy u was , moja kolezanka z pracy teraz przyniosla zaswiadczenie ze jest w ciazy , jest w pierwszych dniach tej ciazy a zwolnienie ma na całą ciąże bo nie wolno jej pracowac fizycznie a wcaale nie ma u nas tak duzego hałasu ;)

Posted

Lekarz pracy nie musi być wcale ginekologiem, niestety :mdleje: Moja koleżanka jak miała spotkanie z lekarzem pracy podczas ciąży, to był to okulista :crazyeye: Ciekawe co okulista wie o ciąży :crazyeye: Kim był "mój" to nie wiem :niewiem:
Nie pozastaje mi nic innego jak szukać kogoś kto da mi chorobowe :oops:

Posted

magdabroy napisał(a):
Lekarz pracy nie musi być wcale ginekologiem, niestety :mdleje: Moja koleżanka jak miała spotkanie z lekarzem pracy podczas ciąży, to był to okulista :crazyeye: Ciekawe co okulista wie o ciąży :crazyeye: Kim był "mój" to nie wiem :niewiem:
Nie pozastaje mi nic innego jak szukać kogoś kto da mi chorobowe :oops:


:mdleje:

przeciez to sa chore przepisy :roll:

Posted

No chore, ale co mam zrobić?! Ręce mi opadają :mdleje: Ach nic, pożaliłam się ;) Bogdan też mi napisał, że ma się nie martwić tylko ściemniać i będzie dobrze ;)

Posted

magdabroy napisał(a):
No chore, ale co mam zrobić?! Ręce mi opadają :mdleje: Ach nic, pożaliłam się ;) Bogdan też mi napisał, że ma się nie martwić tylko ściemniać i będzie dobrze ;)


I ma racje ;) dobrze ze masz w nim oparcie ;)

Posted

Rozmawiałam z koleżanką, która miała właśnie tego lekarza pracy okuliste. Ona też mieszka w DE, a pracowała ze mną, więc sytuacja identyczna ;) W poniedziałek zgłoszę, że się źle czuję, bo jest karnawał i wszystko zamknięte :mad: A we wtorek pójdę do lekarza rodzinnego. Powiem, że moja pani doktor jest na urlopie, więc nie mam jak do niej iść, że się źle czuję itp. Mogę jeszcze dodać, że mam grypę żołądkową, to napewno da mi chorobowe ;) No i że oficjalnie nawet nie muszę brać tego chorobowego, ale dobrze mieć jakąś podkładkę ;) I będę czekać, aż mnie znowu wezwie lekarz pracy. No i jak wróci z urlopu moja pani doktor, to mogę znowu pójść do niej i ją ściemniać, że się źle czuję ;) I tak do skutku

Posted

magdabroy napisał(a):
Lekarz pracy nie musi być wcale ginekologiem, niestety :mdleje: Moja koleżanka jak miała spotkanie z lekarzem pracy podczas ciąży, to był to okulista :crazyeye: Ciekawe co okulista wie o ciąży :crazyeye: Kim był "mój" to nie wiem :niewiem:
Nie pozastaje mi nic innego jak szukać kogoś kto da mi chorobowe :oops:

może zjarzał jej glęboko w oczy i już wszystko wiedział
a ja myślałam, ze w Pl to idiotyzmy. Ale jednak mamy w miarę "zdrową" służbę zdrowia. I od prowadzącego ginekolaga nawet prywatnego zwolnienie sie liczy. Nawet jak przyszli do mnie z ZUS na kontrolę a mnie nie było w domu to i tak bylo ok, bo na zwolnieniu nie bylo napisane, ze jestem przykuta do łózka ale że mogę chodzić dla zdrowotności siebie i dziecka wlaśnie. I zus dał spokój.

Posted

To chyba zacznę chodzić do okulisty zamiast do ginekologa ;) Nie będę musiała się rozbierać. Spojrzy mi w oczy i będzie wszystko wiedział :D:D
Dobrze, że już mam weekend :) I może nawet bardzo dłuuuuuuuuugi :evil_lol:

Posted

panbazyl napisał(a):
a jesteś tego pewna? ;)


W tej chwili nie :shake: Czuję, że mnie coś pobolewa :( Rano było ok, a teraz już mam wątpliwości :roll:
No i teraz moje pytanie: do jakiego lekarza powinnam pójść :evil_lol:

Posted

panbazyl napisał(a):
idź do wróżki.


Nie wierzę w takie rzeczy :shake: Kiedyś mi wróżka z tarota wywróżyła, że zajdę w ciążę w wieku 18 lat. Nie sprawdziło się. No chyba, że miała na myśli 18 + 12 :evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...